trudny związek - dzieci partnera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » trudny związek - dzieci partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: trudny związek - dzieci partnera

Chciałabym z kimś pogadać . pomóżcie mi bo zwariuję .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: trudny związek - dzieci partnera

No to pisz.
Uklad z partnerem z dziecmi nie nalezy do latwych.
I z punktu widzenia emocjonalnego i finansowego.Wzielas jego z dobrodziejstwem inwentarza, musisz sie z tym pogodzic.I zaakceptowac niektore okolicznosci.Jak nie potrafisz, odejdz.

3

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Całkowicie akceptuję dzieci męża ale sytuacja jest bardzo trudna .Niedługo syn męża kończy lat 18 ale mój syn sporo starszy nie  utrzymują wielkiej zażyłości .I problem jest taki że syn męża nigdy nie chodzi na urodziny mojego syna a teraz on oczekuje że skoro on ma osiemnastkę to on przyjdzie ale on odmówił argument był tylko jeden ;;ty nigdy nie chodzisz na moje urodziny  to dlaczego ja mam przyjść ;; Rozumiem syna i biorę jego stronę .Do tej pory on z żoną zawsze chodzili na jego urodziny ale chyba miarka się przebrała . Drugi problem jest taki że mąż obraził się na cały świat ...tylko nie na syna ..bo jak oni mogą nie przyjść . I oczywiście cała wina jest po stronie mojego syna bo nie przyjął zaproszenia . Sytuacja jest naprawdę bardzo trudna tylko co zrobić jak to rozwiązać . Męża syn to po prostu pępek świata.

4 Ostatnio edytowany przez Anastacjaa (2015-08-02 12:52:19)

Odp: trudny związek - dzieci partnera

No niestety, ale to są „uroki” podwójnej rodziny. Sytuacja patrząc z boku trochę przesadzona, jednak każdy ma trochę swojej racji i jej się trzyma. Osobiście nie przepadam za rodzinnymi imprezami, ale niektóre trzeba po prostu „zaliczyć”, do nich m.in. należy właśnie 18-tka. Piszesz, że Twój syn jest dużo starszy, że nie mają jakiejś zażyłej więzi, mimo to zawsze jak dotąd pojawiał się na urodzinach syna twojego męża. Akurat teraz musiała się miarka przebrać? Nie mógłby z tym poczekać jeszcze rok?  wink Tak wiem, łatwo mówić, ale ludzie czasem sami tworzą problemy. Pytanie dlaczego Twój syn nie był nigdy u niego? Może za duża różnica wieku? Może urodziny powiedzmy 25 to nie żadna impreza?
Najlepsze rozwiązanie by było chyba takie by Twój syn jednak się przełamał ten ostatni raz i choćby na chwilę wpadł z czystej kurtuazji. 19-te urodziny nie są już aż takie ważne wink
Pytanie, czy uda Ci się go przekonać, chociażby za argument podając zażegnanie konfliktu, dla czystego spokoju.
Zawsze lepiej wpaść na chwilę niż ostentacyjnie nie przyjąć zaproszenia. Ja tak często robię, jak nie mam ochoty brać udziału w jakichś imprezach, ale po prostu wypada chociażby się pojawić. Wymówka by szybciej wyjść znajdzie się zawsze. A byłam? Byłam! Ale ja dużą wagę przykładam do dyplomacji - ot takie zboczenie zawodowe. Może ktoś coś innego doradzi...

5

Odp: trudny związek - dzieci partnera

A ja rozumiem tego 18 latka. Będąc w jego wieku i młodsza nie lubiłam chodzić na imprezy do dorosłych. Bo tam było nudno. Siedzenie przy stole, jedzenie mnóstwa rzeczy na siłę, muzyka nie taka jak ja lubiłam, gadanie o rodzinie, niewygodne dla mnie pytania na tematy osobiste, pytania o szkołę. Kilka godzin zmarnowanych jak dla mnie. Oni pili alkohol, mnie jeszcze nie wolno było. Często mi kazali jakieś małe  dzieci zabawiać w innym pokoju. A jedzenie tortu na który dmuchał jubilat i jeszcze jakieś dzieci to już całkiem okropne. A przymus bo jak odmówić spróbowania urodzinowego tortu. To nietakt. I żadne argumenty, że dieta nie pomogły.

