Witam tym razem moja matka ma problem z babcią. Matka skończyła 67 lat ojciec odszedł, babcia skończyła 92. Była fatalną matką dla mojej matki faworyzowała synalka nieroba który jak zarabiał za komuny na kontrakcie w Niemczech to wszystkie pieniądze przepił. Zadłużał się u wszystkich i nic nigdy nie oddawał. Przyjeżdżał do niej po kasę. Gdy była bójka zawsze matka była źle traktowana zawsze była winna. Gdy poszła na studia to matka ją uderzyła i nazwała przebrzydłą suką id dziwką. Ojciec opiekuńczy do końca życia martwił się jak poradzi sobie bez niego. Działacz czasów PRL robił więcej go nie było w domu niż był i zarabiał mniej niż mona po podstawówce robiąca jako malarka. Jak umarł to płakała tylko z powodu pieniędzy co szybko wyszło. Przepisała mieszkanie na mnie (w tajemnicy przez co ciotka olała swoją matkę choć ma duże mieszkanie i nie ma dzieci grosza do niej nie dopłaca i w ogóle nie przychodzi. Opiekunka kosztuje przychodzi na 3 razy i tak moja matka musi przychodzić w wolne dni a jej matka narzeka wkurza osę na byle co masakra. To przez nią straciłem ojca. Mój dziadek kiedyś nazwał ją księżniczką to ciągle mu to wypominała. Obgaduje wszystkich wszystkim. Kura domowa prawie całe życie siedziała tylko przy garach (pracowała tylko 7 lat a ciągle tym wszystkim się chwali) chciała by każdy się and nią wiecznie litował i co lepsze od 60-tki w ogóle nie wychodziła na zewnątrz tylko wysyłała męża. Od kiedy celowo się wywróciła(teraz już tego nie pamiętacie) to teraz leży jak mumia i boi się nawet ruszyć ręką. I takim kimś ma się opiekować ciepła dobra inteligentna też schorowana kobieta jaką jest moja matka choć formalnie może przecież chyba przelać na nią kasę i nie przychodzić ale wiadomo ma serce.Choć zawsze czasem bardziej dobrotliwie mówi że próchno wreszcie powinno odejść. Ciekawe jak to jest że źli ludzie którzy trzymają się życia wszelkimi sposobami żyją długo (np wielu dyktatorów) a ludzie wartościowi potrzebni nie rzadko cierpią często umierają młodo szybko i nagle. Ja mam problem z rodziną gdy trzeba pojechać zawieść coś ciężkiego np pakiet pieluch to jadę ale nie będę jej tyłka podcierał z resztą wstydziła by się i by się an mnie wkurzyła jak to syna matka wykorzystuje syn nie jest od tego.
1 2015-10-10 20:22:54 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-10 20:27:21)
Dziwię się autorowi, jak można napisać taki post. Nie chcesz się opiekować nikim, to napisz to otwarcie i załatw opiekunkę. Nieważne czy była zła czy dobra, ważne, że potrzebuje opieki. Kiedyś też możesz być stary i chory. Kogo poprosiłbyś wtedy o pomoc?
Paweło, ale o co chodzi? Żal ci matki, ale przecież nikt nie zmusi jej żeby się opiekowała matką. Ja z rodzicami też nie miałam lekko, ale z biegiem lat zrozumiałam wiele motywów ich postępowania i wybaczyłam. Opiekowałam się chorą mamą do jej śmierci i teraz opiekuję się ojcem też ponad 90 letnim. Bo uważam, że to naturalna kolej rzeczy. A mama jest już na tyle dorosła, że sama powinna zdecydować na temat opieki nad babcią. Ty wcale nie musisz pomagać, tym bardziej, że jest opiekunka.
To nie oto chodzi my mamy nieciekawą sytuację finansową (duże wydatki poza tym). Mam własną rodzinę opiekunka kradnie bo na lepsza nas po prostu nie stać.
Czy Twoja mama jest ustanowioną opiekunką prawną?
Paweło możecie zwrócić się do MOPR żeby opiekunka od nich przychodziła. Raczej są to osoby sprawdzone.Chyba, że twoja mama jest ustanowioną opiekunką tak jak pyta Summerka, to wtedy nie należy wam się pomoc innej opiekunki, ale należy się 520 zł miesięcznie, mało, ale zawsze coś. Wiesz, zawsze tak wypada, że młodsi w rodzinie mają własne rodziny, pracę, dzieci itd. A tu ktoś starszy potrzebuje pomocy. No takie jest życie.
