Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2015-05-27 18:16:15)

Temat: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Na nowej ścieżce życia - ciąg dalszy

Przeniosłem swój wątek w to miejsce, aby było bardziej przejrzyście. Krótko o sobie napisałem w dziale ?poznajmy się?.
Mam zamiar od czasu do czasu napisać coś o sobie, o swoich perypetiach i przemyśleniach. Taki swego rodzaju ekshibicjonizm. Będzie to w formie poszarpanego pamiętnika.
Jeśli macie ochotę komentować, to zapraszam.

27 maj 2015
Jestem właśnie po badaniach kardiologicznych.  Wykonałem je na prośbę lekarza rodzinnego, do którego trafiłem po zasłabnięciu. Lekarz orzekła, że sercem mam zdrowe ?jak dzwon?.  Zawroty głowy i omdlenia były przyczyną długotrwałego stresu (rozwód) i przemęczenia (zacząłem intensywnie ćwiczyć po rozstaniu). Odpocząłem, pobrałem tablety typu potas i magnez i wszystko się unormowało. Wielka radość i ulga, bo mogę wrócić do treningów. Zakupiłem nawet wagę, na która stanąłem po 3 miesiącach i oszalałem ze zdumienia. Schudłem w tym okresie 6 kg. Jeszcze tylko dwa kilo i będę ważył tyle, ile ważyłem 15 lat temu. Dostałem energetycznego kopa?

4 kwiecień 2015
Poczułem się jakoś dziwnie, tak trochę samotnie. Pustka, cisza? nostalgia. Dzieci ten weekend spędzają z matką, a ja sam?w pustym domu. To pierwszy raz, kiedy tak dziwne uczucie pojawiło się we mnie. Co tu robi?
Zarejestrowałem się na Sympatii. Strasznie jestem podekscytowany tym faktem. Łał, tyle fajnych dziewczyn, w dodatku samotnych. Zaczepiłem jedną?nic, drugą?nic. Ok, pewnie trzeba obrać inną strategię. Skąd miałem do licha wiedzieć jak to się robi, skoro przez ostatnie 15 lat byłem tylko z tą jedną.  Przeczytałem poradnik, jak zagajać dziewczyny na portalu randkowym. Uzbrojony w nową wiedzę zabrałem się do działania. Jest, to działa. Odpowiedziała mi jedna. Miała na imię Kasia (imię zmieniłem by zachować anonimowość). 9 lat ode mnie młodsza, bez dzieci od dwóch lat samotna. Zaimponowało jej to, że potrafię gotować. Rozmowę urwała, twierdząc, że wyjeżdża do znajomych.

Styczeń 2015
Dziś dzień, w którym powiemy dzieciom, że się rozstajemy. Cholernie się boję, ale wiem, że już decyzji nie da się odwrócić. (?)Planowaliśmy rozejść się już kilkakrotnie. Pierwszy raz  8 lat temu, kiedy nakryłem żonę na flircie esemesowym z innym facetem. Postanowiłem dać jej szansę. Później co 2 lata nakrywałem ją na kolejnych flirtach. Przywykłem do tego. Brakowało mi ?jaj? aby powiedzieć dość. Zostawałem przy niej dla dobra dzieci  (?)
Dziś nie wiem, jak one zareagują. Martwię się bardzo, że nie poradzą sobie w tej nowej sytuacji. A najbardziej gryzie mnie sumienie, że wejdą z grubą rysą w swoją dorosłość.

Luty 2015
Żona wyprowadziła się. Tak ustaliliśmy po długiej dyskusji. Za nim się wyprowadziła, określiliśmy  sposób opieki nad dziećmi. Zgodziliśmy się na opiekę naprzemienną ? tydzień na tydzień. Jestem bardzo zżyty ze swoimi dziećmi, zwłaszcza z synem. Cierpiałbym bardzo, gdybym miał ograniczony kontakt z nimi. Najważniejsze, że odczułem ulgę po jej wyprowadzce. Tak jakby mi kamień z serca spadł. Poczułem w sobie nowe pokłady energii. Najbardziej się cieszę, ze nie będę musiał wysłuchiwać jej zrzędliwości i kłótni o byle duperele.

