Witam, to pytanie kieruje głownie do kobiet
licze ze znajde tu odp w koncu to forum dla osob po rozstaniu.
Otoz w internecie jest duzo, duzo porad na temat tego jak odzyskac bylego faceta, lub byla dziewczyne. Wedlug wiekszosci z nich, zeby odzyskac bylego/byla nalezy robic.... nic. olac, nie odzywac sie, stac sie obojetnym, a jak sie odezwie, to odpisac po czasie, najlepiej jakos sucho, jak zaproponuje spotkanie, to powiedziec ze sie nie ma czasu w najbliszych dniach, no generalnie pokazac tej osobie, ze ma sie ja gdzies, nie odzywac sie, nie robic nic, bo podobno docenia sie, jak sie straci, i wtedy taka osoba staje sie wyzwaniem dla tej, co zerwala, ale w komentarzach na tych wszystkich stronach dziewczyny pisza, ze to jest glupota i jak facet sie nie odzywa to znaczy ze mu nie zalezy, jak odpowiada sucho, to tez znaczy, ze mu nie zalezy, i tym zachowaniem jeszcze bardziej pokazuje, ze dobrze zrobily. ale z kolei jak facet sie stara, to pokazuje, ze jest desperatem, i taka dziewczyna traci do niego szacunek i go olewa. to jak to jest w rzeczywistosci ? czy na was takie olewanie dobrze by zadzialalo ? czy wolalybyscie, zeby zawalczyl, pokazal, ze zalezy?
Kalkulatorr,jak słusznie zauważyłeś to "dziewczyny piszą".A że chcą przeciwstawnych działań mężczyzny,to wynika z ich "logiki",czyli jej braku,kobietami kierują emocje.Więc w zasadzie nie ma znaczenia DLA NIEJ jak postąpisz,jeśli Ona chce do Ciebie wrócić,jeśli tego chce,i Ty się zgodzisz,to będziecie razem.Znaczenie ma to DLA CIEBIE,i twojej przyszłej pozycji w związku.Jak pokażesz "miękką" stronę,to wejdziesz pod pantofel,będziesz "twardy",będziesz rozdawał karty.Wybór należy do Ciebie ![]()
Z tego co mówisz, wynika, że kobiety chcą jednego, ale jednocześnie tego nie chcą, albo chcą 2 rzeczy naraz... aż tak dziwne chyba one nie są
4 2015-10-29 21:31:27 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-10-29 21:32:51)
Z tego co mówisz, wynika, że kobiety chcą jednego, ale jednocześnie tego nie chcą, albo chcą 2 rzeczy naraz... aż tak dziwne chyba one nie są
A ja proszę nie pisać "kobiety chcą" a jedynie "niektóre kobiety chcą". Ja na przykład wiem czego chce i wyrażam się dość zrozumiale. Tak przynajmniej twierdzi mój mąż. Myślę, że i na forum znajdzie się jeszcze "kilka" podobnych kobiet
Tak więc nie generalizowałabym.
A co do tematu głównego, to według mnie zależy poniekąd od powodu rozstania.
Są tak dziwne Kalkulatorr,na temat kobiecej logiki napisano tomy,tylko żaden facet nigdy tego nie zrozumiał
Chcesz przykładu? Odpowiedz poprawnie na pytanie Twojej kobiety: "Kochanie,czy ja ostatnio przytyłam?" Zapewniam Cię,że nie istnieje dobra odpowiedź na to pytanie.
