Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Emilia (2009-12-29 00:18:19)

Temat: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Witajcie,
Od pewnego czasu dreczy mnie pewien problem i nie wiem juz co zrobic. Mam z moim facetem jeden jedyny problem, ale boje sie, ze przez niego nasz zwiazek sie rozpadnie. Chodzi o jego zycie zawodowe, a wlasciwie jego brak. Poznajac Go wiedzialam, ze pisze artykuly, ze wiaze swoja przyszlosc z tym i to jego pasja. Ucieszylam sie, bo w koncu malo osob ma satysfakcje ze swojej pracy, a skoro ma z tego kase (jak myslalam) to tym lepiej. Kiedy sie poznawalismy byl on w trakcie przeprowadzki i remontu, zawieszajac w tym czasie pisanie na jakies 3-4 miesiace (powiedzial mi ze sporo wczesniej pisal i uzbieral kase, a i rodzina mu pomaga). Pozniej byl okres, kiedy nie mogl pisac, bo przeciez nie byl w temacie i musial uzupelnic wiedze. ok, tylko ze poznalismy sie w sierpniu, a on od tego czasu napisal 1poradnik+1recenzje (co daje jakies max.500zl). Dodatkowo dowiedzialam sie, ze ma sporo kasy do oddania, a w tym momencie utrzymuje go rodzina.
Pytam wiec, dlaczego nie zajmiesz sie czyms innym? Wiem, ze jego marzeniem jest pracowac w tej firmie (poki co pisze na umowe zlecenie), ale raz:poki co nie ma tam przyjec na eteat, a dwa:przynajmniej przez rok musialby naprawde ostro wziac sie za pisanie, zeby miec jakies szanse (a teraz juz drugi tydzien nic nie dostal). Rozumiem jego marzenia, ale w tak trudnej sytuacji powinien chyba je odlozyc i wziac sie za jakakolwiek robote, byleby oddac dlugi i w koncu zaczac sie samemu utrzymywac? Ma 27lat i nigdy nie pracowal (oprocz tego pisania), wiem ze mial problemy ze soba, ale kto ich nie ma... Ja mam 22 lata i studiuje i utrzymuje sie sama. Mamy w tej kwestii zupelnie inne poglady. Nie potrafie zrozumiec jego stanowiska, nie potrafie dac mu czasu na rozwiniecie sie w tej firmie (bo caly czas widze, ze albo nie ma zlecen, albo sa za marna kase, a wymagajace kupe pracy, a przeciez ile mozna zyc na koszt rodziny?).
Rozum podpowiada mi, zebym odeszla, ale jest to jedyna rzecz jaka mi w nim nie odpowiada. Poza tym zgadamy sie ze soba praktycznie we wszystkim, jest naprawde kochany i nigdy nie spotkalam kogos takiego, dlatego mam watpliwosci. Prosze o opinie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Miłość to jedno a życie to drugie.Z miłości nie ma pieniedzy, więc jak miałby utrzymać rodzinę? nie wiem no, mnie gdzieś coś takiego kompletnie nie pasuje. Facet powinien zrobić wszystko jeśli chce być z kobietą żeby były pieniądze na życie, opłaty itp. Wiadomo czasem może coś nie wychodzić, ale jeśli praca która daje mu satysfakcje nie daje pieniędzy to też niedobrze. przecież mógłby się zając czymś innym, a pisanie raz na jakiś czas traktować jako pasję...

3

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Takie samo jest moje zdanie. Martwie sie, ze kiedys utrzymanie rodziny bedzie tylko na mojej glowie, ale juz nie wiem jak z nim rozmawiac. On mowi, ze wie, ze chcac byc ze mna musi zarabiac, ale dalej chce, zebym czekala niewiadomo ile, az go przyjma na etat do tej firmy. Tylko ja nie potrafie, nie zgadzam sie z tym podejsciem, nie rozumiem jak mozna obarczac innych naszym utrzymaniem....

4

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Moze ktos jeszcze sie wypowie?

5 Ostatnio edytowany przez Viktoria (2009-12-22 11:14:47)

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Ja powiem tak: Nie zerwałabym z ukochaną osobą tylko z takiego powodu. Być może Twój mężczyzna tkwi w jakichś potwornych kompleksach i uważa, że nie nadaje się do żadnej innej pracy jak ta. Może boi się, że podejmując inną pracę utraci bezpowrotnie pisanie, a jest to jego pasją i nie wyobraża sobie zrezygnować z tego na rzecz innego zajęcia, w którym nie ma doświadczenia. W jakimś sensie go rozumiem. Poza tym jeśli nie planujecie na razie slubu, nie rozmawiacie o wspólnej przyszłości to być może on nie ma wystarczającej mobilizacji do szukania innej pracy. Ja znam takich osób jak Twój partner kilka, mają nawet po 30 lat i żyją na garnuszku rodziców. A dlaczego? Bo nie mają własnej rodziny i nie czują się za nikogo odpowiedzialni. Może daj mu do zrozumienia, że jeżeli mysli poważnie o życiu z Tobą, o zakładaniu rodziny to oczekujesz od niego, że się usamodzielni. Powiedz mu o swoich oczekiwaniach i daj do zrozumienia, że jeżeli nic się nie zmieni w tej kwestii to odejdziesz bo nie takiego męża oczekujesz. Ja nie widzę innych sposobów oprócz rozmowy, nawet jeśli na kilku sie nie skończy. Walcz dopóki starczy Ci cierpliwości...

