witam, co myslicie o flirtowaniu na czatach randkowych? zdrada? czy nie?. Kilka dni temu ,przypadkiem "odkrylam" ze moj partner flirtuje na portalach(kilku roznych). mamy po 40 lat, ale jestesmy para od 2lat, mieszkamy razem. Wydawalo sie ze jest idealnie, super w dzien i jeszcze lepiej w "nocy". mowil ze kocha i jest szczesliwy ze mna jak nigdy z nikim. wiec po co to czatowanie? na portalach byl zarejestrowany jeszcze przed zwiazkiem ze mna, ale byly tam wiadomosci z kilku ostatnich miesiecy a nawet dni. pisal ze jest singlem, szuka partnerki, bratniej duszy. na pytanie o prace i miasto zamieszkania podawal PRAWDZIWE DANE. przezylam szok, totalna burza emocji. nakrzyczalam na niego,itd. ON twierdzi ze pisal -TAK SOBIE. ze to nie ma znaczenia, dla niego to NIE ZDRADA, uwaza ze sie nakrecam. a ja nie moge przestac o tym myslec. ne moge sie nikomu nawet zwierzyc ,bo mi wstyd po prostu.
Przykre to bardzo.To jest zdrada, jeśli jeszcze nie fizyczna, to emocjonalna.Jest z tobą,a flirtuje z innymi, mało tego - pisze, że jest singlem,że szuka kogoś do związku. Sama zobacz, jak to wygląda.
To nie ty powinnaś się wstydzić,bo jesteś wobec niego w porządku.Jego zachowanie jest delikatnie mówiąc niepoważne i poniżające ciebie. A przecież nie jest to małolat, tylko dojrzały facet.
Współczuję tego co przeżywasz. Musisz zmierzyć się z obrazem partnera, którego nie znałaś i na pewno nie chciałaś nigdy widzieć go w ten sposób. A on oszukuje.
Oszukuje Ciebie, mówiąc że jest szczęśliwy jak nigdy dotąd, po co w takim razie szuka i czego.
Oszukuje Ciebie a może równie i samego siebie twierdząc, że to co robi nie ma żadnego znaczenia. Dla Ciebie ma ogromne i bolesne, bo nagle odkrywasz, że nie wystarcza mu intymny kontakt z Tobą, mimo że potrafi stworzyć wrażenie że jest idealnie zarówno w dzień jak i w nocy. Ale kiedy odkrywa się takie podwójne życie partnera, to ta idealna relacja nagle staje się tylko iluzją, ułudą. Oszukuje być może również siebie twierdząc, że te internetowe kontakty są bez znaczenia, bo przecież czegoś mu te kontakty dostarczają, adrenaliny, łechczą ego, uzależnia się od tego poznawania coraz to nowych kobiet, od ich zainteresowania i zainteresowania nimi, od flirtów.
Oszukuje oczywiście również te osoby, które poznaje, przedstawiając się jako singiel i poszukiwacz bratniej duszy.
dla mnie to tez jest zdrada, a ON? w dniu calej"awantury" byl zmieszany, probowal tlumaczycze to stare ,dawno to bylo...itd. powiedzialam ze jest obludnikiem bo wiadomosc z data 2dni wstecz brzmiala ;mam nadzieje ze kiedys wspolnie wypijemy kawe; . Ach szkoda slow, tego dnia ja sie darlam, powiedzialam zeby sie wynosil i ze skoro szuka lepszej partii to droga wolna. Oczywiscie jak juz sie zamknelam to powiedzial ze sie nakrecami On nie bedzie o tym ze mna rozmawial.Jestem atrakcyjna kobieta, nigdy nie narzekalam na brak adoratorow, wiekszosc jego znajomych gratuluje mu tzw."laski" . NIE ROZUMIEM.chcialabym o tym zapomniec ale drecza mnie rozne mysli, wspominam tresc wiadomosci, i zdarza mi sie ironicznie je cytowac do partnera. np. WITAJ NIEZNAJOMY, JAK CI MIJA DZIEN? on sie irytuje a ja mu mowie ze moze ze mna poflirtowac jesli go to KRECI. smieje sie przy tym, ale cholernie zle sie czuje. tysiac razy go pytalam DLACZEGO? a ON nic, i to jest najgorsze ze nic nie wyjasnia. nadal twierdzi ze kocha tylko mnie.
