Jestem bardzo naturalną osobą, przyjacielską, koleżeńską, uśmiechniętą od ucha do ucha i skora do pomocy każdemu.
Spotkałam pewnego mężczyznę na pasach uśmiechną się do mnie i tak się zaczęło. Zaprosiłam go na portalu nasza-klasa. I napisał do mnie. Wymieniliśmy się numerami telefonów. Nie robiłam mu nadziej a on po 3 dniach znajomości wyznaje mi że mnie kocha ... Co ja mam zrobić? Jestem w bardzo trudnej sytuacji. Pomóżcie mi bo chyba oszaleje
To troche chore moim zdaniem , że po dwóch czy trzch dniach wyznaje Ci , że Cie kocha nie uważasz???
Agi, czego od nas oczekujesz?
Ile macie lat? Bo zachowanie tego chłopaka świadczy o braku dojrzałości..
człowiek który po 3 dniach znajomości wyznaje miłość nie ma pojęcia czym ona jest..
jak dla mnie sprawa jasna- zauroczenie prawdopodobne, o miłości nie ma mowy.
wszystko zależy od Ciebie, jeśli go lubisz to porozmawiaj o rozwinięciu znajomości, ale nie wierz w to że on tak od razu kocha.
Aha, i jeszcze jedno:
Jako moderator, upominam Cię o nadawanie tytułów wątkom, w taki sposób który odnosi się do danej kwestii-tytuł"pomocy" nie mówi nam nic. Pozdrawiam! ![]()
a jak mogę go spławić brzydko mówić ?
napisz mu , żeby sie zastanowił co pisze , bo nie sadze zeby po 3 dniach tak sie od razu zakochał;)
nie odbiraj tel , nie odp , na smsy no chyba , ze ci na nim zalezy;) to inna sparawa;)
Nie lubię jak ktos tak na mnie naciska, nie odczuwam tego co on. Wydaje mi się że to jest dziwne nie zna mnie nic o mnie nie wie a pisze mi wyznania miłości. Nie nie zależy mi na nim
no to nie pozostaje nic innego jak sławić go
spodobałas sie mu moze i wydaje mu się ze Ci kocha;) Nikt nie lubi jak się go naciska;)
pozdrawiam Cie serdecznie;)
Agi ,on naprawdę mógł się w tobie zakochać , cos takiego istnieje jak miłość od pierwszego wejrzenia ,a wiem o tym bo ja tak miałam . Jeśli jednak on nie jest w twoim typie i czujesz do niego niechęć , to powiedz mu to otwarcie , bo szkoda męczyć siebie i chłopaka.
Mi się tacy ludzie kojarzą z tymi, co to potem prześladują, wystają pod domem, krzyczą pod oknem, wysyłają listy z groźbami typu "jak ze mną nie będziesz to się zabiję"... Może przesadzam, ale przeraża mnie takie zachowanie. Jak na mój gust wyznawanie komuś miłości po 3 dniach wskazuje albo na opóźnienie w rozwoju, albo na poważne zaburzenia psychiczne.
Spławić jest łatwo - nie odpisuj, nie kontaktuj się, nie reaguj na jego próby nawiązywania kontaktu.
Teraz się boję...
dokładnie-urwij kontakt i tyle
zablokuj go na NK, na smsy nie odp i da sobie chłopak spokój.
Nie ma co od razu panikować i wyobrażać sobie najgorszego ![]()
dziękuję za rady
no a jak się gdzieś spotkamy ?
No to co? Zje Cię?
Powiesz "cześć" i pójdziesz dalej.
Wie gdzie mieszkasz? Dobrze by było gdybyś mu nie pokazała, bo wtedy mógłby Cię nachodzić.
Nie nie wie gdzie mieszkam, nie ma mojego adresu, mam mój numer telefonu i gadu-gadu i na naszej klasie
a może jednak dać mu szansę. Podobno istnieje miłość od pierwszego wejrzenia ![]()
A ja powiem to samo co reszta dziewczyn jeśli to nie twój typ to poprostu spław go szybko jak najszybciej nie dawaj chłopakowi nadziejii. Ale zgodzę się i z Roksaną taka miłość istnieje naprawdę !!!! Ja wiem, że dla niektórych to jest dziwne i świadczy obraku niedojrzałości emocjonalnej o czym ja się nie zgodzę. Jest to możliwe i jak najbardziej realne, że chłopak zakochał się w tobie po uszy. Wiem co mówię bo sama byłam i po dziś dzień jestem w takiej szybkiej relacji ![]()
Nie, miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. Istnieje zauroczenie od pierwszego wejrzenia, co zapewne stało się udziałem znajomego autorki tego tematu, ale słowo "miłość" oznacza o wiele więcej, niż uczucie motylków w brzuszku i stwierdzenie, że ktoś nam się podoba i go lubimy.
Dziecinni są więc nie tylko ci, którzy po 3 dniach twierdzą, że kochają, ale i ci, którzy wierzą w takie kuriozum jak "miłość" od pierwszego wejrzenia ![]()
19 2009-12-13 21:27:51 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2009-12-13 21:29:41)
a może jednak dać mu szansę. Podobno istnieje miłość od pierwszego wejrzenia smile
Jest to możliwe i jak najbardziej realne, że chłopak zakochał się w tobie po uszy.