Pewnie, że Twój syn nie musi iść jeśli nie chce. Ale może go przekonasz, że zachowywanie się jak nastolatek w myśl "oko za oko ..." w jego wieku już nie pasuje. Tym bardziej, że do tej pory chodził.

6

Odp: trudny związek - dzieci partnera

dziękuję za odpowiedzi .Problem jest naprawdę spory bo nie tyle powoduje konflikt między dziećmi ale głownie między nami . Nie wiem czy uda mi się przekonać syna żeby jednak zaproszenie przyjął . Różnica wieku to 6 lat ,niestety ze strony syna męża nigdy inicjatywy nie było nawet na głupim facebooku najlepszego mu nie napisał .To przykre .Nawet na dzień ojca się nie pojawia .

7

Odp: trudny związek - dzieci partnera

prawie trafiłam z tym wiekiem wink
jest dorosły, powinien zrozumieć, że nie może się tak zachowywać, że jednak wypada choć na chwilę odłożyć urażoną dumę w kąt i zrobić to chociażby dla Ciebie
może powinnaś z nim po prostu szczerze porozmawiać, że to też dla Ciebie ważne, bo nie chcesz kłótni, że nie musi być od początku do końca imprezy udając jak to się świetnie bawi, ale po co ta szopka z nieprzyjętym zaproszeniem?
nie muszą się przyjaźnić, kochać, ale przynajmniej pozory przyzwoitości powinny być zachowane dla dobra ogółu

8 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-08-02 13:41:40)

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami. Syn powinien zachować się jak facet i przełknąć dumę, bo nie ma już nastu lat i powinien być mądrzejszy. Nastolatek nie jest święty, ale wiek jakoś usprawiedliwia jego bunty. Poza tym, jeśli zależy mu na obecności Twojego syna, to może byłaby dobra okazja do nawiązania jakiejś lepszej nici porozumienia? Tym bardziej, że to właśnie 18-stka, a nie któreś z kolei urodziny, więc synowi korona z głowy nie spadnie. Dorośli ludzie czasami muszą robić rzeczy, których robić nie lubią. Nikt mu nie każe siedzieć tam kilku godzin, ale chociaż na 1,5-2 h może wpaść, nic mu nie będzie. Więcej czasu zajmują Wam te rozdmuchane kłótnie i Wasze zacietrzewienie niż realnie zajęłoby mu odbębnienie tej imprezy. Szkoda psuć atmosferę w domu dla głupio urażonej dumy.

9

Odp: trudny związek - dzieci partnera

tez tak myslę ale  jak to wprowadzić w życie tego nie wiem

10 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-08-02 15:21:10)

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Przychylam się do porad poprzedniczek. Z drugiej jednak strony nie zmusisz syna aby się tam pojawił, możesz go to to poprosić smile. A się uparł właśnie teraz. Śmiej się z tego, tak będzie ci lepiej.

11 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-08-02 15:37:11)

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Możesz tylko przytoczyć mu spokojnie argumenty, które my tutaj napisałyśmy. Jeśli on mimo tego będzie chciał unieść się urażoną dumą, to i tak to zrobi. Nie masz na to wpływu. W kontaktach z synem i mężem nie trzymałabym żadnej ze stron, bo żadna nie jest święta, a Ciebie dodatkowo w to wszystko wciągną. A żona syna nie może przemówić mu do rozsądku? Kobietom chyba bardziej zależy na łagodzeniu sporów w rodzinie.

12

Odp: trudny związek - dzieci partnera

rozmawiałam z synem , poprosiłam żeby odpuścił,żeby zrobił to dla mnie .Nie wiem co z tego wyniknie .Prosiłam żeby choć przemyślał sprawę .Co z tego wyniknie nie wiem .Powiedziałam synowi że mąż ze mną nie rozmawia .Za wszystko obwinia mnie i pokazał swojego focha jak zwykle , teraz ze mną nie będzie gadał tydzień albo dwa , to dla mnie jakaś masakra .Najgorsze są jego stwierdzenia typu ,, my nigdy nie będziemy rodziną ,,bo dla niego rodzina to tylko żona mąż dziecko ...a my wspólnych dzieci nie mamy ..nie udało się

13

Odp: trudny związek - dzieci partnera

mąż nadal zły jak nie wiem co , powiedział że na jego urodziny nie chce nikogo widzieć ,że wyjdzie jak toś przyjedzie, a ja do swojej rodziny jak chcę mam iść sama ...Już nie wiem co mam o tym myśleć .To jakieś chore jest , mam chodzić sama bo książę się obraził i teraz wszystkim mam tłumaczyć dlaczego sama?wielkie halo , no ale pępek świata  jest najważniejszy.

