Witam mam na imię Ewelina mam 18 lat, mam problem.
Mam kolegę do którego to coś czuję, bardzo mi na nim zależy. Jemu na mnie też, lecz on chce się tylko kolegować mówił, że nie czuje tej chemii do mnie. Bardzo mnie to zabolało, mogę coś zrobić wywołać to w jakiś sposób. Od czego to zależy czy to jest potrzebne w zwiazku po czym to powstaje, do mnie to przyszło nagle samo bo był kochany i jest bardzo przystojny ma 21 lat. Nie chce go tracić bo boje się, że spotka dziewczynę i mnie odstawi jako koleżankę nawet. Chce działać walczyć, co mogę robić. Do miłości nikogo nie możemy zmusić ale może, możemy jej jakoś pomóc próbować. Kto nie walczy ten jest przegranym a ja chce walczyć, tylko co robić to chodzi o mój wygląd charakter już nie wiem pomocy.
Po prostu nie ma tego czegoś i nie będzie.
Nie ten to następny.
Dziękuje. Ale to nie było miłe. Czyli nigdy nie będę z nim, nigdy ?
Z doświadczenia widzę, że ludzie się przyjaznią i z czasem są ze soba to nagle im to cos sie pojawia nie rozumiem
Nic się nie pojawia tam.. Przestań się łudzić.
Nie jesteś w jego typie i tyle. Nie trać czasu.
Nie. Nic się nie da zrobić. Jestem facetem i moge jedynie potwierdzic ze jak nic nie poczul to juz nie poczuje. Nawet jeśli zgodzi się być z Toba z litości to i tak nic z tego nie będzie. Oboje byscie tego żałowali.
Ja też właśnie dołączyłam do netkobiet, tylko z problemem odwrotnym: kumplujemy się, ale to on czuje coś więcej i na więcej liczy, cały czas zabiega o mnie, a ja przekonać się do niego nie potrafię i na 99% nie zmieni się moje podejście.
Moim zdaniem daj sobie spokój, bo tylko się namęczysz tak nieustannie o niego zabiegając, a efektów nie będzie. Poszukaj kogoś innego! ![]()