Zostawilam chlopaka w okropny sposob... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Witajcie mam 25 lat, moj chlopak 28. bylismy razem ponad 3 lata. Chlopak byl dla mnie wszystkim, kochankiem, przyjacielem. Zawsze mnie wspieral, wszedzie ze mna jezdzil, dzieki niemu zwiedzilam sporo ciekawych miejsce .Prawa jazdy nie mialam wiec bylam uziemiona w domu.
W pewnym okresie swojego zycia zaczalam byc bardzo abmitna skoncentrowalam sie na studiach przez kilka miesiecy, nie robiac dla chlopaka nic, nie angazowalam sie. Wkoncu chlopak mial do mnie pretensje ze ci dla niego juz nie robie. Powiedzialam mu ze to przez studia, prace ktora chce zmienic. Ze ma jeszcze chwilke poczekac i wszystko wroci do normy. No i tak chlopak caly czas mi pomagal skonczyc studia, znalezc prace i sie udalo!!.Powiedzialam mu ze zaczynam prace za dwa tygodnie w innej miejsowosci, ale to nie bylo problem dla niego i sie ucieszyl ze sie rozwijam.
No i teraz najgorsze....  Wogole nie mialam ochoty sie angazowac w zwiazek, olalam to, sadzilam ze to przez studia, przez caly stres tak to zoatawilam. A to bylo juz wypalenie w zwiazku, wogole nie wiedzialam co sie ze mna dzieje. nie moglam tak dalej go trzymac w niepewnosci, nie wiedzialam jak mu to powiedziec. Zalatwilam siobie kawalerke w miejscowosci gdzie bede miec prace ( chlopak o tym nie wiedzial ). Dzien przezd wyjazdem do nowej miejscowosci napisalem smsa chlopakowi ze miedzy nami koniec i bardzo Cie przezpraszam, zawsze bedziesz dla mnie wazny. Tak zerwalam z nim przez smsa, chcialam uciec, nie potrafilam mu tego powiedziec sad pech chcial ze chlopak do mnie przyjechal w nocy tego samego dnia, nie potrafilam nawet z nim rozmawiac zamknalam sie w pokoju i koniec. cos we mnie pęklo i olalam wszystko, plakalam bylam zalamana.
Teraz cala rodzina moja, jego, nasi przyjaciele. i moj chlopak mnie znienawidzili, jestem falszywa, ze wykozystalam go do skonczenia szkoly itp. Tak wyszlo, a ja sie po prostu wypalilam w zwiazku sad((( Nie mam pojecia co teraz zrobicc. Nie wiedzialam ze tak ciezko jest zerwac z kims, to moj pierwszy partner. Do tego poznalam nowego faceta w pracy ktory mnie zainteresowal ale nie chce angazowac sie w zaden zwiazek teraz. i nie wiem co zrobic. Wiem ze moj chlopak bardzo cierpi przeze mnie, skasowal mnie z fb, zmienil numer telefonu. Wszyscy mnie nienawidza juz sad(( Tak glupio wyszlo sad(( Czy to ze mna jest cos nie tak???

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-10-08 16:03:13)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Skoro postąpiłaś w sposób jak postąpiłaś to się nie dziw reakcjom ludzi. Tu są też dwie sprawy - sposób załatwienia zakończenia związku, który powinien być oparty na poszanowaniu drugiego człowieka (nie miałaś wzorców zachowań w domu?) oraz pewien Twój egoizm. Trudno to pochwalać. Druga sprawa to zakończenie niechcianej relacji. I tu dobrze, że to zrobiłaś bo na kłamstwie i oszustwie budować się nie da.

A dla każdego kto to czyta taka rada. Jeśli coś się psuje w związku to należy reagować natychmiast. Tutaj przez wiele miesięcy działo się źle w kwestii utrzymania więzi, autorka oszukała chłopaka, że to nie ma znaczenia, a tak naprawdę to właśnie był ten początek końca, już w postaci przekierowania uwagi  na coś innego. Być może to nie było celem jej życia.

Autorko, powinnaś się zastanowić na czym chcesz opierać swoje relacje i jak je potencjalnie weryfkować. Możesz się też zastanowić co spowodowało, że były chłopak nie był dla Ciebie tym czym powinien być a może nigdy nie był. Jemu możesz wyjaśnić, że choć nigdy go nie zdradziałaś to po prostu zabrakło Ci uczuć do niego i że tak nie można życ. Że po prostu go oszukałaś. Że dochodziłaś do tego.

