Jak to mozna nazwac ??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to mozna nazwac ???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

Temat: Jak to mozna nazwac ???

Witam/czesc

Chcialbym opisac swoja historie, poniewaz nie wiem co robic dalej.



W zeszlym roku pierwszy raz w zyciu zalogowalem sie na stronie randkowej. Poznalem tam kobiete nazwijmy ja Angel.
Bardzo szybko z kontaktu na stronie randkowej przeszlismy do kontaktu na skypie badz przez telefon. Dzielily nas kilometry ja w Anglii ona w Polsce.
Po 3 tygodniach znajomosci polecialem sie z Nia zobaczyc. Byl to sylwester. Najwspanialszy w moim zyciu. Spedzilismy go sami w swoim towarzystwie. Lecialem do Anglii z mysla ze spotkalo mnie niesamowite szczescie. Nadal kontakt byl bardzo czesty. Mieisac pozniej przyleciala do mnie na tydzien. Czulem sie jak w domu. Domu o ktorym zawsze marzylem.
Pod koniec pobytu zaczely sie drobne sprzeczki. Ja mam ciezki charakter ale jezeli popelniam blad to zawsze gotowy jestem sie przyznac.

Po pobycie Angel w Anglii postanowilismy ze nastepnym razem poznam jej corki,
Pojechalismy nad morze. Byla zima. Zakochalemsie w nich odrazu. Mlodsza sie do mnie tulila ale starsza byla bardzo nieufna gdyz widziala we mnie zagrozenie dla swojego Taty.

Ja tez nie rozumialem wielu rzeczy gdyz po raz pierwszy zakochalem sie w Kobiecie z 2 dzieci.
Bylem gotowy sie nimi opiekowac. Wiedzialem ze nie zastapie jej Taty ale chcialem byc dla niej przykladem.


Podczas kolejnej wizyty Angel cos bylo nie tak. Ja bylem porywczy gdyz mialem problemy w pracy a Ona nie byla zainteresowana. W dniu wylotu mielismy razem leciec do jej miasta, spoznilismy sie na samolot.

Po prylocie do Polski poprosila mnie o chwile czasu na zastanowienie i wyslala mnie 700 km do mojego rodzinnego miasta.

Po mooim powrocie do Anglii nadal utrzymywalismy kontakt, Rzadko sie klocilismy, mowilismy sobie Kocham Cie az do pewnego dnia. W tym dniu oswiadczyla mi ze poznala kogos i ze jet to TEN.
Bylem zdruzgotany. Nie chcialem wierzyc w to. Ale tez nie chcialem puscic bo nigdy do nikogo nie czulem tej milosci.

Jej zwiazek sie rozwijal a ja nadal walczylem. Wysylalem kwiaty, balony zaranzowalem polfinaliste The Voice of Poland aby pojechal do Angel i zaspiewal jaj piosenke Lionel Richi  Hello.
Tak tez zrobil wraz z saksfonista.

Powiedziala ze wlozylem klina w furtke. Podczas jej zwiazku z innym nie bylo tygodnia bez kontaktu. Kiedy ja odpuszczalem i nie oddzywalem sie to ona jakby to czujac podejmowala konwersacje.

Wkoncu zaczelismy czesciej pisac. Cos wybuchlo na nowo. Nazwala swoj zwiazek z panem X jako Ucieczka.
Spotkalismy sie  w neutralnym miejscu, Bylo nam cudownie.
Dwa tygodnie pozniej znowu sie widzielismy mimo tylu kilometrow.

W miedzyczasie duzo rozmawialismy ale wyczulem ze jest cos nie tak. Nie pokazywala ze jej zalezy, ograniczala kontakt.
#ja stalem sie natarczywy bo chcialem zobaczyc ze jej zalezy ze ma uczucia do mnie ze to jest milosc. Zaczely sie klotnie.
Kiedy chcialem przyleciec to odmawiala zobaczenia sie ze mna. Bylem coraz bardziej natarczywy. Chcialem zobaczc ze jej zalezy ze nie trace czasu, ze mnie kocha.

