Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1 Ostatnio edytowany przez Peacock (2015-09-03 14:37:28)

Temat: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Joł.
Ostatnio tak sobie rozkminiam, czy macie może jakieś zdanie na temat dziewczyn, które ciągle nawijają o swoim chłopaku? Nawet o najmniejszej bzdurze, że dostał piątkę, czy nawet że pierdnął, a gadają o tym z taką ekscytacją, że nie wiem. Przykładów trafia mi się ostatnio zaskakująco wiele, zwłaszcza w postaci mojej kuzynki. Przeszkadza wam to, uważacie że to ok że ciągle wychwalają i podkreślają jakiego to zajebistego chłopaka mają (choć w rzeczywistości koleś wcale nie musi taki być), czy po prostu przymykacie na to oko? Dla mnie dziewczyna, która nawija ciągle co u jej chłopaka się dzieje to dziewczyna bez pasji. Wolę by pogadała o jakichś swoich dokonaniach, podzieliła się przemyśleniami, podyskutowała na jakiś temat, a nie gadała o kimś, kto tak naprawdę większość mało obchodzi. Zauważyłem, że to się tyczy głównie dziewczyn bo w męskim gronie raczej nie ma takich ludzi, którzy chwalą się, czego to jego dziewczyna nie zrobiła. Ba, nawet powiedziałbym, że pod tym względem większość jest nieprawdopodobnie skromna (jeden kumpel ma dziewczynę naprawdę super laskę, a ostatnio jak wkręciła się do modelingu to dowiedzieliśmy się dopiero z trzecich źródeł, on potem to tak potwierdził jakby nie chciał nawet o tym mówić, choć widać było, że zadowolony). Może wynika to z tego że my, faceci, mamy więcej pasji i nie żyjemy pierdołami? Nie że chcę też tutaj toczyć jakąś szowinistyczną wojenkę czy coś, ale tak wynika z moich obserwacji, czy widzicie to podobnie?

Mnie denerwuje zwłaszcza moja kuzynka, która ciśnie po moim kuzynie że jest lamusem i czarną owcą w rodzinie (dosłownie!) bo jest nieśmiały i mało imprezowy (nie że kompletnie, czasem imprezuje, ale też można fajnie z nim pogadać), a sama gada o swoim chłopaku który jest leszczem nielubiącym sportów, lekko zalany szpaner którego wśród kumpli mało kto lubi bo jest lizusem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Ja nie spotkałam się z czymś takim, ale może za stara jestem big_smile W każdym razie, na twoim miejscu, gdyby tak ciągle mi ktoś nadawał, tak jak to opisujesz, to bym powiedziała: No dobrze, już tego twojego chłopaka znam na wylot z twoich opowieści. Wiem o jego sukcesach, pięrdnięciach (czy co ona tam opowiada) o tym jaki przystojny, mądry itd, no a teraz opowiedz coś o sobie.
Może ironiczne, złośliwe, ale jak mądra to by zrozumiała w mig, że za długo gada. Jak by to była jakaś bardzo mi bliska osoba, to bym jej powiedziała, że za bardzo się zatraca w tej miłości i że mam wrażenie, że rozmawiam z jej chłopakiem a nie z nią.
W moim wieku, to bardziej opowiada się o sukcesach własnych dzieci, ale właściwie nie spotkałam się z osobą, która by ciągle o swoich dzieciach i ich wspaniałym życiu opowiadała. Jest tak, że jeśli kogoś kochamy, to lubimy sie pochwalić jego sukcesami, bo się z nich również i my cieszymy. Wystarczy, że nie jest to przesadzone.
Co do tych "pierdół", to nie uważam, żeby osoba kochana, była pierdołą.
Znam facetów, którzy też gadają o czymś, co np. dla mnie może być pierdołą. Przykład: jeden mój znajomy, opowiada z uporem maniaka, jak to było we wojsku. Wciąż to samo. Znam te jego historie na pamięć, ale że go lubię, to mi nie przeszkadza, jak go faza na wspomnienia weźmie.
Ogólnie żeby ktoś nadawał, to musi być i słuchacz, także jak jej słuchacie to ona nadaje.
A może to lekka zazdrość, bo jak piszesz, chłopak to leszcz, ale dziewczynę ma, a ty nie. hmm smile zastanów się co tak naprawdę ci przeszkadza.