"Przepisała mieszkanie na mnie (w tajemnicy przez co ciotka olała swoją matkę choć ma duże mieszkanie i nie ma dzieci grosza do niej nie dopłaca i w ogóle nie przychodzi. Opiekunka kosztuje przychodzi na 3 razy i tak moja matka musi przychodzić w wolne dni a jej matka narzeka wkurza osę na byle co masakra." Mieszkanie wziąć mogłeś, ale zaopiekować się już nie? opiekunka kosztuje? to sprzedaj to mieszkanie i za te pieniądze opłacaj opiekunkę. Aż mnie przeraża jacy ludzie potrafią być okropni.
8 2015-10-11 20:15:55 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-11 20:28:14)
Nie jest nikim ustanowionym prawnie. Babcia nie chce odejść a mieszkanie przypisała na mnie w tajemnicy. Ja mam własną rodzinę. Dowiedziałem się o tym w praniu partnerka chciała bym przyjął. Mamy dziecko jedno ale z powodu licznych wad wrodzonych nie intelektualnych nie ma czasu na takie rzeczy. Poza tym praca jest wymagająca mam nadgodziny. I problem ze wspólnotą do której należę. walczymy z firmą w której pracował mój ojciec i matka która chce zburzyć część domu (co prawdopodobnie naruszy nasz budynek) i odciąć nas od kanalizacji, ogrzewania i wszystkich innych mediów które dotąd płaciliśmy poprzez nich. Nasz dom do 8 rodzin. Z czego 2 bardzo biedne. Ja z sąsiadem stoję na czele wspólnoty to znaczy ją reprezentuję. węzeł cieplny to wydatek 65000 kanalizacja to 30000 zł z czego połowa to koszty administracji także w przypadku węzła cieplnego. Stąd najęliśmy prawnika i pośrednika do załatwiania spraw. Oprotestowaliśmy bez skutku sprzedaż budynku obok deweloperowi który chce zbudować tu biurowiec na miejscu budynku przyległego do naszego. Mam jeszcze całą masę innych spraw min remont mieszkania robię też od niedawna kurs prawa jazdy. Co gorsza badania okresowe wykazały iż mogę mieć gruźlicę. Byłem szczery we wszystkim lekarka była bystra.
9 2015-10-11 20:41:47 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-10-11 20:43:07)
Paweł sprzedac mieszkania nie możesz bo babcia żyje?to może wynajem a za to opiekunka.
Rozumiem twój zał ze babcia była zła a mama dobra i ci jej szkoda.każdemu by było.życzenie śmierci nic nie da.pomóż mamie a babcia jest zgryzliwa bo jest stara i cierpi.wiele wspaniałych kobiet opiekuje się seniorami.nawet nie narzekają.taki mamy kraj.każdemu łatwo oceniać ale niech się zajmie to mu ideały szybko padna
Moja ciotka załatwiła kobiete do swojej matki. Kobieta za możliwość mieszkania zajmowała się starszą osobą. Można to w ten sposób rozwiązać
11 2015-10-12 23:26:13 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-12 23:27:39)
Tez tak myślałem ale chętnych brak. matka od początku dosyć ale działa MOPS to tylko dwie wizyty w tygodniu. Na razie mamy tą złą opiekunkę. Jak już napisałem w poprzednim poście przychodzę kiedy mogę ale to kropla w morzu coś kupię przyniosę coś ciężkiego naszykuję jej coś do jedzenia. ale zrozumcie ja mam tez rodzinę i swoje problemy. Moja matka słusznie obradza winą matkę za śmierć mojego ojca ponieważ był typem osoby aktywnej jak mój dziadek działał ale zaniedbywał siebie po stracie pracy (40 lat pracy w jednym zakładzie)pracy depresja alkohol (głównie piwa) miażdżyca, cukrzyca, zwapnienie zastawek. Gdy ojciec żył matka jeździła po 3 razy a nawet często zostawała tam nie mogła wspierać ojca nawet nie wiedziała w jakim jest stanie (wstydził się tego był dość skryty w tym względzie). Ja coś zauważyłem i powiedziałem matce ale już było za późno o pół roku. Babcia zdarza się z resztą nie był dobrym mężem za coś takiego na miejscu matki zostawiłbym ją a w ostateczności nie wiem co zrobił. U ans do zdrad nigdy nie dochodziło. Wszyscy prócz babci wykształceni ale chwast się najdłużej z wszystkich trzyma. Prawda jest taka że im ktoś bardziej wartościowy tym najczęściej szybciej umiera bo zaangażowanie ciągłe myślenie martwienie się o najbliższe i często nie tylko takie osoby automatycznie najczęściej powoduje że mniej dba się o siebie. A takie samoluby wygodnickie udające wiecznie pokrzywdzonych chcące by się and nimi wszyscy litowali żyją najdłużej. Tak samo im większa inteligencja lepsze wykształcenie tym najczęściej większa skromność oraz wyrozumiałość. Dlatego.Dlatego od pewnego czasu zdjąłem ryżowe okulary i jak widzę w pracy taką osobę to stanowczo reaguję donosząc min szefowi na skandaliczne zachowania. Sprawiedliwość ponad lojalność wobec "kumpli" rwij chwasta bo się rozrasta.
