Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Scorpion2k15 (2015-08-03 13:15:35)

Temat: Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość

Witam drogie Panie... Chce sie was doradzic w pewnej sprawie... Otoz temat zaczne kim jestem... Mam 20 lat, atrakcyjny brunet, inteligentny, mily, uprzejmy, dbajacy o siebie, cwicze na silowni od 4 lat, niektorzy wrecz mowili ze taki przystojny i jeszcze nie ma dziewczyny? oraz jak to mowia, do tanca i do rozanca, niedawno skonczylem szkole (technikum), zdalem mature i zaczalem prace oraz tez pomagam rodzicom w gospodarstwie gdyz mieszkam w podmiejskiej wsi, jestem dosyc majetny ale milionow nie mam. Okolo pol roku temu bo od Sylwestra poznalem fajna dziewczyne rok mlodsza, (zajmuje sie modelingiem, uczy sie dobrze na studiach, lubi wygody ale moj stan majetny rozumiala)... no i wiadomo jak pozniej sms-ki, spotykalismy sie troche... iskrzylo... pierwsze pocalunki... poznala mnie takze z swoimi znajomymi. bylismy w sobie bardzo zauroczni, nawet sie z niej zakochalem smile jednakze wszysko zaczelo sie psuc od pewnego momentu kiedy zaprosila mnie na grila do jej domu aby mnie poznac z jej rodzicami... wypytywali sie mnie wszysko i mowilem wszystko prawde... ze pracuje i zarabiam ok 2000zl na miesiac, ze pomagam rodzicom, ze nie mialem nic za darmo, na wszystko musialem pracowac... jednakze oni nie byli bardzo zadowoleni bo jej rodzice sa ojciec (sedzia) i mama (wysokiej rangi urzedniczka)... podtekstem dali mi do zrozumienia ze nie jestem kandydatem do reki jej corki... troche mnie to zniechecilo i kontakt z dziewczyna sie nieco pogorszyl, rozmawialem z jej najlepsza przyjaciolka i zwierzyla mi ze ona chce byc ze mna ale boi sie troche rodzicow bo juz podobno rodzice znalezli jej idealnego chlopkaka, podobno brzydki jak noc, no ale za to bogaty. Nie wiem co robic czy odwarzyc sie i powiedziec wprost TO KONIEC NIE SPOTYKAJMY SIE, czy BRNAC W TO DALEJ MYSLAC ZE NIGDY PEWNIE NIE BEDZIEMY RAZEM.

Chcialem tez dodac ze nie miala wczesniej zadnego chlopaka ani nie byla w zadnym zwiazku z nikim wczesniej

Moze troche chaotycznie napisalem ale mysle ze zrozumiecie to co chcialem przekazac

Prosze o wasza ocene oraz pomoc w mojej sytuacji

DZIEKUJE smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość

Jesteście pełnoletni i jeżeli będziecie chcieli być razem to nikt wam nie zabroni. Chyba,że dziewczyna bardzo słucha się rodziców. Bynajmniej czasy wybierania partnerów za córkę już minęły;) Porozmawiajcie szczerze, powiedz jej o swoich obawach i zapytaj jaki ona ma stosunek do waszego związku. Pieniądze są ważne, ale nie są gwarantem szczęścia. Wydajesz się być porządnym chłopakiem z głową na karku i nie musisz się nikomu spowiadać ze swojego stylu życia, a już tym bardziej z wielkości wypłaty. Tatuś trochę przegina...

3

Odp: Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość

Tak jak pisała poprzedniczka,kluczowe jest tutaj co Ona myśli o tym,że jesteś z "innej warstwy społecznej..."
Jeśli jest bardzo zakochana,to pewnie nie będzie jej to przeszkadzało...-tylko uważaj,bo kiedyś emocje,
uczucia opadną i możesz mieć wypominane,że nie zapewniasz jej odpowiedniego poziomu życia(do którego jest przyzwyczajona),a przecież mogła wyjść za bogatego ...

Dla takich ludzi,ważny jest też prestiż,dlatego bogaci zazwyczaj wiążą się z bogatymi,można wtedy pochwalić się mężem prawnikiem,lub lekarzem,mimo,że jesteś pewnie w porządku facetem,jej rodzicom będzie wstyd przed rodziną,znajomymi,że córka jest z "przeciętniakiem" i jeszcze nie daj boże,jakby za takiego wyszła...

Rozwiązaniem tego problemu jest takie,uczysz się dalej,żeby zdobyć konkretny zawód i konkretną pracę,może założenie własnej firmy? Po prostu jeśli będziesz dobrze "rokował" to może związek przetrwać.

4

Odp: Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość
theonlyone napisał/a:

Rozwiązaniem tego problemu jest takie,uczysz się dalej,żeby zdobyć konkretny zawód i konkretną pracę,może założenie własnej firmy? Po prostu jeśli będziesz dobrze "rokował" to może związek przetrwać.

Nie zmieniaj nic pod wymogi rodziców panny jeśli sam tego nie chcesz. Pamiętaj, że żyjesz dla siebie, nie dla ludzi! Ktoś kto ocenia ludzi przez pryzmat tego czego się dorobili nie jest wart żadnej uwagi

5 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-08-04 13:34:00)

Odp: Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość
followme!12 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Rozwiązaniem tego problemu jest takie,uczysz się dalej,żeby zdobyć konkretny zawód i konkretną pracę,może założenie własnej firmy? Po prostu jeśli będziesz dobrze "rokował" to może związek przetrwać.

Nie zmieniaj nic pod wymogi rodziców panny jeśli sam tego nie chcesz. Pamiętaj, że żyjesz dla siebie, nie dla ludzi! Ktoś kto ocenia ludzi przez pryzmat tego czego się dorobili nie jest wart żadnej uwagi

Racja,ale można to zrobić przede wszystkim dla siebie,poza tym,jeśli ktoś się czegoś dorobił,to jest zaradny życiowo,a kobiety uwielbiają zaradnych życiowo wink

6

Odp: Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość
theonlyone napisał/a:
followme!12 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Rozwiązaniem tego problemu jest takie,uczysz się dalej,żeby zdobyć konkretny zawód i konkretną pracę,może założenie własnej firmy? Po prostu jeśli będziesz dobrze "rokował" to może związek przetrwać.

Nie zmieniaj nic pod wymogi rodziców panny jeśli sam tego nie chcesz. Pamiętaj, że żyjesz dla siebie, nie dla ludzi! Ktoś kto ocenia ludzi przez pryzmat tego czego się dorobili nie jest wart żadnej uwagi

Racja,ale można to zrobić przede wszystkim dla siebie,poza tym,jeśli ktoś się czegoś dorobił,to jest zaradny życiowo,a kobiety uwielbiają zaradnych życiowo wink

Co racja to racja wink

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co sadzicie o tym "zwiazku" i czy ma on jaką przyszłość

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024