Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-15 16:24:11)

Temat: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

W miniony weekend otwarto dwa nowe ogrody społeczne: na Łasztowni w Szczecinie oraz na Dolnym Mieście w Gdańsku. Takie miejsca są coraz bardziej popularne w Polsce i na świecie. Można zasadzić w nich własne kwiaty, owoce, wspólnie dbać o rośliny, kosić trawę, przynieść zestaw wypoczynkowy, zrobić piknik, grilla itp. Celem tego typu inicjatyw jest redukcja zanieczyszczeń, poprawa jakości powietrza oraz zwiększanie powierzchni terenów zielonych, których w naszych miastach wciąż jest mało (najwięcej ma Bydgoszcz). Ogrody społeczne są również odpowiedzią na problemy, z którymi borykają się mieszkańcy miast. Więzi społeczne są tutaj dużo słabsze niż ma to miejsce na wsi. Często nie znamy swoich sąsiadów, wymieniamy z nimi tylko grzecznościowe "dzień dobry". Ogrody społeczne mają umożliwić lepsze poznanie osób z naszego najbliższego otoczenia, zaangażowanie się w pielęgnowanie dobra wspólnego, uczenie dzieci troski o środowisko oraz przebywanie blisko ludzi i natury.

A co Wy sądzicie o tym pomyśle? Czy chętnie byście korzystali z takich miejsc? Uważacie, że rzeczywiście mogą one coś zmienić na lepsze?

https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/t31.0-8/q81/p526x395/11393392_1037469639605527_7694681588488960177_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/t31.0-8/p480x480/1890365_1037470059605485_5630743800611183246_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/t31.0-8/p480x480/10982112_1037470216272136_7100979867098551319_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xta1/t31.0-8/p480x480/11402691_1037470306272127_3898209215059352325_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t31.0-8/p480x480/11013563_1037470736272084_2601382938616915704_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/t31.0-8/p480x480/10333827_1037474196271738_3684813649572987714_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xat1/t31.0-8/p480x480/11406428_1037474592938365_8447377207630331_o.jpg
https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/t31.0-8/q85/p480x480/11428223_1037472246271933_7789205836590085031_o.jpg
Zdjęcia pochodzą ze strony: facebook.com/lasztowniaogrod.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Dobry pomysł, dobra koncepcja i teoretycznie wygląda super. Jednak w praktyce może być więcej kłopotu niż pożytku.
Biorąc pod uwagę, że ludzie są jacy są, i niczego nie uszanują, taki ogród ma marne szanse na bajkowy wygląd i rajską sielankę.
Zapewne znajdzie się duża grupa wielbicieli przyrody, ekologów, którzy chętnie zagospodarują przestrzeń, będą dbały o porządek i wygląd tego miejsca. Jednak jak to bywa znajdzie się kilka ,,czarnych owiec'' które będą wszystko niszczyły i zakłócały spokój.

Znam wiele osób tak zwanych ,,działkowiczów'' mają swoje działki, altanki itd. I się skarżą, że ludzie im niszczą, kradną.
Różni są ludzie i różne podejścia.

1. Rodziny z dziećmi. Przede wszystkim w tego typu ogrodach powinna obowiązywać zasada, że za szkody dzieci odpowiedzialność finansową ponoszą rodzice. Owszem są rodzice którzy maja grzeczne dzieci, pilnują ich, te dzieci są nauczone szanować przyrodę i potrafią od małego dobrze się zachowywać w każdym miejscu.
Jednak jest tez grupa rodziców, brzydko mówiąc mająca rozwydrzone bachory. Które się drą, niszczą, celowo, złośliwie tarzają się w warzywach, kwiatkach. A rodzice nie reagują, albo się głupio tłumaczą, ze to tylko dziecko.
To jest powodem nie jednej karczemnej awantury na działkach.

2. Te słynne imprezy na działce...
Jak rozumiem ten ogród służy integracji sąsiadów, idealne miejsce na grilla, imprezę. I tu jest zapytanie jaka to impreza i jacy imprezowicze? Np jeden będzie się opalał, a drugi rozpalając grilla zakopci cały teren. Na bank dojdzie do starcia.
Poza tym. Mówiąc impreza każdy rozumie co innego. Jedni pójdą zrobią ognisko, napiją się kulturalnie i rozejdą do domów. Inni się schlają, będą zataczać po całym ogrodzie torpedując warzywa, owoce, kwiaty, zarzygają cały teren. Bo impreza imprezie nie równa.

3. Jak rozumiem ten ogród to wspólnota. Czyli mówiły jaskółki, ze niedobre są spółki...
Cslady a na jakich dokładnie zasadach działa ten ogród? Jest jakiś ,,szef'' tego całego ogrodu? Który jasno mówi co wolno czego nie. I trzeba się go pytać o zgodę, żeby coś zasadzić, czy zrobić ognisko?!Jest tam jakaś rozdzielność czy własność? Np To są warzywa Kowalskiego. Każdy ma swój kawałek placu? Czy wszystko jest wspólne? Bo jeżeli wspólne to każdy może urwać co chce i il chce? Czy są jakieś limity?
I czy obowiązuje jakiś regulamin np: wstep od pon-niedz od 8-23? Czy coś w tym stylu?