Marzec 2015
Dostałem dobre zlecenie, dzięki któremu będę mógł odłożyć trochę finansów na okres letni.  Wtedy to moja działalność ma martwy okres. Niestety, sezonowość w biznesie. Będę musiał pomyśleć jak zagospodaruję ten okres. Może wejdę w jakiś inny biznes. Zastrzyk finansów w tak trudnej dla mnie sytuacji, okazał się dla mnie niewyobrażalnym zbawieniem. W końcu teraz sam musze utrzymać swój dom (kredyt, opłaty, zus, koszty itp.).

10 kwiecień 2015
Odezwała się inna dziewczyna z Sympatii. Trochę ze sobą porozmawialiśmy o dzieciach i takie tam?nic konkretnego. Ponoć była w podobnej sytuacji, co ja. Jej mąż ponoć narobił długów hazardując.  Problem w tym, ze ja nie do końca wiedziałem z kim rozmawiam. Zdjęcie, które zamieściła okazało się nieprawdziwe. Poprosiłem ją o przesłanie fotki na maila. Co tu dużo gadać, ludzie w pierwszej kolejności dobierają się pod względem atrakcyjności.  Możecie się ze mną nie zgodzić, ale ja tak mam. Nie mam wygórowanych wymagań, nie szukam modelki, tylko zwykłej zadbanej jak na swój wiek kobiety. Po spojrzeniu na jej fotografię, powiedziałem jej wprost, że nie jest w moim typie. Nagle otworzyła się przede mną mówiąc, że ona właściwie kocha swojego męża i nie chce od niego odejść. Po praz pierwszy zapaliła się mi czerwona lampka. Zacząłem mieć mieszane uczucia odnośnie tego portalu. Zadałem sonie pytanie, czy ja tu kogoś sensownego znajdę. Nie mam zamiaru rozbijać czyjegoś związku. Muszę być bardziej czujny. Postanowiłem dać sobie szansę do końca czerwca. I zobaczyć , co będzie dalej.


Ciąg dalszy nastąpi smile

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

15 kwiecień 2015
Na sympatii odpowiedział Magda. Zaczepiłem ja, bo spodobał mi się jej uśmiech na zdjęciach. Rozmawialiśmy na początku o pracy, później o życiu. Zacząłem odważniej flirtować, co spodobało się mojej nowej znajomości. Nabrałem trochę więcej pewności w sowich komentarzach i muszę przyznać, że zaczęło mnie to coraz bardziej wkręcać. Nigdy tego do tej pory nie robiłem, by nie kusić losu. Mam tu na myśli mój związek  małżeński.  I tu pojawił się ZONK w mojej głowie. Bałem się, że moja wartość ?wierność? zostanie pogrzebana na wieki. Zadzwoniłem w tej sprawie do kolegi, który w młodości bardzo dużo imprezował zanim poznał tę jedyną (nomen, omen też na sympatii) i zapytałem go, czy można się łatwo oduczyć takich flirtów będą z kimś w poważnym związku. Oczywiście pocieszył mnie w tej sprawie podając siebie za przykład godny naśladowania.

17 kwiecień 2015
Zaczepiła mnie kolejna dziewczyna, tym razem bardzo elokwentna Lidia. Rozmowa płynęła niezwykle delikatnie. Używaliśmy w swoich wypowiedziach sporą  ilość metafor oraz kurtuazyjnych zwrotów. Zapowiada się niezwykle ciekawie. Martwi mnie natomiast to, że zaczynam powoli się gubić w tych dyskusjach. Postanowiłem więc przyspieszyć proces umawiania się na spotkanie face to face. Zacząłem od Magdy.  Z racji tego, że jestem ograniczony czasowo (mam w tym miesiącu sporo wyjazdów, a kiedy jestem na miejscu opiekuję się dziećmi) zaproponowałem konkretny termin. Nie spodobało się to Magdzie i zrobiła mi z tego powodu awanturę. Zresztą nie pierwszy raz.

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

3

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

No bardzo zajmująca i pouczająca lektura.Z niecierpliwością oczekuję ciągu dalszego.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

4

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Dziś jako przerywnik w dzienniku ? luźne myśli, które mi się pojawiły i chciały ujrzeć światło dzienne.

