Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-10-13 20:31:48)

Temat: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Mam do przedstawienia pewien temat. Otóż - czasami można spotkać się z gorszącymi komentarzami na temat tego, co je kobieta.
A mianowicie - kobieta powinna jeść rzeczy delikatne, ewentualnie ciasta, obiady jak zwykli domownicy.. ale!
Niedawno (albo i dawno) zauważyłam, iż część społeczeństwa uważa, że kobieta pożywiająca się jedzeniem typu boczek, karkówka, salceson, jakieś pasztety, flaczki.. jest uważana za nietaktowną. Nie chodzi mi o sytuację typu w ekskluzywnej restauracji. Po prostu jest grupa ludzi, którzy uważają, że to jedzenie nie nadaje się dla kobiet.
Co o tym sądzicie? Jakie jest wasze zdanie?
Czy kobieta trzymająca w ręce kanapkę z salcesonem jest mniej atrakcyjna od tej jedzącej sałatkę? (głupio brzmi)
Czy to totalna głupota, czy jednak kobieta z racji swojej delikatności powinna zważać na to, co je? (;

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Matko Boska!!!
Co to za temat???

3

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Krejzolka ja też się śmiałam.
Ale kilka dni temu znajomy napisał: "kobieta powinna jeść jajecznicę tylko z dwóch jajek. Z trzech, to już przesada". Poważnie.
Dlatego pytam, jakie jest Wasze zdanie. Głupota głupotą, ale nie raz się z tym spotkałam.

4

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Coś w tym jest, że kobieta nie powinna przejawiać zbytniego apetytu, że pewne jedzenia uważane są za męskie (salceson, golonka), a pewne za kobiece - sałatka, kremówka. I tak jak nieatrakcyjna jest kobieta z golonką na talerzu, tak samo facet dziobiący widelczykiem sałatkę. Widzę często u facetów takie podejście: eeh, nie znoszę warzyw, nie będę śmieci jadł, itp. Znajomy mojego Taty na zupę jarzynową mówi zupa śmieciowa smile Kobiety za to czasem chciałyby, a boją się...

5 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-10-13 20:48:22)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Akaya napisał/a:

Krejzolka ja też się śmiałam.
Ale kilka dni temu znajomy napisał: "kobieta powinna jeść jajecznicę tylko z dwóch jajek. Z trzech, to już przesada". Poważnie.
Dlatego pytam, jakie jest Wasze zdanie. Głupota głupotą, ale nie raz się z tym spotkałam.

Akaya, będziesz tak miła i spytasz się kolegi, co z kobietami, które jedzą z czterech? Na domiar złego na szynce, z żółtym serem i pomidorem? Ogień piekielny mnie czeka. big_smile

6

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Jejku, narobiłaś mi smaka. I jeszcze z cebulką.. oh!

7

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Dla mnie facet, który je flaki też nie jest atrakcyjny big_smile

A tak bardziej poważnie, to kiedy słyszę "kobieta powinna..., a facet powinien...", to od razu się wyłączam i usuwam z dyskusji, bo mi szkoda życia na coś takiego. Co za temat w ogóle tongue

8

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Byl kiedys ciekawy program w radio...

O tym, jaki zwiazek ma jedzenie i seksualnosc.
Chodzilo, nie o salceson, czy ilosc jajek, tylko o SPOSOB jedzenia.
Czy je sie lakomie, czy tylko " skubie", czy z apetytem, czy od niechcenia, czy przyprawione na talezu, czy " prosto z gara".....

I powiem wam, ze ( z racji dosc specyficznej formy jedzenia przeze mnie) zaczelam obserwowac ludzi, jak jedza, i co wiem o ich zyciu seksualnym....

I.....chyba cos jest na rzeczy....

Tak, wiec watek ciekawy,
A przytoczone przyklady idiotyczne( moim zdaniem)

9

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

A mnie ogólnie drażni jak kobieta czy mężczyzna nie dbają o to co jedzą. Co przekłada się na zdrowie.  Jedzenie byle czego i w dużych ilościach jest obrzydliwe.

