proszę poradźciie mi co jest lepsze dla dzieci 9 i 5 lat gdy ich rodzice ciągle się kłócą(przy dzieciach oczywiście) w tym związku już nie ma miłośći to coś wygasło. są tylko złośliwości z jej strony. on chce odejść ale strasznie kocha dzieci. ona boi sie ze sobie nie poradzi i mu grozi ze jesli odejdzie to nigdy juz ich nie zobaczy ale nie zmienia swojego zachowania względem partnera. ciągłe pretensje, oskarżenia niezadowolenie.
ja wiem ze dzieci powinny mieć ojca ale w tej rodzinie i tej sytuacji jakkolwiek by nie było jest źle. jeśli on odejdzie popadnie w ciężką depresję. bo ona napewno ograniczy mu kontakt z dziecmi jesli wogóle nie oddizoluje ich od niego. napewno tez nastawi je przeciwko niemu. jesli zostanie dla tch dzieciaków to grozi mu nerwica i zawal. już jest przez to strasznie nerwowy, ma częste skoki ciśnienia.bo ona go wykancza psychicznie. a chory znerwicowany ojciec to też nie jest dobry. co robić w takiej sytuacji gdy z nia nie da się dogadać. ona nie widzi w niczym swojej winy. macie jakis pomysł zeby rozwiazać te sytuację???
Jakie sa zagrożenia dla małoletniego dziecka jeśli wzrasta ono w atmoswerze stałych kłótni, nieporozumień i spięć.przy rodzicach którzy nie potrafia się ze sobą w żaden sposób porozumieć??? co sie dezieje w jego głowie?? jak krztałtuje się jego psychika??? jak wytłumacyć dziecku ewentualne rozstanie rodziców?????