nie dałam rady-zdradziłam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie dałam rady-zdradziłam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: nie dałam rady-zdradziłam

Witam Was Panie.Jestem dwa lata po ślubie cywilnym,mam z mężem roczne dziecko.Mam 22 lata,dziś już wiem,że moje małżeństwo to był błąd,byłam za młoda,nieświadoma tego na co się decyduję.T.zawsze mi imponował jako facet,na tle kolegów spokojny,stonowany,z ambicjami-moje zupełne przeciwieństwo.Nasze małżeństwo od początku było dalekie od ideału.Sporo problemów udało nam się rozwiązać,ale jednego tego najgorszego-nie.Mój mąż ma jedną słabość-alkohol.Gdy nie byliśmy jeszcze małżeństwem,jakoś nie zwracałam na to uwagi,a nawet jak zwracałam to mówiłam sobie,że po ślubie napewno przestanie-nie przestał-jak większość.Mąż potrafił przepić ostatni grosz,wracać na nastepny dzień-bez informowania mnie o tym,nie odbierał telefonów itp.Początkowo robiłam mu za to karczemne awantury,ale z czasem stwierdziłam,że przecież to mój mąż,ma problem...Wspierałam go,zaproponowałam terapię (był na niej aż raz),prosiłam,groziłam...i nic.Jak mówiłam mu ,że jeżeli się nie ogarnie to zmieniał się na jakiś czas w kochanego ojca i męża.Rozkład całego rodzinnego życia,sexu..Przez ostatnie 3 weekendy znowu mnie oszukiwał,przychodził pijany i jeszcze bezczelnie mówił mi,że nie pił.Czułam się samotna,nie potrzebna,miałam po prostu dość.Poje3chałam na weekend do koleżanki-w skrócie wyszło tak-nie nocowałam u koleżanki,tylko u swojej pierwszej miłości.Rozmawialiśmy,kochaliśmy się-było mi cudownie jak nigdy dotąd.Z tym chłopakiem znam się już od 10 lat,zawsze nas do siebie ciągnęło,ale on z innego miasta,tak wyszło,że nie mogliśmy byc razem.Myślałam,że skoro mam męża,to nic mnie nie ruszy-jak go tylko zobaczyłam,nogi mi się ugieły,serce mało mi nie wyskoczyło.Sprawa teraz wygląda tak-mam męża,który chce wszystko poukładać (po raz kolejny),ale ja juz nie mam w to wiary,nadziei...jest też mężczyzna ,który chce być ze mną,który mnie kocha,którego kocham ja,który proponuje mi mieszkanie u niego,zaplecze finansowe,spokój,bezpieczeństwo...Mąż jest dobrym człowiekiem,z planami i z...nałogiem,R. to człowiek,który niekoniecznie chce kończyć studia,żyć na wysokim poziomie materialnym,ale za to chce mieć rodzinę,kochać i na tym budować swoje szczęście,nie jest też super przystojny.Co ja mam zrobić?Mam dziecko i muszę myśleć przede wszystkim o tym,żeby jej było dobrze.Jak mam to wszystko powiedzieć mężowi,nie wyobrażam sobie rozwodu,podziału majątku,ustalania opieki nad dzieckiem (dodatkowo musiałabym się wyprowadzić z Małą do innego miasta).Czy jeżeli nie mam pracy mam szansę na przyznanie mi opieki nad córką,czy sąd pozwoli mi zamieszkać z nią gdzie indziej?Nie chce mężowi ograniczać kontaktu z Małą.Zawsze powtarzam,że to że nie potrafimy byc małżeństwem,to nie znaczy ,że musimy tez być złymi rodzicami.Nie mam pojęcia jak to wszystko ogarnąć.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Pierw porozmawiam z męzem ze nie chcesz pijanego w domu (terapia ) .Powolutku żyj rozwiedź sie  i wtedy nowy związek jak będzie chciał l być ten kolega z tobą to poczeka smile

3

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Rozmawiałam już nie raz ,nie dwa.Ostatnio też i dziś przyszedł z pracy i czułam alkohol.Super...Nie chcę się spieszyć z drugim związkiem,na spokojnie chcę to jakoś rozwiązać.Tylko jest jeszcze jedna kwestia-ja jestem na utrzymaniu męża,nie mam nawet grosza własnego dochodu.

4

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

A twoja rodzina i co ona na to ?