Powiem tak jeżeli jest główny zarządca, i jasny regulamin, oraz kamery czy ochrona terenu. To ogród ma szanse przetrwać. Jeżeli natomiast panuje samowolka i każdy może czuć się jak pan na włościach nie wróże zielonej przyszłości dla tego ogrodu.

3 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-06-15 20:15:15)

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Ludmiłaa, zasady tak naprawdę zależą od konkretnego ogrodu, ponieważ tworzą go mieszkańcy. Nie słyszałam, by były spisywane regulaminy. Najczęściej to są jakieś ustne ustalenia. Takie inicjatywy są zgłaszane zwykle przez kilku mieszkańców miasta, ale później do projektu dołącza więcej osób. Powierzchnię trzeba uzyskać od miasta albo spółdzielni (zależy kto nią dysponuje). Często są to jakieś nieużytki lub tereny po fabrykach, ale np. na Pradze funkcjonuje ogród społeczny przy przedszkolu. Teren zagospodarowuje się czasowo, bo tylko na sezon letni (maj-wrzesień). Zwykle można uzyskać jakieś dofinansowania, np. organizacja Green Cross Poland ma program grantowy na wsparcie takich projektów.

1. Z tego co widziałam, to dzieci bardzo ładnie się zachowują. Rodzice zabierają je w takie miejsca raczej po to, by nauczyć troski o rośliny, a nie by coś niszczyć. Jeśli blisko ogrodu jest szkoła, to dzieciaki nawet w ramach lekcji chodzą podlewać roślinki. Sądzę, że gdyby działo się coś niedobrego, to ktoś zwróciłby takim rodzicom uwagę, bo jeśli ludzie są zaangażowani w tworzenie ogrodu, to poczuwają się też do późniejszego dbania o niego.

2. Naprawdę sądzę, że nie ma sensu zakładać takich czarnych scenariuszy. Np. ogród społeczny na Łasztowni organizuje też wiele ciekawych imprez kulturalnych, więc to wszystko jest na poziomie. Są np. warsztaty z wekowania, które prowadzą starsze osoby. Promuje się lokalnych artystów - mur wykorzystywany jest jako wystawa prac fotografów. Miała też zostać zbudowana scena, gdzie mogliby zaprezentować się muzycy. Zaangażowani są również ogrodnicy-wolontariusze.

3. Nie spotkałam się z tym, by gdzieś był szef, chociaż to pewnie zależy od konkretnego ogrodu. Społeczność sama pilnuje porządku. Pewnie, że uzgadnia się gdzie można coś posadzić, ale nie nazwałabym tego aż "pytaniem o pozwolenie" albo "wyrażaniem zgody". Nie ma niczyjej własności, wszystko jest wspólne. Jeśli kupuje się jakieś roślinki z własnej kieszeni, to dla dobra wspólnego. Nie sądzę, by ktoś się oburzał, jeśli dziecko urwie sobie pomidora, ale wiadomo, że nieładnie byłoby tam pójść jak do siebie do ogrodu i zrywać do bólu. Najczęściej zasada jest taka, że ze zbiorów robi się wspólną ucztę na koniec sezonu. Jeśli teren jest ogrodzony, to na pewno na noc jest zamykany i nie można wchodzić. Do niektórych można wchodzić tylko w weekendy. Jednak nie zawsze tak jest - wtedy oko na ogród mają najczęściej sąsiedzi, ale nie wiem na jakiej zasadzie to działa, bo na pewno nikt nie patroluje w nocy. Kamer i ochrony nie ma, to inicjatywa społeczna.

Doczytałam jeszcze, że istnieją ogrody społeczne, gdzie te krzaczki rzeczywiście należą do prywatnych rodzin, ale takich miejsc chyba jest w Polsce mniej. Może jeszcze wypowie się ktoś, kto regularnie korzysta z takiego ogrodu. big_smile

4 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-06-15 23:00:44)

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Pomysł zdawałoby się świetny, ale jestem sceptyczką w tej dziedzinie. A kto czuwałby nad całością? Mam przykład w mojej okolicy. Skrawek zieleni, którzy jedni starają się zagospodarować, a inni z premedytacją niszczą. A ile przy tym kłótni o rośliny i trawnik! A może tylko u mnie  tak jest?

