Mam 20 lat i małe problemy ogólnie wiem że to moja wina ale prosze o poradę jak sobie z tym radzić,po pierwsze ktoś zna moje dane ,znam tą osobę gdy pytała żebym mu je podał powiedziałem że nie ale jednak dowiedział się przy spisywaniu nas obu chodzi w głównej mierze o panieńskie mojej matki boje się teraz że będzie jezdził ztm (w ogóle to nie komfortowo),po drugie okradli mnie z telefonu znajomy... z nożem zgłosiłem na policje kamer nie ma tam jedynie złapali go godzine pózniej na miejscu zdażenia i znalezli nóż po prostu kto mnie lepiej pozna ten mnie zna.. czuje się jak szma.ta pi.zda która jestem, jestem w ogóle jakiś słaby wysoki a nie znam kolesia którego bym nie pobił(no może jednego),jestem kompletnym wyrzutkiem nie mam znajomych zainteresowania hooby w niczym nie jestem dobry,pracuje gdzieś dorywczo bo jeszcze się uczę wgl jest do dupy nie mam nikogo kto mi pomoże,doradzi,wysłucha każdy ma mnie gdzieś ,nikt mnie nie lubi do tego nie umiem kompletnie nic zrobić niby pracuje ale jestem gorszy .
do tego jestem głupi ,i nie mam swojego rozumu zagubiłem się już w związku z tą chorobą już tyle czasu ja mam czuje sie otepialy,zagubiony do tego mialem /mam straszna/miej straszna chorobe o nazwie psychoza
jedyna nadzieja ze ich nipamieta
No ogolnie jak robisz na czarno to zapisz sie do urzedu pracy dostaniesz ubezpieczenie.
Jak masz ubezpieczenie mozesz isc do lekarza i tu masz kilka wariantów.
Mozesz sie zapisac do 2 psychologów na rozne terminy i do jednego psychiatry.
Potem pozostaje tylko czekać.
Opowiem Ci moja dzisiejsza historie ktora tez nie jest najmadzejsza ale niby pokazuje ze czlowiek czegos sie uczy(teoretycznie).
No wiec wracajac sobie ciemkna uliczka kwadrat uslyszal roztrzaskiwany kubeł smietnika a potem pokrzywkiwania w stylu ucha ha i takie tam.
Z racji tego ze nie lubie jak mam cos niepewnego od strony pleców. Rozejrzelam sie i przepuscilem 3 powiedzmy mlodziencow.
Ale jeden z nich byl tak nacpany ze skoczyl do mnie z piesciami . Jednak powiedzmy moje zdziwieni i jego koledzy zazegnali ten spor.
Jednak kwadrat kontynował swa wedrówke za tymi wesolymi kolezkami w swoja wczesniej upatrzona strone.
To zaowocowalo kolejnym atakiem tym razem polaczonym z wymuszeniem odebrania telefonu.
Tak wiec kwadrad uzyl swoich magicznych zeby sie nie paprac i brygada zaczela sie dosc szybko ulatniac bo jednak 2 pozostalych jeszcze percepowala rzeczywistosc.
Tak wiec kwadrat kolejny raz zignoral instynkt samozachowawczy i wykrecaja nr 112 poszedl w slad za wesola brygada .
I tu polenilem blad poniewaz zamiast stanac gdzies na rogu i gdzies obserwowac poszedlem popytac sie gdzie jest wasz kolega za chwile bedzie tu policja mysle mozecie pomoc mi go znalezc.
Pomimo moich usilnych prob negocjacynych pozostali 2 rozbiegli sie roznych kierunkach a ja zostalem czekac na patrol.
Co w sumie doprowdzilo mnie do 2 przemyslen :
a) powinien zrobic to lepiej ( no ale nauka przychodzi z wiekiem)
b) powinien starzec sie z godnoscia i sluchac instynktu przetrwania
Ogolnie wniosek jest taki ze nauka przychodzi z wiekiem tak wiec nie masz sie co szczypac.
psychologowie mi nic nie pomoga mozliwe ze ktos zna moje dane rownoczesnie mojej siostry albo kij wie kto jeszcze (50 na 50 ze juz nie zna) jestem slaby a jakie leki mozna przedawkowac zeby atak serca wywolac
ela0015- to choroba. Zapisz się do psychiatry oni Ci pomogą. Nikt nie będzie miał wglądu do twoich danych. Możesz też poprosić siostrę o pomoc z zapisaniem się do lekarza.
Takich rzeczy jak depresja, psychoza, schizofrenia itp. nie leczy się na forum tylko u specjalistów. Tak więc zachęcam do odwiedzenia np. psychiatry.