3

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Szpileczka- ta, już raz wypaliłem, to powiedzieli mi że jestem zazdrosny :DDDD Zresztą taka dokładnie odpowiedź by nie zawsze pasowała, bo generalnie taka osoba zazwyczaj mówi nie tyle do mnie co do całej grupy, np. jesteśmy w gościach u dalekiej rodziny a kuzynka nawija o swoim chłopaku. Zaraz pojawia się jakiś wątek, powiedzmy studiów to ona "A, ja wybrałam to, ale mój chłopak wybrał to i ogólnie zastanawiamy się czy to dobry wybór". Tu ogólnie nie chodzi o żadną zazdrość, po prostu irytuje mnie jak ktoś nadaje w kółko o tym samym i jeszcze próbując dowartościowywać się jednocześnie, bo jaki sens ma taka nawijka. Ja to zauważam zwłaszcza u takich młodych dziewczyn które myślą że są już kobietami, czyli kilkanaście, może dolny przedział 20 lat. Moja starsza siostra w sumie podobnie, jak miała jakiegoś chłopaka to zaraz cała rodzina musiała się dowiadywać, a nawet cała Polska mam wrażenie. Miałem wrażenie że jest z nim tylko po to by się lansować i chyba ma tak większość dziewczyn w tym wieku.

"Chłopak to leszcz, ale dziewczynę ma, a ty nie" - a co to w ogóle za gadanie? Znaczy że ten, kto ma dziewczynę, to z automatu już nie leszcz? Jak pójdę sobie na balety i wyrwę jakąś łatwą osiemnastkę jakich mnóstwo to co, już będę ktoś lepszy? Co to w ogóle za podejście. Mądrze nawet pisałaś a taki babol na koniec, ale to typowe myślenie kobiet w sumie. A potem się smucą, że mają facetów, którzy przelecieli wszystkie panny w mieście.  Poza tym,powtarzam tu nie chodzi o zazdrość poza tym ja jestem hetero to niby jak miałbym być zazdrosny tongue

4 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2015-09-03 16:11:49)

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Peacock ile ty masz lat? Zakochasz się to pogadamy smile Po prostu jak jesteśmy z kimś w związku to ta osoba jest dla nas ważna, dlatego mówimy o niej w rozmowie. Nie widzę w tym nic dziwnego. Zazdrość przez Ciebie troszkę przemawia smile Skoro przeszkadzają Ci takie tematy w rozmowie to staraj się nią tak kierować żeby nie schodziło na życie prywatne (chociaż dla mnie to dziwne i nieuniknione). Acha i to , że ktoś wspomina o swojej połówce to nie znaczy, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia czy że nie ma pasji.
"Mądrze nawet pisałaś a taki babol na koniec, ale to typowe dla kobiet" - wiesz o kobietach to Ty niewiele wiesz. Wyrwij jakąś, nabierz doświadczenia i wtedy się wypowiadaj smile

5

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Mnie by to nudziło. I powiedziałabym wprost, że mało mnie to interesuje. Ale mnie bliższe osoby znają na tyle, że wiedzą, że nie owijam w bawełnę. Zresztą, rzadko się z takim czymś spotykam. Bardziej kojarzy mi się to z opowieściami młodych mamusi o dzieciach. O facetach mniej słyszę, w sumie chyba tylko jedna moja koleżanka ma takie tendencje, z których dość szybko ją wyleczyłam w rozmowach ze mną.

6

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Hahaha, babol to mi się kojarzy, babochłopek, a mi daleko big_smile.
Z tą zazdrością, to po prostu podałam przykład, że możliwe, że tak jest. Nie znam cię na tyle, żeby móc powiedzieć, czy jesteś zazdrosny czy nie. Po prostu napisałam, żebyś się tylko nad tym zastanowił smile, bo się o nim niezbyt delikatnie wyrażasz i tyle. Nie chciałam cię wcale urazić. Ty też zresztą big_smile na końcu pojechałeś z tym typowym kiebiecym myśleniem. Nie wiem jakie jest typowe kobiece myślenie, ale wiem, że jest to zawsze mówione, by kogoś urazić. No cóż jestem kobietą a myślenie mam swoje. czasem powiem coś mądrego, czasem ni z gruszki ni z pietruszki, ale tak mają wszyscy.
Co do tej kuzynki, to bym ją olała. A gdyby mi ktoś powiedział że jestem zazdrosna, to odparłabym, że to nie zazdrość, tylko, że jak tak bardzo lubią o nim gadać, to czemu go nie zaproszą i niech on sam o sobie opowiada. I dodałabym, że to chore, jeśli dziewczyna, podporządkowuje swoje życie, myśli i każdą rozmowę swojemu chłopakowi. I że jak tak się go uwiesi to albo on zwieje od niej albo ona straci swoje: ja.
ale rozumiem cię. Nie każdy zrozumie aluzje. A jeszcze rodzinka zachwycona, bo taki "wspaniały chłopak" się trafił twojej kuzynce. Może kiedyś dziewczyna zrozumie. teraz na haju jest big_smile

