W momencie, gdy Sąd Najwyższy USA zalegalizował małżeństwa homoseksualne na terenie całego kraju, Facebook uczcił to wydarzenie aplikacją, umożliwiającą dodanie tęczy do zdjęcia profilowego użytkowników.
Wydarzenie przeszłoby bez echa, gdyby nie tęczowa Matka Boska.
Na łamach newsweek.pl czytamy: [W związku z tym historycznym wydarzeniem, na Facebooku pojawiła się aplikacja umożliwiająca dodanie tęczy do profilowego zdjęcia użytkowników. Sztuczne Fiołki nie byłyby sobą, gdyby nie zareagowały na radosną, tęczową falę przepływającą przez konta solidaryzujących się ze środowiskiem LGBT w Stanach i nie opublikowały podobnego zdjęcia u siebie. Problem jednak polegał na tym, że na ich tęczowym zdjęciu zamiast dzieł sztuki Rembrandta czy Rafaela, pojawił się portret Matki Boskiej Częstochowskiej. I się zaczęło.]
Oburzenie internautów na temat obrazy uczuć religijnych było ogromne. Autor ?barwnego? zdjęcia wyjaśnia, że [?Matka Boska tęczowa? miała poszerzyć tolerancję, a pokazała jej brak.].
Jak myślicie, czy stosowne jest doprawianie tęczową aplikacją obrazu Matki Boskiej? Czy taki pomysł mógł mieć na celu zwiększenie tolerancji, czy raczej odwrotnie, sprowokowanie krytyki i zwiększenie popularności profilu kosztem emocji katolickich internautów?