z byłym na wesele - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: z byłym na wesele

Cześć smile Pisze, bo potrzebuje się wygadać i usłyszeć, co na ten temat sądzą osoby bezstronne. Otóż z 1,5 m-c temu rozstałam sie z chłopakiem, nie byliśmy długo parą, bo  pół roku. Poznaliśmy się przypadkiem, on się mną zauroczył, czułam się fantastycznie wciąż adorowana. Spotykaliśmy się średnio co 2 tygodnie ze względu na odległość, która dzieliła nasze miasta. Wszystko szło tak, jak powinno, jak sobie sama w swojej główce poukładałam, aż zaczęłam się bać, że to za szybko, że to mi się śni wszystko i pewnego dnia się obudze i koniec. Wyjaśniłam z nim na początku także kwestie tego, że na sex nie jestem gotowa, bo szukam poważnego związku i wg mnie nie od tej strony sie go zaczyna. Powiedział, ze rozumie i sznauje moje granice, że jest mu dobrze za mną i interesuje go taka, jaka jestem. Pomyślałam - niemożliwe. Zaangażowałam się w nasz związek, bo widziałam, że mu zależy, on mi się podobał i świetnie się dogadywaliśmy. Mieliśmy kilka intymnych sytuacji, ale zawsze się powstrzymywał, kiedy nie chciałam brnąć dalej. Uwielbiał imprezy ze znajomymi i na wszystkie z nim chodziłam. Wszystko sie ukłądało poza odległością, która nie chciała sie zmniejszyć, a mogła sie powiększyć przez jego wyjazd z miasta, gdzie mieszkał do innego na kolejny etap studiów. Teraz było to tylko 100km na tle drugiego końca Polski. Jakiś miesiąc przed rozstaniem wyjechał na tydzień do Niemiec z uczelni z kilkoma osobami z roku na zajęcia, by dowiedzieć sie czegoś więcej. Jak tam był zapomniał o mnie od razu. Nie zawdzwonił, jak obiecał, że dotarł na miejsce, przez pare dni w ogóle nie mieliśmy kontaktu. Martwiłam się i płakałam, bo czułam, ze coś się zmieniło. Napisałam mu widomość na fb, odpisał przepraszając. Później dzwoniliśmy do siebie codziennie, ale rozmowy były krótkie i nie tak jak wcześniej, że nie mogliśmy sie rozstać. Wrócił. Niby zachowywał się podobnie, ale czułam, ze sie oddala. Nie wiem, co się stało do dziś, powiedział mi, że nie czuje zaangażowania ze swojej strony i że chce żebyśmy dali sobie więcej czasu razem w ciągu wakacji, które były za pasem, obiecał. Dwa tygodnie później powiedział, ze on już nie chce tworzyć ze mną zwiazku i ze to dla niego nie ma sensu. Że na początku myślał, ze jestem dla niego stworzona, że coś do mnie czuł, ale teraz już nic nie ma. Chciał utrzymać kontakt na stopie koleżeńskiej. Powiedział jeszcze bardzo dużo, a każde słowo było jak sztylet wbijany w moje biedne zapłakane serduszko. Byłam w nim zakochana, a jemu się odwidziało. Stało sie to, czego sie bałam.  Przez tydzień nie odbierałam jego telefonów, po dwóch rozmawialiśmy przez telefon, po czterech sie spotkaliśmy. Nie czułam już żalu ani gniewu. Zastanawiałam się, po co to wszystko było? Tłumaczyłam sobie, że zachciało mu się wolności, imprez i ruchania. W końcu były już wakacje. Mieliśmy każde z nas po weselu, u mojej kumpeli i u jego kumpla. Powiedziałam mu, że moje zaproszenie jest aktualne, jako kolega może iść ze mną. Zgodził się.

I tutaj po "krótkim wstępie" smile naszły mnie wątpliwości prawie tydzień przed tym weselem, czy to był dobry pomysł? Bo ja nie wiem, czy coś do niego jeszcze czuje, czy juz zupełnie mam go gdzieś po tym wszystkim. Za dużo o tym wszystkim myślę i już mam taki bajzel, że potrzebowałam sie wygadać, co Wy sądzicie na ten temat? Już się nie wycofie, ale moze ktoś powie coś, co mnie uspokoi choć trochę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: z byłym na wesele

Myślę, że to zły pomysł. Przeżyłaś to rozstanie, rany się nie zagoiły, na to potrzeba czasu. Pewnie też trochę liczysz, że do siebie wrócicie. Za wcześnie na "koleżeńskie" wyjścia, emocje jeszcze nie opadły. Ja bym nie poszła z nim.