14

Odp: trudny związek - dzieci partnera
markiza44 napisał/a:

mąż nadal zły jak nie wiem co , powiedział że na jego urodziny nie chce nikogo widzieć ,że wyjdzie jak toś przyjedzie, a ja do swojej rodziny jak chcę mam iść sama ...Już nie wiem co mam o tym myśleć .To jakieś chore jest , mam chodzić sama bo książę się obraził i teraz wszystkim mam tłumaczyć dlaczego sama?wielkie halo , no ale pępek świata  jest najważniejszy.

Myślę, że sama również podkręcasz sytuacje. Oboje jesteście dumni i nikt nie chce ustąpić. Bardzo lubię twój wątek, bo z boku wygląda to tak, jak małe dzieciaki w piaskownicy, które się na siebie obrażają, zabierają zabawki i pokazują język smile.

No ale jest na to sposób. Po prostu zrób inaczej niż do tej pory. Nie rób po prostu z tego końca świata. Może twój syn przyjdzie na tę 18 - wtedy twój mąż będzie zadowolony, jego syn także, a twój syn pokaże, że jest ponad wszystkim. Ty również teraz możesz stanąć nad tym wszystkim, zostawić męża w nadąsaniu i sama pójść na imprezę. Korona ci z głowy nie spadnie, zajmiesz się sobą, może do tego czasu sam zmądrzeje. Uśmiechnij się smile. Spojrzyj z boku na wasz problem - na prawdę nie ma o co się tak napinać smile.

15

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Ludzie dorośli a zachowują się jak dzieci - Markiza- młody ma osiemnastkę więc niech się bawi.
Twój dorosły syn nie musi grać w Twoją zabawę - "pępek świata i jego synalek".

Robisz podstawowy błąd że utożsamiasz się z decyzjami syna, i jednego i drugiego .
To 18 latkowi powinno zależeć na zmianie decyzji Twojego syna, a nie Ty chodzisz za nim i go szantażujesz swoimi sprawami !
Uczycie 18 latka że nie musi ponosić konsekwencji swojego zachowania , i że tatuś zmusi wszystkich żeby było po jego !

Co do męża - tak samo. Jego decyzja i tyle - możesz najwyżej powiedzieć że Ci smutno że tak reaguje , bo chłopcy są dorośli i niech się dogadują sami ".. Co do spotkań rodzinnych - to szantaż .

Byłabym stanowcza - Twoja decyzja i ja ją szanuję . i poszłabym sama , mówiąc prawdę -" mąż nie miał ochoty ".

Poprzedni post , gdzie ktoś Ci radzi spuścić powietrze ... bardzo mądrze .

16

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Uważam, że nie powinnaś namawiać syna, żeby szedł na tą osiemnastkę, jeśli nie ma ochoty.
Nie ma musu, chłopaki nie są braćmi, nawet się nie lubią.

Twój mąż zachowuje się jak rozpieszczony bachor niestety, szkoda, że pozwoliłaś mu na takie zachowanie i przyzwyczaiłaś do tego, że trzeba mu zawsze ustępować.

Ignorowałabym jego marudzenie. Po prostu.

17

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Dzięki za wasze posty ,są bardzo wspierające, że tak powiem .Chyba macie rację ,że nie powinnam się dać w to wciągać .Mąż'' przemówił ''do mnie ..choć nie omija sposobności by powiedzieć jak mało ważny jest w domu itp.Co do urodzin pewnie dotrzyma słowa żeby mi dopiec ,ale ja pójdę bo nie wyrzeknę się rodziny dla jego widzi-misie .Nie będę go tłumaczyć że niby coś chory jest i nie przyszedł ,czy inne tego typu kłamstwa dla dobra sprawy .Mam dość jego EGO .Powiem ,może prawdę , może zamienię pytanie w żart typu ''a co ja nie wystarczę?''.Mój syn na pewno zrozumie bo już kiedyś powiedział że nie mogę mu wiecznie ustępować .Mam nadzieję ,że nie będę mięczak i dam radę .Macie rację wszyscy są dorośli i mają swój rozum .Pozdrawiam cieplutko.

