Kobietki kochane, mam malutki dylemat.
Otóż: z narzeczonym ustaliliśmy, że wieść o naszych zaręczynach przekażemy moim rodzicom spokojnie i skromnie. To znaczy, po prostu zakomunikujemy naszą decyzję i tyle. Ale dzisiaj, jego babcia powiedziała, że muszą być kwiaty dla przyszłej teściowej i mężczyzna powinien koniecznie ubrać garniak. Tylko ja czegoś takiego za bardzo nie chcę, bo mam wrażenie, że takie coś jest na pokaz i sztucznie. Mamy wracać akurat pociągiem z uczelni i wstąpić później do mnie, więc troszkę ciężko by było tak się wyszykować i jechać z torbami i kwiatami.
Myślicie, że jednak trzeba bardziej reprezentacyjnie to zrobić i z "pompą", czy nie przejmować się i tylko powiedzieć, że jesteśmy narzeczeństwem?