7 Ostatnio edytowany przez Peacock (2015-09-03 16:28:22)

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Aa hehe no tak bo ja nigdy zakochany nie byłem, pewnie dlatego tak. Jasne no że też nie pomyślałem, dzięki za poradę. A tak szczerze - bez komentarza. Rozumiem WSPOMNIEĆ o drugiej połówce ale nie notorycznie nawijać i odnosić się do niej. Nie wiem skąd tekst że "zakochaj się to pogadamy"? Nie raz byłem w związkach i nie było tak, że z kolegami ciągle nawijałem o swojej dziewczynie jaka to ona fajna i miła, a mogłem (przynajmniej wtedy). Woleliśmy pogadać o życiu, o pasjach, o jakichś wydarzeniach, czy NAWET o innych kobietach przechodzących obok smile

Jak dla człowieka wierzącego Bóg jest ważny to gada ciągle ze znajomymi o Bogu? Czy jak masz pasję zbierania znaczków (która jest dla Ciebie ważna) to też ciągle odnosisz się do niej w rozmowach? Co to w ogóle za gadka wyżej to nie mogę, aż śmiech mnie ogarnął. (Odnosi się do postu Chomika9911).

Babol miałem na myśli że gafa, wtopa, w moim mniemaniu przynajmniej tongue No a z "typowym kobiecem myśleniem" odniosłem się wyraźnie do tego tekstu, że "przynajmniej ma dziewczynę a Ty nie". Znaczy ten kto ma dziewczynę jest lepszy, a ten kto nie gorszy, tak? Ok, to idzie się na dyskę wyrwać typowego "lachona" i z automatu już wtedy nie jest się leszczem? tongue No dokładnie chodzi mi o to o czym napisałaś na końcu smile Te jej gadki przy stole przypominają mi takie typowe "opowieści dziewczynki w świecie dorosłych". Bo fakt faktem, ludzie dojrzali, jakoś tak po 30-tce już tak się nie przechwalają. Chyba.

8 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2015-09-03 16:57:24)

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

To jakich masz znajomych,przepraszam KOLEŻANKI,  że tylko  gadają o swoich partnerach albo w jaki sposób prowadzisz rozmowy z nim skoro dotyczą one jedynie partnerów? Bo wierzyć mi się nie chce że ktoś sam z siebie opowiada wyłącznie o swoim chłopaku. Większość moich znajomych jest w związkach, część już w małżeńskich, i jakoś nie ma u nas takiego problemu. "Zakochasz się to pogadamy smile " było zwrotem mówionym ze śmiechem, nie miało na celu Cię drażnić, ale już widać że sfera związków i uczuć Cię drażni. Mi osobiście nie przeszkadza jeśli rozmawiam z kimś o sporcie i ktoś mi odpowie : "a wiesz my z moim Pawłem również biegamy co 2 dni". Podam inny przykład , choć nie dotyczy on partnera, ale psa. Moja przyjaciółka przygarnęła psiaka. W każdej naszej rozmowie pojawia się jego temat czy nawiązanie do psiny. I nie przeszkadza mi to, a wiesz dlaczego? bo ROZUMIEM, że jest dla niej ważna. A jeśli temat uważam za obgadany do maksimum to po prostu pytam o coś zupełnie z tym niezwiązanego.

9

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

"Ze on ma dziewczynę, a ty nie" to chodzi o to, że wielu ludzi tak właśnie myśli. i uwierz mi, że wielu jest takich, że jak jesteś sam to musisz być najnieszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Ja nie zawsze byłam z kimś. Niektórzy to nawet próbowali mnie swatać. Były gadki typu: ty sama, on sam no czegoś taka uparta?. Hahaha dla niektórych, to jesteś albo księżniczką (jeśli chodzi o dziewczynę) albo nikt cię nie chce(jeśli chodzi o chłopaka) takie opinie słyszałam.
Co do tych rozmów, to i owszem znam takich, co o swoich pasjach gadają bez przerwy (i mi to przeszkadza). to zależy od pasji. dla twojej kuzynki czy dziewczyn, które spotykasz pasją jest chłopak. No cóż z tym zrobić? zacząć opowiadać o swoich pasjach. a jak nie chcą słuchać to zmienić towarzystwo na takie, które podziela twoje zdanie.