jakie to smutne...
wspolczuje ci. taka mama twoja powinna zajmowac sie wnukami, chodzic na spacery a nie poswiecac ostatnie lata swojego zycia na obskakiwanie egoistki ktora cale zycie miala wszystkich w nosie. gdyby babcia byla zlota kobieta to co innego-pora zalatwic opieke.
a ty wnuku-sprzedaj mieszkanie i poswiec na opieke. 200tysiecy to 100miesiecy na opieke.chyba babcia tak dlugo nie bedzie wam dokuczac
jakie to smutne...
wspolczuje ci. taka mama twoja powinna zajmowac sie wnukami, chodzic na spacery a nie poswiecac ostatnie lata swojego zycia na obskakiwanie egoistki ktora cale zycie miala wszystkich w nosie. gdyby babcia byla zlota kobieta to co innego-pora zalatwic opieke.
a ty wnuku-sprzedaj mieszkanie i poswiec na opieke. 200tysiecy to 100miesiecy na opieke.chyba babcia tak dlugo nie bedzie wam dokuczac
Dokuczać? Rany... Jeżeli tak ciężko i nie chcecie się babcia opiekować mam rozwiązanie. Pogadaj z babcią, powiedz jak jest, Znajdź opiekunkę, która w zamian za otrzymanie po babci mieszkania dochowa ja. Ale tego nie zrobisz, bo oczekujesz mieszkania "bez klopotu w postaci babci"
samotna starszy czlowiek potrafi dokuczyc. uwazam, ze wlasciciel powinien mieszkanie sprzedac na opieke. bo szkoda mamy.
Przerażające jest to, co piszesz o swojej babci. Chwast, bo po podstawówce? Pruchno? A mieszkanko od tego chwasta przyjąłeś. Przy garach całe życie stała jak piszesz, ale chyba nie gotowała tylko dla siebie? Może i nie była ( i nie jest) zbyt dobrą kobietą, ale ty o sobie też nie możesz tego powiedzieć skoro tak się o niej wyrażasz. Moja matka nie była dla mnie dobra. Do dziś mam przez to problemy w życiu, ale jakbym usłyszała od mojej córki, że mówi o swojej babci : chwast, to by chyba pierwszy raz w życiu dostała ode mnie w twarz. Jeśli to taka zła kobieta, to sprzedaj mieszkanie, poszukaj opiekunki, sporo ukrainek szuka takiej pracy i będziecie mieć spokój.
Jejku no przerażające! Jak ktoś jest dla nas zły to się od takiej osoby izoluje i niczego nie przyjmuje. No i jeszcze obarczacie babcie o śmierć twojego ojca, bo matka się nią opiekowała trzy razy w tygodniu. tydzień ma siedem dni. Twój ojciec przecież nie był dobrym mężem jak zaznaczyłeś więc o co ci chodzi, że dobrzy ludzie szybko umierają? Jaki twoim zdanie jest właściwy wiek do umierania? Bo jak piszesz, że dobrzy ludzie szybko umierają, a źli nie, to z twojej logiki wynika, że nie jesteś dobrym człowiekiem, ani twoja mama, bo jeszcze żyjecie.
