W górnej 5 doszło do zapalenia miazgi w wyniku nieprawidłowego leczenia przez specjalistke. Zle wyczyściła ząb,załozyła tam lekarstwo, aż któregoś dnia zaczely mnie boleć dziasła, zrobiły się czerwone, ból ustał, dopiero kiedy wytworzył się ropień.Pojawiła się także gorączka. Dentystka już inna nacieła ropień, otworzyła zęba,dała antybiotyk, opuchlizna zeszła, wszystko było ok. Jednak za pozno umowilam sie na wizyte,nie odrazu po tym jak skończylam zażywać ten antybiotyk.(pluje sobie teraz w brode,ale takie byly terminy). w oczekiwaniu na wizyte zaczelo sie robic to samo, pojechalam ponownie do dentystki,powiedziala ze albo rwać,albo można próbować jeszcze coś z tym zrobić. Włozyla do zeba antybiotyk i zrobila jeszcze wieksza dziure w dziasle,zeby ropa miala gdzie splywac, kazala plukac usta. W srode wieczorem bylo to robione, do dzisiaj piatek wieczorem przeszla opuchlizna, spadla tempteratura. Czy przy takich objawach jest szansa na to,ze ten zab bedzie mozna przeleczyc kanałowo? Jutro ide ponownie na wizyte, nie chce stracić zeba, nie moge sobie darowac:(
Nie znam sięna stomatologii, dlatego myślę, ze powinnaś iść do jakiegoś konkretnego fachowca,bo dentyści też są różni i różną mają wiedzę i doświadczenie
Tez uwazam,ze powinnas isc do innego dentysty.
Mnie się wydaje, że na razie trzymaj się tej dentystki i pilnuj terminów. Jeśli coś się dzieje niepokojącego, to po prostu do niej idź i alarmuj, na pewno cię przyjmie. Gdyby jednak zdecydowała, że rwać, możesz wtedy znaleźć szybciutko jakiegoś innego specjalistę, może na chirurgii w Instytucie stomatologii, czy klinice stomatologicznej. Nawet jeśli orzekną, że trzeba rwać, to przynajmniej zrobią ci to fachowo. Ale jeśli jest poprawa, to pewnie nie bedzie potrzeby rwania.