3

Odp: z byłym na wesele

Wydaje mi się nie najgorszy, bo mam go wciąż za świnię i nie wrócę do niego, to by było głupie. Ale mam obawy, że na weselu niepotrzebnie wszystko wróci, że będę się wkurzać wciąż na niego, że będzie mnie olewał i mimo tego, że wciąż dobrze nam się gada może być dziwnie i moge się wcale dobrze nie bawić. Z drugiej strony mój plan jest taki, że będę wyglądać świetnie i bawić się jeszcze lepiej, żeby pożałował tego rozstania smile

4

Odp: z byłym na wesele

A może z któraś z Was miała podobną sytuację i podzieliłaby się swoim doświadczeniem? smile Albo któraś z Was była tą drugą stroną?

5

Odp: z byłym na wesele

Wszystko zależy od ludzi, ale jeśli na wesele jeśli możesz zaprosić kogokolwiek innego, to byłego bym sobie darowała.  Choćby po to, żeby byłemu nie pokazać, że tak się od niego uzależniłaś, że nawet na wesele nie możesz sobie nikogo znaleźć.

Na przyjęciu weselnym fajnie jest mieć kogoś, z kim się można dobrze bawić ale kto też nie odstawi przed Twoimi znajomymi dziwnych scen. Tutaj jest to moim zaniem ryzykowne. Trochę alkoholu, trochę emocji i zabawa łatwo może się popsuć. Podrywanie z zemsty kogokolwiek innego, to też może się zdarzyć (siedziałam koło takiej pary na weselu).

U was minęło za mało czasu od rozstania i uważam, że jest to ryzykowny pomysł.

6

Odp: z byłym na wesele

Moim zdaniem nie ma problemu na bliższe kumplowanie się z ex (w tym wypadku wspólne wyjście na wesele) pod warunkiem, że emocje między Wami już opadły i możecie traktować się neutralnie.

Uważam, że Ty jeszcze sobie tego nie przepracowałaś.

7

Odp: z byłym na wesele

Ja poszłam kiedyś z byłym na wesele i to on mnie zaprosił, ale to było już bez uczuć między nami dwa miesiące po rozstaniu. Na weselu byliśmy jak kolega z koleżanką, potanczylismy, nie było kłotni ani nieporozumień, ale po weselu żadne się juz nie odezwało, a minęły już cztery lata big_smile ale wesele wspominam dośc miło tongue

8

Odp: z byłym na wesele

Miałam podobną sytuację. Chłopak miał iść ze mną na wesele ale zdążyliśmy się rozstać. (było to miesiąc temu a wesele tydzień temu). Poszłam sama. I wiem, że gdyby po rozstaniu ze mną poszedł na to wesele to narobiłabym sobie tylko złudnych nadziei bo nadal coś do niego czuję. Za każdym razem gdy go spotykam ( a od rozstania spotkałam go 2 razy i gadałam z nim) wszystko co było między nami wraca. Gdyby poszedł ze mną na pewno nie umiałabym traktować go jak zwykłego kolegi hmm

9

Odp: z byłym na wesele

króliczek15 kurcze miałaś prawie identyczną sytuację, jak ja,  jeśli moge zapytać czemu się rozstaliście? I jak bawiłaś się sama na weselu? bo wybrałaś inne rozwiązanie niż ja, na którym też myślałam i jestem ciekawa.

Jak to mówią, bez ryzyka nie ma zabawy... smile mam za dużo czasu wolnego i myślę za dużo, mam nadzieje, że moje obawy to tylko moje niepotrzebne zamartwianie się i tworzenie scenariuszy zdarzeń. Dobrze mi się z nim zawsze tańczyło i dogadujemy się mimo tego co się wydarzyło, więc mam nadzieje, ze nie będę żałować tylko dobrze się bawić smile W każdym bądź razie dziękuje za odpowiedzi i życzcie mi udanej zabawy smile

10

Odp: z byłym na wesele

On podjął decyzję o rozstaniu. Prawie do ostatniej chwili wszystko było między nami ok. Powiedział mi, że jestem jego najlepszą koleżanką i że na początku mu zależało i starał się ale teraz coś się u niego zmieniło. Powiedział mi, że poznał kogoś i wie, że z tą dziewczyną nic nie wyjdzie mimo to ze mną też nie będzie bo gdyby mu zależało na prawdę na mnie to by nie chciał poznać tamtej dziewczyny a on się z nią nawet 2 razy spotkał. Mówił mi też że ma duże wątpliwości czy dobrze robi, że nie jest pewien i że wie że może tego kiedyś żałować. I ten jego brak pewności robił mi nadzieję i wiem, że gdybym go zaprosiła na to wesele a on by się zgodził to znów bym sobie myślała, że będziemy razem.
Na weselu było w miarę ok. Miałam z kim potańczyć, jednak wiadomo, że z nim byłoby mi lepiej. Za niecały miesiąc mam kolejne wesele i też nie mam z kim iść więc muszę sama.