I jeszcze raz. Jeśli coś takiego zaczyna się dziać to jest zwykle początek końca związku a nie czas na jego weryfikacje. Owszem, czas na weryfikacje związku wogóle,

3 Ostatnio edytowany przez Moniczka000 (2015-10-08 16:22:45)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

U mnie w domu nigdy nie bylo milosci, Moje starsze rodzenstwo zawsze mialo lepiej, ja bylam taka zawsze zamknieta w domu i ogladalam filmy w wieku 18 lat. Nie mialam i nie mam nawet zadnej przyjaciolki. Dopiero jak go poznalam to zobaczylam co to znaczy milosci. zawsze chcialam z nim byc. Ale zmienilam jakos piorytet na ambicje a chlopaka odstawilam na bok. Nie potrafie tak wszystkiego naraz sad myslalam ze wszystko ladnie sie wyprostuje. Teraz mam dobra prace ale stracilam cos wazniejszego. Osobe ktora w zycu zrobila dla mnie wiecej niz cala moja rodzina sad To wszystko stalo sie miesiac temu. Wiem ze chlopak mial jakies problemy z alkoholem jakis czas po tym i jego przyjaceiele mu pomagali. Ale nie mam pojecia co sie tam teraz dzieje. sad Odizolowalam sie i zostalam sama. Nie wiedzialam co to znaczy wypalenie w zwiazku, nie mam doswiadczenia sad Chciala bym to naprawic jakos sad Albo chociaz wyprostowac sytuacje bo ja naprawde nie zostawilam go dla pracy i studiow. To wszystko mnie przeroslo sad(( Czuje ze zepsulam mu 3 lata zycia sad

4

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Moniczko, tu nie chodzi o to, że zerwałaś, tylko JAK zerwałaś z kimś, kto był twoim najlepszym przyjacielem. Spróbuj jakoś to naprawić, porozmawiać z nim, wytłumaczyć. Na pewno będzie cię unikał, ale spróbuj dla jego i swojego dobra.

5

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Nic się nie wypaliło,tylko poznałaś nowego faceta w nowej pracy w nowym mieście.I to jest całe clou sprawy,okazało się to dla Ciebie ważniejsze niż całe dawne życie z byłym już chłopakiem.Mogłaś to zrobić uczciwie,tzn.powiedzieć mu jak jest,byłby płacz i zgrzytanie zębów,ale tak robią dorośli ludzie.Ty chciałaś ominąć te przykre emocje jak małe dziecko.Co możesz teraz zrobić,nic,nie rób nic,unikaj kontaktu z byłym,nie przepraszaj,musisz odczekać długi czas,aż wszystko ostygnie.Może za rok dwa,uda Ci się z nim porozmawiać spokojnie,wyjaśnic dlaczego tak postąpiłaś i po prostu po ludzku przeprosić ZA SPOSÓB w jaki z nim zerwałaś.

6

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Nie mam jak z nim porozmawiac, musiala bym tam przyjechac ale nie potrafie, jak mam sie tam pokazac sad Tego faceta poznalam juz po tej całej akcji, wypalilo sie to zanim go poznalam. Nawet sobie nie moge wyobrazic jak on sie moze teraz czuc, odstawilam go na bok jak zwykla zabawke. Ja sie nie nadaje na zwiazki, juz chyba zawsze bede sama sad

7

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

I wez tu pomagaj kobietą, po co? No on teraz sie pewnie czuje jak zwykly smieć ktorego zostawilas w niedojzaly sposob. Ty masz 25 lat a w glowie naprawde balagan. Nie wchodz w zadne zwiazku puki sie nie ogarniesz, bo ty nie wiesz co to milosc. Dla ciebie liczy sie zysk. Jak mozna zmienic piorytet z zwiazku na szkole/prace. Wiadomo sa gorsze dni ale bez przesady. Ty go po prostu nie kochalas. Przeciez taki facet moze sie zalamac i predko nie zrobic zdrowego nowego zwiazku bo po co skoro byle kiedy i byle jak takie dziewczyny jak ty nas zostawiacie. Rozumiem sumienie Cie gryzie.
Nie wiem jak Ci pomoc. Serio naprawde glupia sytuacja. Szkoda ze wczesniej tu nie napisalas na forum. Moze ktos by ci podpowiedzial jak sie zrywa z facetami....

8 Ostatnio edytowany przez bartass72 (2015-10-08 18:26:28)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Dobra,faceta poznałaś później,ale sam fakt wyjazdu i nowego miejsca,nowej pracy,tej chęci zmiany zrobił swoje.Coś Cię do tego popchnęło,i to jest dobre,ale nie było w tym miejsca dla Twojego eks.Nawet nie chodzi o to wszystko,czy Go kochałaś,czy nie,czy On dla ciebie coś zrobił,czy nie itp.itd.Związek to nie spółka z o.o.,żeby się nastawiać na zysk,że jak coś komuś daję,to druga osoba MUSI mi się odpłacić.To tak nie działa.
Chodzi o to,w jaki sposób go zostawiłaś,i tutaj on ma prawo być wk...,zasłużył sobie na uczciwe wyjaśnienie w 4 oczy powodów,dla których go zostawiasz.Do tego miał święte prawo,a tego mu "oszczędziłaś".