10

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Kurna, jest rozmowa w grupie, ktoś o czymś nawija, rzuca jakiś temat, a któraś notorycznie nawiązuje tym tematem do swojego chłopaka. O to w tym chodzi. W rozmowach w cztery oczy takie słowa rzadko padają (acz zdarzają się) bo raz że raczej wie, że ją to nie obchodzi a dwa, że nie można wylansować się wyhiperbolizowanym superekstraturbomegachłopakiem w grupie. "Zakochasz się to pogadamy"- no nie wydaję mi się że w formie żartobliwej patrząc na końcówkę tego samego posta.

Szpileczka no właśnie to mnie bawi. Ale w ostatnim czasie coś niedobrego się ze mną dzieje,zaczynam brać to do siebie i szukać dziewczyny na siłę. To znaczy jest pewna dziewczyna ale jest ona raczej opcją i nie do końca mnie pociąga a coś takiego nie ma sensu. Przecież nie wejdę w związek tylko dlatego, żeby się przypodobać społeczeństwu. Ale niepokoi mnie to, że z wiekiem zamiast się tym mniej przejmować, ostatnio zacząłem się jakby trochę bardziej. To nie jest tak że płaczę w poduszkę jak ten lamus czy inna pipa-desperat ładująca się w związki dla pozorów, ale zacząłem odczuwać jakąś taką presję. A ja jestem wymagający i tyle, mam do tego swój honor i zasady, może dlatego od paru ładnych miechów jestem singielek.

11

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Kurna ( smile ) to jak masz taką sytuację w grupie, że przykładowa Kaśka zachwala non stop walory Adama, to wstałabym i powiedziała "Kaśka wiemy wszyscy , że kochasz idealnego Adasia, ale uważaj bo wszyscy się zakochamy" grupa się pośmieje i rozejdzie się po kościach. Chyba, że namolnie będzie powracała do Adasia (chociaż ja bym się już nie odważyła) no to nie masz wyjścia - starasz się z taką osobą nie umawiać, jeśli jej towarzystwo jest męczące. Jak mnie ktoś wkurza to nie marnuję na niego swojego czasu i energii. Ale też Kolego nie generalizuj, że wszystkie dziewczyny tak mają, bo to nie prawda smile Tak samo jak nie jest prawdą, że każdy facet w towarzystwie chwali się tylko nową "dupą, furą i komórą" a gada tylko o autach czy sporcie. W ogóle to za bardzo przejmujesz się opinią społeczną odnośnie tekstów typu "on ma dziewczynę a ty nie..". A niech sobie ma i 10 ale nie czyni go to ani lepszym ani bardziej męskim facetem. Nie wiąż się z dziewczyną jeśli Cię nie pociąga.. skrzywdzisz ją i siebie a niczego też tym nie udowodnisz -ani sobie ani innym..

12

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Peacock, bez urazy, ale takich rozkmin jak Ty to nie ma żadna moja koleżanka. Co nowy temat zakładasz to moje zaskoczenie, że ktoś może w ogóle takie duperele rozważać. Za dużo masz wolnego czasu. Idź na jakiś wolontariat czy pójdź na jakieś wydarzenie na mieście to nie będziesz sie takimi glupotami przejmować smile.

13

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

A co Ci to pawik przeszkadza? Niech się dziewczyna cieszy.
Mówi to do Ciebie i Ciebie to nudzi? Czy mówi to do koleżanek a Ty to słyszysz?

Wiesz,odnosze takie wrażenie,że Ty wiecznie czujesz się zagrożony z powodu jakichś facaetów.Oczywiście każdy z nich jest beznadziejnym lamusem,bez wyglądu,inteligencji i klasy:)

14 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-09-03 19:40:11)

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji
gojka102 napisał/a:

Wiesz,odnosze takie wrażenie,że Ty wiecznie czujesz się zagrożony z powodu jakichś facaetów.Oczywiście każdy z nich jest beznadziejnym lamusem,bez wyglądu,inteligencji i klasy:)

Z ust mi to wyjęłaś. Peacock, czytam Twoje kolejne tematy i dochodzę do wniosku, że tak czy inaczej problem tkwi w Tobie. Albo przesadzasz i rozdmuchujesz każdy problem albo nie umiesz sobie dobrać normalnych znajomych i nie wiedzieć czemu otaczasz się beznadziejnymi kobietami. Rzeczywiście masz rozkminy jak 16-latek. Przemyśl to, zamiast się oburzać, bo nie tylko ja Ci tak mówię.

