Zacznę od tego, że jestem bardzo nieśmiała, cicha i wstydliwa. Mam 21 lat i z chłopakiem jestem już 5 lat. Jak to zwykle bywa, na początku w naszym związku było cudownie, chłopak się starał, dostawałam kwiatki prezenciki itd. Od pewnego czasu się to zmieniło, oprócz kwiatka i prezentu na urodziny nie dostaję nic- ale nie miałabym o to żalu, gdyby się tylko o mnie postarał, zainteresował się mną. Czasem mam wrażenie, że liczy się dla niego tylko to, co on czuje, jego potrzeby. Gdy jesteśmy sami on ciągle chce mnie obmacywać, gdy go odpycham, mówię że nie chcę on sobie z tego nic nie robi, dopiero gdy krzyknę, że nie chcę przestaje ale jest wtedy zły. Ja mu niczego nigdy nie zabraniałam, zawsze robi co chce, czasem nawet nie ogląda się na to jak mu mówię, że mi się to nie podoba.
Kiedyś miałam przyjaciółkę, wielu znajomych ale mojemu chłopakowi nie podobało się, że wychodzę dlatego też przestałam, a znajomi przestali się ze mną kontaktować. Kiedyś wychodziliśmy razem, do znajomych ale chlopak przy znajomych zupełnie się zmieniał- olewał mnie, czasem nawet śmiał się ze mnie, chociaż wiedział, że mnie to rani. Teraz nie mam nikogo oprócz kilku znajomych z uczelni z którymi kontaktuję sie tylko sporadycznie.
Od pewnego czasu nie mam na nic ochoty, siedzę w domu, chcialabym gdzieś wyjść ale nie mam gdzie i z kim. Kiedyś lubiłam tańczyć ale teraz wydaje mi się, że nic nie umiem.
Nie wiem co mam robić, nie mam żadnej pasji, przyjaciół. Chciałabym się rozwijać, poznać kogoś, mieć przyjaciółkę ale coś mnie blokuje. Nie mam o czym rozmawiać z ludźmi. ![]()
Popadlas w marazm. Jestes bardzo mloda i masz duzo jeszcze przed soba wiec odreaguj. Umow sie z kims kogo znasz, pojdz na dyskoteke z kolezanka i zobaczysz jak zaczniesz tanczyc w rytm muzyki. Cos jest nie tak w tej realcji skoro Tyzamiast wzrastac upadasz. Przemysl dobrze co moglabys zmienic.
Odnów znajomości, poznaj nowych ludzi. Na tym chłopaku świat się nie kończy. Jesteś bardzo młoda i możesz w swoim życiu mieć niejednego jeszcze chłopaka. Nie bój się samotności tylko weź się na odwagę i skończą tą niezdrową znajomość. On Cię tłamsi, odciąga od życia. Zrób coś z tym, bo pewnego dnia obudzisz się zamknięta w domu, bez przyjaciół, z poczuciem zmarnowanego życia i będziesz miała zbyt wiele lat by zacząć od nowa, choć uważam, że zacząć można w każdym wieku ale jeżeli teraz jest Ci trudno to za kilkadziesiąt lat będzie jeszcze gorzej.
Klucz do jakiegokolwiek sukcesu to pasja, hobby, zainteresowania i marzenia. Nie uwierzysz jak bardzo wszystko się może zmienić, kiedy człowiek staje się lepszy z dnia na dzień. Możesz wówczas poznać wielu ciekawych ludzi, którzy samym swoim zachowaniem lub podejściem natchną cię do rozwiązania swoich problemów(nie wspominając już o rozmowie).
To co robi Twój chłopak to farsa, moim zdaniem. Widać jak mu zależy na Twoich potrzebach, staje się zły, gdy nie dostaje czego chce. W dodatku przejawia agresywną postawę wobec Ciebie, co już samo w sobie jest niepokojące. Nie wiem czy jest taki nacodzień czy od czasu do czasu. Bardzo ważne jest też to, by spróbować postawić się na miejscu drugiej osoby. Bardzo mało osób to robi, stąd wieczne kłótnie, nieporozumienia, rozstania. Jeśli się zrozumie czyjeś stanowisko, zobaczy całą sytuację jako "obserwator" lub osoba pokrzywdzona/krzywdząca to całość wydaje się zupełnie inna niż się wydaje.
Jeżeli nie czujesz w nim wsparcia to lepiej z nim zerwij.