Stali bywalcy portali randkowych zawsze piszą,że "są bo są",ze "tylko rozmawiają",ze to nic nie znaczy,to nieprawda,są bo chcą poznawać wciąż nowe kobiety.Na Twoim miejscu pogoniłabym pana gdzie pieprz rośnie,bo ewidentnie szuka wrażeń,jak szuka ,niech spada na drzewo.
I po cię darłaś?
To najlepszy argument dla "zdradzacza", żeby nie kontynuować rozmowy.
Co można zrobić?
Przede wszystkim porozmawiać, normalnie, po ludzku, od tego zależy co dalej.
W związkach to chyba najbardziej szwankuje komunikacja i stąd tyle problemów
8 2015-08-06 18:42:46 Ostatnio edytowany przez Tasiemka72 (2015-08-06 18:51:51)
On nie odpowie Ci na pytanie dlaczego. A odpowiedź jest dość prosta, ponieważ te kontakty sprawiają mu przyjemność.
Pisałaś, że te kontakty na portalach randkowych, utrzymywał już wcześniej, zanim stworzyliście parę, weź pod uwagę, że mógł się od nich uzależnić i traktuje je teraz jako stały element swoich rozrywek, trudno mu z tym skończyć.
Powinnaś z nim porozmawiać, spokojnie, na tyle na ile dasz radę i powiedzieć bardzo wyraźnie i stanowczo, że to zachowanie Cię rani i nie jesteś w stanie go tolerować.
A teksty typu, że sama się nakręcasz to zwykłe ignorowanie Ciebie i Twoich uczuć oraz próba zamiecenia problemu pod dywan. Dokuczasz mu swoim przygadywaniem a on próbuje te Twoje reakcje obrócić przeciwko Tobie.
no wlasnie, chyba niepotrzebnie sie darlam. teraz kiedy tylko wracam do tematu ON ucina i mowi DAJ JUZ Z TYM SPOKOJ
rozstanie- caly czas mysle o tym... robie bilans ZA i PRZECIW.
TASIEMKO, tak jak napisalas, powiedzialam mu, ze to boli, ze gdyby sytuacja byla odwrotna to napewno nie bylby zachwycony. powiedzialam mu OK. KONIEC TEMATU,NIE BEDE DO TEGO WRACAC ,ALE JESZCZE RAZ ZROBI COS PODOBNEGO I KONIEC Z NAMI. on ze OK, NIGDY JUZ NIE BEDZIE NIGDZIE PISAL.
ALE....., ja o tym ciagle mysle,moja wyobraznia pracuje, ze skoro flirtuje na forum, to gdyby mial okazje w realu to by zdradzil?
Odpowiadam raz jeszcze,swego czasu byłam stałą bywalczynią "sympatii" i badoo,i uwierz mi tam są ciągle te same twarze...niektórzy wręcz piszą,ze są uzależnieni,że to wciąga.Człowiek ,któremu zależy i kocha ,nie będzie stawiał na szali związku i czatowania z przygodnymi panienkami,to w ogóle nie powinno podlegać dyskusji.Poznałam kiedyś na portalu wydawało się super mężczyznę,ojjjj jak mu strasznie na mnie zależało,spotkania,rozmowy do switu,ale konta zlikwidować nie chciał...mówil,ze "oj tam to z nudów" ,"to taka zabawa" "z nikim się nie spotykam" ,okazało się,że i owszem spotykał się,flirtował.Nie dawałam mu nultimatum bo to było bez sensu,to powinno być oczywiste,widocznie ja to nie byłam ta właściwa,i szukał dalej.
14 2015-08-06 19:43:21 Ostatnio edytowany przez Tasiemka72 (2015-08-06 19:46:40)
To co teraz przeżywasz, to poważny kryzys waszego związku. Zaufanie zostało nadszarpnięte, nie jest łatwo je odbudować, a wyobraźnia faktycznie może podsuwać przeróżne, czasem bardzo nieprzyjemne scenariusze. Może nie należy od razu podejmować decyzji o rozstaniu, ale uważnie obserwować partnera, niestety z pewną dozą nieufności. Jeśli uczucie o którym on mówi jest szczere i mocne to pewnie będzie się starał to zaufanie odbudować.
