Witajcie.Mieszkamy ze sobą dwa lata i mamy śliczną córeczkę 8 miesięczną.Nie mamy 20 lat,tylko 42 i każde z nas małżeństwo za sobą,należące do nieudanych mimo długich stażów,moje 16 lat,jego 10.Córeczka ma nazwisko po tatusiu,syn jego z pierwszego małżeństwa ma też oczywiście jego nazwisko.Ja noszę po pierwszym mężu.Dzieci jakby nie moje,jego syn wprawdzie nie mój biologiczny ale traktuję go po matczynemu.Nigdy nie rozmawialiśmy o małżeństwie,nawet wydaje mi się że kochany jest przeciwny....Gdy byliśmy na ślubie mojej siostry też po 40tce,to coś przebąknął po co im pajacowanie.A ja bym chciała,dla nas nie dla otoczenia.Nie wesele tylko przyjęcie okolicznościowe,ale by był moim mężem.Wypada mu powiedzieć o moim marzeniu?
Oczywiście, że wypada.
wypada oczywiście tym bardziej ze macie dziecko wspólne i jesteście rodziną
już myslalam ze ty mu się chcesz oswiadczyc bo to było nie na miejscu
wydaje mi się ze takie sprawy powinny wychodzić od mężczyzny jednak ale mowic jak najbardziej powinnas o tym nawet
4 2015-06-19 10:10:02 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-06-19 10:10:30)
W tym wieku, to nie ma co w ogóle robić jakiś podchodów.
Powiedz wprost,że chcesz uregulować waszą sytuację.