Co do samego problemu, to zawsze w rozmowach z moimi koleżankami przewija się mniej lub bardziej temat naszych partnerów. Dla mnie to w pełni normalne i logiczne, bo jeśli z kimś mieszkamy, dzielimy życie i dana osoba jest dla nas ważna, to prędzej czy później zawsze pojawi się w narracji. Jednak nie zasadzie przechwalania się co chwilę "a mój facet...". Czasami jakaś koleżanka może chcieć się wygadać, więc wtedy rozmawiamy o facetach trochę więcej, ale ten temat nigdy nie dominuje w rozmowie. Natomiast mam wrażenie, że Ciebie wkurza każda wzmianka o partnerach kobiet. Znałam takich facetów, nienormalnych zazdrośników, w obecności których nie można było nawet wspomnieć o partnerze, bo walili prosto z mostu "co mnie to interesuje". To jest tak żałosne, że aż śmieszne.

15

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Gojka nie że czuję się zagrożony tylko poraża mnie naiwność kobiet którzy lecą na miękkich gości albo sugerując się efektownym wyglądem i beznadziejnym wnętrzem. Taką już mam naturę, lubię rozkminiać nad wieloma rzeczami bo ciekawi mnie otoczenie, ciekawi mnie świat. To chyba lepiej być ciekawski niż mieć wywalone i siedzieć z wywaloną dupą z browarami na żużlu. Chociaż już nie wiem, może to męskie. Wszystkiego się można już co poniektórych spodziewać tongue

Cslady no i dobrze mówili. To znaczy może trochę za ostro, czasem trzeba zachować dyplomację i kurtuazją. Ja bym wywalił ironicznie że "to fajnie" i nie rozwijał tematu. Średnio mnie interesują inni kolesie. No chyba że znałbym osobiście tego kolesia i lubił, wtedy bym się szczerze cieszył jego szczęściem i z chęcią słuchał jak mu się wiedzie. Nie jestem zazdrosny, po prostu irytuje mnie lekko ... próby wzbudzania jej. To jest różnica.

16

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji
Peacock napisał/a:

kobiet którzy lecą na miękkich gości albo sugerując się efektownym wyglądem i beznadziejnym wnętrzem

Przez to aż przemawia: jestem taki cudowny, ale żadna mnie nie chce, bo kobiety są naiwne, głupie i wolą idiotów zamiast mnie. Jesteś po prostu zazdrosny. Jeżeli jesteś taki męski to co robisz na forum dla kobiet?

17

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Próbuję dyskutować na temat zjawisk, bo lubię dyskusji z kobietami na jakimś tam poziomie. A że różne się trafiają to cóż, bywa. Ja nie mówię że jestem cudowny ale to o mnie się ciągle mówi że taki fajny jestem, czemu nie mam nikogo i to presja otoczenia robi ze mnie teraz trochę takiego czepialskiego. No ale patrząc wkoło widzę, że niektóre dziewczyny mają partnerów z naprawdę spaczonym charakterem i widać wyraźnie, czym się sugerowały w doborze.

18

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji
Peacock napisał/a:

że taki fajny jestem, czemu nie mam nikogo

Tak się często pociesza.

A kobiety w tych facetach po prostu się zakochują, bo ma to coś. Nie zazdrość tylko skup się na sobie. Nie mówię, abyś się teraz przerzucił na "jaki jestem beznadziejny", ale trochę krytycyzmu wobec siebie, a nie sparowanych ludzi, ci się przyda.

19

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji
GabrielaKlym napisał/a:
Peacock napisał/a:

kobiet którzy lecą na miękkich gości albo sugerując się efektownym wyglądem i beznadziejnym wnętrzem

Przez to aż przemawia: jestem taki cudowny, ale żadna mnie nie chce, bo kobiety są naiwne, głupie i wolą idiotów zamiast mnie. Jesteś po prostu zazdrosny. Jeżeli jesteś taki męski to co robisz na forum dla kobiet?