5

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

A rodzina nie może Ci pomóc? Ja bym na twoim miejscu uciekała póki jeszcze nie jest za późno, bo z każdym kolejnym miesiącem czy rokiem będzie ci ciężej. Alkoholik zawsze nim pozostanie, a Twój mąż z tego co piszesz, wcale nie ma najmniejszego zamiaru nawet powalczyć z nałogiem. Jesteś młoda, masz szanse na nowe, wspaniałe życie, nie marnuj tego....Odwagi!

6

Odp: nie dałam rady-zdradziłam
avva napisał/a:

.Czułam się samotna,nie potrzebna,miałam po prostu dość.Poje3chałam na weekend do koleżanki-w skrócie wyszło tak-nie nocowałam u koleżanki,tylko u swojej pierwszej miłości.Rozmawialiśmy,kochaliśmy się-było mi cudownie jak nigdy dotąd.Z tym chłopakiem znam się już od 10 lat,zawsze nas do siebie ciągnęło,ale on z innego miasta,tak wyszło,że nie mogliśmy byc razem.

Dla mnie to jest szok. Naprawdę jako facetowi niedobrze się robi. Oczywiście są powody, ale żeby zaraz leźć do łóżka z kolesiem i zdradzać, to potworne. Po co za mąż wychodziłaś, dla kasy? Czy ty masz jakieś życiowe zasady? Nie, to niemożliwe. Czemu nie odejdziesz i potem prześpisz się z kolegą, na luzie i bez problemu. Tylko = czułam się samotna - wskoczyłam do łóżka. Pożal się boże. Szok. I tylko szok. Obym takiej nie poznał

7

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Chill-out troche nie za ostro? To, że koleś zarabia nie czyni z niego Pana i Władcy, no przepraszam Cie bardzo. Koles chleje ile wlezie i co to już nie ma znaczenia. Jakby Twoja panna chlała dzień w dzień, przychodziła na bani to byłbyś z nią szczęśliwy? Na pewno nie, starałbyś się jej pomóc, ale jak widzisz tutaj nic nie pomaga. Normalnie ściana! Obydwoje są młodzi, jest jeszcze czas na zmiany. Może taki kubeł zimnej wody jak zagrożenie rozwodem go obudzi a lkoholowego snu.

8

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Chill-out staraj się nie obrażać innych forumowiczów. Masz własne zdanie i to się ceni, ale trochę za ostro napisałeś.

Avva pogadaj z mężem raz a porządnie. Skoro tyle razy rozmawiałaś, on obiecał poprawę i tego nie zrobił to wyłóż kawę na ławę. Albo przestaniesz pić albo rozwód. Musisz być stanowcza i przede wszystkim silna, bo tego teraz naprawdę potrzebujesz. A jeśli jednak chcesz ułożyć sobie życie z tamtym chłopakiem to dobrze to wszystko przemyśl. Niedobrze, ze zdradziłaś męża, ale to jest Twoja sprawa i ja Ciebie oceniać nie będę. Ale nie możesz tak żyć, ze mąż pije a Ty jesteś zdana na jego łaskę. Trzymaj się i powodzenia.

9

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

avva, wydaje mi się, że dobrze byłoby, żebyś spróbowała się uniezależnić od męża.
Dopiero wówczas możesz świadomie dokonywać jakichkolwiek wyborów. Dopóki jesteś od niego zależna-będziesz się zgadzać na jego picie, będziesz szukała spełnienia poza związkiem, zamiast budować-będziesz niszczyć...
Nie bez znaczenia jest fakt, że macie dziecko....myśl o nim, avva. Jesteś matką-powinnaś je chronić-przed pijącym ojcem również.

10

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Avva , przykro mi że masz męża alkoholika . Nie dziwie ci sie że zdradziłaś ,porozmawiaj z mężem i powiedz mu otwacie , ze jak nie przestanie pić to odejdziesz. Alkohol niszczy wszystko ,z biegiem lat twój mąż wypali sobie wódką rozum i uczucia , zostanie z niego namiastaka faceta . Nie pochwalam zdrad , ale twój mąż też jest wobec ciebie niewierny , pijąc zadowala swoje pragnienie i nie myśli o tobie ani o dziecku . Sprubój z nim poważnie porozmawiać , a jak to nie pomoże odejdź póki masz do kogo i póki masz jeszcze marzenia.

