Rzecz ma się w pozornie cywilizowanym kraju, jakim jest Korea Południowa. A jednak...
Okazuje się, że nie do końca. Bo właśnie tutaj rozgrywał się mrożący krew w żyłach dramat.
40-letnia dzisiaj kobieta i jej dwóch synów było zmuszanych przez ojca i męża do prostytucji. Kobieta od prawie 20 lat. Chłopcy, odkąd ukończyli 5 i 6 rok życia. Sprzedawani przez ojca, pastora w jednym z koreańskich kościołów. W całym ''biznesie'' brało udział niemal 1000 osób, conajmniej 300 było klientami chłopców, w tym główny pastor z tej parafiii i jego rodzina, dziadek chłopców(ojciec ich ojca), obie babcie, siostra i brat ich matki. Jedną z rzeczy, które czynią te sprawę jeszcze bardziej straszną i budzącą obrzydzenie jest właśnie to, że własna rodzina kobiety i jej męża o wszystkim wiedziała, i co gorsza - brała w tym udział. Aż się chce powiedzieć - ''Co za popaprana rodzina''. W końcu udało jej się uciec z synami, próbowali oni oskarżyć ojca, ale po przesłuchaniach chłopców w ciemnym pokoju, niczym pospolitych przestępców(młodszy ma ledwie 13 lat!) sprawa ucichła, a mąż kobiety w dalszym ciągu chodzi na wolności, tak samo jak ich rodziny i wszyscy inni, którzy brali w tym udział.
Tak mnie to poruszyło, że musiałam o tym napisać. Smutne jest to, że wiele osób przechodzi obok takich rzeczy obojętnie. Nie wierzę w zabobony, ale uważam, że należy pomagać swoim bliźnim. Pojęcie ''karmy'' nie jest takie głupie - wszystko, co dobrego uczyniliśmy, może do nas wrócić. A zło? Zło jest brakiem dobra(według św. Augustyna, z czym się zgadzam, a wy? ) Więc przejście obok tego obojętnie byłoby dla mnie złem.
To mogłeś/aś być Ty, Twoja dziewczyna/chłopak, Twoja matka! To mogłam być ja. Ale mieliśmy szczęście nigdy tego nie zaznać. Choćby z racji tego, że nigdy nas to nie spotkało, powinniśmy to rozgłosić. Tak, by cały świat się o tym dowiedział!
Z racji tego, że nie można wklejać linków podaję tytuł artykułu, pod którym można dowiedzieć się więcej(jeżeli ktoś chce oczywiście) -> [?TRENDING] Man faces no charges after forcing wife and 2 sons into prostitution while they beg for help
Co o tym myślicie? Czy przechodzicie obojętnie wobec takich spraw, czy staracie się reagować? Skąd się bierze ta straszna obojętność społeczeństwa na tego typu problemy?