9 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-10-08 18:47:17)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Postąpiłaś źle, nie fair, ale to już wiesz. Opisałaś to wszystko w ogólnikach, ale jak podejrzewam pomiędzy tym smsem, jego przyjazdem a ... tym że wszyscy się od Ciebie odwrócili a on uciął kontakt, jeszcze się wiele działo. Wzmianką tez wspominasz, że poznałaś kogoś w pracy ale nie jesteś gotowa, nie chcesz związku. czy oby tamta tak nie ładnie zakończona sytuacja Ci w tym przeszkadza? Piszesz, że zaczęłaś mieć inne priorytety, że związek się wypalił, czemu mu tego nie powiedziałaś? Ot tak uciekłaś, zostawiają problemy za sobą.. nie ponosząc teoretycznie konsekwencji.. bo jak sama widzisz masz duże wyrzuty sumienia.. Tłumaczysz się, że to Twój pierwszy związek itd. ale ludzi się szanuje, tym bardzie kogoś, kto był przy Tobie, wspierał..
Wybacz, ale ja nie wierzę w chronologię przedstawionych przez Ciebie zdarzeń. Bo raz, że to nie jest logiczne, a dwa, zbyt duży dramatyzm i obrócenie sprawy o 180 st "tylko" dlatego, że znalazłaś pracę gdzieś indziej i uznałaś że to nie to. Bardziej wygląda to na to, że po zmianie pracy i miejsca zamieszkania poznałaś kogoś innego i wtedy zakończyłaś to smsem nie chcąc konfrontacji i zamknęłaś się kiedy przyjechał by nic nie tłumaczyć, bo Ci było zwyczajnie głupio spojrzeć mu w oczy. Mylę się?

10

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Mam takie coś podobnego.
Także dziewczyna, poznaliśmy się przypadkiem. Było to lata temu, zanim poznałem moją obecną żoną.
mieszkałem wtedy we Wrocławiu. Zaangażowałem się na maxa. Odwiedzałem jej dom rodzinny, poznałem jej rodzeństwo (dość spore), można powiedzieć, że pokochaliśmy się wzajemnie.
Pomagałem w napisaniu pracy magisterskiej, wynająłem mieszkanko dla nas ( tak myślałem), pomogłem poszukać pierwszej sensownej pracy. I okazało się że jestem za bardzo nadpobudliwy i nie odpowiedni.
Oczywiście nastąpiło to po kilku wypłatach, gdzie sama już sobie wynajęła mieszkanie.
Nawet jej rodzina mnie przepraszała.
Nie ma usprawiedliwienia dla czegoś takiego. jesteś zimna i zapewne los tobie odda podobnie. Oby mocniej.

11

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

No po tym smsie co napisalam, chlopak przyjechal do mnie po prostu wyjasnic o co chodzi, bylam pewna ze nie przyjedzie juz o tej godzinie bo to bylo pozno... Rano juz pojechalam do innego miasta. Pozniej mialam rozne telefony od wszystkich ale w placzu nie potrafilam rozmawiac. Jak sie troche uspokoilam zadzwonilam do chlopaka i mu powiedzial ze cos sie ze mna stalo i nie chce byc z toba i cos sie wypalilo. chce byc sama. To mial oczywiscie pretense do mnie ze zalatwiam to w chory sposob i mi nie uwierzyl. mysli ze go wykorzystywalam i bylam z nim dla wygody. Powiedzial mi ze nie chce mnie wiecej na oczy widziec Nie poznalam wtedy nikogo innego. Po prostu zawsze chcialam sie rozwijac, miec pieniadze i sobie zycie ulozyc na wysokim poziomie, w mlodosci tez sie nie wyszalalam chcialam poczuc luzne zycie.  Teraz nie chce sie wiazac z innym partnerem bo wszystko mnie przeroslo i musze zalatwic jakas poprzednia sprawe. Po prostu stchórzyłam, nie potrafilam z nim w 4 oczy porozmawiac. Z moim bylym chlopakiem bylo mi dobrze, zrezygnowalam bo wybralam ambicje i rozwoj, a moze znajde kiedys innego lepszego faceta.... Tak tez pomyslalam. Wiem ze zrobilam zle i go skrzywdzilam tym sad

12

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Nie obraź się,ale z poprzednich postów wynika,że jesteś totalną egoistką.
Czy "skrzywdziłaś"? oczywiście,że tak i najlepsze co teraz możesz zrobić,to niekierowanie się swoimi egoistycznymi pobudkami w celu "podreperowania" swojego ego,bo na wyjaśnianie jest już za późno.
Najlepsze co możesz zrobić,to dać swojemu byłemu chłopakowi spokój i być może za parę miesięcy zapomni o Tobie i pozna "normalną" dziewczynę.

13

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Powinnaś powiedzieć mu to w twarz. Teraz już nic nie zrobisz. Zachowałaś się bardzo nie w porządku. Może ludzie z czasem zapomną.

14

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Jestem beznadziejna sad spac ostatnio nie moge tak mnie wszystko boli... nie mam sie nawet komu wyzalic. Skoczylam na gleboka wode i dalam ciala sad Tak jak czytam tu historie niektorych zwiazkow, to ja mialam super faceta a to zostawilam sad Jak mowicie ze jestem egoistka to juz wogole chyba nie poznam fajnego faceta... nie wiem czy to wina charakteru mojego? czy moze musiala bym isc na jakas terapie? Nie chce zrobic w zyciu wiecej takich bledow...

