Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Znowu potrzebuję kopniaka w tyłek. Solidnego.

Siedem miesięcy temu założyłam temat o związku na krawędzi, o mężczyźnie szukającym nowych wrażeń seksualnych (eufemistycznie) i dziewczynie, która za mocno lubi ?białe?. Dziewczyną jestem ja, a tamten wątek kończył się optymistyczną wizją spotkania z psychoterapeutą.

Z podjęcia terapii zrezygnowałam po pierwszej i jedynej wizycie ? o czym na forum już nie wspomniałam. Zabrakło mi odwagi, żeby przyznać się przed kilkoma osobami (które trafiły do mnie swoimi postami, przynajmniej na chwilę), że znowu dałam tyłka.
Dlaczego zrezygnowałam z samej terapii?
- Nie potrafię snuć opowieści przed obcą osobą, która notuje, dlaczego czuję się jak dziecko, kiedy mam seksualnie zadowolić partnera albo co daje mi branie amfetaminy. Anonimowe stukanie w klawiaturę to coś zupełnie innego.
- Czułam się osądzana, zawstydzona. Więcej milczałam niż cokolwiek z siebie wykrztusiłam. Płacić tyle za siedzenie na kanapie i milczenie?
- Wychodząc czułam się sto razy gorzej.

Co robić, jeżeli psychoterapia nie wydaje się (subiektywnie) dobrym rozwiązaniem? Mnie ? w ograniczeniu, nie całkowitym zrezygnowaniu głównie z metamfetaminy i amfetaminy ? w dużym skrócie pomogły: regularne zajęcia sportowe, właściwa dieta oraz rozwijanie pasji.
Ostatnio wzięłam 17 lipca, ale wcześniej miałam dłuższą przerwę.
Nie chcę i nie wiem, czy potrafię zupełnie odciąć się od tych używek.
Z drugiej strony dokuczają mi mega-depresyjne zjazdy (często z myślami samobójczymi), odczuwalny spadek odporności organizmu i związane z tym fizyczne dolegliwości. Strach przed utratą kontroli, której już doświadczyłam i którą opisałam w poprzednim wątku. Społeczne wykluczenie ? nie chcę być ćpunką, czymś, co nazywa się patologią i marginesem społecznym.

Nie potrafię również poradzić sobie, pogodzić się ze swoją przeszłością, dokładniej z doświadczeniem gwałtu (choćby nie wiem, jak intensywne ćwiczenia czy ekologiczna dieta...). Wydaje mi się, że po ograniczeniu pewnych substancji, jest pod tym względem dużo gorzej ? jakbym znowu zaczęła to pamiętać, w kółko rozpamiętywać. Pomimo tego, że minęło już prawie 5 lat, często mam wrażenie, że to wydarzyło się zaledwie wczoraj.

Co mogę zrobić, jeżeli nie potrafię otworzyć się przed siedzącym naprzeciwko mnie terapeutą/terapeutką? Czy czas rzeczywiście leczy rany i w końcu pogodzę się z tym?
Czy ktoś ma doświadczenie z ograniczeniem substancji psychoaktywnych, głównie metamfetaminy, amfetaminy, mefedronu, ale nie całkowitym zrezygnowaniu z nich? Czy da się tak "normalnie" żyć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Wilczomlecz, gwałt jest traumatycznym przeżyciem i nic dziwnego że wciąż tkwi w pamięci. Obawiam się jednak, że "ograniczenie substancji psychoaktywnych" nie wystarczy aby normalnie żyć. Co więcej, zażywanie ich w jakiejkolwiek ilości nie pozwoli normalnie żyć. Obawiam się też, że brak pomocy ze strony terapeutki również nie ułatwi Ci życia. Samemu ciężko poradzić sobie z tak trudnymi przeżyciami. Trzeba być na prawdę silną psychicznie osobą aby jakoś się otrzepać z tego. Warto spróbować się otworzyć. Psycholog może wiele dobrego zrobić. To żaden wstyd skorzystać z pomocy. To akt odwagi, bo odwagą jest zawalczyć o siebie i swoje życie. Mogę się jedynie domyślać, jak ciężko jest mówić o takich wspomnieniach. Jest jednak wyjście. Spisz wszystko na kartce, łatwiej będzie niż mówić. Możesz później znaleźć w pobliżu odpowiedniego psychologa. Są strony, gdzie można poczytać opinie o danej osobie. Dlaczego nie spróbować?