Rada ode mnie. 1 zastanów się, czy aby jesteś taki wielce wartościowy i dobry 2 sprzedaj mieszkanie i załatw porządną opiekunkę babci albo do jakiegoś eksluzywnego domu starców. Będzie cię stać.
16 2015-10-13 21:56:00 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2015-10-13 21:57:22)
samotna starszy czlowiek potrafi dokuczyc. uwazam, ze wlasciciel powinien mieszkanie sprzedac na opieke. bo szkoda mamy.
Ja rozumiem, że starszy człowiek potrafi być okropny, zresztą nie tylko starszy. Ale tak o niej mówi, a mieszkanie wziął? To chyba coś nie tak. Np ja nie cierpię mojej teściowej. Mąż dostał od niej mieszkanie i zaczęło się, że mamy pomagać. Poszłam do niej i powiedziałam, że na nas liczyć nie może. Usłyszałam, że dostaliśmy mieszkanie i powinnismy sie nia zajac. Zapytałam, na kiedy umówić notariusza, bo jeżeli mamy się nią zajmowac, to mieszkanie oddamy. A tu autor mieszkanie wziął i życzy babci śmierci. Nie widzisz tu czegoś dziwnego? Bo ja widzę
nokiaaa napisał/a:samotna starszy czlowiek potrafi dokuczyc. uwazam, ze wlasciciel powinien mieszkanie sprzedac na opieke. bo szkoda mamy.
Ja rozumiem, że starszy człowiek potrafi być okropny, zresztą nie tylko starszy. Ale tak o niej mówi, a mieszkanie wziął? To chyba coś nie tak. Np ja nie cierpię mojej teściowej. Mąż dostał od niej mieszkanie i zaczęło się, że mamy pomagać. Poszłam do niej i powiedziałam, że na nas liczyć nie może. Usłyszałam, że dostaliśmy mieszkanie i powinnismy sie nia zajac. Zapytałam, na kiedy umówić notariusza, bo jeżeli mamy się nią zajmowac, to mieszkanie oddamy. A tu autor mieszkanie wziął i życzy babci śmierci. Nie widzisz tu czegoś dziwnego? Bo ja widzę
Powinien pomoc
18 2015-10-15 00:05:45 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-15 00:38:55)
Przerażające jest to, co piszesz o swojej babci. Chwast, bo po podstawówce? Próchno? A mieszkanko od tego chwasta przyjąłeś. Przy garach całe życie stała jak piszesz, ale chyba nie gotowała tylko dla siebie? Może i nie była ( i nie jest) zbyt dobrą kobietą, ale ty o sobie też nie możesz tego powiedzieć skoro tak się o niej wyrażasz. Moja matka nie była dla mnie dobra. Do dziś mam przez to problemy w życiu, ale jakbym usłyszała od mojej córki, że mówi o swojej babci : chwast, to by chyba pierwszy raz w życiu dostała ode mnie w twarz. Jeśli to taka zła kobieta, to sprzedaj mieszkanie, poszukaj opiekunki, sporo ukrainek szuka takiej pracy i będziecie mieć spokój.
Jejku no przerażające! Jak ktoś jest dla nas zły to się od takiej osoby izoluje i niczego nie przyjmuje. No i jeszcze obarczacie babcie o śmierć twojego ojca, bo matka się nią opiekowała trzy razy w tygodniu. tydzień ma siedem dni. Twój ojciec przecież nie był dobrym mężem jak zaznaczyłeś więc o co ci chodzi, że dobrzy ludzie szybko umierają? Jaki twoim zdanie jest właściwy wiek do umierania? Bo jak piszesz, że dobrzy ludzie szybko umierają, a źli nie, to z twojej logiki wynika, że nie jesteś dobrym człowiekiem, ani twoja mama, bo jeszcze żyjecie.
Rada ode mnie. 1 zastanów się, czy aby jesteś taki wielce wartościowy i dobry 2 sprzedaj mieszkanie i załatw porządną opiekunkę babci albo do jakiegoś ekskluzywnego domu starców. Będzie cię stać.
Próchnem nazywa babcię moja matka dobrotliwie nie jest fałszywa jest szczera w przeciwieństwie do ciotki która ma 2 razy większe mieszkanie od nas zero dzieci a brzydzi się swojej matki a ona razem razem ze swoim bratem nierobem z naszej rodziny(nie licząc oczywiście babci z wyłączeniem dziadka) są jedynymi osobami wierzącymi.