15

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Autorko.
Też  mam wrażenie, że to egoizm, którego nie jesteś świadoma. Wiesz dlaczego? Kiedy widziałaś ile Twój chłopak wnosi do Twojego życia wydawało się to Tobie miłością, a może to była radość z życia, euforia,fascynacja. ..
Kiedy okazało się, że nie może już w niczym się przysłużyć, bo stałaś się samowystarczalna, nagle przestałaś w nim widzieć mężczyznę, którego niby kochasz...

Jeszcze podkreślasz żal, że czytając wątki innych okazuje się, że miałaś super chłopaka -jakby kalkulacja.

Bardzo dobrze, że nie chcesz popełniać więcej takich błędów. Myślę, że dobrym  rozwiązaniem byłaby próba  podjęcia z nim rozmowy. Ponosisz teraz konsekwencje egoistycznego sposobu zerwania - niechęć innych do Ciebie.

Mimo wszystko, nie pakuj się w tak duże poczucie winy, bo to nic nie przyniesie nikomu. Działaj i po prostu nie popełniaj więcej takich błędów.

16

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Po prostu go wykorzystalam sad musze sie przejsc do psychologa jakiegos chyba, nigdy nie bylam. Zawsze myslalam ze bylam dobra dziewczyna i ogolnie. A tu taka bomba sad
Mam nadzieje ze on sobie ulozy zycie jakos.

17

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Psycholog tutaj niepotrzebny.Męczy Cię poczucie winy,to dobrze,bo to znaczy,że masz jakieś szczątki empatii.Po prostu weź sobie do serca to,że zrobiłaś źle,i nie rób tego więcej.Nawet jeżeli,jak piszą inni,było to z Twojej strony wykalkulowane i wyrachowane,to jednak nie do końca,skoro coś Cię tam jednak "uwiera".

18 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-10-09 17:01:54)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Moniczka000 napisał/a:

No po tym smsie co napisalam, chlopak przyjechal do mnie po prostu wyjasnic o co chodzi, bylam pewna ze nie przyjedzie juz o tej godzinie bo to bylo pozno... Rano juz pojechalam do innego miasta. Pozniej mialam rozne telefony od wszystkich ale w placzu nie potrafilam rozmawiac. Jak sie troche uspokoilam zadzwonilam do chlopaka i mu powiedzial ze cos sie ze mna stalo i nie chce byc z toba i cos sie wypalilo. chce byc sama. To mial oczywiscie pretense do mnie ze zalatwiam to w chory sposob i mi nie uwierzyl. mysli ze go wykorzystywalam i bylam z nim dla wygody. Powiedzial mi ze nie chce mnie wiecej na oczy widziec Nie poznalam wtedy nikogo innego. Po prostu zawsze chcialam sie rozwijac, miec pieniadze i sobie zycie ulozyc na wysokim poziomie, w mlodosci tez sie nie wyszalalam chcialam poczuc luzne zycie.  Teraz nie chce sie wiazac z innym partnerem bo wszystko mnie przeroslo i musze zalatwic jakas poprzednia sprawe. Po prostu stchórzyłam, nie potrafilam z nim w 4 oczy porozmawiac. Z moim bylym chlopakiem bylo mi dobrze, zrezygnowalam bo wybralam ambicje i rozwoj, a moze znajde kiedys innego lepszego faceta.... Tak tez pomyslalam. Wiem ze zrobilam zle i go skrzywdzilam tym sad

