Prosze o pomoc psychologiczną. Jestem bardzo zazdrosna o swojego mężczyznę i nie przemawiają żadne do mnie argumenty, które on kieruje do mnie:( kocham go bardzo, ale on uważa że, nie mam powodów do zazdrości i sprawdzania jego postepowania. Bardzo prosze o pomoc co w tej sytuacji zrfobić, jak postepować w tej sytuacji?, dziekuje ula
1 2015-09-06 14:17:20 Ostatnio edytowany przez ulka04 (2015-09-06 15:40:30)
Co powoduje, że nie ufasz kobietom w jego otoczeniu lub jemu samemu?
Masz jakieś realne powody, żeby nie ufać? Może był jakiś inny mężczyzna Cię zdradził albo porzucił? Może ojciec Cię zostawił albo zdradzał Twoją matkę? Ewentualnie masz niską samoocenę i nie wierzysz, że możesz być dla swojego faceta najważniejsza? Jak znajdziesz odpowiedź to powinno być Ci prościej. Problem raczej sam nie zniknie, ale będziesz mogła nad nim popracować.
Przerywaj za każdym razem swoją reakcję wewnętrzną. Mówię o tym co robisz z myślami tuż przed tym jak wpadasz w zazdrość. Przestań tworzyć w swojej głowie wizje jak Twój mężczyzna Cię zdradza, flirtuje z innymi kobietami czy robi coś, co jest zarezerwowane tylko dla Ciebie. Zazdrość to finalny skutek takich wyobrażeń. Analogiczna sytuacja to taka, w której dziecko się spóźnia, a w głowie matki zaczynają pojawiać się wizje wypadku drogowego, uprowadzenia itd.
Kiedy przyłapiesz się na tworzeniu kalejdoskopu wizji zdrady, powiedz sobie 'stop' i zracjonalizuj swoje irracjonalne obawy wybierając drugą stronę medalu. Twój mężczyzna przecież Cię nie zdradza, prawda?