Wkoncu poprosila o tydzien bez kontaktu. Chciala wszystko przemyslec.  Po tym tygodniu napisala ze chce walczyc ze ja jestem ten jedyny,

Bylem najszczesliwszym czlowiekiem. Planowalismy 5 dnii w weekend majowy ze soba. Nad mozem tylko my i plaza.
W miedzyczasie zaczela wymagac wiecej miejsca, zebym nie dzwonil. Zaczela usprawiedliwiac sie ze jest matka, ze pracuje  i ze nie ma czasu. Wczesniej nigdy nie slysszalem takich  pretensji.

Tydzien przed naszym spotkaniem zadzwonilem okolo 23 wbrew jej woli. Chcialem ja uslyszec i powiedziec dobranoc.
Telefon byl zajety .... przez poltorej godziny.
Dzien pozniej oswiadczyla,

Ze spotkala kogos na stacji benzynowej. Pomogl jej i wymienili sie numerami. Powiedziala mu ze ma kogos ale zle sie dzieje miedzy nami.
Mowila mi ze rozmawiaja codziennie przez ponad 2 tyg, Obliczylem ze to tydzien po tym jak obiecala walczyc i mowila ze jestem ten jedyny.

cos mnie tknelo i wszedlem na portal randkowy gdzie sie poznalismy.
Zaniemowilem... byla Ona pod innym #Imieniem i inna nawa miasta.


Skonfrontowana zaczela wymyslac wymowki.
Drogie Panie
Moj rozum mowi nie ale jest jeszcze moje serce ktore chce jej wybaczyc.


Czego mam sie sluchac?

Co mam zrobic.


Z powazaniem

Pan X lat 33

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-05-26 23:25:04)

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Po 3 tygodniach znajomosci polecialem sie z Nia zobaczyc.(...)  Lecialem do Anglii z mysla ze spotkalo mnie niesamowite szczescie.

Powiedz, to twój pierwszy kontakt z płcią przeciwną (na żywo, poza portalami i czasopismami) EVER?

33 lata.. ciepjerdziele.. Co się dzieje z tym światem

Oraz odpowiadam na pytanie z tematu: To można nazwać DESPERACJA do potęgi vel (z ang. ) 'blue balls', czyli tzw. sieka z mózgu z powodu zerowych opcji poznawania ciekawych kobiet w realnym życiu lub też zbyt duża ilość faili, bez wyciągania wniosków - wszystko to razem daje desperata, jakim niewątpliwie jesteś.

3

Odp: Jak to mozna nazwac ???

pytasz co to jest?

jestes facetem, ktory lubi byc oklamywany, manipulowany, bajerowany.

na swiecie sa tysiace szczerych kobiet- ty kochasz klamliwa...

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Elle88 napisał/a:

Po 3 tygodniach znajomosci polecialem sie z Nia zobaczyc.(...)  Lecialem do Anglii z mysla ze spotkalo mnie niesamowite szczescie.

Powiedz, to twój pierwszy kontakt z płcią przeciwną (na żywo, poza portalami i czasopismami) EVER?

33 lata.. ciepjerdziele.. Co się dzieje z tym światem

Oraz odpowiadam na pytanie z tematu: To można nazwać DESPERACJA do potęgi


vel (z ang. ) 'blue balls', czyli tzw. sieka z mózgu z powodu zerowych opcji poznawania ciekawych kobiet w realnym życiu lub też zbyt duża ilość faili, bez wyciągania wniosków - wszystko to razem daje desperata, jakim niewątpliwie jesteś.

Witam

Nie byl to moj pierwszy kontakt z kobietami na zywo wink


Mam 33 lata Bylem zareczony( nie internetowo)

Nie jest to przechwalanie ale Mialem wiele kobiet na dluzej I na krocej.

Nie jestem niesmialy I nie stronie od Towarzystwa.

Nie mam zadnych problemow I oporow  z rozmawianiem z plcia przeciwna.

