Ostatnio zachowanie mojego kolegi zrobiło się nieprzyjemne. Być może jestem zbyt wrażliwy i źle odbieram wysyłane przez niego komunikaty, lecz istnieje również szansa, że mam rację.
Jego postawa stała się cwaniacka, zaś wypowiadane przez niego słowa mają charakter pejoratywny.
Oto przykład kilku niestosownych, moim zdaniem, wypowiedzianych przez kolegę słów.
Kiedy idziemy głupku, na kebaba?
W sobotę będę wolny, głupku - odpowiadam.
Dobra, jak coś dam jeszcze znać idioto.
Skończmy z tymi żartami - mówię
Dlaczego?
Nie podobają się mi
Nie martw się, ty mnie nie dasz rady obrazić, ale ja dam radę obrazić ciebie
co chcesz powiedzieć? - pytam
nie dasz rady w żaden sposób mnie obrazić, lecz ja mogę sprawić tobie przykrość
Uznałem to jako wywyższanie się, sugerowanie że jest ode mnie lepszy.
Następnie zapytał o imię jakie wybrałbym dla dziecka. Kiedy udzieliłem informacji, ten dodał że nie wyobraża sobie mnie z dzieckiem. Odparłem, że ja go z jego dzieckiem również i lepiej aby myślał o swoim nie moim, jego reakcja mnie zaskoczyła.
Moje dziecko będzie ładne, przystojne, inteligentne, rozsądne, nie to co twoje
Jakby chciał zakomunikować, że jest ode mnie lepszy.
Potem pod koniec rozmowy podsumował ją słowami, dobra w sobotę jesteśmy umówieni głupku
Odpowiedziałem, jesteśmy umówieni, ale nie mów do mnie głupku
Czemu nie głupku
Słuchaj żarty do czasu, ale jak się wkurwię i ci przypierdolę to będziesz płakał - powiedziałem
Jasne, prędzej zesrasz się w gacie
Pokazał, że się mnie nie boi, ale też nie szanuje. W ten sposób to odebrałem, jak Wy to rozumiecie?