Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Witam,
Zakładam nowy temat z dwóch powodów. Po pierwsze chciałabym podzielić się swoimi przeżyciami po rozstaniu, a po drugie dowiedzieć się co sądzicie na temat mojej nowej znajomości z mężczyzną. We wcześniejszych postach pisałam mniej więcej o historii mojego burzliwego związku i etapach jakie przechodziłam po rozstaniu. Mam nadzieję, że osoby, które są własnie w tym tragicznym momencie swojego życia znajdą jakieś pocieszenie. Otóż właśnie minęło 9 miesięcy odkąd jestem sama. Początek to był istny koszmar, odnosiłam wrażenie, że nagle znalazłam się w innym obcym świecie. Nie chciało mi się żyć, straty psychiczne, fizyczne i moralne były ogromne. Największa żałoba minęła po miesiącu. Oczywiście skończyło się na wizycie u psychologa i psychiatry, ponieważ chciałam jak najszybciej się z tym uporać. Wzięłam się w garść, zajęłam sobą, zaczęłam od nowa nabierać sił i tak po 4 miesiącach czułam się oswobodzona z tęsknoty, żalu i smutku. Wiadomo, czasami zdarzały się chwile załamania, ale miałam swoje plany na wakacje i jakoś to mnie trzymało. Wyjechałam we wrześniu na festiwal studencki zagranicę, poznałam mnóstwo nowych wspaniałych ludzi, wtedy poczułam naprawdę, że zrzuciłam to brzemię, które tak bardzo mi ciążyło. Nabrałam pewności siebie i z tego co mówią mi wszyscy wyglądam o wiele lepiej bez tych wszystkich trosk płynących z nieszczęśliwej miłości. Absolutnie nie szukałam żadnej zapchaj dziury, spotykałam się z facetami, ale traktowałam to tylko jako możliwość spędzenia miło czasu z kimś nowo poznanym. Na tym wyjeździe był mężczyzna, który od razu wpadł mi w oko. Dla mnie oznaczało to fakt, że zaczynam zwracać uwagę na innych. Oczywiście nic z tym nie robiłam, ale po kilku rozmowach delikatnie się zauroczyłam. Strasznie mi było z tym przyjemnie, ponieważ mój ex przez chwilę przestał dla mnie istnieć. Zniknęły złe wspomnienia i wszelkie urazy. Wróciliśmy do Polski i jeszcze kilka razy spotykalismy się w swoim gronie, a potem każdy wrócił do swoich zajęć. Ja zapisałam się na kursy i zaczęłam szukać pracy. Po tygodniu siedzenia na mieszkaniu i wysyłaniu CV dopadł mnie dół. Zaczęłam obawiać się, że to nawrót depresji. Wróciły wspomnienia o moim ex, tym bardziej, że znajomy na fb dodał zdjęcia z nim. Zwierzyłam się mojej przyjaciółce, która mieszka we Francji, że chyba nadal coś do niego czuję itd. Tego samego dnia wyszłam na piwo, a po powrocie wieczorem jak zwykle włączyłam muzykę, pościeliłam łóżko i miałam kłaść się spać, ale... dostałam wiadomość na fb. Pomyślałam: "a to pewnie Monika". Wiecie jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam, że to ten znajomy który mi się cholernie podobał. Bez żadnych ceregieli zaprosił mnie na piwo. Wczoraj się widzieliśmy i jestem nim zachwycona. Oczywiście niczego nie oczekuję, nie inicjuję, po prostu życie jakoś samo zaczęło mi się układać. Teraz pytanie do Was: Jak myślicie, czy on jest mną zainteresowany?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Nie wiem.
Ale zauważyłam że DEPRESJA to bardzo popularna choroba w gimbazie.
Spróbujcie zastępować DEPRESJA jakimś innym słowem,  np. KOCYK.

3

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

''nie pisałam o całej historii mojej choroby, bo nie o to mi chodziło, poza tym z "Kocykiem" mam do czynienia od kilku lat (uwierz lub nie, ale potrafię odróżnić chandrę od depresji) i nie jest to kwestia tego, że rozpadł mi się związek, więc nie bądź anonimową ignorantką i nie wyciągaj pochopnych wniosków po jednym krótkim wpisie tym bardziej, że nic o mnie nie wiesz, pozdrawiam.

4

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania
umartwiona napisał/a:

Jak myślicie, czy on jest mną zainteresowany?


No co Ty ...Toba ? Ty masz juz cierpiec do konca swojego zywota smile


A tak powaznie, to na pewno jest zainteresowany, skoro pisze i chce sie z Toba umowic.
Tylko nie wiem, czym jest zainteresowany.Czy tez sie Toba zauroczyl, czy chce czegos innego ?
Idz na to piwo i obserwuj, jakie sa jego intencje, nim sie zaangazujesz mocniej.

