Mam przerąbane w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mam przerąbane w pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Mam przerąbane w pracy

Hej. Mój problem może wydać się banalny, ale już od kilku dni nie mogę jeść i spać. Czuję się beznadziejna, nic nie warta i najchętniej cały czas ryczałabym w poduszkę. Od 3 miesięcy mam pracę dorywczą w fajnym bistro w reprezentacyjnej części mojego miasta. Dostałam tę pracę troszkę po znajomości. Babka, która jest właścicielką lokalu, 20 lat temu była szefową mojego ojca. Pracują niedaleko siebie, znają się wiele lat, więc ona, usłyszawszy, że szukam pracy, sama zaproponowała mojemu tacie, żebym przyszła na rozmowę. Taki rodzaj przysługi - mój tata był jednym z jej najlepszych pracowników. Praca w bistro wiadomo - ciężka. Ale nie sądziłam, że aż tak bardzo dam d**y.. Na początku popełniałam błędy, wiadomo - jak to na początku. Później wszystkiego się nauczyłam. Ale zaczęły się problemy z szefową i jej wspólnikiem. Ta szefowa ciągle ma do mnie wąty. Potrafi mi wypomnieć, że źle sformułowałam zdanie do klienta, albo czepia się mnie, że na wszystko mam gotową odpowiedź i przez to jej zupełnie nie słucham. Oczywiście to nie prawda, staram się jej przytakiwać i wykonywać jej polecenia. Większość współpracowników mnie nie lubi. Mają taki swój krąg"super kozaków" i nie wpuszczają tam żadnych frajerów. Do naszego bistro przychodzą też pracownicy innych lokali z deptaka i oni też uważają mnie za osobę żałosną. Widzieli kilka razy jak coś stłukłam, wylałam itd, a im się to nigdy nie zdarza, więc jest się z kogo pośmiać. Ja się bardzo denerwuję, mam fobię społeczną, więc o znalezieniu tam znajomych nie ma mowy. Większość z nich to taka bananowa młodzież z i-phone'ami, która nie zadaje się z plebejuszami. Kiedyś byłam nieuprzejma dla jednego z tych bananowców(on pierwszy wystartował do mnie z chamskim tekstem) i od razu wszyscy mnie przez to znienawidzili, gdy przychodzą do bistro i widzą mnie to od razu pytają, kiedy przyjdzie ktoś inny, potem wychodzą. Była taka sytuacja, że przedstawiciel handlowy z dużego marketu zaproponował mi osobiście, że może mnie i jedną osobę wysłać na szkolenie. Napisałam o tym sms jednej koleżance z pracy, ucieszyła się i wspólnie odpisałyśmy temu kolesiowi, że jedziemy. Jakiś czas później dostałam od szefa straszny ochrzan, że podejmuję decyzje za niego i to nie jest moja decyzja kto idzie na szkolenie, a kto nie. Oczywiście koleżanka, której to zaproponowałam nie dostała takiego ochrzanu tylko uprzejmie jej zwrócili uwagę. Ostatnio się okazało, że ona jednak zostanie wysłana na szkolenie, razem z kilkoma innymi pracownikami, ale beze mnie.. Ale najgorsze dopiero przyszło. Szefowa zobaczyła, jak wycieram blat pod ekspresem do kawy szczotką i szufelką do podłogi. Jak to zobaczyła, myślałam, że urwie mi głowę, opieprzyła mnie na czym świat stoi, że przeze mnie zamkną jej lokal, że to nie do pomyślenia. Zapytała mnie, czy widziałam jak inni pracownicy tak robią. Byłam tak przerażona, że w tych nerwach nieumyślnie podałam w odpowiedzi imię jednej koleżanki. I wkopałam ją za coś, czego nie zrobiła. Następnego dnia o świcie mieliśmy sprzątanie lokalu, wpadła szefowa i opieprzyła nas wszystkich za jakieś przewinienia, oczywiście mnie najbardziej. Zapytała też moją koleżankę, dlaczego wyciera blat szczotką do podłogi. Koleżanka zrobiła wielkie oczy, a szefowa wykrzyczała, że ja powiedziałam, że ona też tak robi. No i wtedy przewaliłam sobie całkiem swoją pozycję w tej knajpie.. koleżanka jest na mnie wkurzona, wszyscy współpracownicy nie chcą już ze mną gadać, patrzeć na mnie, bo jestem tchórzem, kapiszonem i frajerką. Tak się czuję. Chciałam dobrze, chciałam się zakumplować  z nimi, chciałam się dogadać z szefostwem, ale wyszło tragicznie. Taka totalna ironia losu. Czuję się zdeptana, upokorzona, świadoma swojej absolutnej beznadziejności i słabości charakteru. Zastanawiam się, czy by nie poszukać innej pracy, bo jak pomyślę, że jutro muszę tam pójść i spojrzeć tym ludziom w oczy to mam drgawki.. Co radzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mam przerąbane w pracy