Kobiety myślą jedno, oczekują drugiego a robią trzecie... Nie próbuj wchodzić w kobiecą logikę, bo z tym nigdy nie wygrasz... My faceci kierujemy się logiką a one emocjami, skoro po rozstaniu wywołałeś u niej negatywne emocje to lepiej jak nie będziesz robić nic. W pierwszej chwili przechodzisz załamanie i panikujesz i nie wiesz co zrobić, zaczynasz błagać i klękać z kwiatami w rękach: "Kocham Cię, nie odchodź" - w ten sposób pokazujesz, że jesteś desperatem. Nie wierz w to co mówią i kobiety (niektóre). Komentarze typu: "idź z nią na randkę, zaproś do kina, kup kwiaty"- to jest bajka one w rzeczywistości nie mają ochoty Ciebie widzieć, nie potrzebują ciepłej kluchy tylko faceta, który potrafi sobie poradzić w ekstremalnych sytuacjach. Jeżeli się rozstałeś to w żadnym wypadku nie próbuj radzić się kobiet na ten temat, bo każda wprowadzi Cię w błędne koło. Więc skoro już ktoś to wypróbował to musi się to sprawdzać, Czytałem dzisiaj w poradniku pisaną przez kobietę, że wtedy należy im dać spokój i napisać krótki liścik miłosny. Więc jeżeli robią książki i poradniki to musi być to sprawdzona zasada.
7 2015-10-29 23:23:47 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-29 23:30:43)
Są tak dziwne Kalkulatorr,na temat kobiecej logiki napisano tomy,tylko żaden facet nigdy tego nie zrozumiał
Chcesz przykładu? Odpowiedz poprawnie na pytanie Twojej kobiety: "Kochanie,czy ja ostatnio przytyłam?" Zapewniam Cię,że nie istnieje dobra odpowiedź na to pytanie.
"Kochanie czy mam małego?" a odpowiedz, że tak
. "Zaraz to zrobię" - 5 dni później jest jak było. Więc proszę nie mówić o Naszej dziwnej logice, bo Wy jej nie rozumiecie. Niektórzy Panowie potrafią na to wpaść, a niektórzy za bardzo zapatrzeni na własny świat i panującą tam "logikę" tego nie potrafią
. A wystarczyło pomyśleć. Nie wiem jak to jest, że mężczyźni z mojego otoczenia nie mają tego typu problemów?
A Ci Kalkulatorr dedykuję pewien cytat co dostałam na prezencie od męża:
"Mędrzec jest mędrcem tylko dlatego, że kocha. Głupiec zaś jest głupcem, bo wydaje mu się, że miłość zrozumiał." Ile w tym prawdy
. A co z tym zrobisz to Twoja sprawa. Mi w sferze uczuciowej bardzo się powodzi i z doświadczenia wiem, że ludzie którym nie idzie próbują znaleźć "logiczne" sposoby, aby ją zaznać - z wiadomym skutkiem. Z zauroczenia musi przerodzić się miłość, gdy to nie nastąpi związku nie ma - choćbyś nie wiadomo jakiś wymyślnych sposobów użył. Chyba, że ma to być układ
.
Nektarynko, przecież piszesz jedno a i tak myślisz co innego
Więc i tak Ci nie uwierzą
Mężczyźni muszą trzymać się swojej teorii, bo inaczej załamie się ich wizja świata.
Lepiej przyznajmy się od razu, że jesteśmy pozbawione rozumku i nie wiemy co mówimy.
A tak już na poważnie, to bardzo mnie boli fakt, że niektórzy mężczyźni uważają kobiety za niespełna rozumu, dziwadła.
9 2015-10-30 00:18:20 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-30 00:20:25)
Nektarynko, przecież piszesz jedno a i tak myślisz co innego
Więc i tak Ci nie uwierzą
Mężczyźni muszą trzymać się swojej teorii, bo inaczej załamie się ich wizja świata.
Lepiej przyznajmy się od razu, że jesteśmy pozbawione rozumku i nie wiemy co mówimy.
A tak już na poważnie, to bardzo mnie boli fakt, że niektórzy mężczyźni uważają kobiety za niespełna rozumu, dziwadła.
Z doświadczenia wiem, że im mniejsze obycie ze światem/pokora tym "durniejsze" poglądy mające na celu nie doskonalenie samego siebie (mam wady - zacznę od siebie, aby wymagać od innych) tylko próbę zaniżenia wartości innych, bo wówczas nie muszą zmieniać własnego poziomu (są na tym samym).
Przypomina mi to trochę zachowanie dziecka, które bardzo chciało lizak jednak z jakiś powodów np. braku funduszy, przyjściu gdy już został wykupiony go nie otrzymał
. "Tak w ogóle ten lizak jest niezdrowy, bo jest w nim pełno cukru i do tego twardy może zniszczyć szkliwo. Ma nierówny kształt i dziwny kolor". Wcześniej cukier nie stanowił problemu, kształt był idealny, a kolor jak u soczystych malin!