5

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Widziałem już takie zauroczenia. Dziewczyny były wykorzystywane i porzucane po miesiącu. Nie można mówić że ktoś się podoba jak się nie zna tej osoby. Poznanie kogoś trwa kilka miesięcy. Nigdy nie proponowałem obcej dziewczynie pójście na piwo. Takie rzeczy to chłopakowi się proponuje a nie dziewczynie, jeżeli to jest poważne zainteresowanie.

6

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Ja też widziałam takie zauroczenia, kiedy facet rzucał dziewczynę po miesiącu, nie o to pytałam. Poza tym nie rozumiem stwierdzenia, że nie może mi się podobać ktoś kogo prawie w ogóle nie znam...(?)! Poznawać może kogoś przez wiele lat i sama się o tym przekonała- wieloletnia znajomośc i przyjaźń nie dają wcale gwarancji.
Zaprosił mnie na piwo bo po pierwsze nie jestem mu zupełnie obca, nie zaproponował mi tego na ulicy, a poza tym bardzo lubię siedzieć przy piwie w fajnej knajpie i rozmawiać. Nie napisałam też, że mam zamiar cierpieć do końca życia, wręcz przeciwnie, napisałam, iż wzięłam się w garść. Nigdy się szybko nie angażuję, niczego sobie nie wyobrażam nie planuję, po prostu się cieszę z tej znajomości. Tym bardziej, że zapomniałam dzięki temu o swoim byłym.

7

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Wiem, że post zabrzmiał jakby pisała to małolata bez doświadczenia życiowego, ale tak nie jest smile. po prostu napisałam to pod wpływem chwili, bo cieszę się jak dziecko.

8

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Poza tym nie rozumiem stwierdzenia, że nie może mi się podobać ktoś kogo prawie w ogóle nie znam...(?)! Poznawać może kogoś przez wiele lat i sama się o tym przekonała- wieloletnia znajomość i przyjaźń nie dają wcale gwarancji.

Zastanów się nad tym co napisałaś, jakby to napisał ktoś inny. Pierwsze zdanie świadczy o zauroczeniu, bo spodobał nam się jeden gest, kilkuminutowe zachowanie. Drugie zdanie też jest nierozsądne. Uważasz że czas nie pomaga w tym żeby kogoś lepiej poznać, czyli czy znasz kogoś pięć minut czy pięć miesięcy, nie robi różnicy. Tym samym wystarczy ci znać kogoś pięć minut. To znowu jest zauroczenie. Będziesz w ten sposób miała wiele krótkich znajomości. Może nawet się tym załamiesz.

Ludzi poznaje się po dłuższym czasie. Dopiero wtedy można zadecydować jaka to jest osoba i na kogo się nadaje, czy na kolegę do pogadania, na przyjaciela czy do związku. O metodach poznawania i sprawdzania jaki kto ma charakter już pisałem dużo. Jak już sobie porozmawiacie na różne tematy przez kilka tygodni i widać że jest nieźle, to trzeba partnera poddawać próbom i testom, sprawdzać czy jest to osoba skłonna do poświęceń, czy się nie poddaje w różnych trudnych sytuacjach, nawet celowo stworzonych sztucznie. Na to trzeba przeznaczyć kilka miesięcy.

9

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania
MrSpock napisał/a:

Poza tym nie rozumiem stwierdzenia, że nie może mi się podobać ktoś kogo prawie w ogóle nie znam...(?)! Poznawać może kogoś przez wiele lat i sama się o tym przekonała- wieloletnia znajomość i przyjaźń nie dają wcale gwarancji.

Zastanów się nad tym co napisałaś, jakby to napisał ktoś inny. Pierwsze zdanie świadczy o zauroczeniu, bo spodobał nam się jeden gest, kilkuminutowe zachowanie. Drugie zdanie też jest nierozsądne. Uważasz że czas nie pomaga w tym żeby kogoś lepiej poznać, czyli czy znasz kogoś pięć minut czy pięć miesięcy, nie robi różnicy. Tym samym wystarczy ci znać kogoś pięć minut. To znowu jest zauroczenie. Będziesz w ten sposób miała wiele krótkich znajomości. Może nawet się tym załamiesz.

