Przedstawiałam już moją historię w wielu tematach, jednak dziś spotkałam przypadkiem mojego byłego na ulicy, mineliśmy się ramię w ramię, udał, że mnie nie widzi, przeszedł, ani cześć...szedł z podniesioną głową z naprzeciwka... Niepojęte dla mnie takie zachowanie.Ludzie którzy byli ze sobą blisko, którzy kiedyś się kochali, mijają się na ulicy, i udają, że się nie znają.Powiedźcie z czego to wynika... Jak człowiek może być do takiego czegoś zdolny.
Ja myśle ze tak sie nie zachowuje dwoje dorosłych ludzi. Był cos miedzy wami, skonczyło sie i nie wazne jak, ale mimo to ktos z was powinien powiedziec głupie czesc i nic wiecej. Mysle, ze w zyciu nie powinnismy palic mostów, do pewnych spraw trzeba podejsc z dystansem. To jest moje zdanie. Moze ktos inny myli inaczej.
Zgadzam się z Bianką. Mostów się nie pali, a milo utrzymywać zdrowe relacje z kimś, kogo się mile wspomina, kto był ważny. A Ty odezwałaś się do niego?
Nie znam całej Twojej historii, ale może na takie zachowanie ma wpływ to, dlaczego już nie jesteście razem? Albo to po prostu jakiś etap w kończeniu związku, "wypieranie" tej drugiej osoby.
Dla mnie to dziecinne zachowanie. Mój poprzedni facet bardzo mnie zranił i długo się "leczyłam" po naszym rozstaniu, ale to wcale nie znaczy, ze mam udawać, ze go nie widzę na ulicy. Nikt przecież nie każe się rzucać w ramiona, ale zwykłe "cześć" to objaw dobrego wychowania i dojrzałości. I rozumiem, ze mogłaś się dziwnie poczuć. Myślę, ze skoro on się zachowuje jak dzieciak to po prostu go olej i nie przejmuj się.
.Powiedźcie z czego to wynika... Jak człowiek może być do takiego czegoś zdolny.
To wynika ze zwykłego chamstwa. Znajomym po prostu mówi się "dzień dobry".
dziecinada.... jak dzieci w przedszkolu, jak doroście to Ci sie pewnie będzie kłaniał ![]()
a własnie moze on chce Ciebie "nie widziec" na ulicy itd
i ma do tego prawo!!uszanuj to i sie nie przejmuj.
zawsze mozesz pierwsza powiedziec "czesc" ![]()
sorry ale skoro facet nie potrafi się ukłonic jeszcze na dodatek byłej dziewczynie to jest idiotą i jak bym mu w takim wypadku pierwsza nie mówiła
Jeden z moich byłych również nie mówi mi zwykłego cześć, ale nie przejmuje się tym bo po co. Cham chamem pozostanie. Tego wymaga kultura jeśli ktoś tego nie rozumie to szkoda...
ale musicie zrozumiec ze ma do tego prawo i nie jestescie ksiezniczkami w jego zyciu zeby wam sie klanial.bez jaj.jestescie juz obcymi osobami wiec nic nie musi.
ja mowie zawsze "czesc" ale wcale nie musze.i generalnie mam gdzies swoje "ex" ![]()
11 2009-12-01 20:08:47 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-12-01 20:11:43)
ja sie ostatnio zastanawiam dlaczego ludzie którzy kiedys byli dobrymi znajomymi na ulicy teraz udaja ze sie nie znaja... co dopiero kiedy wlasnie kogos laczylo cos wiecej... ja takie cos odebralabym jakby ktos wymazal mnie ze swojego zycia... znaczy nie wiele dla niego znaczylam, znacze.
ale musicie zrozumiec ze ma do tego prawo i nie jestescie ksiezniczkami w jego zyciu zeby wam sie klanial.bez jaj.jestescie juz obcymi osobami wiec nic nie musi.
ja mowie zawsze "czesc" ale wcale nie musze.i generalnie mam gdzies swoje "ex"
obcy sa sobie ludzie ktorzy nie wiedza jak maja na imie itd... rozstanie nie znaczy..."nie znamy sie" dojrzali ludzie potrafia po porstu sie rozstac i pozniej normalnie sie klaniac sobie czy nawet pogadac. to co napisales to dziecinada.
12 2009-12-01 20:18:01 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2009-12-01 20:20:15)
Niepojęte dla mnie takie zachowanie.Ludzie którzy byli ze sobą blisko, którzy kiedyś się kochali, mijają się na ulicy, i udają, że się nie znają.
Mi były kiedyś powiedział: "Jesteś mi obojętna jak każda inna osoba mijana na ulicy". Te słowa tkwią jak jakaś drzazga w moim w sercu, bo powiedział to mój pierwszy chłopak. A ja czasami chciałabym go zapytać o to popularne:"która jest godzina?", tak jak to się zdarza między obcymi sobie osobami na chodniku. Ale już pomału się z tym pogodziłam, chociaż było ciężko.