18

Odp: trudny związek - dzieci partnera
markiza44 napisał/a:

Dzięki za wasze posty ,są bardzo wspierające, że tak powiem .Chyba macie rację ,że nie powinnam się dać w to wciągać .Mąż'' przemówił ''do mnie ..choć nie omija sposobności by powiedzieć jak mało ważny jest w domu itp.Co do urodzin pewnie dotrzyma słowa żeby mi dopiec ,ale ja pójdę bo nie wyrzeknę się rodziny dla jego widzi-misie .Nie będę go tłumaczyć że niby coś chory jest i nie przyszedł ,czy inne tego typu kłamstwa dla dobra sprawy .Mam dość jego EGO .Powiem ,może prawdę , może zamienię pytanie w żart typu ''a co ja nie wystarczę?''.Mój syn na pewno zrozumie bo już kiedyś powiedział że nie mogę mu wiecznie ustępować .Mam nadzieję ,że nie będę mięczak i dam radę .Macie rację wszyscy są dorośli i mają swój rozum .Pozdrawiam cieplutko.

Życzę Ci dużo odwagi. I powodzenia!

19

Odp: trudny związek - dzieci partnera
markiza44 napisał/a:

Dzięki za wasze posty ,są bardzo wspierające, że tak powiem .Chyba macie rację ,że nie powinnam się dać w to wciągać .Mąż'' przemówił ''do mnie ..choć nie omija sposobności by powiedzieć jak mało ważny jest w domu itp.Co do urodzin pewnie dotrzyma słowa żeby mi dopiec ,ale ja pójdę bo nie wyrzeknę się rodziny dla jego widzi-misie .Nie będę go tłumaczyć że niby coś chory jest i nie przyszedł ,czy inne tego typu kłamstwa dla dobra sprawy .Mam dość jego EGO .Powiem ,może prawdę , może zamienię pytanie w żart typu ''a co ja nie wystarczę?''.Mój syn na pewno zrozumie bo już kiedyś powiedział że nie mogę mu wiecznie ustępować .Mam nadzieję ,że nie będę mięczak i dam radę .Macie rację wszyscy są dorośli i mają swój rozum .Pozdrawiam cieplutko.

Tak przy okazji, posłuchaj co mówi twój mąż: CZUJĘ SIĘ MAŁO WAŻNY W DOMU. Wiesz, że najczęściej z tego powodu mężczyźni odchodzą lub szukają romansu. Powodzenia!

20 Ostatnio edytowany przez robingirl (2015-08-06 09:04:19)

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Ja przychylam się do tych głosów, gdzie jednak dorosły facet powinien pokazać klasę i pójść na ważną imprezę rodzinną. I nie dla Ciebie, ale dla WAS - waszej patchworkowej rodziny - dla siebie samego, dla Ciebie i Twojego partnera. Wpaść chociaż na krótko, złożyć życzenia i wyjść. 18 urodziny to ważne wydarzenie dla wielu młodych ludzi i nie uważam, żeby to był najlepszy moment, aby demonstracyjnie wyrażać swoje - choćby autentyczne - nastawienie do przyrodniego brata. A swoją drogą, to czemu młody nie zrobi tej samej taktyki, czyli nie pójdzie na chwilę do brata, żeby złożyć życzenia i potem wyjść?
I niestety 18 lat nie świadczy bynajmniej o byciu dorosłym i umiejętności podejmowania optymalnych z punktu widzenia harmonii w rodzinie decyzji. To jeszcze nie to rozumienie relacji międzyludzkich. A są lepsze okazje, żeby się tej dorosłości uczyć. Pewnych rzeczy nie da się już odwrócić, a fakt że się chłopaki nie lubią teraz nie znaczy, że nie mogą do relacji dorosnąć. Tylko jak spalą mosty, to nie będzie do czego dorastać. A taka sytuacja z osiemnastkowymi fochami jest właśnie jednym z takich mostów.

W patchworkach nie jest łatwo, mocno trzeba pracować nad komunikacją w obydwie strony.

21

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Nie rozumiem czemu Twoj syn mialby sie zmuszac i marnowac swoj czas na robienie dobrze jakiemus obcemu czlowiekowi, ktory nie potrafi sie tym samym zrewanzowac?
Moze on rowniez nudzi sie na urodzinach takich (dla niego) 'gowniarzy'?
Moze do tej pory chodzil tylko z obowiazku i ze wzgledu na Ciebie, a teraz stwierdzil ze jego czas i dobre samopoczucie sa jednak na tyle cenne, ze szkoda mu tego marnowac.
A co do Twojego meza, to chyba przede wszystkim on powinien dorosnac. Jak moze Ciebie karac za postepowanie innych ludzi?
Jak chce cos od Twojego syna to niech sam mu to powie!