Kurczę a ja myślałam że to ja mam ciężki okres w swojej pracy... Najlepszym rozwiązaniem było by znaleść inną

3

Odp: Mam przerąbane w pracy

Też tak myślę, ale boję się. Muszę sobie sama opłacać stancję, a w tej pracy mogę ustalać grafik, kiedy mogę pracować, bo mam też zajęcia na uczelni.. Ale masakra, te ostatnie wydarzenia całkiem odebrały mi radość życia. Nigdy nie miałam przesadnie wysokiej samooceny, ale te ostatnie wydarzenia w pracy sprawiły, że czuję się jak nędzny robaczek zadeptany oficerskim glanem

4 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2015-10-28 23:06:32)

Odp: Mam przerąbane w pracy

Ja Cię doskonale rozumiem, sama przeżywam koszmar w pracy z tym że tylko z jedną osobą mam spięcie, skoro ktoś Ci mówi że ciągle źle robisz, myślisz sobie "kurczę jestem całkiem beznadziejna" w depresję można popaść, może spróbuj w miedzy czasie porozgladac się za jakąś inną pracą, a teraz jedyne co to zacisnąć zęby i jakoś to wytrzymać

5

Odp: Mam przerąbane w pracy

Jutro idę roznosić CV. Mam doświadczenie, mój poprzedni szef powiedział, że może mnie jeszcze kiedyś zatrudnić, więc spróbuję wrócić do starego lokalu..Nie sądziłam, że aż tak się to skończy, ale tak wyszło. Damnpretty, jesteś architektem, a to jest bardzo odpowiedzialna praca, musisz mieć w swoim biurze dużą dyscyplinę itd. Moja szefowa też nas ustawia jak w wojsku, ale ja jestem tylko barmanką, nie wiceministrem, żeby uważać na swoje każde słowo i każdy czyn.. Problem w tym, że oprócz obsługi klientów mam do zrobienia masę innych rzeczy - posprzątać bar, umyć gary, wysuszyć, posegregować, przyjąć rezerwację do restauracji obok(szefostwo nasze prowadzi dwa biznesy), rozliczyć się, przyjąć kasę za te rezerwacje.. No sporo, a jak się człowiek denerwuje to łatwo coś spieprzyć. A kiedy szefowa coś do mnie mówi, ja sie czuję jak bym stała na krawędzi przepaści. Mam ochotę sikać w gacie ze strachu. Bardzo długo już zaciskam zęby w pracy, licząc, że będzie lepiej, ale jest coraz gorzej

6

Odp: Mam przerąbane w pracy

Najważniejsze jest podejście, na pewno szybko znajdziesz nową pracę, grunt to nie siedzieć bezczynnie czekając na cud ze się coś zmieni jak to mówią "albo się żyje albo się Boji" ja trzymam za Ciebię mocno kciuki

7 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-10-29 00:48:30)

Odp: Mam przerąbane w pracy

To już Twój drugi niemalże identyczny temat, bo o poprzedniej pracy pisałaś podobnie i od razu jak zobaczyłam nowy post to skojarzyłam. Rozumiem, że ta poprzednia praca to ta opisywana tutaj w marcu? Te same problemy, źli ludzie itp. A nie pomyślałaś, że problem tkwi w Twoim nastawieniu? Ciągle skupiasz się na każdym potknięciu, zakładasz że inni myślą o Tobie jak najgorzej, wyśmiewają się. Każda praca Cię upokarza i szybko chcesz skakać do nowej. To jest kiepskie rozwiązanie moim zdaniem. Trzeba popracować nad główną przyczyną dlaczego nie możesz dogadać się z innymi ludźmi.

