Zarejestrowałam się tutaj bo męczy mnie pewna kwestia...
W wielkim skrócie: Poznaliśmy się na portalu "randkowym", twierdził że szuka kogoś "do życia", że szuka "pięknego umysłu", że nie interesują go zabawy. Ja szukałam tego samego, dlatego spotkaliśmy się. Przyjechałam do niego, parenaście kilometrów, do miasta obok. Na pierwszym spotkaniu wolę mieć komfort ewentualnego szybkiego zmycia się do domu. Poszliśmy na spacer, bardzo długi, bardzo fajnie nam się rozmawiało, nawet jakby nie chciał puścić mnie do domu, siedziałam z nim od 21 do 2 w nocy, i gadaliśmy, gadaliśmy, o wszystkim, i o niczym, żadnych głupich podtekstów. Odrazu stwierdził że znalazł to czego szukał, mi też się bardzo spodobał. Zaczęliśmy się spotykać na całego, przyjeżdżał żeby choć na chwilkę mnie zobaczyć. Twierdził że nie chodzi mu o seks. Oczywiście zawsze czułe smski, że tęsknimy. Zaczęliśmy oficjalnie być parą, ale stwierdziliśmy wspólnie że z seksem poczekamy, jak to on stwierdził że "nie chce żeby to się szybciej rozpadło niż zaczęło". Na początku zdawało to egzamin, ale po kilku nocach, kiedy przyjeżdżałam do niego po pracy, nie wytrzymaliśmy napięcia. Dodam tylko że zawsze zachowywał się jakby naprawdę zależało mu na mnie a nie na mojej d**ie, sposób w jaki mnie całował, wspólne spędzanie czasu, przytulanki, widziałam że coś musi w tym być, że to naprawdę może być początek wielkiego uczucia. Ale po pierwszym seksie z nim... Boję się drugiego. Nie wiem czy on jest łóżkowym egoistą, czy jak to nazwać, ale inaczej sobie to wyobrażałam. Nie mówię tu o świecach, muzyczce itp, bo to wsumie wyszło "przypadkiem". Ale w czym sęk - nie wiem czy on się w życiu zbyt dużo porno naoglądał, ale... dosłownie czułam sie tak jak te panie z Brazzers (znam temat, sama czasem oglądam takie filmy). Poprostu wybzykał mnie jak jakąś burą sukę (ja to tak odebrałam), nie mówię już nawet o tym jak mnie wyszarpał za włosy. Po wszystkim on zachowywał się tak jakby się nic nie stało a ja leżałam koło niego przerażona i nawet nie wiedziałam co powiedzieć. Zraziłam się trochę, oczywiście wspominałam mu o tym na drugi dzień, w smsach, może późno, ale musiałam to przemyśleć i przetrawić. Napisałam że tego się nie spodziewałam jak na pierwszy raz, i że się poprostu go przestraszyłam. Ale nic konkretnego mi nie odpowiedział, jakby myślał że powinno mi się podobać. Ja lubię seks ale nie taki który godzi w moją godność. W tym momencie on stwierdził chyba że już "pierwsze koty za płoty" i już czeka na następny seks, a ja... ja jestem przerażona. Rozumiem że on już wszystkiego w życiu próbował ale ja nie mam zamiaru godzić się na pewne rzeczy, z natury jestem delikatna. Zaczęłam się przyglądać bardziej tej relacji i się zaczynam zastanawiać o co tak naprawdę chodzi temu człowiekowi. Dodam że jest żołnierzem i jest odemnie o rok młodszy (24). Udajemy teraz że niby nic się nie stało ale jutro mam do niego jechać na weekend i się boję co się będzie działo. Nie wiem teraz co mam zrobić, brnąć w to dalej czy uciekać?