Ludzi poznaje się po dłuższym czasie. Dopiero wtedy można zadecydować jaka to jest osoba i na kogo się nadaje, czy na kolegę do pogadania, na przyjaciela czy do związku. O metodach poznawania i sprawdzania jaki kto ma charakter już pisałem dużo. Jak już sobie porozmawiacie na różne tematy przez kilka tygodni i widać że jest nieźle, to trzeba partnera poddawać próbom i testom, sprawdzać czy jest to osoba skłonna do poświęceń, czy się nie poddaje w różnych trudnych sytuacjach, nawet celowo stworzonych sztucznie. Na to trzeba przeznaczyć kilka miesięcy.

Gdzie Ty tutaj widzisz jakiekolwiek sprzeczności? Może inaczej rozumiemy pojęcia "podobać się", a być kimś "zauroczonym" to zupełnie dwie różne kwestie. Podobać się może czyjaś powierzchowność i nie ważne ile tę osobę znasz, ale to nie niesie za sobą żadnych konsekwencji, ponieważ codziennie na ulicy spotykasz wiele kobiet, które Ci się podobają, ale mówiąc "zauroczyłem/am się kimś" oznacza, że doceniasz nie tylko jego wygląd, ale przede wszystkim intelekt, wrażliwośc, zbieżnośc zainteresowań itd. Jednak aby to dostrzec trzeba jednak z tym kimś spędzić trochę czasu. Z zauroczenia nie musi nic wynikac, nie jest to żadne głębokie uczucie. Wiem, że wypaliłam z tym pytaniem czy on jest mną zainteresowany jak nastolatka, ale  tak nie jest, ponieważ mam już za sobą jakieś doświadczenie zyciowe i wydaje mi się, że potrafię nie tylko intuicją ale i rozumem okiełznać ludzi, co nie przeszkadza w emocjonalnych uniesieniach smile. Napisałam ten post tak jak wspomniałam pod wpływem emocji, ponieważ podbudowało mnie to, że cholernie przystojny, a zarazem skromny, inteligentny i wrażliwy mężczyzna zwrócił na mnie uwagę. Nie zgadzam się z Tobą w kwestii "wypróbowywania" ludzi, ponieważ mam do każdego szacunek i nie chciałabym prowadzić żadnych gier. Czas to też pojęcie względne, jeżeli chodzi o poznawanie np. moi rodzice znali się bardzo krótko i szybko wzięli ślub, a są razem 30 lat. Ja natomiast zaczęłam od 10 letniej przyjaźni, która przerodziła się w uczucie i niestety finał był taki, że moje życie runęło w gruzach. Byłam załamana, ale teraz traktuję to jako bardzo cenne doświadczenie życiowe i absolutnie stwarzanie sztucznych sytuacji nie wchodzi w grę.

10

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Wspominałaś Umartwiona swojemu nowemu facetowi o wizytach u psychologa, psychiatry, o twojej depresji?

11

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

nie jest moim nowym facetem, nie jest w ogóle moim facetem, ale jeśli o to pytasz to tak, przecież się tego nie wstydzę, że miałam problemy ze zdrowiem psychicznym

12

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania
umartwiona napisał/a:

Ja natomiast zaczęłam od 10 letniej przyjaźni, która przerodziła się w uczucie i niestety finał był taki, że moje życie runęło w gruzach. Byłam załamana, ale teraz traktuję to jako bardzo cenne doświadczenie życiowe i absolutnie stwarzanie sztucznych sytuacji nie wchodzi w grę.

Oczom nie wierze że mogłaś coś takiego napisać. Najwyraźniej to nie była przyjaźń tylko coś bardzo płytkiego. Możesz mieć problemy z rozpoznawaniem uczuć i tworzeniem trwałych więzi uczuciowych. Niektóre typy osobowości mają taką cechę. Może być ciężko to zmienić.

13

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania
MrSpock napisał/a:
umartwiona napisał/a:

Ja natomiast zaczęłam od 10 letniej przyjaźni, która przerodziła się w uczucie i niestety finał był taki, że moje życie runęło w gruzach. Byłam załamana, ale teraz traktuję to jako bardzo cenne doświadczenie życiowe i absolutnie stwarzanie sztucznych sytuacji nie wchodzi w grę.

Oczom nie wierze że mogłaś coś takiego napisać. Najwyraźniej to nie była przyjaźń tylko coś bardzo płytkiego. Możesz mieć problemy z rozpoznawaniem uczuć i tworzeniem trwałych więzi uczuciowych. Niektóre typy osobowości mają taką cechę. Może być ciężko to zmienić.