W zyciu byly tylko 2 kobiety ktore sprawily iz Moje serce poczulo to cos.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
oldorando napisał/a:

pytasz co to jest?

jestes facetem, ktory lubi byc oklamywany, manipulowany, bajerowany.

na swiecie sa tysiace szczerych kobiet- ty kochasz klamliwa...

A jak znalezc ta szczera ?

Uwazam iz kazdy zasluguje na druga szanse.

Sam Ja dostalem nie w kontekscie zwiazku.

Kazdy z nas zrobil badz zrobi cos czego moze zalowac. Nie przekresla to nikogo o ile ta osoba chce sie zrehabilitowac I przez a do bledu.

Pytanie jest ile razy mozna wybaczac I czy drugi raz mozna traktowac w kategorii Zdrada ?

6

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:

Witam/czesc

Chcialbym opisac swoja historie, poniewaz nie wiem co robic dalej.



W zeszlym roku pierwszy raz w zyciu zalogowalem sie na stronie randkowej. Poznalem tam kobiete nazwijmy ja Angel.
Bardzo szybko z kontaktu na stronie randkowej przeszlismy do kontaktu na skypie badz przez telefon. Dzielily nas kilometry ja w Anglii ona w Polsce.
Po 3 tygodniach znajomosci polecialem sie z Nia zobaczyc. Byl to sylwester. Najwspanialszy w moim zyciu. Spedzilismy go sami w swoim towarzystwie. Lecialem do Anglii z mysla ze spotkalo mnie niesamowite szczescie. Nadal kontakt byl bardzo czesty. Mieisac pozniej przyleciala do mnie na tydzien. Czulem sie jak w domu. Domu o ktorym zawsze marzylem.
Pod koniec pobytu zaczely sie drobne sprzeczki. Ja mam ciezki charakter ale jezeli popelniam blad to zawsze gotowy jestem sie przyznac.

Po pobycie Angel w Anglii postanowilismy ze nastepnym razem poznam jej corki,
Pojechalismy nad morze. Byla zima. Zakochalemsie w nich odrazu. Mlodsza sie do mnie tulila ale starsza byla bardzo nieufna gdyz widziala we mnie zagrozenie dla swojego Taty.

Ja tez nie rozumialem wielu rzeczy gdyz po raz pierwszy zakochalem sie w Kobiecie z 2 dzieci.
Bylem gotowy sie nimi opiekowac. Wiedzialem ze nie zastapie jej Taty ale chcialem byc dla niej przykladem.


Podczas kolejnej wizyty Angel cos bylo nie tak. Ja bylem porywczy gdyz mialem problemy w pracy a Ona nie byla zainteresowana. W dniu wylotu mielismy razem leciec do jej miasta, spoznilismy sie na samolot.

Po prylocie do Polski poprosila mnie o chwile czasu na zastanowienie i wyslala mnie 700 km do mojego rodzinnego miasta.

Po mooim powrocie do Anglii nadal utrzymywalismy kontakt, Rzadko sie klocilismy, mowilismy sobie Kocham Cie az do pewnego dnia. W tym dniu oswiadczyla mi ze poznala kogos i ze jet to TEN.
Bylem zdruzgotany. Nie chcialem wierzyc w to. Ale tez nie chcialem puscic bo nigdy do nikogo nie czulem tej milosci.

Jej zwiazek sie rozwijal a ja nadal walczylem. Wysylalem kwiaty, balony zaranzowalem polfinaliste The Voice of Poland aby pojechal do Angel i zaspiewal jaj piosenke Lionel Richi  Hello.
Tak tez zrobil wraz z saksfonista.

Powiedziala ze wlozylem klina w furtke. Podczas jej zwiazku z innym nie bylo tygodnia bez kontaktu. Kiedy ja odpuszczalem i nie oddzywalem sie to ona jakby to czujac podejmowala konwersacje.

Wkoncu zaczelismy czesciej pisac. Cos wybuchlo na nowo. Nazwala swoj zwiazek z panem X jako Ucieczka.
Spotkalismy sie  w neutralnym miejscu, Bylo nam cudownie.
Dwa tygodnie pozniej znowu sie widzielismy mimo tylu kilometrow.