Miłość od pierwszego wejrzenia jest możliwa. Jeżeli ktoś nam się spodoba to możemy zabiegać o tą osobę, dać jej jakiś subtelny znak, że nam się podoba i czujemy coś więcej. Ale słowa "KOCHAM CIĘ" według mnie znaczą coś więcej. Poznając kogoś na ulicy wiemy tylko jak wygląda, nic więcej nie możemy powiedzieć o danej osobie. Szczerze mówiąc nie wiem jak można się w kimś zakochać wiedząc tylko jak wygląda na zewnątrz nie znając jego wnętrza. W tej sytuacji chłopak napewno się zauroczył , poczuł motylki w brzuchu, ale czy jest to miłość?
Nie zna mnie, nie wie jak na co reaguje a po 3 dniach wyznaje iż mnie kocha ?
Napewno mu sie spodobałaś i zauroczył się?? ale żeby zakochac wątpie w to bardo..... człowieka sie nie kocha od tak w 5 minut...
Z tym zakochaniem to moze przesadzone..
Mozliowe, ze opmyslal iz Ty sie wnim zakochalas.. bylas mila..znalazlas go sama na NK...
Wiec wyznal milosc.... Myslac ze tak bedzie dobrze..
Zwyczajnie z nim pogadaj, ze pewnie zle sie zrozumieliscie.. ZE chcialas tylko pogadac i nie szukasz nikogo.
Nie, miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje. Istnieje zauroczenie od pierwszego wejrzenia, co zapewne stało się udziałem znajomego autorki tego tematu, ale słowo "miłość" oznacza o wiele więcej, niż uczucie motylków w brzuszku i stwierdzenie, że ktoś nam się podoba i go lubimy.
Dziecinni są więc nie tylko ci, którzy po 3 dniach twierdzą, że kochają, ale i ci, którzy wierzą w takie kuriozum jak "miłość" od pierwszego wejrzenia
Widzę Anemone , że ty romantyczką nie jesteś , jak nie chesz wierzyć w taką miłość to poprostu nie wierz , nikt cię nie zmusza , widocznie tobie nie było to pisane ,więc tego nie przeżyłaś . Ja wierzę w taką miłość, a spotkało mnie to 20 lat temu i trwa do dzisiaj .
Nie myl miłości z obsesją i chęcią bycia kochaną . Kto nie pokochał ten nie wie co to oznacza .
Co do tego faceta, to możliwe , że się zakochał , tylko nie pasuje mi to , że tak szybko wyznał miłość . Może robi sobie jaja , albo każdej kobiecie ,która się mu podoba tak mówi . Jeśli miał by obsesję na punckie Agi to założę się , że codziennie by do niej pisał na nk . A pisze?
Widzę Anemone , że ty romantyczką nie jesteś , jak nie chesz wierzyć w taką miłość to poprostu nie wierz , nikt cię nie zmusza , widocznie tobie nie było to pisane ,więc tego nie przeżyłaś . Ja wierzę w taką miłość, a spotkało mnie to 20 lat temu i trwa do dzisiaj .
Nie myl miłości z obsesją i chęcią bycia kochaną . Kto nie pokochał ten nie wie co to oznacza .
Ależ ja jestem wielką romantyczką, z tym, że może nie taką "niepoprawną" - tzn. romantyczką z pewną dozą realizmu. Mylisz się - doskonale wiem czym jest miłość, kocham ogromnie tego samego człowieka od 5 lat, i owszem - zauroczyłam się w Nim od pierwszego wejrzenia, spodobał mi się od razu, jak tylko Go zobaczyłam - z wzajemnością zresztą. Ale żeby rozwinęło się to w głęboką miłość, żebym naprawdę czuła, że to nie tylko motylki w brzuszku i skaczące na Jego widok ciśnienie, musiało minąć trochę czasu. Po prostu rozgraniczam słowo "miłość" (którym nie szastam, bo znaczy dla mnie bardzo wiele) od słowa "zakochanie". "Pokochać kogoś" a "zakochać się w kimś" to dla mnie dwie różne sprawy, przy czym ta pierwsza może nastąpić po drugiej, ale nie musi.
No tak , to Anemonne myślimy podobnie , też umiem rozgraniczyć pojęcie miłości i też nie potrafię szatać miłością i słowami ją wyrażającymi .
I teraz powstaje pytanie co to jest zauroczenie a co to jest miłość i jakie są różnice miedzy nimi i jakie objawy ? ![]()
28 2009-12-16 03:10:33 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2009-12-16 03:11:48)
Jeśli ktoś nie widzi różnicy między zauroczeniem a miłością, to znaczy, że nie przeżył nigdy obydwu tych rzeczy. Co prawda można przeżyć zauroczenie bez miłości, ale miłość bez zauroczenia - raczej nie.
Zauroczenie pojawia się jako pierwsze - to jest to uczucie, kiedy stwierdzamy, że ktoś nam się podoba, wywołuje "motylki w brzuchu", przyspiesza bicie serca, wypełnia 90% naszych myśli, sprawia, że często nie możemy spać, jeść, skupić się na prostych czynnościach. Na tym etapie najczęściej idealizujemy tą drugą osobę, nie zauważamy jej wad.
Miłość przychodzi dopiero po dłuższym czasie, kiedy zauroczenie przemija (wszak gdybyśmy cały czas dostawali palpitacji serca na widok żony czy męża, po paru latach zwyczajnie byśmy się fizycznie wykończyli). Jest to znacznie bardziej dojrzałe uczucie, bardziej stabilne, daje nam poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Nie daje już tylu fizycznych objawów, więc wiele osób, kiedy zauroczenie i cała "chemia" się wypala, myśli, że "miłość się skończyła" - a ona dopiero wtedy ma szansę się na poważnie zacząć.