Mieszkam 100 km od domu rodzinnego, kiedy w ostatnim czasie wpadłam do domu od razu gdy zobaczyłam mamę zauważyłam, że źle wygląda. Schudła, ma zapadnięte policzki i jest blada jak ściana. Oczywiście do lekarza nie pójdzie, tłumacząc, że przecież nic jej nie jest, że dobrze się czuje. Nie chce mi się w to wierzyć, bo widzę jak jest. Wygląda bardzo źle. Na nic moje próby przekonywania jej, nie wiem jak mam do niej dotrzeć. Myślę, że nie chce iść do lekarza, bo boi się, że rzeczywiście coś jej jest, a przecież lepiej nie wiedzieć... Może Wy macie jakieś rady jak przekonać ją do wizyty u lekarza? Bardzo się o nią martwię. Pomóżcie!
Jako że nikt jeszcze nie odpisał, to chyba uczynię honory. Wiem, że nie powinienem Cię martwić, ale opowiem Ci pewną historię, która powinna trafić, do Twojej mamy.
Od 5 lat mam przyjaciółkę, której mama chorowała, od jakiegoś roku. Lekceważyła to mówiąc, że będzie dobrze, to nic takiego. Wychowywała moją przyjaciółkę samotnie, miały tylko siebie. Była namawiana, na wizyty u lekarza i jak poszła wreszcie, okazało się, że musi trafić do szpitala. [zapalenie oskrzeli] Nic poważnego w sumie, miała z tego wyjść lada chwila. Przeniesiono ją do specjalnego szpitala, by tam dostała lepszą opiekę. Nie było poprawy, dzisiaj się dowiedziałem, że zmarła. Nie zobaczy już, jak jej córka wychodzi, za mąż, nie zobaczy wnuków. Wszystko przez to, że nie chciała iść do lekarza wtedy, kiedy jeszcze nie było za późno. Zostawiła córkę samą z problemami i bez pieniędzy. Nie będę jej specjalnie obwiniał, ale zobacz, jak niewiele musiałaby zrobić, by wszystko było dobrze. Miesiąc wcześniej, do lekarza i dzisiaj moja przyjaciółka nie musiałaby siedzieć, na lekach, by to przetrzymać.
Wiem, że to ostre, powinienem Ci dać poradę, jak ją przekonać, ale co możesz zrobić, poza pokazaniem jej tej historii? Jestem może nieczuły, nie wiem, ale zadałbym proste pytanie. "Co, jeżeli pójście do lekarza teraz sprawiłby, że kiedyś będzie Ci jeszcze dane zobaczyć wnuki? Chcesz ryzykować, że to się nigdy nie stanie, tylko dlatego, że się boisz?". Nie wiem, mnie dałoby to do myślenia. Jest wiele pięknych chwil w życiu dzieci, które rodzic chciałby zobaczyć. Ona na pewno też.
3 2015-07-19 21:02:41 Ostatnio edytowany przez zbytdelikatna (2015-07-19 21:08:13)
A czy mama mieszka samotnie? Jeśli tak, to podejrzewam, że nie ma motywacji aby dla kogoś być.Popieram mojego przedmówcę jak najbardziej,ale jeśli mama wpadła w depresję ( depresja może podobnie się objawiać ), to takie argumenty mogą do niej nie dotrzeć.Musisz z mamą szczerze i ciepło porozmawiać,tak aby poczuła, że jej zdrowie i szczęście jest dla ciebie bardzo ważne.