6 Ostatnio edytowany przez noelle (2010-07-19 17:09:31)

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy
onaaaa napisał/a:

Moze ktos jeszcze sie wypowie?

Jaaaaa big_smile ok, już jestem poważna.

Wiesz, poniekąd rozumiem Twojego faceta.
Tak, ma 27 lat, nie zarabia i utrzymują go rodzice.
Ale. Myślę, że znalazł rzecz, która go fascynuje, nakręca. Niewielu ludzi tak ma i ma odwagę wdrożyć to w życie. Wydaje mi się, że on chce zaryzykować i postawić na swoje marzenia. Przemęczy się na zleceniu i marnych zarobkach aby później coś z tego mieć. Nawet jak ma czekać rok to co to jest wobec całego życia.. Bo koniec końców kiedy ma się zrealizować, po 50? Może zabrzmiało to lekko egoistycznie ale jak jemu będzie źle ze sobą to Tobie również będzie z nim źle. Ostatnio ktoś mi powiedział, że kobieta jest dla mężczyzny motywacją. Jeśli go słucha i wspiera to on wszystko robi dla niej, po to żeby ona czuła się usatysfakcjonowana, żeby jej było dobrze. To go nakręca.
Może są jeszcze inne okoliczności, które zmieniają postać rzeczy ale to co przeczytałam to nie tragedia. Ja bym go nie rzuciła jeśli faktycznie jest to coś smile

Proszę o nieużywanie kolorów innych niż automatyczny w wypowiedziach.

7

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

ja swego czasu też narzekałam że mój chłopak nie pracuje, że na nic nie możemy sobie pozwolic bo za moją pensje na nic nam nie wystarczało. Wydawało mi się że on tego nie rozumie, jemu było łatwo bo rodzice mu dawali. i wiesz co nagle wszystko się zmieniło, zaczął pracę i zarabia 2 razy więcej niż ja, co prawda rzadko się przez to widujemy ale coś za coś. oczywiście pomaga mi jak tylko trzeba. wczesniej też narzekałam na niego że jakim będzie mężem skoro nie pracuje, a teraz okazuje się, że pracuje i jest pełen poświęcenia dla pracy.

8

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Ja tez rozumiem Jego chec pracy w czyms, co go satysfakcjonuje, sama tez do tego daze. Czuje, ze powinnam byc dla Niego wsparciem i mam ogromny zal do siebie, ze po prostu nie potrafie. Moze wynika to tez z tego, ze zawsze trafiali mi sie faceci, ktorzy mieli problemy z zyciem zawodowym. Nam sie nigdy nie przelewalo i sama zaczelam dorabiac majac 15 lat, zeby cos pomoc mamie, dlatego ciezko zrozumiec mi takie zachowanie... Nie chce odchodzic, bo oprocz tego jest po prostu wspanialy. Problem nie lezy tylko w nim, ale i we mnie. Mam moze za duze oczekiwania i za malo wyrozumialosci... Sa momenty kiedy mowie sobie, ze dam mu szanse i bede wspierac, ale kiedy dowiaduje sie, ze np. od 2 tyg. nie ma co pisac i wiem, ze nawet jesli cos dostanie to wynagrodzenie bedzie tak strasznie male to znowu nachodzi mnie zlosc na niego, ze decyduje sie na cos takiego. Juz sama nie wiem. Co zrobic, zeby nie myslec o tym caly czas?