3

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Nie, "nie dałaś tyłka". smile
Nie znam ani jednej osoby, która nie miałaby oporów z opowiadaniem o sobie i swych problemach podczas pierwszego (albo i kolejnych) spotkania z terapeutą. Ten własnie temat - trudności z mówieniem - jest podstawowym do poruszenia podczas wstępnych spotkań. Dla terapeuty opór klienta jest rzeczą powszednią. smile

4

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Dziękuję za Wasze odpowiedzi.

Margolinka, nie wstydzę się samego skorzystania z profesjonalnej pomocy, pójścia czy to do psychologa czy terapeuty. Kiedy pisałam w głównym poście, że czułam się zawstydzona, to miałam na myśli przede wszystkim skrępowanie przy obcej osobie, ale również wstyd z powodu tego, co robię, jak żyję i jak rozwiązuję swoje problemy. Właściwie to nawet nie wiem, kim jestem. Kijowe życie, które nie wiadomo po co się toczy.

Bardzo proszę o zamknięcie tematu.

5

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Toczy się?
Samo?
Nie. Masz na nie, wbrew pozorom, wpływ. Decydujesz o tym, jak żyjesz. Decydujesz o tym, co robisz i jak rozwiązujesz problemy.

Nie lubisz tego, jak żyjesz, co robisz? Zmień. Drogę znasz.

6

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Wielokropek, łapiesz mnie za słowa smile
Tak, wiem, że to ja (samodzielnie) kieruję własnym życiem i ode mnie zależy to, jak ostatecznie wygląda lub będzie wyglądało. Nie czekam biernie na wygraną w Lotto, ani na bajkową wróżkę, która magicznie odmieni zły los sieroty.
Sama starałam się "zatroszczyć" o własne życie. Pomimo młodego wieku od kilku lat jestem niezależna finansowo, pracuję w miejscu, które lubię i gdzie jestem odbierana jako dobry, odpowiedzialny pracownik. Dzięki naprawdę ciężkiej pracy i wytrwałości udało mi się spełnić większość dziecięcych i młodzieńczych marzeń.

Tylko ciągle jestem - nie wiem do końca, jak to ująć - niespokojna. Czuję wstyd, bo od góry do dołu jestem chodzącą blizną; bo inni ludzie wykorzystywali mnie w przeszłości, a ja byłam zbyt słaba, głupia i naiwna, żeby się przed nimi obronić; bo często dalej się tak zachowuję - jak małe, bezsilne dziecko; bo bardzo potrzebuję miłości, ale kiedy ktoś mi ją daje, mnie jest ciągle mało...

Chyba nie znam tej drogi, o której piszesz. Terapia? A inna?

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-08-24 23:47:02)

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Nie. Nie łapię Cię za słowa. smile

Inna droga? Samodzielna praca nad sobą. Pogodzenie się z tym, że Twoja potrzeba miłości w dzieciństwie nie została i nigdy nie zostanie zaspokojona, bo czasu nie cofniesz.

Nie pamiętam czy w poprzednim wątku proponowałam Ci przeczytanie (obszernego) wątku "Grupa wsparcia dla Kobiet kochających za bardzo". Opisane są w niej historie kobiet Tobie podobnych, które też były głodne miłości; opisane są ich sposoby rozwiązania problemu.

8

Odp: Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Dziękuję, zajrzę tam.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ograniczenie substancji psychoaktywnych + Wydarzenie z przeszłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024