Zwiazek bez wyjscia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Zwiazek bez wyjscia?

Witam,

Postanowilam napisac tutaj bo nie radze sobie juz w zwiazku, chce go zakonczyc ale wciaz mi sie to nie udaje... Po pierwsze dlatego ze go kocham i ciezko mi jest podjac stanowcza decyzje a po drugie dlatego ze on nie chce odejsc...

Zaczne od poczatku. Jestesmy sasiadami, ja mieszkam sama a on z bratem. Jestesmy razem od 7 miesiecy i na poczatku wszystko bylo cudownie, jestesmy blisko siebie, on spedzal ciagle czas u mnie w domu, zostawal na noc. Az w koncu przeniosl swoje rzeczy do mnie i zamieszkalismy razem. Wszystko bylo cudownie a potem nie wiem co w niego wstapilo, albo moze to ja bylam taka slepa ze tego nie widzialam... W kazdym razie w pewnym momencie zaczal byc chorobliwie zazdrosny, przychodzil pod moja prace i robil mi skandal jesli zdarzylo mi sie wyjsc z jakims kolega, kontrolowal mnie na kazdym kroku do tego stopnia ze jak gdzies wychodzilam wymagal zebym wysylal mu zdjecia albo wchodzila na skype zeby mogl sprawdzic z kim jestem i czy go nie klamie... Az w koncu sie wscieklam i wyrzucilam go z domu, wtedy powiedzial ze sie zmieni ze przeprasza, blagal na kolanach... No i rzeczywiscie, zmienil sie... Bylo dobrze przez jakis czas a potem zaczelam zauwazac ze jest jak male dziecko, ze jak cos jest nie po jego mysli to od razu awantura i mimo tego ze niby juz nie byl taki chorobliwie zazdrosny i przestal mnie kontrolowac, wciaz w pewien sposob mnie przytlaczal, ze tak to ujme wchodzil mi na glowe... I znow nie wytrzymalam i znow chcialam go wyrzucic... Ale on nie chce isc!! Juz nie wiem co mam robic zeby sobie poszedl, przeciez to moj dom! wystawilam jego rzeczy za drzwi a i tak nie poszedl, powiedzialam ze go nienawidze ze nie chce go znac, i tak nie poszedl! Mowi ze mnie kocha i nie chce mnie stracic i nie pojdzie. A ja juz nie wiem co mam robic zeby sobie poszedl... Prosze pomozcie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zwiazek bez wyjscia?

Jak trochę go jeszcze potrzymasz za drzwiami, to się zmęczy i sobie pójdzie smile. A tak na serio, to wiej od tego chłopaka jak najdalej!! Toksyczna osoba, a z tego co piszesz, to z Ciebie normalna, zdrowo reagująca osóbka. On by Cię zamęczył. Chory typ.

3

Odp: Zwiazek bez wyjscia?

Dziekuje za odpowiedz! Taki mam zamiar, zakonczyc wszystko choc czasem mysle ze moze da sie to jeszcze uratowac, bo wciaz go bardzo kocham pomimo tego wszystkiego co robi i mimo, ze wiem ze to nie jest normalne... A potem mysle ze tylko bede mogla byc szczesliwa i miec swiety spokoj kiedy on sie wyprowadzi... A potem znowu mysle, ze jestesmy sasiadami wiec i tak ciagle bedziemy blisko. W sferze seksualnej tez juz katastrofa... On zawsze gotowy, ale ja juz nie mam ochoty, nie wiem dlaczego, mysle ze to wynika z tego ze jestem zmeczona jego zachowaniem i to sie przenosi na wszelkie kontakty intymne. A do tego nie moge sie skoncentrowac w pracy, jestem ciagle spiaca i zmeczona i tez juz zaczelam myslec ze to wszystko przez niego. Byc moze przesadzam ale wczesniej nie bylam taka przygaszona, mialam wiecej ochoty do zycia, wiecej energii. Wszystko mi sie chcialo a teraz nagle moglabym caly dzien siedziec w domu i nic nie robic.

4

Odp: Zwiazek bez wyjscia?

W Trudnych Sprawach było ostatnio coś dokładnie takiego samego. big_smile

Mam nadzieję, że tu się lepiej skończy. Musisz być stanowcza. Powodzenia

5

Odp: Zwiazek bez wyjscia?

łatwo jest mówić zakończ to, dlatego tak nie powiem, ja jestem w dziwnej relacji ( ost rok się psuje) od 4 lat, i jest ciężko podjąć jakas decyzje, dlatego korzystaj ( może zle słowo) z tego ze stosunkowo krotko jestescie ze sobą, być moze latwiej będzie dojść do siebie po tym niz np za rok, dwa czy 10 lat, teraz chyba bedzie latwej to zakończyć niz zabrnie za daleko i przywiązanie jak u mnie bedzie za silne

6

Odp: Zwiazek bez wyjscia?

no takie decyzje nigdy nie są łatwę, trzeba byc silnym bo kto o nas zadba jeśli nie my sami!

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024