W poprzednim temacie sama siebie podsumowałaś: "Mam problemy z nawiązywaniem znajomości przez stres i nieśmiałość, ale szczerze? Mam to w dupie. Nie muszę poznawać dobrze tych ludzi ani się z nimi lubić. " Jak ludzie mają Cię lubić, gdy masz takie nastawienie? Nieśmiałość i stres są normalne, ale trzeba przełamywać zamiast popadać w zachowanie pasywno agresywne. Może jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie i każdy żart albo zwrócenie uwagi odczytujesz jako obrazę i poniżenie?

8

Odp: Mam przerąbane w pracy

Myślę że problem nie zaczął się od pracy. Czy jesteś zadowolona z życia? Czy masz kogoś bliskiego, chłopaka? Czy masz jakieś ciekawe zajęcie poza pracą? Jeżeli odczuwasz brak tego, to niezadowolenie przeniesie się na wszystkie kontakty z ludźmi i będziesz je doprowadzać do sytuacji konfliktowych. Jeśli jest brak zadowolenia z jakości życia a nie wiemy co w danej chwili należy robić, wtedy próbujemy robić różne rzeczy które trochę lubimy i patrzymy jakie będą wyniki, czy nam w tym dobrze idzie. Próbujemy uczyć się czegoś, jakieś kursy w ośrodku kultury, bez zakładania z góry że nie wyjdzie. Robisz to co widzisz za ciekawe. Poprawa jakości życia jest niezbędna bo rzutuje na całość nastroju.

9 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-11-03 07:49:31)

Odp: Mam przerąbane w pracy
seymour napisał/a:

Moja szefowa też nas ustawia jak w wojsku, ale ja jestem tylko barmanką, nie wiceministrem, żeby uważać na swoje każde słowo i każdy czyn..

Twoja szefowa ma prawo wymagać od Ciebie zrównoważonego zachowania i odpowiedniego słownictwa. Każdy z pracowników jest wizytówką firmy i pracuje na jej sukces bądź porażkę. Praca w usługach i handlu ma ten minus, że polega na obsłudze ludzi, a oni nie zawsze są uprzejmi, inteligentni i dobrze wychowani. Najlepiej zacisnąć zeby i nie odpowiadać na chamstwo,  bo to Ci tylko zaszkodzi,  a klienta i tak  nie wychowasz.
Stosunki z szefową tez mogłabyś naprawić powstrzymaniem się od komentarzy i odpowiadania na zarzuty. Na tym,  niestety polega dorosłość. Jeśli jest się na swoim, luzik, ale praca u kogoś = szef ma zawsze rację smile Najlepiej spróbować się uspokoić, opanować stres, jak się ręce nie będą trzesly,  to i wypadków będzie mniej. A komentarze klientów olej,  większość z tej bananowej młodzieży też miała by problem z Twoimi obowiązkami. I zanim się odezwiesz, policz do dziesięciu,  czasem warto mieć święty spokój,  nie rację smile
Koleżankę powinnaś przeprosić. Można się nie przyjaźnic z współpracownikami, ale poprawność stosunków warto zachować,  a wobec niej niezbyt ładnie się zachowałas.

10

Odp: Mam przerąbane w pracy
seymour napisał/a:

(...) ja jestem tylko barmanką, nie wiceministrem, żeby uważać na swoje każde słowo i każdy czyn.. (...)

To zdanie bardzo wiele mówi o Tobie i Twym nastawieniu do obowiązków. "Tylko barmanka" ma kontakt z ludźmi, dlatego musi uważać na wypowiadane słowa. "Tylko barmance" powierzone jest mienie właścicieli baru. Zachowanie "tylko barmanki" wpływa na wizerunek firmy i dochody właścicieli.

Moja rada?
Zmień nastawienie do siebie, do pracy i wynikających z niej obowiązków, i to niezależnie od tego, jaką i gdzie ową pracę wykonujesz i będziesz wykonywała.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mam przerąbane w pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024