13 2009-12-01 20:26:59 Ostatnio edytowany przez chill-out (2009-12-01 20:27:32)
Czasem jest tak, że jak się widzi drugą osobe to przynosi od razu wspomnienia, często bolesne. Może dlatego facet nic nie powiedział. faceci też mają uczucia. Teoretycznie, gdyby mnie olała dziewczyna dla innego i szła z nim na ulicy, to bym w życiu jej cześć nie powiedział. A jestem dobrze wychowany. Są więc wyjątki od reguły, którą szanuję
Teoretycznie, gdyby mnie olała dziewczyna dla innego i szła z nim na ulicy, to bym w życiu jej cześć nie powiedział.
To zrozumiałe, ja bym nawet przeszła na drugą stronę. Ale gdy dawna para spotyka się sam na sam to można powiedzieć "cześć" nie rozgadywać się co słychać itd, a potem każde idzie dalej w swoją stronę.
CookieBitch nie rozśmieszaj mnie.może chłopak ma powód by sie nie odzywać.facet tez moze sie czuć pokrzywdzony,zraniony itd.
"jesteście już obcymi osobami" bez jaj! jednego dnia kogos kochasz a drugiego jestescie już tak obcy, że cześć nie możecie sobie powiedzieć?!
mnie takie zachowanie nie dziwi, bo mój były zachowywał sie dokładnie tak samo. Dla mnie to też jest niepojęte jak tak można, no ale jak widać niektórzy potrafią. Dla mnie to że z kims się zerwało nie oznacza że przestaje sie znac ta osobe! W moich oczach taka osoba wiele traci i pokazuje że nie ma dla mnie szacunku, takie zachowanie jest dziecinne.
zwykły niedomyłek, i tyle.
Chociaż ja swoich byłych usunęłam z profilu na NK, ale "cześć" bym powiedziała. Nie ważne jak narazie są nikłe szanse że spotkam, któregokolwiek z tych panów;)
rozumiem jak ktos Ci zrobi krzywde rozstajecie sie ok mozna nie utrzymywac kontaktu ale cześć jak rozstaliscie się jak ludzie chociazby wypada powiedziec..
może mu po prostu wstyd tego co zrobił, jak mnie potraktował, chociaż jak ktoś taki moze mieć wstyd?wiem, ze to nie nowosc, wiele osob sie tak zachowuje, ale uwazam to za bardzo chamska, i prostacka rzecz, mysle, ze nie ma o czym mowic, omijac takie osoby i tyle, nie znizac sie do ich poziomu, kasowanie czegokolwiek tu nie pomoze, w niczym mi to nie przeszkadza, jesli tego w zaden sposob nie wykorzystuje.
może mu po prostu wstyd tego co zrobił, jak mnie potraktował, chociaż jak ktoś taki moze mieć wstyd?wiem, ze to nie nowosc, wiele osob sie tak zachowuje, ale uwazam to za bardzo chamska, i prostacka rzecz, mysle, ze nie ma o czym mowic, omijac takie osoby i tyle, nie znizac sie do ich poziomu, kasowanie czegokolwiek tu nie pomoze, w niczym mi to nie przeszkadza, jesli tego w zaden sposob nie wykorzystuje.
a co zrobił dokładnie??
3 lata razem, pol roku przerwy, powrot w wakacje, nie do konca, ale jednak zachowywalismy sie jak para, po czym zerwal kontakt, ni stad ni z owad, kiedy probowalam dociec co sie stalo przez calyyy tydzien, wylaczyl telefon, a teraz mijamy sie na ulicy, po prostu sie nie znajac...
Daj sobie spokój z tym facetem. Widać jest skrajnie niepoważny... Oczywiście nie musi Ci całować stóp, gdy przypadkiem się miniecie, ale jakaś kultura obowiązuje.
Faktycznie, cham chamem pozostanie.
Tobie ślę dużo pozytywnej energii i siły, by zapomnieć ![]()
Nie rozumiem jak można udawać, że sie kogos nie zna z kim jakiś czas temu dzieliło się życie, ja zawsze staram sie rozstać tak by w razie jakiegoś spotkania na spokojnie sie przywitac czy nawet zamienić kilka słow, ale wiadomo, ze rzeczywistość sama zweryfikuje nasze postanowienia. Faceci maja to do siebie , że ich duma i męskie ego czasami odbierają im rozum, To przykre, ale tak jest. Widać trafiłas na chłopca, nasteonym razem rozgladaj sie za mężczyzną.
W zaistniałej sytuacji, jedno krótkie "cześć" byłoby oznaką kultury i szacunku dla drugiej osoby.
Wg mnie, ten człowiek nie dojrzał i zachowuje się jak "dziecko".