Nie skreslaj tej znajomosci,moze porozmawiaj z nim w cztery oczy i powiedz, ze lubisz seks, ze Ci na nim zalezy ale jestes z natury delikatna i lubisz oraz wolisz zeby delikatnie sie z Toba obchodzil, moze zasugeruj ze podnieca Cie jak robi to powoli, jezeli jest facetem, ktory lubi dawac, a nie jest nastawiony na branie i wlasna przyjemnosc, to uwierz mi, ze zrobi wszystko zeby bylo Ci dobrze, czyli "zdelikatnieje"
.
Wiesz to byl wasz wspolny pierwszy raz w lozku , moze chcial sie pokazac jaki to z niego bog seksu xD a jednak nie wyszlo i potrzebuje nakierowania jak sie z Toba obchodzic.
Albo sprobuj inaczej, zaproponuj moze jak znajdziecie sie w lozku, ze to Ty przejmujesz inicjatywe i pokazesz mu jak lubisz sie kochac, poprowadz np jego dlon delikatnie po swoim ciele i mow mu, ze lubisz takie pieszczoty itp, zeby wiedzial jak ma Cie dotykac. Faceci to proste zwierzaczki, jak nie pokazesz palcem to sie nie domysli ![]()
Sa dwie szkoly:
1 naczytal sie chlopak, ze kobiety tego oczekuja( serio, nawet tu byl taki watek...)
I staral sie stanac na wysokosci zadania...
2 podnieca go to- nie wiaze seksu z czuloscia, intymnoscia, relacja, zabawa- tylko traktuje sportowo.
Szkoda, ze od razu nie powiedzialas, ze to nie to.
Po reakcji na twoj protest wiedzialabys jak jest.
Teraz musisz zaryzykowac i sprawdzic, zeby sie dowiedziec....
może myśli ; jak przyjeżdża to sama tego chce jest na swoim terenie , co innego gdyby on zdobywał ( tylko tak myślę)?
6 2015-07-03 08:43:20 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-07-03 08:47:58)
A ja myslę ze ten pan lubi "na ostro" i doskonale wie, że niekoniecznie jest to w guscie wiekszosci pań. Byc moze dlatego zalezalo mu na tym bys się do niego najpierw przywiazala, by zaczelo Ci zalezec na tej relacji wtedy trudniej Ci będzie powiedziec mu od razu zegnaj po zblizeniu ala "50 twarzy Greya"
Gdyby do sexu doszlo wczesniej, na etapie czystej ciekawosci to byloby prawdopodobnie tak jak sam Ci powiedzial "szybciej by się to rozpadlo niz zaczelo". A teraz gdy nie jest Ci juz obojetny masz dylemat i o to mu chodzilo ...a nóż się przełamiesz i dostosujesz w imię rodzącego się uczucia.
Dlatego ja na Twoim miejscu owszem pojechałabym do niego jeszcze raz ale od razu otwarcie porozmawiała o swoich oczekiwaniach wzgledem waszych zblizen. Jesli mu na Tobie naprawde zalezy to bedzie mu zalezec rowniez na tym bys czula się spelniona w sexie. Jesli natomiast będzie Ci probowal wmowic ze jestes jakas dziwna bo przeciez to jest norma i wez wyluzuj ...to wtedy rzeczywiscie wyluzuj tyle ze z tą znajomoscią ![]()
może myśli ; jak przyjeżdża to sama tego chce jest na swoim terenie , co innego gdyby on zdobywał ( tylko tak myślę)?
Na początku przyjezdzalam bez nastawienia na seks, on sam chciał z tym poczekać, wiec raczej nie chodzi tu o zdobywanie.
A ja myslę ze ten pan lubi "na ostro" i doskonale wie, że niekoniecznie jest to w guscie wiekszosci pań. Byc moze dlatego zalezalo mu na tym bys się do niego najpierw przywiazala, by zaczelo Ci zalezec na tej relacji wtedy trudniej Ci będzie powiedziec mu od razu zegnaj po zblizeniu ala "50 twarzy Greya"
Gdyby do sexu doszlo wczesniej, na etapie czystej ciekawosci to byloby prawdopodobnie tak jak sam Ci powiedzial "szybciej by się to rozpadlo niz zaczelo". A teraz gdy nie jest Ci juz obojetny masz dylemat i o to mu chodzilo ...a nóż się przełamiesz i dostosujesz w imię rodzącego się uczucia.