Próbuję zrozumieć i zadaję sobie ciągle pytanie. Czy warto wejść w kolejny związek?
Zaangażuję się znowu uczuciowo, a po kilku latach mojej wybrance znudzi ją moja osoba, albo pozna kolejnego amanta, który będzie ją codziennie adorował. Wszak facet to łowca, a kobieta zwierzyną się staje. Jej się to podoba, imponuje, wzrusza i porusza emocje zastygłe.
Gdzie jest klucz do tej powieści?
Drogie panie powiedzcie, jak to jest z tymi związkami damsko-męskimi w dzisiejszych czasach?
Co powoduje, że ludzie są ze sobą na zawsze?
Wspólne pasje, cele, osobowość, otwartość, zdrowe poczucie własnej wartości, umiejętność komunikowania się, wyrażania uczuć, wspólne wartości?
Nie wierzę w miłość romantyczną, koniec, kropka. Zresztą wielu znanych psychologów to potwierdza.
O odpowiedź poproszę osoby, które są w związku dłużej niż 15 lat (jeśli takowe tu są) smile .

PS.
Zastanawiam się, czy dalej kontynuować ten dziennik. Mam obawy, że ktoś mnie rozpozna. Niestety okazało się, że nie można na tym forum  usunąć swoich postów. sad

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

5

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Drogi autorze, nie odpowiem Ci na zadane pytanie, bo nie jestem juz w związku.
Ale bardzo mnie dziwią Twoje obawy,ze ktos Cię rozpozna na forum big_smile, wybacz moj smiech.
Zadam Ci pytanie a nie obawiasz się że,ktos Cię rozpozna na Sympatii?????
Chyba,ze wstawiłes nie swoją fotkę, co się często zdarza wink

Ps Miłość romantyczna istnieje, ja w to wierzę smile
Pozdrawiam

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

6 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-06-23 23:22:58)

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik
alika40+ napisał/a:

Ale bardzo mnie dziwią Twoje obawy,ze ktos Cię rozpozna na forum big_smile, wybacz moj smiech.
Zadam Ci pytanie a nie obawiasz się że,ktos Cię rozpozna na Sympatii?????
Chyba,ze wstawiłes nie swoją fotkę, co się często zdarza wink

Ps Miłość romantyczna istnieje, ja w to wierzę smile
Pozdrawiam

Nie mam z tym problemu, że na sympatii mnie ktoś rozpozna, wręcz namawiam nowo poznane osoby, aby ujawnić się na samym początku.

Tutaj opisuję doświadczenia, które nie koniecznie chciałbym, aby te osoby przeczytały. Nigdy nie wiemy na kogo trafimy w swoim życiu.  Któraś z tych osób może się poczuć pokrzywdzona, że tak ją nie słusznie oceniłem smile i będzie chciał jeszcze jakiegoś odwetu.

Alika, czym zatem jest dla Ciebie miłość romantyczna?

Polecam ciekawy artykuł w tym temacie:
[niedozwolony link]

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

7

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Polecany artykuł przeczytałam, bardzo interesujący,tylko nie jestem pewna czy zyciowy???

Co do,, Sympatii ''wytłumaczyłeś oki wink

Przeczytałam drugi raz opisywane tutaj Twoje doswiadczenia i nie widzę nic takiego czego mogłbyś się obawiać,
mogę dodać jedynie to, jesli juz sie zdecydowałeś na poznanie kogos  na poważnie na portalu to szczerość przede wszystkim, jak dla mnie to podstawa.

Miłość romantyczna dla mnie hymmmm???postaram się opisać w paru słowach wink

Pojawia się nagle w towarzystwie silnej namietności,odczucie ekstazy, fantazji,działanie przyciagania i chemii.
Tylko tak pięknie nazwana,, miłość romantyczna''  moze stać się bardzo niebezpieczna- ale to juz inny temat wink

Zacytuję myśl ktora mi się bardzo podoba:
,,Prawdziwie kochasz tylko wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego''    Lew Tołstoj

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

8 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2015-06-22 21:38:53)

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik
alika40+ napisał/a:

Miłość romantyczna dla mnie hymmmm???postaram się opisać w paru słowach wink

Pojawia się nagle w towarzystwie silnej namietności,odczucie ekstazy, fantazji,działanie przyciagania i chemii.
Tylko tak pięknie nazwana,, miłość romantyczna''  moze stać się bardzo niebezpieczna- ale to juz inny temat wink

