Jeśli jest zameldowana, a ojciec ma zadłużone/zadłuży w przyszłości mieszkanie (nie wiem jak media w tym mieszkaniu, ale może też), komornik może ściągać z jej wypłaty pieniądze na pokrycie tego długu. I na pewno to zrobi jeśli ojciec będzie niewypłacalny, np. nie pracujący albo będzie miał małe uposażenie.
Mój mąż w ten sposób kiedyś musiał spłacać długi mieszkaniowe rodziców, choć od dawna z nimi nie mieszkał. Dziewczyna najlepiej zrobi gdy się wymelduje. (Prawdopodobnie) nie będzie wtedy przez nikogo ścigana za długi ojca, do jego śmierci. A potem trzeba się natychmiast zrzec spadku u notariusza - i tu uwaga, również w imieniu swoich dzieci! Jeśli dziewczyna nie wymeldowuje się, bo chce mieć prawo do tego mieszkania, wraz z nim dostanie długi.
Radziłabym udać się do radcy prawnego, zapłacicie 100 zł i uzyskacie rzetelną informację - tylko wybierzecie polecanego prawnika, a nie kogokolwiek, bo oni też czasami dezinformują.
Problemu nie można bagatelizować, bo potem trzeba cudze zobowiązania spłacać przez lata.