Człowiek z pokorą jest wściekły, ale pomyśli "mogłem wcześniej przyjść". Osoba bez niej oskarży świat o niesprawiedliwość.
"Kochanie czy mam małego?" a odpowiedz, że tak
. "Zaraz to zrobię" - 5 dni później jest jak było. Więc proszę nie mówić o Naszej dziwnej logice, bo Wy jej nie rozumiecie. Niektórzy Panowie potrafią na to wpaść, a niektórzy za bardzo zapatrzeni na własny świat i panującą tam "logikę" tego nie potrafią
. A wystarczyło pomyśleć. Nie wiem jak to jest, że mężczyźni z mojego otoczenia nie mają tego typu problemów?
Jeżeli jacyś mężczyźni z Twojego otoczenia pytają swoich kobiet "czy mają małego",to lepiej sprawdź czy na pewno "go" mają
Jaki mężczyzna zadaje takie pytanie kobiecie?
"Zaraz to zrobię" jest takie samo jak kobiece "nic" w odpowiedzi na "czy coś się stało",i możemy się tak "przebijać asami".Panowie nie mają "swojej" logiki,nigdy się nie spotkałem z takim określeniem,natomiast wszędzie pełno nawiązań do "kobiecej" logiki.Z czegoś to wynika.I nie mów,że nie mogę na coś wpaść,co powiedziała kobieta,bo mam własny świat i własną logikę.Logika jest jedna,a kobiety są z nią na bakier niestety,i to,że na pytanie "czy jestem gruba" odpowiedź mężczyzny tak albo nie zgodnie z prawdą zawsze jest dla kobiety złą odpowiedzią o tym świadczy.Na przykład,oczywiście,bo jest tychże o wiele więcej.I nie wiem jak bardzo bym myślał i ile fakultetów nie skończę i tak źle odpowiem.
Nektarynko, przecież piszesz jedno a i tak myślisz co innego
Więc i tak Ci nie uwierzą
Mężczyźni muszą trzymać się swojej teorii, bo inaczej załamie się ich wizja świata.
Lepiej przyznajmy się od razu, że jesteśmy pozbawione rozumku i nie wiemy co mówimy.
A tak już na poważnie, to bardzo mnie boli fakt, że niektórzy mężczyźni uważają kobiety za niespełna rozumu, dziwadła.
Nikt tego nie powiedział.Podziwiam wiele inteligentnych i mądrych kobiet.Jestem dumny z tego na przykład,że mamy,i być może,mieć będziemy polską kobietę premiera rządu.Mówię tylko,że logika kobiet jest pokrętna i niezrozumiała,wiele kobiet same to przyznaje,więc nie rozumiem (sic!),o co to wielkie obruszenie.
12 2015-10-31 18:20:59 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-10-31 18:27:37)
Bartass, napisałam to tak trochę przesadnie ale wkurza mnie jednak takie uogólnianie. Rękę bym dała sobie prawą uciąć, że mój mąż na pytanie "czy mówię co innego a robię co innego" odpowiedział by nie. No i na Boga, dlaczego pytanie "czy przytyłam" miało by być pytaniem bez dobrej odpowiedzi? Mam wagę w domu, lustro też, wiem ile ważę a na tekst "tak kochanie, przytyłaś", odpowiedziałabym że trudno, znów muszę przejść na dietę
No rety, czy każda kobieta musi być według Ciebie "pokrętna i niezrozumiała"? Ja czasami uważam, że jestem aż nazbyt logiczna i zrozumiała. Od czasu do czasu nawet chciałabym umieć być taką "pokrętną kobietką", może mniej by mnie otoczenie wkurzało ![]()
Dla mnie teksty o tej "pokrętnej logice kobiety", to tak jak z powiedzonkiem "bo facet to świnia". ![]()
13 2015-10-31 19:28:03 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-31 19:36:34)
Jeżeli jacyś mężczyźni z Twojego otoczenia pytają swoich kobiet "czy mają małego",to lepiej sprawdź czy na pewno "go" mają
Jaki mężczyzna zadaje takie pytanie kobiecie?.