10

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Nie słyszałam jeszcze o takiej teorii, ale sama jestem od wielu lat weganką, więc chyba jem "odpowiednie" potrawy.... ;-)

11 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-10-15 13:25:45)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Akaya napisał/a:

Niedawno (albo i dawno) zauważyłam, iż część społeczeństwa uważa, że kobieta pożywiająca się jedzeniem typu boczek, karkówka, salceson, jakieś pasztety, flaczki.. jest uważana za nietaktowną. Nie chodzi mi o sytuację typu w ekskluzywnej restauracji. Po prostu jest grupa ludzi, którzy uważają, że to jedzenie nie nadaje się dla kobiet.
Co o tym sądzicie? Jakie jest wasze zdanie?
Czy kobieta trzymająca w ręce kanapkę z salcesonem jest mniej atrakcyjna od tej jedzącej sałatkę? (głupio brzmi)
Czy to totalna głupota, czy jednak kobieta z racji swojej delikatności powinna zważać na to, co je? (;

No to wyszło szydło z worka smile okazuje sie ze od czasu do czasu jestem nietaktowna i nie atrakcyjna

Ps.a jesli jem sałatkę z watrobka drobiowa na occie balsamicznym to tez wpadam w tą gorsza kategorie. ?

12

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Niestety. Musisz jeść trawę... jak krowa.

13

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Ja też spotkałam się z takim idiotycznym podejściem! Tyle szczęścia, że przy moim narzeczonym mogę pozwolić sobie na kanapkę z boczkiem jak i wielką michę bigosu big_smile

14

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Martainn napisał/a:

Niestety. Musisz jeść trawę... jak krowa.

Trawa kojarzy mi sie zupełnie z czymś innym tongue i tez nie bedzie pasować do atrakcyjnej kobiety tongue

15 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-10-15 13:58:59)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Uprzedzając - ja nie jestem zgodna co do mojego tematu. Wręcz przeciwnie - właśnie lubię takie... nie wiem jak to ująć. Normalne rzeczy? Odrobina tłuszczu mi nie przeszkadza, a na słowo "salceson" nie dostaję drgawek, tylko szykuję sobie kanapkę.
Może ozorki mnie dorzucają. Ale tylko trochę.
Pytałam kolejno mężczyzn - zajętych i tych wolnych. Powiem tak - tendencja do zasady: "kobieta powinna jeść wykwintne i beztłuszczowe pokarmy" pojawia się najczęściej.. u mężczyzn wolnych. A najczęściej - u prawiczków. (nie obrażam tutaj nikogo).
Ale prawdę powiedziawszy podsumowując, to tacy mężczyźni to rzadkość. Większość - zdawałoby się - jest w miarę normalna, bez odchyleń tego typu.
Pamiętam, jak kiedyś umawiałam się z trochę starszym facetem. Będąc w sklepie wybrałam mleko 3,2 %'owe.
"Nie przesadzasz? Nie lepiej wziąć te 0,5%?", a jak zastanawiałam się nad kupnem pasztetu: "Jesteś pewna, że chcesz to kupić? Widzisz, jak to wygląda?". Mówię Wam, oplułam mu twarz ze śmiechu (przez przypadek) i wyszłam. To tyle ode mnie.
EDIT: i własnie. Kanapka z boczkiem oh, uwielbiam takie rzeczy tongue

16

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Akaya napisał/a:

Pytałam kolejno mężczyzn - zajętych i tych wolnych. Powiem tak - tendencja do zasady: "kobieta powinna jeść wykwintne i beztłuszczowe pokarmy" pojawia się najczęściej.. u mężczyzn wolnych. A najczęściej - u prawiczków. (nie obrażam tutaj nikogo).

A czy oni zdają sobie sprawę, że kobiety też robią kupę?:P

17

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Kulturalna kobieta w ogole nie powinna jeść!

18 Ostatnio edytowany przez Akaya (2015-10-15 14:08:37)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Martainnie, ostatnio mój facet spojrzał na mnie z niedowierzaniem, jak mu to wyjawiłam. Oczywiście - w żartach.
Jak widzą zdjęcia kobiet dojrzalszych robią rozdziawioną minę i rzeczą, że tak kobiety nie wyglądają. No cóż, mają po 25 lat, a jedynym ich hobby jest siedzenie przy komputerze.
Więc możesz sobie wyobrazić jacy oni są tongue
Oczywiście spoza tej grupy też byli i wydaje mi się, że tamci mogli słyszeć o tym przerażającym fakcie.

Iceni powinna, ale jedynie lód. Wodę w stanie stałym. Albo arbuza - 92% wody!)