Dla mnie, to co opisałaś bardziej przypomina potoczna definicję zauroczenia.
Zauroczenie to okresowe idealizowanie drugiej osoby, które potęguje namiętność i seksualną atrakcyjność.
Przyjmujemy wtedy pozytywne cechy osoby, w której się zakochujemy. Uśmiech, głos, uczuciowość, delikatność itp.
Czasami te cechy idealizujemy i nie chcemy widzieć tych negatywnych. Jest swego rodzaju oderwaniem od rzeczywistości.
Ale to prawda, jest bardzo pozytywnym uczuciem, które wprowadza nas w stan uniesienia. Jest bardzo potrzebne w początkowej fazie poznania.

Tylko pytanie jak długo może trwać ten stan? I co się stanie jeśli on minie, a z pewnością minie. Z artykułu, do którego podałem wyżej link. Wiemy, że pierwsza faza w związkach mija po 2-4 latach.

W tym miejsc ponawiam swoje pytanie: Co powoduje, że ludzie są ze sobą na zawsze?

Pozdrawiam, Syzyf.

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

9

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

bardzo miło się czyta.....

10

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Syzyfie cofnę się jeszcze do Twojego pamietnika i zapytam o co chodzi w tym cytacie:
,,Nie spodobało się to Magdzie i zrobiła mi z tego powodu awanturę. Zresztą nie pierwszy raz."

Teraz postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie, chociaz juz to sam napisałes wink
Wspólne pasje, cele, osobowość, otwartość, zdrowe poczucie własnej wartości, umiejętność komunikowania się, wyrażania uczuć, wspólne wartości?
dodam tylko ze swojej strony troska o drugą osobę,zaufanie,rozmowa o wszystkim i o niczym,odpowiednie zgranie się w roznych sytuacjach
zyciowych.

A tak wogole to myslę ,że dla Ciebie jeszcze jest za wcześnie na kolejny związek, tak wyczytałam to z Twoich postow wink

Pozdrawiam cieplutko i głowa do góry

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

11 Ostatnio edytowany przez Syzyf (2015-06-23 23:15:21)

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik
alika40+ napisał/a:

Syzyfie cofnę się jeszcze do Twojego pamietnika i zapytam o co chodzi w tym cytacie:
,,Nie spodobało się to Magdzie i zrobiła mi z tego powodu awanturę. Zresztą nie pierwszy raz."

Chodzi o to, że dziewczyna ta z błahych powodów popadała w stan irytacji i zdenerwowania. Nie podobały jej się moje żarty i była zbyt sztywna w niektórych kwestiach. Najzwyczajniej nie miała dystansu wobec sowojej osoby.

alika40+ napisał/a:

Teraz postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie, chociaz juz to sam napisałes wink
Wspólne pasje, cele, osobowość, otwartość, zdrowe poczucie własnej wartości, umiejętność komunikowania się, wyrażania uczuć, wspólne wartości?
dodam tylko ze swojej strony troska o drugą osobę,zaufanie,rozmowa o wszystkim i o niczym,odpowiednie zgranie się w roznych sytuacjach zyciowych.

Chyba z wyrażaniem uczuć jest najwięcej problemów (jeśli chodzi o facetów)
Jednak nie za bardzo rozumiem o co chodzi w tym zgraniu sad
Poza tym pozostałe stwierdzenia są moim zdaniem bardzo trafne.

alika40+ napisał/a:

A tak wogole to myslę ,że dla Ciebie jeszcze jest za wcześnie na kolejny związek, tak wyczytałam to z Twoich postow wink

Masz jak najbardziej prawo tak myśleć. Nie będę się z Tobą sprzeczał w tej kwestii, bo nie mam po co wink Ale też pozostawiam sobie przestrzeń, żeby mieć inne zdanie...

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

12

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Niestety, na tym chyba zakończę swoją przygodę w tym miejscu.

Po pierwsze nie można edytować, usuwać postów. Przykład takiego działania opisał ktoś w innym wątku- http://www.netkobiety.pl/t85441.html
Jest to zbyt ryzykowna sprawa, która uniemożliwia swobodne, szczere wypowiadanie się. Lukrować można wszystko, rozumiem. Sorry, ale to nie dla mnie.