Normalny, ciekawy ZDANIA WŁASNEJ KOBIETY :'). Czekaj to Ty o te sprawy pytasz się kolegów!? Jesteś w związku? Chyba bardziej powinno przejmować się opinią partnerki, niż kolegów
?
Ale generalnie nie odbiegaj od tematu - odwracaj kota ogonem. Gdyby odpowiedziała "tak masz małego, ale mi odpowiada to w łóżku". Ciekawe jakbyś to naprawdę odebrał. Hmm...
. Podobnie jest z zakolami.
Panowie nie mają "swojej" logiki,nigdy się nie spotkałem z takim określeniem,natomiast wszędzie pełno nawiązań do "kobiecej" logiki.Z czegoś to wynika.I nie mów,że nie mogę na coś wpaść,co powiedziała kobieta,bo mam własny świat i własną logikę.Logika jest jedna,a kobiety są z nią na bakier niestety,i to,że na pytanie "czy jestem gruba" odpowiedź mężczyzny tak albo nie zgodnie z prawdą zawsze jest dla kobiety złą odpowiedzią o tym świadczy.Na przykład,oczywiście,bo jest tychże o wiele więcej.I nie wiem jak bardzo bym myślał i ile fakultetów nie skończę i tak źle odpowiem.
Oj macie Swoją "logikę" macie
. Tylko niektórzy mężczyźni (jak Ty) mają wszechobecną tendencję do przypisywania Jej tylko SOBIE. W tym problem. Dla mnie nie jest logicznym czekać 5 dni na naprawienie czegoś. Na mnie nie jest logicznym tracenie pieniędzy (kupy) na bilety na jakiś mecz. Na mnie nie jest logicznym chęć bycia z kobietą, która go nie kocha. Na mnie nie jest logicznym kupowanie "trochę" zepsutego samochodu, aby później pakować w niego i tak dość dużo kasy (naprawy, blachowanie itp.). Na mnie nie jest logiczne marnowanie pieniędzy na catering jeśli mamy w domu kuchnię. Na mnie nie jest logicznym unoszenie się honorem, aby wyszło coś na nasze. Na mnie nie jest logiczne chodzenie do urologa raz "na Ruski rok", albo gorzej gdy coś się stanie, bo każdy świadomy mężczyzna wie co to są badania kontrolne tym bardziej, że u mężczyzn często grzybica przebiega bezobjawowo. Na mnie nie jest logiczne jęczenie i zachowywanie się podczas choroby jakoby były to ostanie chwile życia (dość częsty przypadek). Na mnie nie jest logiczne wściekanie się i niekiedy wyżywanie się na przedmiotach martwych, gdy się przegrywa np. w grze. Mogłabym jeszcze dłużej
. Co więcej zdecydowanie więcej Panów wchodzi za kółko po pijanemu - to również przejaw męskiej "genialnej" logiki?
Naucz się tego, że społeczeństwo przypisało Ci logiczne myślenie z natury co wcale nie oznacza, że WSZYSTKIE Twoje poglądy/zachowania będą jej podlegały. Wiesz kiedy można co dopiero powiedzieć, że ktoś logicznie się nie postąpił? - gdy znasz powód oraz to co chciała dana osoba Swoim zachowaniem osiągnąć. Wiedząc to i nawet gdy to zachowanie będzie przez Ciebie przyjęte jako dziwne/złe możesz ew. nazwać tą osobę głupią, ale nielogiczną. Uwierz mi świat (relacje społeczne) nie jest oparty na logice jaką znasz w mechanice, fizyce, chemii. Dlatego socjologia, psychologia są przedmiotami bardziej humanistycznymi, niż ścisłymi. Może dlatego wielu mężczyzn ma problem, bo przekłada logikę w matematyce na relacje międzyludzkie
- co jest istnym nieporozumieniem? Ciekawe czy to zrozumiesz - mi brak logiki raczej nie możesz zarzucić, bo wśród kolegów jestem postrzegana jako bardzo konkretna i logiczna babka i do tego techniczne studia gdzie logika działania pewnych praw to podstawa
.