Z ust mi to wyjęłaś. Więcej pokory a mniej narcyzmu smile Co jest dla Ciebie beznadziejne, nie musi być takie w rzeczywistości.

20

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Narcyzmu raany Ty Chomik w ogóle nie czytasz ze zrozumieniem tego co piszę, reszta dziewczyn krytykuje mnie ale jakoś konstruktywnie a Ty zarzucasz jakieś bzdurne cechy. Narcyzmu. Tłumaczę Ci, że to inni mi tak ciągle mówią "taki fajny jesteś, nie mam dziewczyny" i nie jako forma pocieszenia, tzn. może w ich mniemaniu, pytają się czy mam kogoś, mówię że nie, to taki tekst. Przez dłuższy czas miałem wywalone ale zaczynam przestać się uodparniać na opinię innych, z czym nigdy nie miałem problemu, więc trochę się niepokoję. Presja otoczenia robi swoje niestety.

21 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2015-09-03 22:03:45)

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Owszem czytam ze zrozumieniem. I takie mam odczucia wobec Ciebie czytając Twoje posty. Wszystkie dziewczyny są be głupie i nic sobą nie reprezentujące, a ja jestem taki fajny, mądry, elokwentny. I nie oczekuję że mnie zrozumiesz, bo dla mnie jesteś niedojrzały a problem tego wątku jest bzdurny.

22

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji
Peacock napisał/a:

Narcyzmu raany Ty Chomik w ogóle nie czytasz ze zrozumieniem tego co piszę, reszta dziewczyn krytykuje mnie ale jakoś konstruktywnie a Ty zarzucasz jakieś bzdurne cechy. Narcyzmu. Tłumaczę Ci, że to inni mi tak ciągle mówią "taki fajny jesteś, nie mam dziewczyny" i nie jako forma pocieszenia, tzn. może w ich mniemaniu, pytają się czy mam kogoś, mówię że nie, to taki tekst. Przez dłuższy czas miałem wywalone ale zaczynam przestać się uodparniać na opinię innych, z czym nigdy nie miałem problemu, więc trochę się niepokoję. Presja otoczenia robi swoje niestety.

Oh my...
a nie możesz powiedzieć,że jesteś innej orientacji? smile
Albo,że szukasz super laski
Albo,że modelki,które Ci się podobały i były bystre są dla Ciebie za stare
Albo,że jeszcze taka się nie urodziła,która sprostałaby Twoim wymaganiom ale pewna amerykańska członkini MENSY jest w ciąży,wiec kto wie:)
Albo wymyśl coś innego smile

23

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Nie wdaję się w żadne jakieś pe....lskie gierki za przeproszeniem i nie będę z siebie robił jakiegoś geja. No pozostałych tekstów mniej więcej używałem ale ból pozostaje bo niedługo 30-tka i marzenia o prawdziwej młodzieńczej miłości prysną, później to już nie będzie to czego chcę.

24

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji
Peacock napisał/a:

że taki fajny jestem, czemu nie mam nikogo

Cóż,takie rzeczy słyszą osoby,które nadają się na kolegę lub przyjaciela,ale nie na kochanka,więc rozumiem Twoją frustracje,
bo też chciałbyś czuć się atrakcyjny, pożądany,mieć dziewczynę,niestety,nie wiem czy wiesz,ale dobór naturalny,nie działa ani na "logikę" ani "na chłopski rozum" najczęściej dokładnie odwrotnie,więc nie dziw się,że dziewczyny/kobiety wiążą się z takimi,a nie innymi facetami,wg Ciebie miękimi i beznadziejnymi,ale to tylko Twoje odczucie,rzeczywistość jest troche inna niż Ci sie wydaje...
Masz umysł analityczny i podejrzewam dominującą kobiecą część mózgu,czyli cechy takie jak,wrażliwość,bierność,uległość...
Musisz popracować nad swoim charakterem i stać się konkretniejszy,na każdym kroku,kobiety lubią facetów konkretnych i zdecydowanych,inicjujących,silnych psychicznie.

Co do tematu wątku,w stanie zakochania chyba każdy jest zafascynowany drugą połówką,dlatego może bez przerwy o niej nawijać,a że patrzy sie przez różowe okulary,następuje idealizacja obiektu,może też przez to przejdziesz,wtedy robi się mase głupstw w "imię miłości"To tak jak ktoś potrafi ciągle gadać o swoim piesku,kotku,czy swojej pasji,taki człowiek tym żyje i wszystkie jego myśli będą krążyć wokół tego tematu.