A po drugie, ktoś usunął mojego linka do bardzo ciekawego artykułu. Nie pojmuję, co on komu przeszkadzał sad.
Nawet nie dostałem, żadnej informacji - od tak, po prostu...ciach.

Za nim wstawiłem link, poświęciłem czas by sprawdzić regulamin, którego de facto nie znalazłem.


Papa, miłego smile

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

13

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Szkoda liczyłam na dalszy ciag Twojej opowiesci o nowym życiu smile
Tez tak pomyślałam o tej dziewczynie,ma problem.

Kazdy człowiek  powinien mieć swoje zdanie, ja tylko wyraziłam swoje nie jestem nieomylna wink



Podobno nie mozna wklejać linkow, ale tez nie jestem pewna bo nie czytałam regulaminu;) drogą pantoflową zostałam poinformowana;)

Twoj wybor Syzyfie, nic na siłę smile

Powodzenia życzę i duzo cierpliwości  smile

,,Nigdy nie  rezygnuj z celu tylko dlatego, że  osiągniecie go  wymaga czasu.Czas i tak upłynie".

14

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Syzyf - będziesz kontynuował?
Poczekam na nowe wpisy.
P.S.
Jestem w długim związku i tak, wierzę w miłość.

15

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Nie będę kontynuował, powody zamieściłem powyżej smile
Może kiedyś coś więcej napisze na blogu.
Pozdrawiam

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

16 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-10-23 10:21:14)

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik
alika40+ napisał/a:

Miłość romantyczna dla mnie hymmmm???postaram się opisać w paru słowach wink

Pojawia się nagle w towarzystwie silnej namietności,odczucie ekstazy, fantazji,działanie przyciagania i chemii.
Tylko tak pięknie nazwana,, miłość romantyczna''  moze stać się bardzo niebezpieczna- ale to juz inny temat wink

Zacytuję myśl ktora mi się bardzo podoba:
,,Prawdziwie kochasz tylko wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego''    Lew Tołstoj

Oj... To ja też nie wierzę w miłość romantyczną. Namiętność wcale mi się dobrze nie kojarzy, bo z czymś szalenie wyczerpującym. Od namiętnej miłości tylko krok do namiętnej nienawiści. Wolę coś spokojniejszego, a pewniejszego. Nie fajerwerki, a równy, mocny płomień. Może czasem figlarny płomyczek, wesołe iskierki, jasny światła snop...

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

17 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-10-23 09:08:21)

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik
Syzyf napisał/a:

W tym miejsc ponawiam swoje pytanie: Co powoduje, że ludzie są ze sobą na zawsze?

Pozdrawiam, Syzyf.

Jestem niedzisiejsza, ale dla mnie to akt woli. Świadomie podjęta decyzja, której się trzymam.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

18

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik
Piegowata'76 napisał/a:

Oj... To ja też nie wierzę w miłość romantyczną.

Namiętność wcale mi się dobrze nie kojarzy, bo z czymś szalenie wyczerpującym. Od namiętnej miłości tylko krok do namiętnej nienawiści. Wolę coś spokojniejszego, a pewniejszego. Nie fajerwerki, a równy, mocny płomień. Może czasem figlarny płomyczek, wesołe iskierki, jasny światła snop...

Piegowata, muszę przyznać, że rzadko spotykam kobiety, które nie wierzą w miłość romantyczną smile

W sumie ciekawy temat.
Jeśli bywasz tu często na forum, to zapraszam do naszego pokoju.

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

19 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-10-24 22:02:26)

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

A cóż to za pokój? Chętnie zajrzę, bo rzeczywiście zadomowiłam się na forum (czasem sobie myślę, że za bardzo).
Romantyczna pewno jestem, stale zachwycam się światem i życiem, ale romantyzm z Harlequinów do mnie nie przemawia. Melodramaty też wolę w kinie niż w życiu:).

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

20

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

P. S. Za to jak najbardziej wierzę w istnienie szczerości i głębi uczuć.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

Navigare necesse est, vivere non est necesse.

21

Odp: Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Mądra z Ciebie kobieta, więc i pokój nasz znajdziesz smile

Każdy człowiek napotkany na drodze, będzie Twoim nauczycielem, nawet jeśli jest wrogiem.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Na nowej ścieżce życia Syzyfa - mini pamiętnik

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018