11 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2009-12-26 21:07:17)

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Avva może mnie tu zbamuja , ale obsolutnie nie przylaczą sie do opinii poprzedniczek, zdrada, prowadzenie podwójnego zycia jest czyms obrzydliwym i nie ma na nią tłumaczenia. Są okoliczności do odejscia od meża ale na Boga nie do kochanka i zdrady!!Nie do podwójnego życia!! Po prostu jak na razie trzymasz dwie sroczki za ogon i tym rekompensujesz sobie braki w małżeństwie, to egoistyczna postawa kobiety niedojrzałej do związku,zupełnie nieodpowiedzialnej, nie umiejacej naprawdę kochac.Gdybys kochała męża to byś od niego odeszła tym własnie motywując go do podjecia leczenia, nie, ty wolałas zdradzać i jeszcze ich porównujesz , który bardziej przystojny, czy wykształcony....masakra.
Zastanawiasz sie czy tkwić z wygody z mężem, który pije, ale daje ci pieniadze i Cie utrzymuje, czy też odejsć z kochasiem, który równiez ma Ciebie utrzymywac!! Totalne dno.
Proponuję powiedzieć mężowi o wszystkim, o tym ,że go zdradzasz, dlaczego za rozpad tego związku tylko on ma odpowiadać?  Każdy Sad  wypadku zdrady uzna Twoją wine , nie jego !!
Porozmawiaj i powiedz prawde , niech widzi jaka ma żone, niech ma wybór, rozmowa tylko o terapii i jego winie  bedzie zwyczajnie nieuczciwa , gdyz dalej bedziesz szukała pocieszenia u kolejnych kochasiów. Teraz ty daj mężowi wybór czy warto byc z kims takim jak Ty., może szybko rozwiąże Twój problem, wystapi o rozwód dając Tobie przysłowiowego kopa za drzwi.
Skoro żle ci z meżem odejdz, wystap o alimenty na siebie i na dziecko i zyj z kochasiem.Zdrada nie jest rozwiązaniem problemów malżeńskich to zwykłe pójście na łatwiznę.
Dawno powinnas odejsć od pijacego meża, jednak ty zamiast uniezaleznić sie finansowo, chronic dziecko przed pijakiem,wolałaś zdradzic i prowadzić drugie zycie.Dalczego martwisz się o ograniczenie kontaktów dziecka z ojcem? Skoro mąż  jest alkoholokiem powinny one ulec ograniczeniu!!
Możesz też odejsć od męża lub zwyczajnie wywalić go z domu, to go powinno zmotywować do leczenia, masz prawo do alimentów na siebie i dziecko a o ile nie pijesz, nie porzucasz dziecka Sąd zawsze powierzy opieke matce.
Mysle, że podjełas decyzje, ale sie boisz zmian,wyjazdu do innego miasta,a tym postem zwyczajnie usprawiedliwiasz zdradę i cheć odejscia do kochanka.
Tak naprawdę, nie znasz tego do kogo planujesz odejsć, co inego namietny seks, obietnice, a co innego codzienne zycie do tego z malutkim dzieckiem, jeden wekend nie powinien decydować o Twom życiu gdyż rzeczywistosć z tym człowiekiem może sie okazać zupelnie inna.
Przemysl co chcesz robić, ale bardzo rozsądnie podejdz do obietnic tamtego meżczyzny, gdyż teraz jestes nim zwyczajnie zauroczona i pielęgnujesz wyobrażenie o nim, rzeczywistość może cie bardzo rozczarowac, moim zdaniem znasz go długo ale niezbyt dobrze.

12

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Może też podpadne tym co napiszę. Ale za głupotę się płaci. Ożeniłaś się z nim z powodu ciąży? Wspólżyłaś z nim nie zabezpieczając się czy to była wpadka nieważne coś przegapiłaś, a przez to pobrałaś się z alkoholikiem, masz małe dziecko, a sama jeszcze nie wiesz co to znaczy być dorosłym. Nie zdawałaś sobie sprawy z tego że jest alkoholikiem? Myślałaś że po ślubie się zmieni,dlaczego miałby to robić, nie da się zakończyć nałogu z powodu małżeństwa.
W dużej mierze zgadzam się z Mają_84.