Ona mówi staruszka tez oburza się na słowo próchno ale nie chce jej do siebie przyjąć bo przecież lepiej zapraszać przyjaciółki i urządzać co tydzień przyjęcia no i latać do kościółka. Matka karmi ją zdrowo a nie schabowy, bigos,z zatykajace kluchy typowe polskie żarcie po którym babcia miała zaparcie na kilka dni. Tak karmią opiekunki a potem wieczne problemy.
Ja jako od lat z matką dopłacaliśmy do mieszkania tj za czynsz. babcia straszyła że zmieni testament proszę bardzo to wystawię rachunek połowa ceny mieszkania ! Nie licząc wydatków na opiekunki oraz i chirurga który przychodzi regularnie bo ona wsadziła nogę między łóżko a ścianę (prawdopodobnie celowo). Co do opiekunki teraz przychodzą dwie druga droższa ale porządniejsza przychodzi od 22-33 bierze 20/h prócz piątku i wolnych dni druga ta która kiedys chodziła po 3 razy bierze 8/h chodzi 2 razy dziennie także sobotę i niedzielę. teraz za to ciotka chce byśmy SIC płacili za całodobową opiekę bo to biedna osoba męczy się gdy nie ma nikogo.
Czynsz płaciliśmy za nią po 690 zł wieele lat. Ona uzbierane pieniądze dawała nierobowi który ją przed nami wyśmiewał co słyszało masę osób gdy się upiła na spotkaniu rodzinnym u niego ale niej on zawsze był numerem jeden. Ja wcale nie chciałem mieszkania nie zależało mi na nim ale babcia tak prosiła bym je przyjął mi udawała że jestem numer jeden dla niej do dzieciństwa taka to osoba. Żona też mnie namawiała mówiąc że moja córka je potem dostanie. Dopiero 4 lata temu przejrzałem na oczy. ona robiła to celowo by wymusić presję na mojej matce. Teraz uwaga nie chce pisać kto ale jedna osoba napisała mi obraźliwego maila o ateizm i za insynuowała że niby wyrzekam pluję na swoją rodzinę już odpowiadam. Moja matka jest ateistką ojciec był sceptykiem. Moja siostra jest tez ateistką. jeśli ten ktoś jeszcze raz mnie obrazi to dam zrzut redakcji by dostał bana. Jemu nie odpowiem bezpośrednio bo nie jest dla mnie partnerem do rozmów. Pisałem co do pomocy mam jej tyłek podcierać to dostanie zawału dla niej to nie do pomyślenia by mężczyzna robił takie rzeczy. Ona mówi że od tego ma dwie córki i chce pomocy od córek. Odwołuję też do mojego starszego postu z 2015-10-11 21:15:55
Przepraszam, a czemu ateizm uważasz za obraźliwy bo nie łapie? To decyzja indywidualna czy ktoś wierzy i w co. Nie nam to oceniać.
Ja sam jestem ateistą chyba mnie nie zrozumiałaś napisem że ciotka, wujek oraz babcia są jedynymi osobami wierzącymi w naszej rodzinie jednocześnie są najbardziej cyniczni z rodziny.
Ostatni twój post Paweło, ten dłuższy, sprawił, że jeszcze bardziej jestem na bakier z koncenracją. Zagubiłam się. Mogę ci tylko napisać, że : twoja mama robi, co robi dla twojej babci, bo tak chce i czuje, że tak ma być. Za to ty próbujesz żyć życiem innych. Zacznij żyć własnym życiem. Robić co musisz zrobić, następnie to co chcesz zrobić i nie myśleć o tym, co ktoś pomyśli. Człowieku masz swoją rodzinę! Babci pomagaj na ile cię stać i tyle. Mnie się wydaje, że masz jakieś wyrzuty sumienia i to cię męczy. Czy są to wyrzuty REALNE, to już tylko ty wiesz.
pozdrawiam.
