Witam ponownie, dziś postanowiłam zgłosić się do Was z prośbą o wyrażenie swojego punktu widzenia na moją sytuację która nie dawno się rozpoczęła...
Otóż pracuje w dość dużej firmie, wiąże się to z pracą z wieloma osobami na różnych stanowiskach.. Jestem tam zatrudniona od niecałych 2 lat. Z niektórymi mam lepszy kontakt z innymi gorszy...
Pisze dziś tutaj w sprawie pewnej osoby. Mianowicie od czasu awansu który miał miejsce rok temu moja praca polega w dużej mierze na kontakcie z managerami różnych działów firmy, z jednym z nich od samego początku się polubiliśmy a wszystko działało na zasadzie kolega/koleżanka, mogliśmy rozmawiać na różne tematy i oboje lubiliśmy żartować, w ciągu dnia często muszę się z nim kontaktować telefonicznie gdyż potrzebuje jego decyzji do podjęcia różnych kroków. Miesiąc temu zaczął pisać do mnie maile i były one na początku dość ogólne typu "jak się dzisiaj pracuje" " co słychać" "jaki grafik na ten miesiąc".
Z czasem treści się trochę pozmieniały, bo maile zawierały dużo podtekstów które zaczęłam odbierać jako zaloty. Na początku traktowałam to wszystko jako żarty później zaczęłam myśleć że on to wszytko pisze poważnie.
Kiedy spotykamy się w pracy w celach służbowych on czasem kontynuuje tematy o których wcześniej pisał np " dobra robota w nagrodę należy się buziak" a czasem zachowuje się jakby nigdy nic się nie wydarzyło.
Gdy zapytałam go o co mu tak na prawdę chodzi i czy wszytko jest w porządku, nie odpowiedział... Od kilku dni przestał wysyłać maile a nasza relacja stała się nagle czysto służbowa...
Między czasie dowiedziałam się że kiedyś związał się z dziewczyną z firmy która pracowała na tym samym stanowisku co ja a gdy ona zaszła w ciąże rozstali się...
Co myślicie o tej całej sytuacji ? Jak rozgryźć o co mu chodzi ?
Dodam jeszcze że nie oczekuje że będzie mnie nadal podrywał bo chodzi mi tylko i wyłącznie o to aby nadal był po prostu moim kumplem jak wcześniej...
Co mi radzicie ?