Wiesz, znam wiele przypadków, gdzie wieloletnie pary rozstały się zaraz po studiach, choć teoretycznie planowały po nich ślub. Na studiach powiedzmy, że wszyscy są niejako równi, mają podobne życie, zajęcia + ew dorywcza praca. to dopiero po nich zaczyna się "kariera", dorosłe życie. Wtedy wychodzą różnice w ambicjach, priorytetach itd. Bo w sumie jaka róznica czy ktoś na studiach zaliczał egzaminy na 5 czy na 3, jeżeli chodzi o "studencki" związek.. Inaczej sprawa wygląda, jeśli oboje zaczynają pracę...i jedno zaczyna zarabiać nieporównywalnie więcej. Znam przykład takiej pary, zresztą z bliskiego otoczenia. Cała szkoła średnia, studia razem. Ona mega inteligentna, 2 kierunki studiów, ambitna.. on dobry, porządny facet, ale nie aż tak zdolny, bez takich ambicji. Ona zaczęła karierę już na 4 roku studiów w dużej korporacji. On się do pracy nie śpieszył. Ona się rozwijała,  wyjeżdżała na szkolenia rożne, pisała 2 prace magisterskie, on "tylko" studiował. Jednak dalej byli wzorową wręcz parą, na pewno wśród przyjaciół. W końcu dostała pierwszy awans... wyjechała na pierwsze poważne i ważne dla niej szkolenia za granicę. Wtedy dostała od niego wiadomość, że po powrocie chce czy musi z nią porozmawiać o czymś ważnym. Była przekonana, że chce się jej oświadczyć... a on z nią zerwał. Tak nagle, bez uprzedzenia. Dziewczyna się załamała bo nawet nie zauważyła, że coś źle się działo, że on źle się czuje w tym związku. A on odszedł ot tak, kompletnie odciął, bez jakichś większych tłumaczeń (ale przynajmniej się z nią spotkał).  Dziewczyna dochodziła do siebie bardzo długo, ale na szczęście nie zaniedbała pracy. Dziś jest dyrektorem finansowym w dużej firmie i zarabia (dokładnie nie wiem) ale na pewno około 20 tys. miesięcznie, jak nie więcej. On jakoś skończył studia, pracuje gdzieś za max 3 tys., jak nie mniej.
Niby miłość wszystko przezwycięża, może gdyby z nią był zmotywowałaby go do czegoś bardziej ambitnego, ale z perspektywy czasu sama dziś mówi, że ciężko by było z nim tworzyć związek, bo to jest zupełnie inny poziom życia. I wcale nie uważam, że jest materialistką. Po prostu na to co ma zapracowała ciężko. I jest naprawdę dobra w tym co robi.
Czy może mieć do niego pretensję, że nie chciał jej hamować w rozwoju? Nie!
Ty z kolei nie chciałaś by twój chłopak Cię hamował, chciałaś lepszego życia.. To są trudne decyzje, ale szacunek się każdemu należy, tym bardziej że sama przyznajesz, że on był dobry dla Ciebie. Nie wyrwałaś się z jakiej patologii. Rozstania są naturalną koleją rzeczy, kiedy ludziom przestaje być po drodze i zawsze ktoś wtedy cierpi. Jeżeli wiedziałaś, czułaś, że to nie to, nie musisz się za to winić. Zrobiłaś to jednak nieładnie. Ale to już wiesz. Chciałaś wszystko zakończyć smsem i wyjechać bez konsekwencji zaczynając nowe życie.
Tak, to egoistyczne. Jednak trzeba powiedzieć szczerze, że większą krzywdę zrobiłabyś gdybyś go nadal zwodziła. Teraz jednak musisz ponieść konsekwencje swoich wyborów. Nie wiem czy spotkanie jest dobrym pomysłem, bo on ma na pewno do Ciebie dużo żalu, ale według mnie dobrze by było, gdybyś wysłała mu list albo maila, zatytułowanego "Przepraszam" i dokładnie opisała co Tobą kierowało. Tak dla "oczyszczenia'. Nie śpiesz się, przemyśl co chciałabyś mu powiedzieć.. Nawet jeli nie chce Cię znać, przeczyta za jakiś czas.. Może zrozumie..
A Ty się skup na tym co jest dla Ciebie priorytetem i już się nie zadręczaj.. masz jakąś tam nauczkę.. ale to nie koniec świata! Bo jeszcze pracę zawalisz..

19 Ostatnio edytowany przez Moniczka000 (2015-10-09 17:37:35)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

No ciekawa historia. Roznica miedzy mna a moim chlopakiem byla duza. Ja ambitna bardzo, nie mam problemow z nauka, zawsze chcialam miec wysokie stanowisko w pracy. Chlopak odwrotnie... do zycia podchodzi na luzie, Ale ma duze znajomosci, kontakty, ma prace( byle jaka smile ), hobby ( ja tego nie mam sad ), do tego w jakis tam fundacjach jest, nawet jakies inwestycje ma gdzies na gieldzie, byyl nawet w tv kiedys jak go poznalam. Tyle osiagnal w zyciu juz, a taki glupek big_smile I zarabia teraz sporo bo wie jak"zbierac pieniadze". Dlatego wiem ze potrafil by utrzymac rodzine bez problemu. Radzi sobie lepiej ode mnie, a ma tylko wyksztalcenie srednie bez matury. Po prostu wie ze wyksztalcenie nie da mu pieniedzy i nie bedzie sie uczyc.. Ja za to bez wyksztalcenia bym sobie nie poradzila. Chlopak to typowy survival... Moze dlatego mnie cos odepchnelo od niego sad Z tym listem dobry pomysl. poczekam moze na swieta i pomysle co zrobic.

20 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-10-09 18:01:54)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Moniczka000 napisał/a:

No ciekawa historia. Roznica miedzy mna a moim chlopakiem byla duza. Ja ambitna bardzo, nie mam problemow z nauka, zawsze chcialam miec wysokie stanowisko w pracy. Chlopak odwrotnie... do zycia podchodzi na luzie, Ale ma duze znajomosci, kontakty, ma prace( byle jaka smile ), hobby ( ja tego nie mam sad ), do tego w jakis tam fundacjach jest, nawet jakies inwestycje ma gdzies na gieldzie. I zarabia sporo bo wie jak"zbierac pieniadze". Dlatego wiem ze potrafil by utrzymac rodzine bez problemu. Radzi sobie lepiej ode mnie, a ma tylko wyksztalcenie srednie bez matury. Po prostu wie ze wyksztalcenie nie da mu pieniedzy i nie bedzie sie uczyc.. Ja za to bez wyksztalcenia bym sobie nie poradzila. Chlopak to typowy survival... Moze dlatego mnie cos odepchnelo od niego sad Z tym listem dobry pomysl. poczekam moze na swieta i pomysle co zrobic.