5

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Rzeczywiście, żeby to wypaliło, musi znaleźć się kilku bardzo zaangażowanych społeczników, no i ludzie, których coś takiego zainteresuje. Nie zawsze taka inicjatywa trafi na podatny grunt, ale przecież są w Polsce ogrody, które istnieją już kilka lat i mają się dobrze. Chociaż i tak są stosunkowo młode. Na Zachodzie ogrody społeczne są dużo bardziej popularne, a tutaj ta moda chyba dopiero się rozwija. Ale jeśli to prawda z tym sceptycyzmem, to jednak wyłania się smutny obraz naszego społeczeństwa - nie dbamy o dobro wspólne, patrzymy jak coś komuś zniszczyć, ukraść, dokopać itp. Sądzę, że te ogrody to dobry pomysł, mimo wszystko. Nawet jeśli nie wszędzie coś z tego wyjdzie, to przynajmniej następują jakieś próby integrowania ludzi i uwrażliwiania ich na te - przecież bardzo ważne - problemy.

6

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Chętnie wzięłabym udział w tworzeniu społecznego ogrodu, ale musiałoby odbywać się to na zdrowych zasadach, czyli chciałabym móc czuć się częścią tej społeczności, przez co rozumiem, że musiałaby w niej panować miła, przyjazna i swobodna atmosfera. Ludzie niestety lubię przesadzać w dwie strony - albo niszczyć innym to, co zrobili, albo wręcz przeciwnie, wywierać presję i usiłować wprowadzać własne zasady, stresując przy tym całe otoczenie.

Prosty przykład - przed moim budynkiem znajduje się malutki trawnik. Zwykły, obsiany trawą kawałek ziemi z ozdobnym krzaczkiem na środku. Kilka dni temu byłam świadkiem sytuacji, kiedy to nowa lokatorka wracając ze spaceru z psem pozwoliła czworonogowi wejść na zieleń i krzaczek obsikać. Nie chciałybyście słyszeć z jakimi pretensjami (w tym, że tego krzaczka jeszcze żadne zwierzę nie oblało moczem i teraz na pewno uschnie - tia! big_smile), naskoczyła na nią pewna starsza pani. No ludzie!

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Bardzo lubie uprawiac ogrod (mam ich dwa) i podoba mi sie atmosfera z Hiszpanii, gdzie ludzie spedzajac czas we wspolnym patio. W Polsce rzeczywiscie ludzie sa wyobcowani i wspolny ogrod (jako idea) to zupelna nowosc i wg. mnie nie przystosowane to jest do naszych uwarunkowan spoleczno-kulturowych. W Polsce dobrze jak taki ogrod ma jednego opiekuna a reszta osob szanuje i docenia te prace. Chyba ze nastepuja jakies zmiany kulturowe ... ale ja ich nie widze. Np. przed moim domem jest kawalek trawnika, niedaleko park z wybiegiem dla pieskow. I co? Przynajmniej kilka razy w tygodniu przed moim domem kupa, to tradycja dla wyprowadzajacych psy w okolicy.

8

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Pomysl bardzo dobry i wychowawczy-oczywiscie,jesli chodzi o dzieci.Kiedys zaslyszalam zdanie-"Ludzie teraz potrafia zyc w spolecznosci,ale nie potrafia w spoleczenstwie".Kiedys integracja miedzyludzka byla zdecydowanie glebsza-wiadomo internet-i dlatego uwazam,ze wszystko co sprzyja integracji i tworzeniu sie wiezi miedzyludzkich jest mega pozytywne,ciesze sie bardzo,ze nastapil taki nawrot  o 180 stopni.

9

Odp: Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.
maniek_z_maniek napisał/a:

W Polsce rzeczywiscie ludzie sa wyobcowani i wspolny ogrod (jako idea) to zupelna nowosc i wg. mnie nie przystosowane to jest do naszych uwarunkowan spoleczno-kulturowych. W Polsce dobrze jak taki ogrod ma jednego opiekuna a reszta osob szanuje i docenia te prace. Chyba ze nastepuja jakies zmiany kulturowe ... ale ja ich nie widze.

W sumie zgadzam się z tym, ale trochę nie rozumiem sceptycyzmu. No ok, może nie każdy taki ogród wypali, ale chyba lepiej uczyć tej współpracy i poczucia odpowiedzialności za dobro wspólne, niż nie uczyć? Jeśli takich inicjatyw społecznych byłoby więcej, to uczyłyby one społeczeństwo ważnych rzeczy. To się przydaje w każdym względzie. Przecież nawet jeśli chodzi o wybory, to znaczna część społeczeństwa nadal nie poczuwa się do odpowiedzialności i ciężko im ruszyć tyłki z domu, by zagłosować. Warto starać się coś zmienić. Tym bardziej, że te ogrody poza wspólną rozrywką mają służyć przede wszystkim zwiększaniu powierzchni terenów zielonych i redukcji zanieczyszczeń. Jesteśmy chyba na 2. miejscu w Europie, jeśli chodzi o zanieczyszczone powietrze. Ludzie domagają się od państwa polityk prorodzinnych, podczas gdy sami nie dbają o coś, na co mają realny wpływ i co później przekazują dzieciom.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Ogród społeczny - blisko natury i siebie nawzajem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024