Uganiać się za dziewczyną czy nie ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uganiać się za dziewczyną czy nie ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Uganiać się za dziewczyną czy nie ?

Muszę się poradzić bo jestem przewrażliwiony na punkcie wykorzystywania, zazwyczaj kobiety włażą mi na głowę i przekraczają moje granice.

Na początku lipca poznałem dziewczynę, dostałem jakiś tam sygnał zainteresowania od niej i parę razy się spotkaliśmy od tego czasu. Wszystko z mojej inicjatywy ale dopóki chciała się widywać i była miła to uznałem, że mi to nie przeszkadza. Ja nie jestem osobą, która się szybko decyduje, napala, wysyła jakieś słodkie smsy codziennie więc generalnie to wyglądało pewnie jak spotkania koleżeńskie ale chciałem to pchnąć jakoś do przodu.
Teraz dziewczyna jest na urlopie i miała przebywać w swoim rodzinnym mieście, które jest oddalone od mojego rodzinnego o jakieś 50 km gdzie ja miałem być z racji długiego weekendu, a ponieważ moje miasto jest ładnym miejscem turystycznym więc ją zaprosiłem żeby przyjechała ale teraz trochę się pozmieniały u niej plany bo ciągle nie wybrała się do swojego miasta rodzinnego więc oboje jesteśmy w mieście gdzie mieszkamy na codzień i gdzie się poznaliśmy. Ona jednak nie chce teraz jechać bo ma jeszcze tydzień urlopu więc za długo by była w domu gdzie nie ma co robić i chce zostać na weekend tutaj. Pytała się czy ja zostanę na weekend w takim razie razie ale ja już powiedziałem w domu, że będę wiec nie chcę sie wycofywać. Powiedziałem jej, że jak pojedzie po weekendzie do domu to żeby wróciła na następny weekend to możemy coś zorganizować jakieś góry czy coś ale ona na to, że nie da rady bo jej pewnie nie wypuszczą.
I teraz sprawa wygląda tak, że ja mógłbym nie jechać do domu, tutaj w ten weekend są akurat fajne opcje na spędzanie czasu. Także ten weekend miałbym spoko zaplanowany, a w następny byłbym w domu wtedy co ona. Z drugiej strony mogę zachować się tak jak powiedziałem
i planowałem i wtedy w ten weekend  się nie widzimy, w następny też, a potem ja wyjeżdżam na 2 tygodnie wiec myślę, że to koniec znajomości także pierwsza opcja byłaby korzystaniejsza tylko, że jest ale ...

To o czym napisałem na początku. Zawsze w relacjach z dziewczynami to ja muszę się naginać, zmieniać coś, rezygnować z czegoś przez to wchodzą mi na głowę, wykorzystują to. Myślę sobie, że skoro ona nie może wrócić wcześniej na następny weekend żeby się spotkać to dlaczego ja mam się poświęcać. Myślę też, że jakbym teraz powiedział, że zmieniłem plany i jednak zostaję to wyszło by, że mi zależy.

Dodam tylko, ze ta dziewczyna jest wobec mnie absolutnie fair i nie mam jej nic do zarzucenia ale taki sposób myślenia pojawia się u mnie po negatywnych doświadczeniach z innych znajomości.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Uganiać się za dziewczyną czy nie ?

To zależy tylko od Cb. Jeśli uważasz, że znajomość nie przetrwa próby czasu to przełóż wizytę w domu. Jeśli uważasz, że dziewczyna poczeka/nie jest warta zmiany planów, to olej i rób swoje.

3

Odp: Uganiać się za dziewczyną czy nie ?
DiMatteo napisał/a:

Na początku lipca poznałem dziewczynę, dostałem jakiś tam sygnał zainteresowania od niej i parę razy się spotkaliśmy od tego czasu. Wszystko z mojej inicjatywy ale dopóki chciała się widywać i była miła to uznałem, że mi to nie przeszkadza. Ja nie jestem osobą, która się szybko decyduje, napala, wysyła jakieś słodkie smsy codziennie więc generalnie to wyglądało pewnie jak spotkania koleżeńskie ale chciałem to pchnąć jakoś do przodu.

Nikt nie mówi o napalaniu się czy o wysyłaniu słitasnych esemesików, no ale trzeba sprofilować ramy spotykania się - czy to ma być spotkanie mężczyzny z kobietą czy też kolegi z koleżanką. Ponad miesiąc nic nie zrobiłeś w tym temacie.