Wiesz, ja sama miałam podobna historię do tej mojej koleżanki, choć może mniej "dramatyczną" za to bardziej podobną do Twojej, choć też nie do końca. Też na studiach miałam faceta. Nie jakiś długoletni związek, ale poznałam go już jak dostałam się na na studia. On też tylko szkoła średnia, ale umiał robić interesy i dobrze mu się powodziło, miał też rodzinę w USA i też od niej jakieś tam wsparcie. Jak byłam na studiach byliśmy "równi", ale ja też miałam ambicje. W końcu po 1 roku zaczęłam 2 studia za granicą, w końcu pracę, poznawałam nowych ciekawych ludzi. Kiedy wracałam i spotykaliśmy się, nasze tematy zaczęły być zupełnie rożne. On nie rozumiał a może nie chciał nawet rozumieć, tego mego "nowego" świata, że dużo podróżuję, poznaję nowe miejsca, na czym moja praca polega itd. A ja się chciałam z tym, moimi wrażeniami, doświadczeniami z nim dzielić. no i tak oddalaliśmy się.. aż w końcu on wyjechał do USA. Też nie miał honoru i odwagi mi o tym powiedzieć prosto w oczy (ale też wtedy mnie nie było w Polsce). Przeżyłam, wybaczyłam. A on chyba dopiero po kilku msc może roku do mnie napisał właśnie list (dlatego Ci go doradziłam), w którym dokładnie opisał co nim kierowało. M.in. to, że nie chciał mnie hamować i czuć się przy mnie gorszym itd.  Ok.

21

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

"Z tym listem dobry pomysl. poczekam moze na swieta i pomysle co zrobic."

Świetny pomysł na zepsucie komuś Świąt. Są lepsze sposoby na podbudowanie swojego ego.
I niestety,ale muszę was zmartwić,bo studia szczególnie w Polsce nie są wyznacznikiem niczego.

22

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Tu już wyjaśniać niczego nie trzeba. Chłopak zrozumiał, więc się odciął zupełnie. I bardz słusznie.
Nie wiem, co przeżywa, ale jakieś tam usprawiedliwienie takiego poziomu zerwania tylko go upokorzy. Jeszcze bardziej, niż ten nieszczęsny sms.
Mam nadzieję, że w proponowanym przez Anastacjęę liście nie zaoferujesz mu przyjaźni z okazji świąt i życząc wszystkiego najlepszego nie zapytasz o jego samopoczucie?
Bo w swoim rozumieniu, już to miał. I przez jakiś czas nie będzie wiedział, czym poza tym, jest to "najlepsze".
I ostatnia rada. Jeśli był Tobie bliski kiedykolwiek i zależy Ci na jego dobrym życiu, po prostu nie zawracaj mu więcej d..y. Ani teraz, ani po tym, gdy się nasycisz wielkim światem. Zwłaszcza wtedy.

23

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Nie wiem, to już chyba indywidualna sprawa. Ja dostałam taki list po wielu miesiącach, jak już (we mnie) emocje opadły, i uważam, że fajnie, że było chociaż na to go stać, bo ogólnie zachował się jak dupek.  Co było w tym liście? Żadnego proponowania przyjaźni, po prostu przeprosiny, wytłumaczenie dlaczego tak postąpił i nie potrafił wtedy szczerze mną w 4 oczy porozmawiać, ze bardzo żałuje, że tak postąpił i ma nadzieję, że mu kiedyś wybaczę.. takie tam. No ale ja jestem kobietą, wiec pewnie też inaczej my do tego podchodzimy niż mężczyźni..

24

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Tak, Anastacjoo. Tobie to wystarczyło. Oceniasz to jednak po latach, z innej już perspektywy, z pewną tkliwością właściwie.
Tymczasem u tych dwojga to sprawa świeża, której symptomy chłopak musiał zauważyć. I tym bardziej, takie zakończenie związku jest tchórzostwem.
Byle nie spojrzeć w twarz i nie widzieć w oczach niemego pytania, "dlaczego?".
Dlatego twierdzę, że list sprawy nie załatwi. Bo nie przeniesie emocji, a w swym założeniu ma uwolnić Autorkę jedynie od poczucia winy.