Dlatego ja na Twoim miejscu owszem pojechałabym do niego jeszcze raz ale od razu otwarcie porozmawiała o swoich oczekiwaniach wzgledem waszych zblizen. Jesli mu na Tobie naprawde zalezy to bedzie mu zalezec rowniez na tym bys czula się spelniona w sexie. Jesli natomiast będzie Ci probowal wmowic ze jestes jakas dziwna bo przeciez to jest norma i wez wyluzuj ...to wtedy rzeczywiscie wyluzuj tyle ze z tą znajomoscią
Myślę że to jest odpowiedź której szukałam, dzięki. Pojadę i się dowiem. Tylko ze on po mnie przyjeżdża, mam u niego spędzić weekend, a co jeśli będę zmuszona ewakuować się wcześniej? Dobrze ze istnieją autobusy...
9 2015-07-03 10:51:02 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-07-03 10:55:45)
feniks35 napisał/a:A ja myslę ze ten pan lubi "na ostro" i doskonale wie, że niekoniecznie jest to w guscie wiekszosci pań. Byc moze dlatego zalezalo mu na tym bys się do niego najpierw przywiazala, by zaczelo Ci zalezec na tej relacji wtedy trudniej Ci będzie powiedziec mu od razu zegnaj po zblizeniu ala "50 twarzy Greya"
Gdyby do sexu doszlo wczesniej, na etapie czystej ciekawosci to byloby prawdopodobnie tak jak sam Ci powiedzial "szybciej by się to rozpadlo niz zaczelo". A teraz gdy nie jest Ci juz obojetny masz dylemat i o to mu chodzilo ...a nóż się przełamiesz i dostosujesz w imię rodzącego się uczucia.
Dlatego ja na Twoim miejscu owszem pojechałabym do niego jeszcze raz ale od razu otwarcie porozmawiała o swoich oczekiwaniach wzgledem waszych zblizen. Jesli mu na Tobie naprawde zalezy to bedzie mu zalezec rowniez na tym bys czula się spelniona w sexie. Jesli natomiast będzie Ci probowal wmowic ze jestes jakas dziwna bo przeciez to jest norma i wez wyluzuj ...to wtedy rzeczywiscie wyluzuj tyle ze z tą znajomosciąMyślę że to jest odpowiedź której szukałam, dzięki. Pojadę i się dowiem. Tylko ze on po mnie przyjeżdża, mam u niego spędzić weekend, a co jeśli będę zmuszona ewakuować się wcześniej? Dobrze ze istnieją autobusy...
no to autobus zostaje faktycznie...trudno zebys sie zmuszala do czegos czego nie chcesz i co godzi w Twoje poczucie wartosci.
Daj znać jesli mozesz czy miałam rację czy to był poprostu niefortunnie wyrazony przyplyw "chuci" tego pana ![]()
Mogę się założyć w ciemno o tysiąc złotych że ten chłopak nie jest w stanie zmienić swojej postawy do seksu. Ja powiedziałem dziewczynie że lubię tylko czuły seks tantryczny a i tak w to nie wierzyła. Tobie nawet nie były potrzebne pytania na ten temat i DALEJ nie są ci potrzebne. Poszłaś z nim bo jest ŻOŁNIERZEM. Ale to nie są cechy charakteru.
Mogę się założyć w ciemno o tysiąc złotych że ten chłopak nie jest w stanie zmienić swojej postawy do seksu. Ja powiedziałem dziewczynie że lubię tylko czuły seks tantryczny a i tak w to nie wierzyła. Tobie nawet nie były potrzebne pytania na ten temat i DALEJ nie są ci potrzebne. Poszłaś z nim bo jest ŻOŁNIERZEM. Ale to nie są cechy charakteru.