13

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Dziewczyny co do zdrady to macie rację , nie powinno się w ten sposób postępować , ale nie macie racji co do picia . Mój mąż pochodził z pijackiej rodziny , sam pił , nigdy mi nie przyżekał  że przestanie , a jednak po ślubie zmienił się nie do poznania , nie pije nie pali , żadnych nałogów prócz pracy .Nigdy nie myślałam że mąz przestanie pić , a jednak sam się naprawił bez mojej czy innych namowy .
Czasem ktoś nie potrafi rozmawiać , czasem nie potrafi wyrazić swoich uczuć , bo wydaje mu się że i tak nikt tego nie usłyszy , więc popełnia błąd za błedem , ale przychodzi czas że zaczyna sobie zdawać z tego sprawę i żałuje swoich decyzji nie przemyślanych . Nie krytykujmy kogoś , dla kogo życie samo napisało scenariusz , nikt nie jest idealny .

14

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Bo ja wiem, czy sam się naprawił. Samo nic się nie dzieje

15

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Hmm.. wiem jedno. Jeśli Twój mąż się nie będzie leczył to nie dobrze, jeśli Wasze dziecko będzie się w takim domu wychowywało. Alkohol, kłótnie, brak szacunku, stres i takie tam. Tyle, że skoro go zdradziłaś to nie wiem czy jest teraz co ratować.

Nie rozumiem myślenia, że po ślubie się zmieni. Papier daje jeszcze większą swobodę, działa to wręcz odwrotnie. Jest Ci źle, dlatego powinnaś działać, coś z tym robić, wcześniej. Mąż przyzwyczaił się, że to tolerujesz (nie mylić z akceptujesz) i awantury po nim spływają... A noc spędzona z innym... Szkoda gadać, znaczy nie popieram. I jestem za rozwiązywaniem problemów, nie za dodawaniem sobie kolejnych.

16

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

ja dołączam się do osób które są zdania że problem alkoholowy Twojego męża nie tłumaczy Cię ze zdrady.
Mogłaś postarać sie rozwiazać w jakis sposób ten problem a nie iśc na łatwizne.... i zdradzić. Nie od dziś wiadomo że życie to nie bajka a problemy się rozwiazuje a nie zostawia z nadzieją że wszystko samo się ułoży.

Moim zdaniem Twoje wytłumaczenie to żadne usprawiedliwienie.

17

Odp: nie dałam rady-zdradziłam
chill-out napisał/a:

Bo ja wiem, czy sam się naprawił. Samo nic się nie dzieje

Twoim zdaniem coś na niego podziałało , że się poprawił ? Może ja hehehe?!
Czasem samo coś  się  dzieje , a my nie wiemy czemu , ale trzeba to docenić .

18

Odp: nie dałam rady-zdradziłam
Roxana napisał/a:
chill-out napisał/a:

Bo ja wiem, czy sam się naprawił. Samo nic się nie dzieje

Twoim zdaniem coś na niego podziałało , że się poprawił ? Może ja hehehe?!
Czasem samo coś  się  dzieje , a my nie wiemy czemu , ale trzeba to docenić .

Właśnie - Ty. Jakby mu na Tobie nie zależało i by Cię nie kochał to by miał wszystko serdecznie w poważaniu...
Nic się samo nie dzieje, zawsze jest jakiś bodziec, choćby słabo zauważalny.

19

Odp: nie dałam rady-zdradziłam

Uważam, że masz szanse na odbudowanie swojego życia. Ludzie popełniają błędy, ale można je jakoś zawsze naprawić. Ja pierwsze kroki skierowałabym do prawnika, on poradzi ci co masz zrobić. Zanim nie dostałabym rozwodu, na twoim miejscu nie ujawniałabym obecności w twoim zyciu nowgo mężczyzny. Dlaczego?? Bo ty zmęczona alkoholizmem męża, wieczną walką znalazłaś poczucie bezpieczenstwa w ramionach innego człowieka`- bardzo dobrze:) Ale rodzina męża, mąż, sędzia i ktoś tam jeszcze może uznać Ciebie za tą złą. bo on taki biedny, chory alkoholik, a ty go dla innego zostawiasz. Dlatego nie ujawniałabym jego obecności. Rozwód z powodu jego alkoholizmu, masz prawo nie żyć w patologii. A mąż jak się chce zmieniać, to niech sie zmienia, ale nie dla Ciebie, dla dziecka Waszego. Jesli masz tego faceta, to zolstawiaj męża i bądź szczęśliwa:) dziecko tez wtedy bedzie

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie dałam rady-zdradziłam

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024