25 Ostatnio edytowany przez Moniczka000 (2015-10-10 14:19:33)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Moj byly juz chlopak, zawsze bedzie dla mnie wazny i chcial bym zeby to wiedzial, nigdy o nim nie zapomne, chciala bym zeby czasami napisal mi wiadomosc " hej co tam u ciebie jak sobie radzisz"...  Ale wydaje mi sie ze juz wszystko spalilam ;/ Tym bardziej ze byly partner ma mocny charakter i dzieki temu on potrafi rozmawiac na wysokim poziomie o wszystkim i w kazdej sytuacji, potrafi przekazywac emocje wzrokiem i czyta w oczach bez problemu . Nie wiem jak on to rob. Po porstu on jest nie do przebicie w tej sytuacji, za slaba jestem zeby z nim rozmawiac . Nie byla bym w stanie mu tego wytlumaczyc, zatkalo by mnie i tyle. A on na spokojnie potrafil by rozmawiac ze mna i zatykal by mnie na kazdym kroku bardzo prostymi slowami. Chociaz rozwniez bez problemu potrafi sie przyznac do bledu. Zawsze wiedzial co mowi, szybko skladal zdania, jak go poznalam zaczal trenowac sporty walki i widzialam jaki silny sie robil przez te 3 lata, pewnosc siebie i wogole, to mnie przy nim krecilo strasznie, czulam sie bezpieczna smile... ale w tej sytuacji to nie potrafie po prostu z nim tego zalatwic. Nawet nigdy na mnie nie krzyczal. Zawsze panowal nad wszystkim. I nawet znajac go tyle czasu. On bardzo dobrze zna psychologie czlowieka interesowal sie tym wszystkim od bardzo dawna. I widze to teraz. sad
Nie chce zeby mnie skasowal ze swojego zycia calkowiecie przez moje glupie zakonczenie zwiazku sad

26

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

"Nie chce zeby mnie skasowal ze swojego zycia calkowiecie przez moje glupie zakonczenie zwiazku"

Ja mam nadzieję,że "skasował" i nie będzie zatruwać już sobie Tobą życia.
Dlaczego to piszę?
Mój ostatni związek skończył się niemal identycznie.
Bez jakiegokolwiek słowa wyjaśnienia tylko sms i nic więcej.
Po rozstaniu nie potrafiłem się długo pozbierać,a moje poczucie własnej wartości spadło poniżej zera,bo z ex mieliśmy wspólne plany itd itp,a okazała się zwykłą egoistką niemal identyczną do Ciebie.
Po pół roku od zerwania zaczęła do mnie wypisywać co u mnie słychać itd[ta sama sytuacja jest u Ciebie,bo chcesz wysłać chłopakowi list,sms,etc] ale miałem jej już dość i nawet gdybyśmy wrócili do siebie to żył bym z pewną obawą,że za parę miesięcy znowu mnie zostawi,bo nie widzi niczego więcej poza czubkiem swojego nosa.
Dlatego jeżeli masz do niego choć odrobinę "szacunku",to daj mu spokój.

27

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Rozumiem. Mam nadzieje ze sobie ulozy zycie, uwolnilam go od siebie, widocznie w jakis sposob go meczylam. Czas pokaze.... Moze za kilka lat znowu tu napisze ale tym razem ja dostane po dupie za swoje zachowanie sad. Ale dziekuje wam wszystkim ze podzieliliscie sie swoja opinia. Popracuje nad soba. Widocznie musze byc sama przez dlugi czas, chyba nie dojzalam do prawdziwego zwiazku. Dam mu spokoj, moze kiedys sam sie do mnie odezwie....

Pozdrawiam Monika

28 Ostatnio edytowany przez Lasolitude (2015-10-11 15:28:48)

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Moniczka000 napisał/a:

No ciekawa historia. Roznica miedzy mna a moim chlopakiem byla duza. Ja ambitna bardzo, nie mam problemow z nauka, zawsze chcialam miec wysokie stanowisko w pracy. Chlopak odwrotnie... do zycia podchodzi na luzie, Ale ma duze znajomosci, kontakty, ma prace( byle jaka smile ), hobby ( ja tego nie mam sad ), do tego w jakis tam fundacjach jest, nawet jakies inwestycje ma gdzies na gieldzie, byyl nawet w tv kiedys jak go poznalam. Tyle osiagnal w zyciu juz, a taki glupek big_smile I zarabia teraz sporo bo wie jak"zbierac pieniadze". Dlatego wiem ze potrafil by utrzymac rodzine bez problemu. Radzi sobie lepiej ode mnie, a ma tylko wyksztalcenie srednie bez matury. Po prostu wie ze wyksztalcenie nie da mu pieniedzy i nie bedzie sie uczyc.. Ja za to bez wyksztalcenia bym sobie nie poradzila. Chlopak to typowy survival... Moze dlatego mnie cos odepchnelo od niego sad Z tym listem dobry pomysl. poczekam moze na swieta i pomysle co zrobic.


Ambitna, bez problemow z nauka ( nieumiejetnosc myslenia, tylko zapamietywanie i powtarzanie), bez hobby, zestresowana bo bez papierka nie przezyje...nuda. I nazywasz go glupkiem? big_smile

Mysle, ze to lepiej dla chlopaka, nie pasowaliscie do siebie w ogole i calkiem mozliwe ze myslal o tobie tak jak ty o nim piszesz wink

29

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Lasolitude napisał/a:

Ambitna, bez problemow z nauka ( nieumiejetnosc myslenia, tylko zapamietywanie i powtarzanie), bez hobby, zestresowana bo bez papierka nie przezyje...nuda. I nazywasz go glupkiem? big_smile

Mysle, ze to lepiej dla chlopaka, nie pasowaliscie do siebie w ogole i calkiem mozliwe ze myslal o tobie tak jak ty o nim piszesz wink

Wiadomo, że papierek to nie wszystko, jednak ambitne 'kujonki" to nie zawsze skoncentrowane na książkach dziewczyny bez szerszej wizji niż zaliczyć egzamin na 6. Owszem, można bez wykształcenia się dorobić wielkiej kasy mając smykałkę do interesów, ale potrzebna też wiedza. Znam wielu biznesmenów bez studiów, ale oni jednak swój "byt' opierają na dobrych wykształconych pracownikach. Ja takich ludzi jak najbardziej cenię, bo są dobrzy w tym co robią i innym dają zatrudnienie. Nie każdy wykształcony ma zdolności biznesowe, umiejętności negocjacyjne, ale się sprawdzi np jako sumienny księgowy czy dobry prawnik.  itd.