22

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Witam , dziękuję za poświęcony wasz czas żeby napisać coś dla mnie .Relacje z mężem poprawiły się tzn. rozmawia ze mną , czasem mam wrażenie że miłość z jego strony zgasła .Rozmawiałam z nim na ten temat ,choć temat jego syna to bardzo cienki lód i trzeba ważyć każde wypowiedziane słowo .Sama nie wiem co myśleć o tym ,powiedział że to jemu mój syn sprawił ogromną przykrość  bo młodemu to wisi czy oni przyjdą czy nie .Zbyt.zaradny ,masz rację mój mąż nie dorosnął chyba bo uważa się za najmądrzejszego i najbardziej ważnego na świecie .Nasz związek jest super tylko wtedy gdy się z nim zgadzam , tylko gdy mu przytakuję .Nie interesują go mój ulubiony ogród , nie chce żebym mu o nim opowiadała , bo go to nudzi i się powtarzam .Dlatego nie zadręczam go już moimi kwiatami .Jak on siedzi w warsztacie to staram się mu potowarzyszyć gdy naprawi coś ,mówie mu ''jesteś wielki ''.Naprawdę się staram ,ale on wiecznie mnie krytykuje ,siostra na kawę idzie ..przewraca oczami , zaprasza nas na grila ...''mam inne plany '', powinna sie zapowiedzieć kilka dni wcześniej .Odnoszę wrażenie że najlepiej byłoby gdybym się wyrzekła rodziny , to by mu pasowało .Jest mi naprawdę ciężko . On zauważył że jest coś nie tak bo przestałam mu mówić że go kocham .Gdy pyta czy go kocham potwierdzam że tak . Nie wiem jak mu wytłumaczyc że w ten sposób zniszczy to co nas łączy .Czy coś ze mną nie tak ?

23

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Przepraszam Was za tak chaotyczną wypowiedz...w głowie mam tysiąc myśli , wszystko mi się miesza

24

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Jak dla mnie problemem nie są synowie, bo to młode i będą się czubić, ale to, że Ty i Twój mąż się zaangażowaliście w ten "konflikt" to jakaś komedia.
Powiedz mu może, że pora dorosnąć i przestać unosić dumą z powodu każdej pierdoły. Jak dla mnie musisz się zdystansować, iść sama i się tym kompletnie nie przejmować, że książe się z Tobą nie pojawił. Ile on ma lat?
Czas przestać się przejmować jego fochami i szantażami emocjonalnymi, i zacząć go głaskać po główce przy każdym takim głupim wyskoku. Skoro zachowuje się jak dzieciak, traktuj go jak dzieciaka, dopóki nie zacznie rozsądnie gadać. Nanieś do domu piasku, przynieś małe grabki i wiaderka, i zawiąż włosy w dwie kitki. Zaproś go do piaskownicy się pobawić. Taka terapia szokowa. Może odbierze aluzję i da Ci kiedyś znać, po tym jak się już wybawi, że pora wyjść z piaskownicy.

25

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Witam. Minęło trochę czasu , sytuacja w połowie się wyjaśniła .Mój syn po przemyśleniu okazał się być dorosły i powiedział że przyjdą na urodziny . Niestety mój mąż jakoś nie bierze tego pod uwagę bo planując ilość gości nie wlicza ich mimo że wie że przyjdą . Jakby ignorował moją informację żę zdecydowali się na przyjście . Mam dość..Policzył tylko gości z jego rodziny a z mojej nie dość że nikogo nie będzie to jeszcze nie przyjmuje do wiadomości że syn i synowa jednak będą. pozdrawiam

26

Odp: trudny związek - dzieci partnera

Przepraszam że używam waszego forum jak ramienia do wypłakania  łez .U mnie kiepski czas na życie . Mam już wszystkiego dość . Wybaczcie że tak piszę ,nie mam komu opowiedzieć co czuję . Chyba się powieszę . Powoli zaczynam rozumieć byłą żonę męża , ja dotychczasowa abstynentka mam ochotę upić się w trupa. Tak by już nic nie czuć . Po prostu przestać już być ...

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » trudny związek - dzieci partnera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024