Witajcie,
Od jakiegoś czasu zacząłem się zastanawiać, jak kobiety postrzegają faceta, który w moim wieku (31 lat) nie ma jeszcze własnego mieszkania/domu i nadal mieszka z rodziną/rodzicami ?
Zacząłem szukać odpowiedzi wśród znajomych, ale nic konkretnego się nie dowiedziałem, poza tym, że każda osoba to de facto trochę inny przypadek - rodzice mają dom i facet zajmuje "swoją" część (kilka przypadków, w jednym z nich do tej części wprowadziła się aktualna dziewczyna), mieszkanie wynajęte (po zaręczynach, ale wcześniej chodzili ze sobą wiele lat), mieszkanie kupione (w moim otoczeniu jeden przypadek, ale mieszkanie kupiła jako prezent ślubny matka dziewczyny). Pozostali samotni faceci w moim wieku nadal mieszkają z rodzicami, ale żaden jak dotąd z nikim nigdy nie chodził, więc sytuacja jak u mnie.
No i teraz się zastanawiam - czy od poznawanych kobiet dostanę na starcie łatkę maminsynka (bo ile to lat można
) lub niezaradnego życiowo (faceta nie stać na mieszkanie, ale jak to ?
) ?
Zaznaczę, że na kupno mieszkania faktycznie mnie nie stać - nie mam odłożonych 300-500 tysięcy, co najwyżej mogę próbować dostać kredyt i dofinansowanie, np. w programie MdM.
Odnosząc się do podobnego wątku dotyczącego prawa jazdy i samochodu dodam, że auta również nie posiadam (zaprzedałem bo nie jeździłem) ![]()
Zapraszam wszystkich do wspólnej dyskusji !