Powiem Ci tak, masz w pewnym stopniu rację, nawet psycholog mi to powiedział, że wybierałam nieodpowiednie typy mężczyzn, a spowodowane to było niską samooceną itd. Przez to także trzymałam się ich kurczowo mimo tego, że mnie ranili. Wiele się zmieniło w moim podejściu do życia (chociaż nadal nie jest tak jakbym chciała żeby było) i przede wszystkim nie czuję potrzeby bycia z kimś, po prostu jeśli komuś będzie zależało to znajdzie drogę do mojego serca. Z drugiej strony rozstania to naturalna kolej rzeczy, prawie każdy rozstał się z kimś przynajmniej raz.

14

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Mr Spock niby piszesz madrze ale  czasem jak cos walniesz to rece z hukiem opadaja. Dlaczego niby chlopak nie powinien zapraszac dziewczyny na piwo? Sam twierdzisz ze na poczatku powinno byc kolezenstwo wiec jaka ujma jest zaproponowac kolezance wyjscie do pubu? Powinien ja zaprosic do filharmonii albo na nabozenstwo majowe? Kolejna sprawa ..Twoja wizja poznawania sie wzajemnego z partnerem jest conajmniej dziwna jesli nie dziwaczna. Ok ja tez uwazam ze  szafowanie wielkimi slowami jak kocham i milosc oraz  finalizowanie jednej z pierwszych randek w lozku jest niewskazane bo nalezy sie dobrze poznac by moc swiadomie powiedziec "to ten/ to ta" ale poddawanie drugiej osoby jakims sztucznym, celowo prowokowanym probom i testom jest dla mnie chore. Testowac to mozesz auto przed zakupem, od tego jest jazda probna. Tu robisz to faktycznie na chlodno i kalkulujesz bo placisz i oczekujesz produktu ktory spelni Twe oczekiwania. Jesli natomiast tak samo podchodzisz do drugiego czlowieka to nie ma tu mowy o zadnych uczuciach czy wiezi tylko po raz kolejny jest to transakcja w ktorej chcesz poniesc jak najmniejsze ewentualne ryzyko. Nikt nie mowi oczywiscie zeby isc na zywiol ale czlowieka powinno sie poznawac w naturalny sposob z biegiem spontanicznych sytuacji i  wydarzen a nie tworzyc jakies procedury postepowan co i kiedy wypada. Twoje porady sa odrealnione jak dla mnie niestety chociaz niby kombinujesz w dobra strone.

15

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Wedlug mnie powinnas podejsc do tego z dystansem.Za bardzo sie ekscytujesz tym,ze zaprosil.Cie na piwo, moze jest po prostu towarzyski.  To nie znaczy nic. Jak zobaczy,ze Ty tak sie fym.ekscytujesz to podasz mu sie na tacy. Spokojnie.

16

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Jest bardzo towarzyski, dlatego wzięłam pod uwagę taką opcję, a to, że się tym tak "podjarałam" nie oznacza, że okazuję to na zewnątrz i nie zamierzam nic w tym kierunku robić poza zwyczajną koleżeńską rozmową. Wiem jak mam się zachować, tzn. będę zachowywać się tak jak zawsze bo nie leży to w mojej naturze, aby się komukolwiek narzucać.

17

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Sama dla siebie nie powinnas sie tak jarac, tylko podejsc do tego z dystansem, po to zeby nie przezyc rozczarowania i w razie czego spokojnie podejsc do dalszej relacji

18

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Umartwiona ,spokojnie ,na pewno mu się spodobałaś ,skoro wyszedł z inicjatywą . Ktoś tam pisał ,że dziewczyny nie zaprasza się na piwo ...większej głupoty w życiu chyba nie słyszałem.
Radzę po prostu do wszystkiego spokojnie podchodzić ,tonować emocje ,ale też nie zamykać się całkowicie przed osobą ,która nam się podoba ze względu na strach
przed porzuceniem. Wykorzystaj dotychczasowe doświadczenie życiowe ,ale i ciesz się życiem i uczuciem ,które Cie spotyka.
Powodzenia smile

19

Odp: Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania
Infamous napisał/a:

Umartwiona ,spokojnie ,na pewno mu się spodobałaś ,skoro wyszedł z inicjatywą . Ktoś tam pisał ,że dziewczyny nie zaprasza się na piwo ...większej głupoty w życiu chyba nie słyszałem.
Radzę po prostu do wszystkiego spokojnie podchodzić ,tonować emocje ,ale też nie zamykać się całkowicie przed osobą ,która nam się podoba ze względu na strach
przed porzuceniem. Wykorzystaj dotychczasowe doświadczenie życiowe ,ale i ciesz się życiem i uczuciem ,które Cie spotyka.
Powodzenia smile

Własnie tak zrobiłam i póki co jest cudownie smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie po kilku miesiącach od rozstania

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024