11

Odp: z byłym na wesele

Rozumiem, sam robił Ci nadzieje tą niepewnością. Może coś się znowu zmieni i będzie chciał wrócić?

Mój były akurat był pewien, że nie chce tworzyć ze mną związku, ale że chce utrzymać kontakt, wiem, że nikogo nie miał, ale chyba zaczął już szukać. Ja zresztą też, więc dlatego też zdecydowałam się z nim iść. Może tylko racjonalizuje, ale już decyzji nie zmienię trzeba być konsekwentnym smile

Jeden i drugi będzie tego żałował króliczek15, nie wiem co sie dzieje takiego, że oni zmieniają po jakimś czasie zdanie. Teraz już się nie zwiąże z nikim tak szybko tzn. po tak krótkim czasie od poznania się. Lepiej wiecej dowiedzieć się przed związkiem, niż później cierpieć, bo okazało się, ze nie jestem taka/i jak wydawało sie na początku.

12

Odp: z byłym na wesele

Wydaje mi się że już nie wróci. Mój były na pewno nie próżnuje i szuka sobie innej bo widziałam go ostatnio i pisał z kimś ciągle smsy. Ja na pewno bym nie traktowała go jak zwykłego kolegi na weselu. Dla mnie byłoby to coś więcej. Po rozstaniu 2 razy go widziałam i za każdym razem podchodził do mnie zagadać, zapytać co u mnie, itp. A ja później robiłam sobie nadzieję bo skoro podszedł, zagadał to znaczy, że nie byłam mu obojętna. Tak to sobie tłumaczyła, a później znów cierpiałam bo zdawałam sobie sprawę, że nie będziemy razem. Zresztą jeszcze mi po nim nie przeszło i nadal cierpię. Mam taką nadzieję, że pożałują tych decyzji.
Ja też sobie postanowiłam, że w przyszłości nie będę się tak mocno angażować i pokazywać, że mi zależy.

13

Odp: z byłym na wesele

Ja postanowiłam się świetnie bawić i pokazać mu, co stracił. Nie wiem, może to głupie, ale to taka moja mała zemsta. smile Tak bywa, że najmniejszy gest traktuje się jako oznakę zainteresowania z jego strony, mój były nie ma takich gestów na szczęście? Teraz już sie nie widzieliśmy sporo, bo ponad miesiąc i nie wiem jak zareaguje. Ale mimo tego wszystkiego będę się świetnie bawić smile Ty też baw się świetnie na tym drugim weselu, może ktoś Cię poderwie wink
Życze Ci króliczek15, żebyś się odrodziła po tym związku silniejsza i abyś spotkała kogoś wartego Twojej uwagi smile Nie ma co świrować przez facetów, a tym bardziej przez tych, którzy nawet na to nie zasługują, bo po prostu chcieli spróbować, ale nie na poważnie.

14

Odp: z byłym na wesele
Kropla Deszczu napisał/a:

Ja postanowiłam się świetnie bawić i pokazać mu, co stracił. Nie wiem, może to głupie, ale to taka moja mała zemsta. smile Tak bywa, że najmniejszy gest traktuje się jako oznakę zainteresowania z jego strony, mój były nie ma takich gestów na szczęście? Teraz już sie nie widzieliśmy sporo, bo ponad miesiąc i nie wiem jak zareaguje. Ale mimo tego wszystkiego będę się świetnie bawić smile Ty też baw się świetnie na tym drugim weselu, może ktoś Cię poderwie wink
Życze Ci króliczek15, żebyś się odrodziła po tym związku silniejsza i abyś spotkała kogoś wartego Twojej uwagi smile Nie ma co świrować przez facetów, a tym bardziej przez tych, którzy nawet na to nie zasługują, bo po prostu chcieli spróbować, ale nie na poważnie.

Też chcę mojemu byłemu pokazać co stracił smile I mam nadzieję, że Twój były też na tym weselu zobaczy jaki błąd popełnił. Miłej zabawy big_smile

15

Odp: z byłym na wesele

Powiem Wam, że to była bardzo dobra decyzja, iść z byłym na tamto wesele. smile Dlaczego? Po tej przerwie otworzyły mi się oczy! Czułam się, jakbym odżyła i wreszcie mogła być sobą. Rozczarował mnie swoim zachowaniem, brakiem organizacji, brakiem punktualności, brakiem taktu... naprawdę, zaskoczył mnie negatywnie. I z perspektywy czasu cieszę się, że ten rozdział mam za sobą i że skończyło się. smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024