Na przyszłość radzę przemyśleć dlaczego dana osoba mogła się tak zachować. "Czysta logika jest ruiną ducha." - być może dlatego kobiety są bardziej wyczulone na estetykę. No i jak się mówi "nawet szaleństwo ma własną logikę"
.
14 2015-10-31 19:44:45 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-10-31 19:55:34)
.Panowie nie mają "swojej" logiki,nigdy się nie spotkałem z takim określeniem,natomiast wszędzie pełno nawiązań do "kobiecej" logiki.Z czegoś to wynika.I nie mów,że nie mogę na coś wpaść,co powiedziała kobieta,bo mam własny świat i własną logikę.Logika jest jedna,a kobiety są z nią na bakier niestety,i to,że na pytanie "czy jestem gruba" odpowiedź mężczyzny tak albo nie zgodnie z prawdą zawsze jest dla kobiety złą odpowiedzią o tym świadczy.Na przykład,oczywiście,bo jest tychże o wiele więcej.I nie wiem jak bardzo bym myślał i ile fakultetów nie skończę i tak źle odpowiem.
No to mają czy nie mają? ![]()
Kobiety z logiką nie są na bakier.
Te normalne , oczywiście. ![]()
Mężczyzna na temat swojego małego jest bardziej uczulony , bo to uderza w jego ego i bez operacji się nie obędzie.
Kobieta ze swoją tuszą lub jej brakiem bez operacji sobie poradzi.
Wszystko zależy od tego na jaką kobietę się trafi.
15 2015-10-31 20:13:40 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-31 20:14:58)
Mężczyzna na temat swojego małego jest bardziej uczulony , bo to uderza w jego ego i bez operacji się nie obędzie.
Właśnie o tym pisze. No i gdzież tu (czysta) logika takiego myślenia jeśli kobieta mówiąc prawdę ZAPEWNIA, że Jej to pasuje
?
W obrażeniu się kobiety o to "jesteś gruba" doszukują się braku logiki - przecież się o to spytała, mogła spodziewać się złej odpowiedzi itp.
Osobiście nigdy nie spotkałam się, aby kobieta obraziła się o to, gdy mężczyzna odpowiedział "nie jesteś" lub "dla mnie jesteś piękna". Może w to nie uwierzyć, bo ma kompleksy, ale NIGDY nie obraziła się.
U mężczyzny to normalne, bo społecznie jest przyjęte że tylko duże członki są do przyjęcia, a kobieta na pewno(!) mówiła to tylko z grzeczności albo jak mogła to powiedzieć chodzi Jej tylko o jedno
.
I jak tego nie nazwać męską logiką?
Najgorsze jest to, że mężczyźni doszukują się czystej logiki w kwestiach gdzie nie należy ich do końca doszukiwać. Najbardziej w kwestii gdzie w grę wchodzą jakiekolwiek uczucia lub presja otoczenia.
Generalnie,Drogie Panie,uderz w stół a nożyce się odezwą ![]()
Generalnie,Drogie Panie,uderz w stół a nożyce się odezwą
Taaaaak, jasne... piszesz tak, jakby mężczyźni nie odzywali się, gdy któraś kobieta coś im zarzuca ![]()
bartass72 napisał/a:.Panowie nie mają "swojej" logiki,nigdy się nie spotkałem z takim określeniem,natomiast wszędzie pełno nawiązań do "kobiecej" logiki.Z czegoś to wynika.I nie mów,że nie mogę na coś wpaść,co powiedziała kobieta,bo mam własny świat i własną logikę.Logika jest jedna,a kobiety są z nią na bakier niestety,i to,że na pytanie "czy jestem gruba" odpowiedź mężczyzny tak albo nie zgodnie z prawdą zawsze jest dla kobiety złą odpowiedzią o tym świadczy.Na przykład,oczywiście,bo jest tychże o wiele więcej.I nie wiem jak bardzo bym myślał i ile fakultetów nie skończę i tak źle odpowiem.
No to mają czy nie mają?
Kobiety z logiką nie są na bakier.