25

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Peacock, z ciekawości - co Tobą kierowało jak wchodziłeś w związki? Piszesz, że nigdy nie byłeś zakochany, więc czemu to robiłeś? Chciałeś sobie cycki pomacać, zamoczyć czy "wymogła" to na Tobie presja otoczenia? Nie wyobrażam sobie być w związku z osobą, której nie kocham. Ewentualnie jakimś bardzo "wolnym", ale to w sumie nie wiem czy można wtedy mówić o "związku".

Od razu piszę, że Cię nie oceniam ani nic. Po prostu należysz do grupy facetów, których najbardziej się boję smile

26

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Wyjaśnij mi tylko, co rozumiesz przez tych miękkich gości. No i nie dziw się, że ludzie podchodzą do Ciebie, jak do narcyza. Tutaj, na forum. To, że napiszesz, że inni mówią, że jesteś taki fajny, nie znaczy, że nagle wszyscy muszą w to wierzyć. Gdybyś był, to chyba nie pisałbyś o innych w taki sposób. Kobieta nie jest podludziem i wybiera na podstawie własnych kryteriów. Są Karyny i Sebixy, których intelekt jest na tyle niski, że dobór partnera/partnerki nie powinien Cię dziwić i są ludzie zwyczajni, którzy mają własne kryteria. Czasem miłość przeczy kryteriom i nic z tym nie zrobisz. Nie powinieneś. Skoro one są szczęśliwe, to nic Ci do tego. W innych tematach pisałeś o sobie, jak o nadmężczyźnie, który obśmiewa lamusów z kolegami i dziewczyna powinna unikać takich gości, bo tylko wstyd przynoszą. Tym razem zapytam inaczej. Ponoć nie lubisz presji społeczeństwa, a sam ją wytwarzasz. Czy to nie jest hipokryzja?

Luna, boisz się facetów, którzy pozorują, że coś jest na rzeczy, kiedy faktycznie mogą nie czuć nic?

27

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Kurna Bolek, Luna, napisałem to przecież ironicznie że nigdy nie byłem zakochany bo te zarzuty Chomika były śmieszne. Chociaż w sumie... czy jak ktoś się z kimś rozstawał to po latach faktycznie można uznać to za zakochanie? Nie no chyba jednak tak, bo było jakoś tam chwilowe, terminowe, ale było. Tutaj trzeba sobie zapuścić piosenkę Haddaway "What is love" hehe znacie? Stara klasyka.
CO do mnie to różnie z tym było. Od dzieciaka uganiałem się za dziewczynami, wchodziło się tam w jakieś gówniarskie związki, to tego nie liczę. W gimnazjum miałem bardzo nieprzyjemny epizod, przez który nabrałem jakiejś tam nieśmiałości i wręcz od nowa musiałem uczyć się podejścia do kobiet. No a potem było parę związków tyle że to były głównie zauroczenia. Też miałem taką co mi się podobała, ciągle myślałem o niej, idealizowałem nią (tyle tylko że nie paplałem nikomu innemu jaka to ona jest zaje*** i czego to nie zrobiła jak razem byliśmy a robiła przyjemne rzeczy heheh :DD) a po paru miechach doszedłem do wniosku że to tylko zauroczenie i że ona wcale nie jest taka perfekt. Generalnie problem był w tym, że ja wszystko musiałem inicjować, łącznie z tematami. Ja już nie miałem siły, bo z jednej strony to mogło być fajne, ale na krótką metę. Obupólność w związku jest ważna. Potem były na podobnej zasadzie epizodyczne związki w tym jeden taki, który mnie najbardziej zażenował ale tego nawet nie chcę przybliżać. Ale na pewno nie wchodziłem w związki tylko dla seksu. Wręcz przeciwnie. Wchodziłem, by go nie uprawiać. Nie no świruję hehe xDD Ale nie był najważniejszy, w kobiecie cenię charakter i urodę nie tylko samych walorów. W związku chcę w kobiecie czegoś dużo więcej. Także nie bój się mnie Luna xDDD

Theonlyone myślę że bardzo trafnie zauważyłeś i w sumie masz dużo racji. Wszystko się zgadza w sumie co napisałeś. To skłania mnie do pewnych refleksji. Tylko co znaczy być facetem konkretnym?