Stwierdzenie, że poszłam z nim, bo jest żołnierzem, jest conajmniej nie na miejscu, może "za mundurem panny sznurem", ale mnie jakoś nie podniecają mundurowi, tzn świadomość że mój facet jest żołnierzem. Jestem za partnerstwem w każdej dziedzinie życia, sama czasem w łóżku lubię zaszaleć ale wtedy kiedy mam nad tym jakąś kontrolę, a nie, że facet odrazu jakby próbuje mnie zgwałcić, ot co!
Zmiana swoich preferencji seksualnych wymaga wielu lat. W tym czasie on będzie ciebie gwałcił. Chcesz tego?
Ano,nie mnie go oceniac- ale na moj gust " ten typ tak ma"
Moze i zmusi sie do jakichs czulosci, ale do czasu- w koncu upodobanie wezmie gore...
Szkoda pradu na niego( obym sie mylila)
PS a tak w ogole z mundurowych to zawsze cos wylezie......
A nie bierzecie pod uwage, ze facet chcial na sile sie popisac w lozku? Moze rzeczywiscie nie powinien od razu tak na ostro, ale trudno po jednym razie stwierdzic czy rzeczywiscie lubi tylko ostry seks. Nie pozostaje nic innego jak sie przekonac.
Co do mundurowych xD
Cos w tym jest, ze zawsze cos z nich wylezie xD, dlatego takowych omijam szerokim lukiem ![]()
A nie bierzecie pod uwage, ze facet chcial na sile sie popisac w lozku? Moze rzeczywiscie nie powinien od razu tak na ostro, ale trudno po jednym razie stwierdzic czy rzeczywiscie lubi tylko ostry seks. Nie pozostaje nic innego jak sie przekonac.
Co do mundurowych xD
Cos w tym jest, ze zawsze cos z nich wylezie xD, dlatego takowych omijam szerokim lukiem
Gdyby chciał się popisać to uczyniłby to w inny sposób...prezentując na przykład niespozyta energię do zapasow milosnych i wymyślne pozycje..ogólnie popisalby się tym jak wspaniale potrafi zaspokoić potrzeby kobiety w sexie. Ten pan z tego co pisze Autorka pokazal jedynie że jest w łóżku egoistą i brutalem a to chyba średnio podnosi notowania w oczach potencjalnej partnerki także dla mnie pomysł że chciał jej zaimponowac w ten sposob jest nietrafiony no chyba że jest kompletnym idiotą na dokladke ;p
Rozni sa ludzie, moze on nie potrafil w inny sposob sie popisac jak wlasnie w taki, ale nie bronie go, bo oczywistym jest, ze zachowal sie egoistycznie.
Autorko
nie boj sie, jedz do niego i najzwyczajniej w swiecie porozmawiaj z nim w cztery oczy, jak sie okaze, ze nic to nie dalo i dalej jest egoistycznym brutalem w lozku, to uciekaj i nie brnij w to, bo jak w lozku jest egoista to i w zyciu codziennym taki sie okaze, a juz nie daj boze okaze sie, ze nie tylko w lozku bedzie brutalny... nie chce gdybac ale badz ostrozna.
Rozni sa ludzie, moze on nie potrafil w inny sposob sie popisac jak wlasnie w taki, ale nie bronie go, bo oczywistym jest, ze zachowal sie egoistycznie.
Autorkonie boj sie, jedz do niego i najzwyczajniej w swiecie porozmawiaj z nim w cztery oczy, jak sie okaze, ze nic to nie dalo i dalej jest egoistycznym brutalem w lozku, to uciekaj i nie brnij w to, bo jak w lozku jest egoista to i w zyciu codziennym taki sie okaze, a juz nie daj boze okaze sie, ze nie tylko w lozku bedzie brutalny... nie chce gdybac ale badz ostrozna.