Te normalne , oczywiście.Mężczyzna na temat swojego małego jest bardziej uczulony , bo to uderza w jego ego i bez operacji się nie obędzie.
Kobieta ze swoją tuszą lub jej brakiem bez operacji sobie poradzi.Wszystko zależy od tego na jaką kobietę się trafi.
Mają czy nie mają - cytowałem wypowiedź rojki
Na bakier z logiką - rozumiem,że jestem debilem,bo nie rozumiem irracjonalnych i nielogicznych (dla mnie jako mężczyzny) zachowań kobiet.Tych nienormalnych kobiet,oczywiście.Co w sumie daje wynik 1:1.Gadał debil z idiotką.Idę się napić...
Mały członek uderza w męskie ego,z tuszą kobieta sobie poradzi bez operacji - porównajmy w takim razie coś najbardziej drażliwego u kobiet - urodę,a raczej jej brak.I jak,operujemy się czy nie? Radzimy sobie?
Uroda, Drogi Bartasie to kwestia gustu.
Każdemu podoba się co innego i jak to sie mówi: "każda potwora znajdzie swego amatora".
Operować można a to akurat dotyczy obu płci. ![]()
Debilem nie jesteś, zupełnie niepotrzebnie starasz się rozumieć kobiety.
20 2015-10-31 22:26:27 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-10-31 22:43:01)
Logika jest jedna,a kobiety są z nią na bakier niestety
Na bakier z logiką - rozumiem,że jestem debilem,bo nie rozumiem irracjonalnych i nielogicznych (dla mnie jako mężczyzny) zachowań kobiet.Tych nienormalnych kobiet,oczywiście.Co w sumie daje wynik 1:1.Gadał debil z idiotką.Idę się napić...
Skoro na siłę szukasz, to proszę bardzo ... a może lepiej by było przestać? Dlaczego niezrozumienie czyjegoś zachowania, musi się równać z jego "brakiem logiki"? Dlaczego ktoś musi być "ten gorszy", "głupszy", "mniej logiczny"? Może po prostu osoba "nierozumiejąca" i "nierozumiana" nie są dla siebie stworzone. Nie ma to jak sparzyć się na kimś a potem innych mierzyć tą samą miarą.
To dopiero logika. Nie ma co...
21 2015-10-31 22:54:16 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-31 22:56:47)
bartass72 napisał/a:Logika jest jedna,a kobiety są z nią na bakier niestety
bartass72 napisał/a:Na bakier z logiką - rozumiem,że jestem debilem,bo nie rozumiem irracjonalnych i nielogicznych (dla mnie jako mężczyzny) zachowań kobiet.Tych nienormalnych kobiet,oczywiście.Co w sumie daje wynik 1:1.Gadał debil z idiotką.Idę się napić...
Skoro na siłę szukasz "idioty", to proszę bardzo ... a może lepiej by było przestać? Dlaczego niezrozumienie czyjegoś zachowania, musi się równać z jego "brakiem logiki"? Może po prostu osoba "nierozumiejąca" i "nierozumiana" nie są dla siebie stworzone. Nie ma to jak sparzyć się na kimś a potem innych mierzyć tą samą miarą.
To dopiero logika. Nie ma co...
Generalnie nie potrafię zrozumieć dlaczego niektórzy mężczyźni i kobiety (w większości mężczyźni) nazywają logicznymi tylko sytuacje, które oni/one są w stanie pojąć. Czyli jeśli ktoś jest noga z fizyki i nie rozumie teorii kwantów to ono staje się automatycznie nielogiczne
? Coś tutaj nie gra.
Po prostu ktoś inaczej interpretuje pewne fakty i nie potrafi wejść w czyjąś skórę. Tutaj bardziej doszukiwałabym się mniejszej inteligencji emocjonalnej. Raczej będąc z kimś w związku wiem na co jest bardziej wyczulony np. uważa, że ma "brzydkie" nogi i jak może zareagować na komplement lub docinkę - nic odkrywczego o ile naprawdę w związku nie koncentrujemy się tylko na własnych potrzebach, co jest bardzo częste u młodszych osób
.