19

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Arbuzem mozna sie pobrudzić tongue to tez nie jest atrakcyjne smile

20

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Nie spotkałam się z tym. Mężczyźni, których znam, uważają za seksowne, gdy kobieta je. Twierdzą, że opada im ochota, gdy kobieta nie je normalnie, tylko zamawia wodę i sałatę. Zależy jeszcze w jaki sposób się je. Obrzydza mnie, gdy kobiety mlaszczą. Zresztą u mężczyzn też mnie to obrzydza, ale u kobiet jakoś bardziej. Wydaje mi się też, że część kobiet sądzi, że żując gumę wyglądają sexy. A niestety wyglądają jak krowy przeżuwające trawę. big_smile No a przecież sama guma nie jest "obrzydliwym" jedzeniem, bardziej chodzi tutaj o sposób w który się je. Można seksownie jeść karkówkę, a można też wciągać sałatę jak dwuletnie dziecko.

21 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-10-21 22:47:39)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Myslalam ze to temat, o wplywie jedzenia na zapach u kobiet, ale jednak nie o to chodzi. Ja znalam takiego mezczyzne ktory oprocz urody,  i intelektu patrzyl na to czy dziewczyna jest weganka lub wegetarianka, miesozerne odpadaly. U nas tak sie sklada, ze i ja,  i moj chlopak jestesmy wegetarianami smile

Inna sprawa - to co jemy ma zdecydowanie wplyw na zapach, wydaje mi sie ze kobiety (ale mezczyzni tez) odzywiające sie glownie warzymami/owocami pachna najdelikatniej, a zapach ma wplyw na atrakcyjnosc.

Co do sposobu jedzenia, to tak - raczej wiekszosc mezczyzn woli popatrzec na kobiete bioraca do ust drobne kesy, chociaz pewnie na niektorych lapczywosc bardziej dziala, i rodzi rozne skojarzenia wink

22 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-22 11:07:38)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

tak glupie, ze az smieszne :-)

kobieta to taki sam czlowiek jak mezczyzna, wiec moze lubic salceson, golonke jak i salatki. Jesc jak wrobelek lub jak drwal. Kobiety rowniez bekaja, dlubia w nosie, puszczaja baki i niestety robia kupy ktore nie pachna fiolkami. Jednym slowem, zgroza! ;-)

23 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-10-22 10:45:18)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Seksowne kobiety nie robia kupe, a siusiu bardzo rzadko i do tego cienkim strumyczkiem big_smile

24

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Wiedziałem!

25

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Eh! Adiaphora - właśnie zburzyłaś mój obraz kobiety. Myślałem, że one tych wszystkich rzeczy nie robią. No dobra, może poza puszczaniem... motylków (jak to określiła pewna osoba)...

A tak na poważnie, to zgadzam się z Lilly.

26 Ostatnio edytowany przez Czarnaczarna (2015-10-22 19:31:18)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Że są ludzie z głupimi pomysłami, to nic nowego. Z reguły nie trzeba daleko szukać.
Również jest dużo facetów i kobiet, którzy kobiet nie lubią, też nie jest niespodzianka. Prywatnie uważam, że takie pomysły to kwestia uprzedmiotowienia kobiet, które mają być jakimiś kwiatuszkami, czystymi i wonnymi jak lilije, wcinającymi sałatę, zamiast ludźmi. Mężczyzn też dużo kobiet i mężczyzn nie lubi i maja jakieś problemy, że jakiś nie chce jeść w kółka schabowego, a im się wyobraża, że to takie męskie i próbują innych swoją wizją terroryzować.

Ale jak się ma za dużo wyobrażeń co inni powinni, zamiast zaakceptować, że wszyscy jesteśmy ludźmi i część lubi golonkę, a część sałatę.

Poza tym jak kogoś nie podniecam, bo jem jajecznicę z trzech jajek, to bardzo dobrze, bo na cholerę mi taki creepny osobnik nad głową.

27

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Trochę z innej beczki, ja uwielbiam patrzeć, jak mężczyźni jedzą smile I to bez względu na to co i w jaki sposób. Natomiast nigdy nie spotkałam się z takim podejściem,jak w temacie. Ale to głównie pytanie do panów. Mam jeszcze jedno pytanie do wegetarian - co wy jecie? Zapytałam kiedyś znajomą, powiedziała mi, że głównie jada fasolę i soję. A co na kanapkę? Ser?