BantrothThane- cholerka ja was tu co po niektórych nie rozumiem. Księża normalnie. Naprawdę nigdy nie gadaliście między sobą, kumplami, że jakiś facet to cienias, że leszczyk? Mówię slangiem, sorki no ale wiecie o co chodzi, zawsze w grupie facetów była jakaś czarna owca, ciamajda, która zadawała się na przykład z dziewczynami tylko dlatego że faceci w swoich kręgach nie traktowali jej poważnie. To są właśnie takie typowe mięczaki.
Naprawdę narcyzmem wieją moje posty? Nie wiem, może tak jest. W każdym razie na żywo taki nie jestem, wręcz przeciwnie, jestem skromny i myślę że to jest moja wada. Teraz przeżywam taki wewnętrzny bunt i może trafiam w zupełnie inną skrajność?
To nie jest hipokryzja, to jest wyrównywanie rachunków z niektórymi. Wiadomo, że nie jest to fajne, ktoś napisałby pewnie że nie ma co się zniżać do takeigo poziomu, ale nie wiem...  Poza tym ja nigdy nie jestem inicjatorem wszelakich prześmiewek. Nie zaczynam dyskusji mówiąc o kimś, że jest lamus. Tylko jak ktoś obok mnie to zauważa, to potwierdzam, że faktycznie dziwny koleś z niego np. myślę że nie ma w tym nic złego.

28

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Nie, nie komentowałem nigdy tego, że ktoś jest lamusem, chyba, że mowa o podstawówce, czy wczesnych etapach gimnazjum.
Piszesz czasem w taki sposób, jakbyś nie wiedział, co chcesz przekazać. Tak, tworzenie presji zaczyna ktoś inny, ale ktoś też czasem musi to przerwać, bo wyjdzie na hipokrytę. Wyrównanie rachunków? Za co?
Widzisz, moja dziewczyna jest niepełnosprawna. Całe życie ktoś ją wyśmiewał, komentował, za plecami i możliwe, że okiem pewnych osób, przynosi mi ona wstyd. Gdzie jest granica? Przy niej widać, że jest niepełnosprawna, bo kuleje, ale co z ludźmi, których się ocenia, bez odpowiedniej wiedzy? Powinienem ją zostawić, bo inni mogą uważać, że przynosi mi wstyd, mimo że się zakochałem? Przykład skrajny, ale pokazuje dokładnie to, o co mi chodzi. Gdyby to obcy ludzie decydowali o tym, jak mam postępować, to pewnie nie byłbym teraz szczęśliwy. Podobnie może być w przypadku tamtych kobiet, które mają "lamusów".

Wiem, że musisz analizować, ale mam wrażenie, że wyciągasz wnioski za wcześnie. Zbierz dane, przeanalizuj, potem wyciągnij wnioski. A co do skromności, to bywa różnie. Może coś tutaj odreagowujesz i sam nie zdajesz sobie z tego sprawy, dlatego wychodzi taka lekko narcystyczna natura. Każdy lubi być doceniony, a czasem łatwo jest pozować w sieci, mając poklask, bo może to w skrajnych przypadkach poprawić samoocenę na jakiś czas. Nie odbieraj tego źle, zwyczajnie to tak wygląda, jakbyś szukał usprawiedliwienia, dlaczego jeszcze nie spotkałeś nikogo wartościowego lub odreagowywał jakieś przykre cuś z przeszłości. Chodzi oczywiście o całokształt na forum, a nie konkretnie pierwszy wpis w tym wątku. Czasem każdy lubi poznawać, ale staraj się czasem poczekać z wnioskami.

Zaraz ktoś się może przyczepić, to nie atak. To normalna wypowiedź. yikes

29

Odp: Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Upppss, sorrki Peacock czytałam od dołu i tylko Twoje posty, więc przez to lekko opacznie Cię zrozumiałam. Przepraszam, mój błąd smile


BantrothThane napisał/a:

Luna, boisz się facetów, którzy pozorują, że coś jest na rzeczy, kiedy faktycznie mogą nie czuć nic?

Dokładnie. Mój poziom zaufania i zaangażowania prawdopodobnie lawinowo wzrośnie jak będę w związku i myślę, że mężczyzna, który by mnie oszukał, bardzo mocno złamałby mi serce. Jak o tyle nie przerażają mnie różnego rodzaju układy od ff do sponsoringu, tak wejście w związek łączę obligatoryjnie z miłością <romantyczka hmm >.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój chłopak to, mój chłopak tamto-próżne rozmowy dziewczyn, brak pasji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024