Najbardziej zastanawia mnie sytuacja w której każdy bez względu na płeć będąc pod wpływem emocji zachowuje się jak jeż, gdy ktoś chce go dotknąć, a druga strona zamiast odpuścić (przeczekać) nieumiejętnie zaostrza sytuację i mówi o "nielogicznym" zachowaniu. Moim zdaniem ten nieświadomie "zaogniający" sytuację również zachowuje się poniekąd nielogicznie, bo bardziej powinien dążyć do braku sporu, bo i tak nic nie da. Ciekawi mnie czy ktoś na świecie tak naukowo do tego podszedł i spisał LOGICZNE ZACHOWANIA LUDZKIE. Jeśli żaden profesor czy naukowiec nauk ścisłych nie podjął się tego to oznacza, że tego typu pojęcie w sferze społecznej to pic na wodę, bo logika to pojęcie ścisłe nie humanistyczne i próba wmówienia komuś, że źle robi bez podawania dokładnych przyczyn. Coś w stylu "na czuja tak myślę; tak mi pasuje".
A co odchudzania (jeśli mówimy tutaj o np. 30 kg) dochodzi korekta brzucha
.
Generalnie najczęściej właśnie mężczyźni mówią "to nielogiczne zachowanie", ale nie do końca potrafią wytłumaczyć dlaczego? Czyżby społeczeństwo nazbyt nacechowało jedną płeć pewną cechą? Tym bardziej, że mężczyźni kiedyś decydowali w większości aspektów życia ludzi i częściej interesują się naukami ścisłymi - może dlatego przypisali Sobie odgórnie logiczne myślenie we wszystkim, nawet tam gdzie go nie ma?
22 2015-10-31 23:11:52 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-10-31 23:12:40)
Nektarynko, zacytowałaś mój post zanim go troszkę zmieniłam na łagodniej brzmiący
. Nie wiem dlaczego Bartass koniecznie chce kogoś nazwać "idiotą" czy "debilem". Czy na prawdę musimy się w 100% rozumieć aby stwierdzić, że żadne z nas nie jest tym "mniej logicznym", a przez to trzeba go nazwać tak jak właśnie Bartass nazwał. Tak jak piszesz, pewne cechy są na siłę przypisywane jednej ze stron. Kobiety musza być takie, a mężczyźni tacy... ble, ble, ble... Ja się też chciałabym dowiedzieć dlaczego? Zgadzam się ze stwierdzeniem, że niezależnie od płci, pod wpływem emocji często ludzie zachowują się identycznie. Na siłę wtedy próbują udowodnić, że druga strona jest właśnie "nielogiczna".
Kalkulator- ale w czym problem, tak konkretnie?
Rozstales sie z dziewczyna, zalujesz, i szukasz porady?
Jesli tak, i jesli twierdzisz, ze olewanie pomoze- to olewaj sobie na zdrowie- nic nam do tego...
Nie rozumiem, czy szukasz tu aprobaty dla olewania, czy zachety dla zdobywania?
A moze tylko chcesz rozpetac wojenke?
Okresl sie konkretnie i po mesku.
Oldorando, no właśnie, w ferworze "walki o prawo do logiki" zapomnieliśmy o głównym wątku.
Moim zdaniem, nie ma "gotowca" na odzyskanie byłej/byłego. Każda osoba jest inna i dla każdego lub może powinnam napisać "na każdego" jest inny sposób.
Ja na przykład, na pewno nie wzięłabym olewania mojej osoby za motywację do działania. Nigdy nie lubiłam się narzucać komuś, nawet bym nie potrafiła. Tak samo zadziałało olanie na mojego ex. Miałam wtedy 18 lat co prawda i wcale nie było to planowane zachowanie z mojej strony, po prostu tak jakoś wyszło. Jednak moje "olewcze słowa" wtedy poskutkowały tym, że więcej go nie zobaczyłam.
Każdy powinien robić to co czuje, to co uważa za najlepszy sposób. W końcu kto zna lepiej naszą byłą drugą połówkę niż my sami? Tak samo, jak nie istnieją gotowe scenariusze na podryw, bo na każdego działa co innego, tak i z przeprosinami bądź staraniami o powrót jest podobnie.