Średnio lubię seriale, wolę filmy. Zresztą przy serialu to wiem, że jakby wciągnął, to potem, jakby nie było czasu, to szkoda by było tracić odcinki, chociaż fakt można to i tak kiedyś nadrobić wtedy. Niemniej wiele seriali na razie nie oglądałam. Z polskich kiedyś oglądałam "M jak miłość" nie przeczę, "Na wspólnej" też, ale parę lat już nie oglądam, teraz raczej, by mnie to bardzo szybko znudziło
"Modę na sukces" oglądałam, niby głupia, ale czasem się wciągnęłam
Mam zamiar obejrzeć "Wspaniałe stulecie", bo nie oglądałam, a słyszę wiele zachwytów, moja mama uwielbia, wielu znajomych, mój nielubiący seriali chłopak też ogląda
Także i ja spojrzę kiedyś. Teraz oglądam tylko "Pierwszą miłość", ale też czasem, bo potrzebuję przerwy, czasem teraz przesadzają tam mocno z absurdami i dają za dużo akcji wręcz naciąganej, tytuł serialu przestaje pasować
Niemniej to jest teraz jedyny polski serial, który czasem obejrzę. Kiedyś obejrzałam parę odcinków "Two broke girls", nawet mi się podobało, nawet fajny humor dla mnie, ale nie wciągnęło na tyle, by koniecznie oglądać, więc więcej nie oglądałam w sumie na razie. Jakiś zagraniczny serial muszę czasem obejrzeć, wiem, że bywają dużo lepsze, a ja jeszcze tak to nie oglądałam
A i z polskich seriali wspomniane przez cslady też kiedyś oglądałam, nawet mi się podobał ten serial, ale potem była długa przerwa i jakoś wypadłam z rytmu, miałam oglądać po tej przerwie, ale jakoś już mi się tak bardzo nie chciało, mimo że serial dla mnie nawet niezły. A potem mówiłam sobie, że kiedyś obejrzę, ale już mniej mi się chciało po takiej przerwie, ale może kiedyś obejrzę, zobaczę.
Kiedyś leciał w telewizji serial "Siódme niebo", akurat taki z religijną osobą, ja może bardzo religijna nie jestem, tzn kiedyś trochę byłam, ale bardzo nie, ale mimo tego ten serial mi się podobał. A i kiedyś jak miałam 15-16 lat, to oglądałam młodzieżowe "Życie na fali" i "Pogoda na miłość", muszę przyznać, te seriale dla mnie bardzo dobre, młodzieżowe, dobra muzyka, ciekawa fabuła, je oglądałam chętnie
Nie obejrzałam tylko chyba wszystkich odcinków, więc kiedyś to nadrobię myślę, to jedne z lepszych seriali co kiedyś oglądałam, a z tych dwóch to dla bardziej lubiłam "Życie na fali", bardzo przypadło mi do gustu
Niby wtedy miałam 15-16 lat, może 17 lat jak jeszcze oglądałam, ale myślę, że jak teraz obejrzę, to też pewnie nawet będzie mi się podobać, mimo że problemy młodzieży, to mimo wszystko seriale są całkiem dobrze zrobione i myślę, że teraz dlatego odbiorę je podobnie, może nie tak samo jak już nie jestem nastolatką, ale pewnie podobnie. A kiedyś pamiętam jak jeszcze młodszą się byłam i szał na "Zbuntowanego anioła". Tutaj inaczej niż z tymi młodzieżowymi serialami, bo ten serial wiadomo bardziej naiwny, więc mój odbiór pewnie teraz byłby inny
Niemniej, lubiłam wtedy oglądać i pewnie wiele dziewczynek tak samo, bo wiele osób lubi takie optymistyczne historie wręcz takie, że ona biedna, on bogaty i wielka miłość, choć wiadomo w życiu to już różnie bywa.
A i "Dr House" kiedyś obejrzałam parę odcinków, jest na pewno dobry, ma dużo walorów, choćby świetna gra głównego bohatera, niemniej po prostu mnie nie wciągnął, więc nie oglądałam dalej. Nawet ciekawy, ale po prostu nie byłam aż tak zachwycona jak wiele osób, by dalej oglądać.
Dobre seriale na pewno mogą przyzwyczaić do siebie, że ciężko ominąć odcinek. Choć jak widać zależy od osoby, bo ja mam tak rzadziej, nawet jak dobry serial jak "życie na fali", co mi się bardzo podobało, to jednak wyszło, że nie obejrzałam każdego odcinku, a nie ubolewałam nad tym i pewnie obejrzę, ale teraz po latach. Za to inna osoba pewnie już dawno na moim miejscu, by obejrzała pozostałe odcinki. No to już zależy jak kto lubi seriale, niektóre mi się właśnie podobają, niemniej nie wciągają mnie chyba aż tak jak niektórych. Indywidualna sprawa. Za to książki mnie wciągają, dosyć dużo czytam, kryminały, książki obyczajowe itp. Niemniej tak jak czytałam o tym i pewnie tak jest, to seriale dają właśnie ludziom chyba taką rutynę, takie poczucie bezpieczeństwa, że serial jest np codziennie czy w te dni o tej samej porze - choć wiadomo co innego seriale w Internecie, do tego jak chodzi o seriale polskie to dla wielu ludzi są po prostu oderwaniem się od rzeczywistości, relaksem, gdzie tam wiele rzeczy idzie łatwo, ale dla nich to dobrze, tak jak czasem obejrzy się komedię romantyczną dla lepszego humoru czy tak po prostu i ja je czasem lubię
A i mimo, że bywają naiwne, to dobrze się je ogląda, a jak ktoś ma problem, to tym bardziej, bo dają więcej takiej wiary, że i jemu może się udać. No bo wiadomo, u nikogo nie będzie pewnie tak kolorowo jak na filmie czy w serialu, ale wiadomo, że jak obejrzenie filmu da dobry humor, to łatwiej zwalczać problemy, a to jest plus
No bo wiadomo, że dystans też powinien być, że to film, serial, że może nas to nastroić optymistycznie, ale wiadomo ogólnie większość ludzi i tak wie, że tak w życiu nie jest. No i wtedy jest ok
Co innego jak ktoś myśli, że tak jest w życiu lub aktorów identyfikuje cały czas z granymi przez nich postaciami
Chociaż wiadomo i tak np aktor grający dr House będzie się z nim kojarzył, to jest normalne, ale np jakby już myśleć, że on jest na pewno taki jak jego postać, zaczepiać na ulicy i nadal myśleć, że to lekarz, bo jakby inaczej, skoro tak jest w serialu, to gorzej
Wiadomo aktor gra dobrze i każdy ma wrażenie, że to rzeczywistość, wtedy lepiej się film czy serial ogląda, ale po wyłączeniu filmu czy serialu większość ludzi jednak wie, że nawet jak realnie zrobiony, to nadal jest "tylko" film czy serial 