Ale jeśli Twój rachunek "zysków i strat" wyjdzie na niekorzyść pozostania razem, a postawa partnera dalej będzie pozostawiała wiele do życzenia to chyba nie warto się męczyć.
15 2015-08-06 20:27:53 Ostatnio edytowany przez gosia_k (2015-08-06 20:44:56)
dziekuje dziewczyny, potrzebowalam takiej rozmowy, sam fakt ze moglam wyrzucic z siebie moj zal, duzo dla mnie znaczy. ps. to wlasnie na badoo i twoo, te rozmowy byly. jestescie wspaniale i bardzo inteligentne. utwierdzilyscie mnie w tym ze mam racje myslac ze czlowiek bedacy w zwiazku, zwlaszcza udanym nie ma czego szukac w sieci... chyba ze czuje sie nie spelniony, w takim razie DROGA WOLNA, niech szuka dalej. taki metlik mialam, przez zachowanie mojego partnera ,ze przez moment pomyslalam ,ze moze "ON MA RACJE, moze to nieszkodliwe", sama nigdy nie bywalam na portalach tego typu i zupelnie nie wiedzialam ze moze tam oprocz samotnych ludzi byc cala masa OSZUSTOW. bede miala na niego "oko", jesli tylko cos bedzie nie tak jak deklarowal, pozegnam sie z nim bezapelacyjnie. jeszcze raz ,WIELKIE DZIEKI. POZDRAWIAM SERDECZNIE.
Gosiu. ..obserwuj, patrz..
ale po cichu.(chociaż wiem, że to tudne
) Jeśli on jest uzaleznion od takich rzeczy, wróci wcześniej czy później. No chyba, że ma postanowienie zmiany, ze względu na Twoją osobę. Czego Ci życzę
dziekuje dziewczyny, potrzebowalam takiej rozmowy, sam fakt ze moglam wyrzucic z siebie moj zal, duzo dla mnie znaczy. ps. to wlasnie na badoo i twoo, te rozmowy byly.
Tak myślałam badoo,zbiorowisko,znudzonych żonatych i w związkach kolesi,szukających przygód,najczęściej już tak uzależnionych,ze wołami ich stamtąd nie wyciągniesz,często z fałszywymi fotkami,ale wracają jak bumerangi.Tam jest burdel do kwadratu,mnóstwo też łatwych ,chętnych na sex kobitek.Nie jest moim zamiarem Cię straszyć,ale wyczulić,to wciąga ...Miej oczy otwarte.
dzieki, napewno bede bardzo czujna.
Potwierdzam. Estera1 i reszta prawdę Ci piszą. Miałam takiego partnera poznanego na portalu. Też mnie kochał, byliśmy w związku ale jakoś z tej przeszłości nie umiał zrezygnować. Ciągle miał konto/a. Na moje prośby i pytania odpowiadał, że to tak z nudów, z przyzwyczajenia, dla zabawy, doradza innym. Teraz boki z tego zrywam - jak można łykać takie teksty? Ale łykałam. czasem zawiesił konto na jakiś czas a potem znowu aktywował. prawdy dowiedziałam się od mojego kolegi (akurat lat 39), który ma to samo. On mnie uświadomił. Gdy jesteś od lat na portalach uzależniasz się od takich znajomości. One dają adrenalinę i dreszczyk emocji. No i oczywiście szybki, łatwy seks. Ten twój nie szuka innej do związku, ma ciebie ;-). Ty jesteś ta baza i opoka. A panie z portali mają być takie wiesz, na raz. I niestety, z tego nałogu łatwo się nie wychodzi. Pytałam, czy dla tej jedynej nie jest w stanie zrezygnować? Nie, bo po jakimś czasie budzi się niepokój, głód jak w nałogu picia, potrzeba niezaspokojona. I tylko te portalowe emocje potrafią dać ukojenie. Patrząc na wiek twojego partnera oraz jego staż na portalach, czarno to widzę.
TASIEMKO, tak jak napisalas, powiedzialam mu, ze to boli, ze gdyby sytuacja byla odwrotna to napewno nie bylby zachwycony. powiedzialam mu OK. KONIEC TEMATU,NIE BEDE DO TEGO WRACAC ,ALE JESZCZE RAZ ZROBI COS PODOBNEGO I KONIEC Z NAMI. on ze OK, NIGDY JUZ NIE BEDZIE NIGDZIE PISAL.
Dlaczego to wyszło od Ciebie?