28

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Nie mam nic do wegetarian. Nie lubię za to wegefaszystów:D

29 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-22 21:33:46)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

A co jest( z drugiej strony) zlego w lubieniu dalaty??

Ja uwielbiam zielsko, kazde...

Moj syn nie moze patrzec, jak wcinam natke pietruszku, po prostu wyciagajac galazki z peczka...
Mowi, ze niedlugo zaczne muczec....

Z drugiej strony potrafie zjesc zupke chinska, karkowke( rzadziej, bo nie przepadam za miesem), i kazdy sie dziwi, ze ja?!?!
Takie swinstwo?!?!

No i co?
Nie jadam zdrowo dla jakiejs ideologii, tylko i wylacznie- bo lubie.
Bo bardziej smakuje mi jablko, niz czkoladowy batonik- to tylko kwestia smaku, upodoban,
Bede miala ochote, to zjem czekolade...

A i tak spotykam sie z okresleniami, ze koza, ze przezuwajaca, ze parzystokopytna...

30

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Po przeczytaniu tego tematu mam w oczach tylko taki obrazek.

http://i.imgur.com/YqMBfo5.jpg







big_smile

31

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Ale fajna pani. big_smile

Akaya napisał/a:

Pytałam kolejno mężczyzn - zajętych i tych wolnych. Powiem tak - tendencja do zasady: "kobieta powinna jeść wykwintne i beztłuszczowe pokarmy" pojawia się najczęściej.. u mężczyzn wolnych. A najczęściej - u prawiczków. (nie obrażam tutaj nikogo).

To już wiadomo czemu są wolni. tongue

32 Ostatnio edytowany przez Metyl (2015-10-22 22:24:53)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Ale problem ... niech się taka dziewczyna położy na stole w bieliźnie seksownej ( albo i bez ... ), obłoży jedzeniem (znaczy jedzenie na niej ma być big_smile) niczym w bodajże azjatyckich knajpach (mit czy nie, kto wie) i tak się podstawi delikwentowi ... Ciekawe jak szybko ją ... skosztuje. A i mam wrażenie że z miejsca miałby gdzieś co wcina jego panna.

33

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Podsuszana ,czosnkowa jak mniemam też odpada?

34 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-10-22 23:14:25)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Hahaha...a jak ktos lubi robale???
( w sensie owoce morza)

To tez fujjjj???

Hahaha....czosnkowa podsuszana....

Metyl- maka???
Ze na stolnicy?
Mnie sie od razu skojarzylo z walkiem i.....pierogami...hahahaha....

35

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

oldo, może mąka, może kokaina. lol

Ale śniadanko takie ... oj brałoby się i smakowało. big_smile

36

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Metyl napisał/a:

oldo, może mąka, może kokaina. lol

Ale śniadanko takie ... oj brałoby się i smakowało. big_smile

Noo, widzisz, metyl- ja kobita jestem, to mi do kontekstu pasowala tylko maka.....:-(

Ale jak bym pogrzebala w necie, to bym znalazla " apetyczny" obrazek dla siebie.....
Hahhahahh

37

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

No i zglodnialam sad

38

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

oldo a dla mnie? big_smile

39

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Metyl napisał/a:

oldo a dla mnie? big_smile

Noo, zaraz....
Ty masz swoja, na stolnicy, obtaczana w mace....
Hahahhahhah

Cholera, lubie jesc....:-(
Tez mi sie zachcialo.....

40 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-23 08:00:03)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
oldorando napisał/a:

Hahaha...a jak ktos lubi robale???
( w sensie owoce morza)
To tez fujjjj???

Akurat wczoraj gotowałem "manhattan clam chowder", ale obok samych małży dodałem ośmiornice, krewetki, trochę rybki i kalmary. Same robale. Masakra jednym słowem dla niektórych::D
PS. Moja też nigdy nie przepadała za mięsem i go nie jadła w zasadzie wcale. Po ciąży i w jej trakcie jej zasmakowało. Ale, że nie robi z tego ideologii to tego nie komentowałem. Zaczynam komentować, jak ktoś mi wciska że od czerwonego mięsa zachoruję na raka jelita grubego, bo akurat lubię czerwone mięso. To ja wtedy przekazuję masę wyników badań, że te życzeniowe twierdzenia jakoby wegetarianizm ograniczał raka to bullshit, bo jest odwrotnie. Wegetarianie częściej chorują na raka jelita grubego. Bo przesadzanie w żadną stronę nie jest zdrowe. Mięsożercy najczęściej nie jedzą samego mięsa, ale też sporo warzyw.

pierogami

Mi też się z pierogiem skojarzyło:P

41

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

oldo ale ja kcem jeszcze. tongue

42

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
zbytdelikatna napisał/a:

TMam jeszcze jedno pytanie do wegetarian - co wy jecie? Zapytałam kiedyś znajomą, powiedziała mi, że głównie jada fasolę i soję. A co na kanapkę? Ser?

