No macie rację, widzicie, ja mam prawie 24 lata i prócz prac dorywczych i to rzadko podejmowanych brak doświadczenia, studia, ale tylko licencjackie, a tak to nic tak nie robiłam, kursów też nie, więc luka w doświadczeniu, w pracy aż 6 lat, a pracodawcy źle patrzą na to, a co dopiero na taką lukę, będę miała ciężko. Zastanawiam się jak już zapytają co powiedzieć czemu nie pracowałam, bo nie ma dobrej odpowiedzi, a nie powiem przecież, że leniłam się itp. No, a bardzo patrzą na te doświadczenie, więc ta luka w wielu miejscach może mnie skreślić. Już pewnie nie raz skreśliła i dlatego nie oddzwaniali. No, ale zobaczymy. W końcu jakąś pracę pewnie znajdę, tylko zastanawiam się czy potem dam radę np zmienić ją na lepszą, bo jak teraz znajdę kiepską pracę, bo bez doświadczenia, to czy potem dam radę znaleźć coś lepszego, by było lepiej ogólnie. Jestem leniwa, będę musiała nad tym pracować.
Może dlatego też, no i owszem sama jeszcze nie mając pracy zastanawiam się czy to nie jest niezbyt fajne pracować codziennie często w powtarzalnej pracy, bo przecież nie znajdę teraz niczego super na razie, ale wiadomo będę musiała, by mieć pieniądze dla siebie, być niezależną, wyprowadzić się od rodziców, bo wiadomo nie mając pracy mieszkam jeszcze z nimi. Patrząc na koleżanki, to myślę sobie pracują, czasem jeszcze się uczą, ale czasem ja mam wrażenie, że będzie drażnić mnie takie powtarzalne życie czy brak czasu, bo wiadomo, że to dużo czasu zajmuje. Dlatego koleżanki wiadomo rzadziej mogą wyjść, spotkać się ze mną spontanicznie, wiadomo trochę tego brakuje, a kiedyś mogło się powiedzieć czy ktoś wyjdzie i nie było w większości problemu, jak jeszcze nie pracowały, więcej takiej spontaniczności. No, ale takie jest dorosłe życie, będę musiała się przyzwyczaić.