Witajcie.
Mam problem ze szwagierka, którą niesamowicie mnie drażni. Nie wiem czasem jak się zachować i mam wrażenie, ze wogole nie moge się z nia porozumieć .
Kiedy poznalam swojego męża i opowiadal mi o swojej rodzinie, bardzo nie pochlebnie wyrazal się o swojej starszej siostrze. Kiedy poznalam ją jakiś czas pozniej już na pierwszym spotkaniu zawstydzila mnie gadaniem, ze na siłę pcham jej brata do oltarza (mieliśmy w cichych planach malzenstwo).Kiedy przeprowadzila się do domu rodzinnego, przy kazdym urlopie w Pl spotykalismy ją. Nie wiele mowilam przy niej, bo przegadywala mnie za kazdym razem. Po slubie cywilnym, przyjechalismy do domu męża i jakos ciagle brakowalo mu czasu dla mnie, bo siostra itp. Mieliśmy gdzies jechać to zamiast mnie i męża jechala ona z nim. Zrobilam w końcu awanture, ze cały czas spedza z nią a jesteśmy na urlopie, pare dni po ślubie i chyba mam jakies potrzeby z tym zwiazane.Mieszkajac za granicą, mamy w pełni czas dla siebie raz na tydzien , więc na urlopie powinniśmy go choć trochę wykorzystać. Slyszalam jak potem mnie obmowili, ze jestem uprzedzona (tyle razy bylam, gdy ona też byla i nic nie mowilam na to, ze spedzaja czas razem-tyle, ze wtedy nie bylo tego tak dużo. ), ze jestem dziwna, bo nie mam paczki znajomych, tak jak oni i ze jakie ja to moge mieć problemy w porownaniu do niej. Wycofalam się wtedy (siłą musieli mnie prawie ciągnąć, żebym z nimi spedzila czas, chociaż jak poszlam to czulam się.jak powietrze ) do czasu aż wyjechalismy.
Czy Wy też macie w rodzinie swojego męża /narzeczonego /chłopaka osoby, ktorych nie znosicie? Jak z nimi postepujecie?