Hej mam pewien problem ,którego nie rozumiem. Pracuję w pewnej firmie i od jakiegoś czasu codziennie przychodzi do nas pewien mężczyzna, często kiedy przychodził strasznie mi się przyglądał , dziwiłam się bo jest żonaty, przez ostatnie dni kiedy go widywałam strasznie patrzył mi w oczy i mi się przyglądał , jednak od jakichś kilku tygodni robi wszystko ,żeby na mnie nie natrafić , przestał przychodzić na moje zmiany, zawsze przychodził wieczorami ,ale kiedy ja mam zmianę popołudniową , nie pokazuje się przez cały tydzień , kiedy mam na rano w następnym tygodniu jest codziennie tylko popołudni, o co jemu chodzi , jak mam zrozumieć takie zachowanie? Jest przystojny , można powiedzieć ,że się w nim zauroczyłam ,ale nie pokazuje tego po sobie, olewam go, ponieważ nie będę niszczyła komuś małżeństwa.
Może i Ty jemu się spodobałaś i z tego samego powodu (nie chce ryzykować rozbicia swojej rodziny) unika spotkań z Tobą aby nie kusiło go aby poznać Cię bliżej. Jeśli i Ty nie jesteś zainteresowana żonatym facetem, to nie dociekaj zbytnio powodów, dla których go nie widujesz zbyt często i sama też nie szukaj z nim kontaktu.
Patrzenie w oczy obcej w sumie kobiecie ma więc sens, taki morał z tego tematu.
Patrzył w oczy , wiadomo chciał sie rozwiaść i planował wspolna przyszłośc jak tylko sie odwrócił ...:)
Przestał patrzec to juz mu ta wielka miłośc przeszła,odkochał sie.
No coz mezczyżni sa bardzo zmienni w uczuciach.
Moze cos zaiskrzylo, a woli sie nie nakrecac. moze kogos mu przypominasz i patrzenie na Ciebie sprawia mu bol...
Lepiej tego nie roztrzasac i nie analizowac, bo po co ?