Popieram!!
Ja pisalam, ze istnieje mozliwosc, ze naczytal sie gdzies, ze kobiety to lubia, ze im to imponuje...( byl tu taki watek w seksualnym dziale - o tym, ze kobiety zakochuja sie po brutalnym potraktowaniu w lozku( ze jest taki poglad).
Albo ma doswiadczenia z kobietami, ktore to lubily- cholera go wie- trzeba zapytac wprost, i jasno okreslic swoje stanowisko. Innej rady nie ma.
I oby to nie byla naturalna preferencja.....( bo wtedy faktycznie- uciekac)
Pojechałam, porozmawiałam i... Okazało się ze tak lubiła jego kobieta z którą był wcześniej, był to dość długi związek. A potem... Potem było cudownie :-D
Aaa super
widzisz po jednym razie ciężko stwierdzić jakie ktoś ma preferencje łóżkowe itp, dobrze, że porozmawialiście, trzymam kciuki za wasza znajomość
Po jednym razie nie stwierdzisz. Poczekaj na dziesięć razy. To co on mówi wcale nie musi być prawdą. Wcześniej mówił że nie chce seksu a chce. Pierwsze pół roku bycia razem najwięcej mówi i zwykle jak coś się nie udaje to w tym czasie.
To jest świetny przykład tego, jak szkodliwa jest pornografia. Nie jestem jej przeciwna, wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć rozróżniać porno od życia. Podejrzewam, że on ma więcej doświadczenia z tego typu filmami, niż z kobietami. Powiesz mu wprost, będzie dramat. Nie powiesz - też.
Także uważam ze pornografią jest szkodliwa, tym bardziej dla młodych dojrzewajacych mężczyzn. Bałam się jechać do mojego mężczyzny ale uszanowal moje obawy, było tak jak chciałam, czyli delikatnie i z pasją, jemu też się to podobało. Teraz to i ja czekam na następne spotkanie. Jeśli dalej będzie tak, to już nie mam się czego bać ;-)
To co on mówi wcale nie musi być prawdą. Wcześniej mówił że nie chce seksu a chce.
Racja, ale samo tak wyszło, wiedziałam że jeśli powiem nie, to do niczego nie dojdzie. Ufam mu na tyle, widzę że jest zaangażowany w to uczucie. Poprostu chodzi mi o sam akt, w jaki sposób się to odbyło. Może myślał że ja też tak lubie, no nie wiem, wsumie to tez moja wina ze mu odrazu nie powiedziałam ze mi się nie podoba to co robi. Widzę i wiem, że jest to związek z wielkim potencjałem.
Widzę i wiem, że jest to związek z wielkim potencjałem.
To jest myślenie życzeniowe po tak małej ilości spotkań. Z drugiej strony nigdy bym się nie decydował ne seks z dziewczyną wcześniej niż po trzech miesiącach codziennych spotkań, a powód jest bardzo prosty. Żeby się zakochać, muszę ją poznać. Potrzeba na to mniej więcej sto godzin spotkań. Wtedy dopiero nabiera się fascynacji do tej osoby i pragnienie połączenia z nią jakby to był członek własnej rodziny. Gdy tych spotkań jest mniej to czuje się jedynie potrzebę fizycznego seksu albo jest to zauroczenie. W obu tych przypadkach źle się to kończy. Jednak znam pary które są ze sobą tylko dla seksu. Dziewczyna po ośmiu latach dowiedziała się od męża że on jej nigdy nie kochał. Faktycznie byli ze sobą tylko dla seksu, jednak ona poczuła bardzo dotkliwie że mąż chce rozwodu, nie potrafiła rozpoznać że jej nie kochał. Powinna była się nie spieszyć. Ludzie powinni chodzić ze sobą jakiś czas, żeby wytworzyła się przyjaźń. Wtedy taki związek jest bardzo trwały - miłość dojrzała. Również jakość związku jest o wiele większa.