22 2015-10-17 01:29:39 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-17 01:44:39)
Ona wcale tak nie czuje jest mówi niech próchno umrze i da żyć innym serio uważa że sama by się już dawno zabiła na jej miejscu. Wini ją za śmierć męża on się zaniedbał a ona nie miała czasu jak już wspomniałem zainteresować się nim. Choć odmawiał pomocy udawał że nic mu nie jest matka jak by miała więcej czasu to by doszła do końca kłębka i być może by żył. Nawet sobie nie wyobrażasz jak była wkurzony gdy babcia powiedziała zdarza się ze starsi przeżywają swoje dzieci. Albo w szpitalu to ja wam dam jeszcze popalić. Ona ma kamienie a musi jeździć do tego potwora może obecnie w piątki oraz wolne dni w nocy ale to i tak za dużo. Na początku jeździła po 3 razy i spała u niej ale jak ona darła się po rodzinie że już ma wstać to moja matka zrezygnowała ze spania u niej. Z resztą tam wali pleśnią i grzybem.lekarze chcieli by była całodobowa opieka ale na to nas po prostu nie stać. Jeszcze to babsko uważa że będzie żyło ponad 100 lat jak jej babcia !!!
Trzyma ją to że to jej matka i przecież nie zostawi jej dając tylko kasę bo ona sama nie wstanie z łóżka. co innego prywatny ośrodek nie MOPS on nie wymaga zgody i moja matka tez takeigo szukała ale wszedzie ceny 3400-4200 na miesiąc. Szukam prywatnego taniego domu opieki do 2600 zł MAX miesięcznie gdzie będzie stała opieka leki sami im damy to nie problem.
W bardzo niedalekiej przyszłości prawdopodobnie mi podobne problemy znikną wraz z humanoidami obsługujących starszych ludzi. Już w Japonii są testy kiedyś prawdopodobnie stanieją i będą jak nie sprzedawane to najmowane a cena jak zapowiadają firmy będzie niższa niż opiekunka. Za 40lat prawdopodobnie w ogóle zniknie problem starości. Na to wskazuje predykcja Raya Kurzweila.
23 2015-10-23 23:02:40 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-23 23:03:05)
Szukam obecnie z matką domu opieki dla lezącej babci jak już wspomniałem za maksimum 2600 zł na miesiąc jeśli ktoś ma jakieś namiary to proszę o pomoc.
24 2015-10-24 15:26:44 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-24 23:50:46)
Najlepiej gdyby to była jakaś strona gdzie można wyszukać oferty< czyżby nasza rodzina była w tym odosobniona ?
Pomóżcie
Ktoś coś pomoże ?
26 2016-02-13 23:44:45 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-02-13 23:57:09)
No to problem bo z nów trafiła do szpitala a tam powiedziano iż musi mieć całodobową opiekę. Moja matka boi się iż przez nią umrze szybciej niż ona z resztą moja babcia jest z tych długowiecznych jej babcia 104 lata !!
Matka krócej ale zmarła na raka a tak w ogóle nie chorowała. Żaden płatny ośrodek nie chce jej przyjąć nawet ten gdzie chodzą ludzie z chorobą alzheimera ponieważ ona leży i wymaga też stałej opieki lekarskiej.
Co w naszych warunkach jest tym bardziej niemożliwe. Klerowi nie ufam a chyba w moim mieście tylko kler ma hospicja. Znam jedne przypadek w którym zakonnice podsunęły starszej osobie dokument do podpisania a potem po śmierci rodzina dowiedziała się iż dom przeszedł na własność sióstr zakonnych albertynek. Problemem tu jest hipokryzja ciotki która twierdzi iż ja otrzymałem spadek ona biedna bo jej mąż nie płacił składek a teraz jest w czarnej d. Tyle ze ja mam żonę oraz dziecko swoją rodzinę i matka nie ma nic do mojego spadku ! Poucza ją jak coś kupuje to bierze tylko z pieniędzy swojej matki a nie dokłada grosza. Ja dokładam 300 zł a zanim ją matka się opiekowała a ja jeszcze wtedy z nią mieszkałem to pomimo trudnej sytuacji opłaciliśmy jej cały czynsz bo tak chciała moja babcia po spadku jakby to właściciel miał to pokryć. Traci się an tym tylko zdrowie matka nie ma prawa jazdy ja z powodu choroby a konkretnie leków które muszę stale brać nie mogę jeździć już od 6 lat samochodem a jeszcze trochę a okaże się iż więcej stracimy na mieszkaniu niż zyskamy. Nie mam zamiaru tam mieszkać sprzedam je i podzielę się zyskami z partnerką(co jasne) siostrą oraz matką. O czym nie wie i nie dowie się ma ciotka bo to nie jej sprawa i tylko mój wybór.