30

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Nie mam czasu na hobby, zadnych pasji tez nie mam. Zyje praca i szkola... Jak znajde wolna chwile to ogladam serial jakis. Byly chlopak, albo pojdzie pokopac w worek treningowy, pojdzie na basen lub na silownie. STalam sie okrapna materialistka sad Nic mi nie sprawia przyjemnosci. Jedynie zakupy... Nawet zaczalam sie wstydzic swojego ciala przy swoim chlopaku. Zawsze mowil mi ze jest ze mna wszystko ok i wygladam uroczo, , mam bardzo niska samoocene, dlatego potrzebuje sie ladnie ubrac, kupic dobre perfumy i wtedy czuje sie lepiej... A do tego trzeba miec pieniadze

31

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Excop napisał/a:

Tu już wyjaśniać niczego nie trzeba. Chłopak zrozumiał, więc się odciął zupełnie. I bardz słusznie.
Nie wiem, co przeżywa, ale jakieś tam usprawiedliwienie takiego poziomu zerwania tylko go upokorzy. Jeszcze bardziej, niż ten nieszczęsny sms.
Mam nadzieję, że w proponowanym przez Anastacjęę liście nie zaoferujesz mu przyjaźni z okazji świąt i życząc wszystkiego najlepszego nie zapytasz o jego samopoczucie?
Bo w swoim rozumieniu, już to miał. I przez jakiś czas nie będzie wiedział, czym poza tym, jest to "najlepsze".
I ostatnia rada. Jeśli był Tobie bliski kiedykolwiek i zależy Ci na jego dobrym życiu, po prostu nie zawracaj mu więcej d..y. Ani teraz, ani po tym, gdy się nasycisz wielkim światem. Zwłaszcza wtedy.

Amen.

32

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Moniczka000 napisał/a:

Nie mam czasu na hobby, zadnych pasji tez nie mam. Zyje praca i szkola... Jak znajde wolna chwile to ogladam serial jakis. Byly chlopak, albo pojdzie pokopac w worek treningowy, pojdzie na basen lub na silownie. STalam sie okrapna materialistka sad Nic mi nie sprawia przyjemnosci. Jedynie zakupy... Nawet zaczalam sie wstydzic swojego ciala przy swoim chlopaku. Zawsze mowil mi ze jest ze mna wszystko ok i wygladam uroczo, , mam bardzo niska samoocene, dlatego potrzebuje sie ladnie ubrac, kupic dobre perfumy i wtedy czuje sie lepiej... A do tego trzeba miec pieniadze

Czytam co sama o sobie piszesz i ..przeciwnie jak większość wypowiadających się, uważam, że zrobiłaś mu dużą przysługę. Wygląda na dosyć 'ogarniętego' i wartościowego człowieka, w przeciwieństwie do Ciebie.
Jeśli faktycznie jest tak jak piszesz, to zachowujesz się jak typowy pustak i niewiele byłabyś w stanie na dłuższa metę mu zaoferować. Dobrze zrobiłaś, choć nie robiłaś tego z nastawieniem na JEGO dobro, ale Ci przypadkiem wyszło wink

Chłopak ma szansę poznać kogoś z kim będzie nie tylko szczęśliwy, ale przede wszystkim kto nie będzie chodzącym pasożytem. Chłop się co do Ciebie pomylił, zdarza się.
A teraz odejdź w pokoju i nigdy więcej nie zawracaj mu głowy, bo nie ma czym wink

33

Odp: Zostawilam chlopaka w okropny sposob...
Moniczka000 napisał/a:

Nie mam czasu na hobby, zadnych pasji tez nie mam. Zyje praca i szkola... Jak znajde wolna chwile to ogladam serial jakis. Byly chlopak, albo pojdzie pokopac w worek treningowy, pojdzie na basen lub na silownie. STalam sie okrapna materialistka sad Nic mi nie sprawia przyjemnosci. Jedynie zakupy... Nawet zaczalam sie wstydzic swojego ciala przy swoim chlopaku. Zawsze mowil mi ze jest ze mna wszystko ok i wygladam uroczo, , mam bardzo niska samoocene, dlatego potrzebuje sie ladnie ubrac, kupic dobre perfumy i wtedy czuje sie lepiej... A do tego trzeba miec pieniadze

Właśnie. Puste życie, bez celu i wary. To może czas się ogarnąć? Zacząć robić wartościowe rzeczy? W coś zaangażować się. Bo jak widać materializm szczęścia nie daje.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawilam chlopaka w okropny sposob...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024