Na kanapke mozna powidelka, salate. Co jem : marchewki, roznorakie owoce (wiekszosc jest pysznych),  salatki warzywne, leczo, kasze z warzywami, soje, rodzynki. Ja akurat jestem wegetarianka, nie weganka, wiec moge spozywac jedzonko w ktorego sklad wchodzi mleczko np. jakies ciastka kokosowe.

43

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
zbytdelikatna napisał/a:

Mam jeszcze jedno pytanie do wegetarian - co wy jecie? Zapytałam kiedyś znajomą, powiedziała mi, że głównie jada fasolę i soję. A co na kanapkę? Ser?

A co jedzą na kanapki ludzie, którzy nie są wege? Ciągle szynka, kiełbasa, salceson, smalec i znowu szynka, kiełbasa, salceson, smalec? No bo przecież cała reszta jest dla wegetarian dozwolona. Ja akurat praktycznie nie jadam kanapek, bo dla mnie są bez sensu. Jednak mogę podać mnóstwo przykładów: wszelkiego rodzaju pasty z warzyw, roślin strączkowych, ziół, dżemy, powidła itp. Jeśli ktoś jada jajka i nabiał, to jest jeszcze więcej możliwości: jajka na twardo, ser żółty, twaróg itd. Dieta wegetariańska nie jest monotonna, wprost przeciwnie.

44

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Zapytałam, bo chciałabym przejść na taką dietę, ale nie wiem, jak dostarczyć wszystkich potrzebnych mikroelementów, żelaza, białka itp. Oczywiście poczytałam w necie na ten temat, ale jakoś trudno mi to ogarnąć, dlatego chciałam zapytać "praktykujących" na codzień. Ja w ogóle jem mało mięsnych potraw, nie przepadam, dlatego dosyć łatwo byłoby mi się przyzwyczaić do takiej diety.Jestem bardzo szczupłą osobą z natury i obawiam się też, że mogłabym jeszcze schudnąć nie jedząc mięsa wcale. A co z rybami, czy one wystarczą do uzupełnienia białka? No i w końcu to też mięso?

45 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2015-10-24 10:51:32)

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?
Akaya napisał/a:

Mam do przedstawienia pewien temat. Otóż - czasami można spotkać się z gorszącymi komentarzami na temat tego, co je kobieta.
A mianowicie - kobieta powinna jeść rzeczy delikatne, ewentualnie ciasta, obiady jak zwykli domownicy.. ale!
Niedawno (albo i dawno) zauważyłam, iż część społeczeństwa uważa, że kobieta pożywiająca się jedzeniem typu boczek, karkówka, salceson, jakieś pasztety, flaczki.. jest uważana za nietaktowną. Nie chodzi mi o sytuację typu w ekskluzywnej restauracji. Po prostu jest grupa ludzi, którzy uważają, że to jedzenie nie nadaje się dla kobiet.
Co o tym sądzicie? Jakie jest wasze zdanie?
Czy kobieta trzymająca w ręce kanapkę z salcesonem jest mniej atrakcyjna od tej jedzącej sałatkę? (głupio brzmi)
Czy to totalna głupota, czy jednak kobieta z racji swojej delikatności powinna zważać na to, co je? (;

nie wiem kto wpadł na taki idiotyczny pomysł lol ja lubie flaczki, karkówkę z piwem (o dziwo gruba nie jestem) co prawda za tłustym mięsem nie przepadam ale karkówka do piwa w sam raz big_smile
jednak mimo tego dramatycznego odżywiania jestem kobietą i czuje się nia big_smile

46

Odp: Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Ja tam lubie wege jedzenie, więc nawet czasami w takowej restauracji bywam. Monotonne nie jest na pewno.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Atrakcyjność kobiet, a... jedzenie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024