DiMatteo napisał/a:

Teraz dziewczyna jest na urlopie i miała przebywać w swoim rodzinnym mieście, które jest oddalone od mojego rodzinnego o jakieś 50 km gdzie ja miałem być z racji długiego weekendu, a ponieważ moje miasto jest ładnym miejscem turystycznym więc ją zaprosiłem żeby przyjechała ale teraz trochę się pozmieniały u niej plany bo ciągle nie wybrała się do swojego miasta rodzinnego więc oboje jesteśmy w mieście gdzie mieszkamy na codzień i gdzie się poznaliśmy. Ona jednak nie chce teraz jechać bo ma jeszcze tydzień urlopu więc za długo by była w domu gdzie nie ma co robić i chce zostać na weekend tutaj. Pytała się czy ja zostanę na weekend w takim razie razie ale ja już powiedziałem w domu, że będę wiec nie chcę sie wycofywać. Powiedziałem jej, że jak pojedzie po weekendzie do domu to żeby wróciła na następny weekend to możemy coś zorganizować jakieś góry czy coś ale ona na to, że nie da rady bo jej pewnie nie wypuszczą.

Skomplikowane ale doczytałem. Skaczesz wokół dziewczyny na jednej nodze, a jej coś cały czas nie pasuje.

DiMatteo napisał/a:

I teraz sprawa wygląda tak, że ja mógłbym nie jechać do domu, tutaj w ten weekend są akurat fajne opcje na spędzanie czasu. Także ten weekend miałbym spoko zaplanowany, a w następny byłbym w domu wtedy co ona. Z drugiej strony mogę zachować się tak jak powiedziałem
i planowałem i wtedy w ten weekend  się nie widzimy, w następny też, a potem ja wyjeżdżam na 2 tygodnie wiec myślę, że to koniec znajomości także pierwsza opcja byłaby korzystaniejsza tylko, że jest ale ...

Normalnie, to bym ci powiedział - rób to na co ty masz ochotę. Wolisz zostać z dziewczyną - zostań. Wolisz pojechać do rodzinnego miasta - pojedź. No ale tak to nie działa, szczególnie w tym przypadku i szczególnie w twoim przypadku - faceta, który żali się, że kobiety wchodzą mu na głowę. Jak zostaniesz DLA NIEJ, to staniesz się w jej oczach needy jak kurde Żyd za okupacji. Jak chcesz rozstrzelać resztki swojej atrakcyjności w jej oczach to zrób to - zrezygnuj ze swoich planów. Ja wiem, że jak się nam podoba jakaś dziewczyna to byśmy chcieli jej nieba przychylić, no ale niestety, tak jak napisałem - to tak nie działa i na pewno nie na samym początku relacji kiedy ona nie dała od siebie nic. No zastanów się - jakbyś się poczuł, gdyby laska nagle zaczęła dostosowywać wszystkie swoje plany do ciebie? Ja bym miał ją za nolife'a.

DiMatteo napisał/a:

To o czym napisałem na początku. Zawsze w relacjach z dziewczynami to ja muszę się naginać, zmieniać coś, rezygnować z czegoś przez to wchodzą mi na głowę, wykorzystują to. Myślę sobie, że skoro ona nie może wrócić wcześniej na następny weekend żeby się spotkać to dlaczego ja mam się poświęcać. Myślę też, że jakbym teraz powiedział, że zmieniłem plany i jednak zostaję to wyszło by, że mi zależy.

Nie chodzi o to, że by wyszło, że ci zależy, bo przecież nie ma w tym nic złego, że poznajesz kogoś i ci zależy na rozwoju tej relacji. Ja na przykład nie chciałbym rozwijać relacji z kimś, kto po miesiącu znajomości nie pokazuje, że mu zależy - jak mu nie zależy to po cholerę się spotyka? Chodzi tylko o przeinwestowywanie - to co napisałem punkt wyżej.

DiMatteo napisał/a:

Dodam tylko, ze ta dziewczyna jest wobec mnie absolutnie fair i nie mam jej nic do zarzucenia ale taki sposób myślenia pojawia się u mnie po negatywnych doświadczeniach z innych znajomości.

Wszystkie spotkania z twojej inicjatywy. Laska coś ściemnia w sprawie przyjazdu do ciebie, zmienia uzgodnienia i liczy, że się dostosujesz. Cielesność - zero jak rozumiem. Czyli - przez miesiąc niespecjalnie zainwestowała w tę relację.

4 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-08-13 22:49:25)

Odp: Uganiać się za dziewczyną czy nie ?

Piszesz, że ona jest wobec Ciebie fair. Ty, przenosząc na nią swoje złe doświadczenia z poprzednich znajomości nie jesteś w porządku. I komplikujesz rzeczy proste. Nie chcesz się poświęcać, to nie rób tego. Jedź. A jeśli nie chcesz skreślać dziewczyny, to powiedz szczerze, że nie możesz tego weekendu z nią spędzić, ale chętnie spotkasz się później/kiedy indziej.
Kobiety już tak miewają, że nie są wyrywne. Przykro mi. Nie ze względu nawet czasem na dumę i brak zainteresowania, co z obawy przed nachalnością i uznaniem za zbyt bezpośrednie. Może też nie czuje z Twojej strony zaangażowania. Zapytaj, co Ci szkodzi.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uganiać się za dziewczyną czy nie ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024