9

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Dopiero dziś przeczytałam, co napisałaś. Od 11 lat żyję w związku małżeńskim z takim facetem. Był pierwszą osobą, którą pokochałam na zabój. Tak jak Twój pisze artykuły do gazet i książki. Ma wiele pasji, imponującą wiedzę, marne pieniądze, dużo pracy. Jestem od 5 lat w depresji, żałuję, że nie wyszłam za mąż za kogokolwiek innego. Dalej go kocham i co z tego: mamy dziecko na które tylko ja muszę zapracować, dziś na przykład na leki. Od lat słyszę, że on niedługo zarobi straszną forsę, dołoży do remontu łazienki, a teraz, czyli 11 lat nawet gaci nie ma sobie za co kupić. Moje życie to koszmar, nie pije, nie bije, a ja jestem w rozpaczy. Wychodząc za niego nie miałam pojęcia, że tacy faceci istnieją. On wtedy zmieniał pracę, pracował w nowej firmie po 14 godzin dziennie, żeby tylko go przyjęli, zarabiał 400 zł, płakał, że spotkałam go w najgorszym finansowym dołku w jego życiu, że nie tego chce dla mnie, i tak od 11 lat zarabia z 600 zł miesięcznie. Ciągle ma długi, jakieś tajemnicze karty debetowe, tu wpłaca tam wypłaca, co zarobi musi oddać.  Po kuroniówkę nie pójdzie, bo to go upokarza, tego i tamtego robić nie będzie, bo to niemoralne, tym jest zmęczony, tamtego nie lubi. On dalej pracuje po 10 godzin dziennie za te 600 - 1000 zł miesięcznie i nie szuka żadnej innej pracy. Nie wiem czy tak będzie z Twoim facetem, ale póki nie będziesz miała pewności, uważaj byś nie miała dziecka. Mnie przed moim mężem ostrzegała koleżanka (z podobnym się rozwiodła), kiedy mu powiedziałam o tym przed ślubem zaczął się śmiać i przysięgać, że jestem miłością jego życia (gadać to on potrafi), ale dzisiaj wiem, że to był najgorszy wybór. Trudno mi od niego odejść, bo nic nie mamy , nie miałabym gdzie mieszkać, ale jestem tak zdesperowana, że myślę o kupnie jakiegokolwiek lokum, choć mnie nie stać,  i ucieczki z dzieckiem, byle na starość nie musieć pasożyta utrzymywać.

10

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Myślę, że da się rozwiązać ten problem. faceci są ogromnie wyczuleni jeśli chodzi o pieniądze. Chociaż, widać przyzwyczaił się do pomocy ze strony rodziny. Ale jeśli to tylko jedno co Ci w nim przeszkadza to szkoda by było się rozstawać. Cóż, jeśli on chce korzystać z pomocy rodziny to niech sobie korzysta, ważne, żebyś Ty nigdy, ale to nigdy nie pomagała mu finansowo w sytuacji, w której mógłby sobie poradzić, bo może wtedy zrozumie, że nie jesteś pod tym względem jak rodzina i że życie z Tobą to życie na konkretnych zasadach. Poza tym, nie chciałabyś chyba, żeby przywykł do pomocy finansowej z Twojej strony tak jak do tej ze strony rodziny. Ale jeśli nic się nie będzie zmieniać - odejdź. Znam takie typy, potem wołają coraz więcej i są coraz bardziej nieporadni, aż wreszcie brakuje na własne potrzeby, bo czyjeś stają się ważniejsze. Nie dopuść do tego n9igdy!

11

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Jesli jeszcze z nim jestes i nic sie nie zmieniło, bierz nogi za pas, bo pozniej bedziesz załować. Własnie rozstałam sie z kims takim po 2 latach. Depreche miałam ostatnie kilka miesiecy, bo o pieniadzach trudno rozmawiac, a zylam nadzieja, ze jutro cos sie wydarzy... i jak widac nic. Sluchalam tylko glodnych opowiesci, jak to bedziemy mieli dom z basenem i super samochody, na wycieczki po swiecie bedziemy jezdzic... smiac mi sie na samo wspomnienie chce, jak zarobie 200 zł to zrobimy wielki bal, la la la smile . A od jakiegos czasu slyszalam tylko "pozycz", zrozumialam, ze nic z tego nie bedzie, ze po co mi ktos, kto nie ma na tyle szacunku dla mnie zeby isc do pracy  aby moc dorzucic sie do czynszu, zrobic zakupy itp. Moja sytuacja finansowa jest ustabilizowana, ale chca jechac z nim na urlop musialabym mu sponsorowac... pytanie po co mi to?? Czy facet, ktoremu zalezaloby na mnie tak by sie zachowywał, czyż nie chciałby mi zaimponowac, pomóc. Trzeba było spakować lenia i podziękować za współprace, niech szuka innej sponsorki.

12

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Nie jest to zbyt komfortowa sytuacja bo w sumie przecież ciężko jest zostawić kogoś tylko dlatego, że nie ma pracy. Każdy z nas przecież może się znaleźć w takiej sytuacji. Jednak tutaj myślę, że ważniejsze są chęci - mianowicie u niego ich nie widzę. On nawet tej pracy nie szuka, zresztą mając 27 lat i praktycznie żadne doświadczenie zawodowe będzie ciężko mu tą pracę znaleźć. I z tym również trzeba się liczyć, zatem to on powinien wziąć się w garść i zacząć poważnie nad tym tematem myśleć. Tymczasem wydaje mi się, że "artystyczne dusze" to bardzo specyficzne osoby, które żyją swoim wyobrażeniem idealnego świata i marzeniami. Przecież można realizować swoją pasję i jednocześnie pracować - nic nie stoi tutaj na przeszkodzie.
Zatem zastanów się poważnie, porozmawiaj, bo życie to nie zabawa i rachunki (wiem trywialne) trzeba z czegoś opłacać.

Odp: Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

do onaaaa

wiem ze pisałaś tu badzo dawno temu, ale jakby cos, prosze odezwij sie, chciałabym porozmawiac

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Mój mężczyzna nie ma "normalnej" pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024