Na nowej ścieżce życia - ciąg dalszy
Przeniosłem swój wątek w to miejsce, aby było bardziej przejrzyście. Krótko o sobie napisałem w dziale ?poznajmy się?.
Mam zamiar od czasu do czasu napisać coś o sobie, o swoich perypetiach i przemyśleniach. Taki swego rodzaju ekshibicjonizm. Będzie to w formie poszarpanego pamiętnika.
Jeśli macie ochotę komentować, to zapraszam.
27 maj 2015
Jestem właśnie po badaniach kardiologicznych. Wykonałem je na prośbę lekarza rodzinnego, do którego trafiłem po zasłabnięciu. Lekarz orzekła, że sercem mam zdrowe ?jak dzwon?. Zawroty głowy i omdlenia były przyczyną długotrwałego stresu (rozwód) i przemęczenia (zacząłem intensywnie ćwiczyć po rozstaniu). Odpocząłem, pobrałem tablety typu potas i magnez i wszystko się unormowało. Wielka radość i ulga, bo mogę wrócić do treningów. Zakupiłem nawet wagę, na która stanąłem po 3 miesiącach i oszalałem ze zdumienia. Schudłem w tym okresie 6 kg. Jeszcze tylko dwa kilo i będę ważył tyle, ile ważyłem 15 lat temu. Dostałem energetycznego kopa?
4 kwiecień 2015
Poczułem się jakoś dziwnie, tak trochę samotnie. Pustka, cisza? nostalgia. Dzieci ten weekend spędzają z matką, a ja sam?w pustym domu. To pierwszy raz, kiedy tak dziwne uczucie pojawiło się we mnie. Co tu robi?
Zarejestrowałem się na Sympatii. Strasznie jestem podekscytowany tym faktem. Łał, tyle fajnych dziewczyn, w dodatku samotnych. Zaczepiłem jedną?nic, drugą?nic. Ok, pewnie trzeba obrać inną strategię. Skąd miałem do licha wiedzieć jak to się robi, skoro przez ostatnie 15 lat byłem tylko z tą jedną. Przeczytałem poradnik, jak zagajać dziewczyny na portalu randkowym. Uzbrojony w nową wiedzę zabrałem się do działania. Jest, to działa. Odpowiedziała mi jedna. Miała na imię Kasia (imię zmieniłem by zachować anonimowość). 9 lat ode mnie młodsza, bez dzieci od dwóch lat samotna. Zaimponowało jej to, że potrafię gotować. Rozmowę urwała, twierdząc, że wyjeżdża do znajomych.
Styczeń 2015
Dziś dzień, w którym powiemy dzieciom, że się rozstajemy. Cholernie się boję, ale wiem, że już decyzji nie da się odwrócić. (?)Planowaliśmy rozejść się już kilkakrotnie. Pierwszy raz 8 lat temu, kiedy nakryłem żonę na flircie esemesowym z innym facetem. Postanowiłem dać jej szansę. Później co 2 lata nakrywałem ją na kolejnych flirtach. Przywykłem do tego. Brakowało mi ?jaj? aby powiedzieć dość. Zostawałem przy niej dla dobra dzieci (?)
Dziś nie wiem, jak one zareagują. Martwię się bardzo, że nie poradzą sobie w tej nowej sytuacji. A najbardziej gryzie mnie sumienie, że wejdą z grubą rysą w swoją dorosłość.
Luty 2015
Żona wyprowadziła się. Tak ustaliliśmy po długiej dyskusji. Za nim się wyprowadziła, określiliśmy sposób opieki nad dziećmi. Zgodziliśmy się na opiekę naprzemienną ? tydzień na tydzień. Jestem bardzo zżyty ze swoimi dziećmi, zwłaszcza z synem. Cierpiałbym bardzo, gdybym miał ograniczony kontakt z nimi. Najważniejsze, że odczułem ulgę po jej wyprowadzce. Tak jakby mi kamień z serca spadł. Poczułem w sobie nowe pokłady energii. Najbardziej się cieszę, ze nie będę musiał wysłuchiwać jej zrzędliwości i kłótni o byle duperele.
Marzec 2015
Dostałem dobre zlecenie, dzięki któremu będę mógł odłożyć trochę finansów na okres letni. Wtedy to moja działalność ma martwy okres. Niestety, sezonowość w biznesie. Będę musiał pomyśleć jak zagospodaruję ten okres. Może wejdę w jakiś inny biznes. Zastrzyk finansów w tak trudnej dla mnie sytuacji, okazał się dla mnie niewyobrażalnym zbawieniem. W końcu teraz sam musze utrzymać swój dom (kredyt, opłaty, zus, koszty itp.).
10 kwiecień 2015
Odezwała się inna dziewczyna z Sympatii. Trochę ze sobą porozmawialiśmy o dzieciach i takie tam?nic konkretnego. Ponoć była w podobnej sytuacji, co ja. Jej mąż ponoć narobił długów hazardując. Problem w tym, ze ja nie do końca wiedziałem z kim rozmawiam. Zdjęcie, które zamieściła okazało się nieprawdziwe. Poprosiłem ją o przesłanie fotki na maila. Co tu dużo gadać, ludzie w pierwszej kolejności dobierają się pod względem atrakcyjności. Możecie się ze mną nie zgodzić, ale ja tak mam. Nie mam wygórowanych wymagań, nie szukam modelki, tylko zwykłej zadbanej jak na swój wiek kobiety. Po spojrzeniu na jej fotografię, powiedziałem jej wprost, że nie jest w moim typie. Nagle otworzyła się przede mną mówiąc, że ona właściwie kocha swojego męża i nie chce od niego odejść. Po praz pierwszy zapaliła się mi czerwona lampka. Zacząłem mieć mieszane uczucia odnośnie tego portalu. Zadałem sonie pytanie, czy ja tu kogoś sensownego znajdę. Nie mam zamiaru rozbijać czyjegoś związku. Muszę być bardziej czujny. Postanowiłem dać sobie szansę do końca czerwca. I zobaczyć , co będzie dalej.
Ciąg dalszy nastąpi ![]()