W miedzyczasie duzo rozmawialismy ale wyczulem ze jest cos nie tak. Nie pokazywala ze jej zalezy, ograniczala kontakt.
#ja stalem sie natarczywy bo chcialem zobaczyc ze jej zalezy ze ma uczucia do mnie ze to jest milosc. Zaczely sie klotnie.
Kiedy chcialem przyleciec to odmawiala zobaczenia sie ze mna. Bylem coraz bardziej natarczywy. Chcialem zobaczc ze jej zalezy ze nie trace czasu, ze mnie kocha.

Wkoncu poprosila o tydzien bez kontaktu. Chciala wszystko przemyslec.  Po tym tygodniu napisala ze chce walczyc ze ja jestem ten jedyny,

Bylem najszczesliwszym czlowiekiem. Planowalismy 5 dnii w weekend majowy ze soba. Nad mozem tylko my i plaza.
W miedzyczasie zaczela wymagac wiecej miejsca, zebym nie dzwonil. Zaczela usprawiedliwiac sie ze jest matka, ze pracuje  i ze nie ma czasu. Wczesniej nigdy nie slysszalem takich  pretensji.

Tydzien przed naszym spotkaniem zadzwonilem okolo 23 wbrew jej woli. Chcialem ja uslyszec i powiedziec dobranoc.
Telefon byl zajety .... przez poltorej godziny.
Dzien pozniej oswiadczyla,

Ze spotkala kogos na stacji benzynowej. Pomogl jej i wymienili sie numerami. Powiedziala mu ze ma kogos ale zle sie dzieje miedzy nami.
Mowila mi ze rozmawiaja codziennie przez ponad 2 tyg, Obliczylem ze to tydzien po tym jak obiecala walczyc i mowila ze jestem ten jedyny.

cos mnie tknelo i wszedlem na portal randkowy gdzie sie poznalismy.
Zaniemowilem... byla Ona pod innym #Imieniem i inna nawa miasta.


Skonfrontowana zaczela wymyslac wymowki.
Drogie Panie
Moj rozum mowi nie ale jest jeszcze moje serce ktore chce jej wybaczyc.


Czego mam sie sluchac?

Co mam zrobic.


Z powazaniem

Pan X lat 33

Witam.

Masz słuchać siebie.

Napiszę jak ja to widzę.
Kobieta z "braku laku" spotykała się z Tobą.
Dla mnie jeżeli ktoś nagle prosi o zmniejszenie częstotliwości spotkań, dzwonienia i tym podobne jest równoznaczne, z tym, że tak naprawdę danej osobie nie zależy.
Jasne, że niby można przemyśleć swoje uczucia i dojść do wniosku, że jednak to  "TO" , ale ja w takie coś nie wierzę, ponieważ jeżeli naprawdę to było "TO" to nawet przez myśl by nikomu nie przeszło, że trzeba przystopować.

A Ona niby doszła do wniosku, że jesteś najważniejszy, a tu nagle pojawia się Ktoś i Ona temu Facetowi daje swój numer telefonu, mówi o swoim związku, jaka to nieszczęśliwa i gada z obcym Facetem po 2 godziny dziennie.

Portal randkowy... .


Więc ja to tak widzę, ale decyzja należy tylko i wyłącznie do Ciebie.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Krejzolka82 napisał/a:
co zrobilem zle ? napisał/a:

Witam/czesc

Chcialbym opisac swoja historie, poniewaz nie wiem co robic dalej.



W zeszlym roku pierwszy raz w zyciu zalogowalem sie na stronie randkowej. Poznalem tam kobiete nazwijmy ja Angel.
Bardzo szybko z kontaktu na stronie randkowej przeszlismy do kontaktu na skypie badz przez telefon. Dzielily nas kilometry ja w Anglii ona w Polsce.
Po 3 tygodniach znajomosci polecialem sie z Nia zobaczyc. Byl to sylwester. Najwspanialszy w moim zyciu. Spedzilismy go sami w swoim towarzystwie. Lecialem do Anglii z mysla ze spotkalo mnie niesamowite szczescie. Nadal kontakt byl bardzo czesty. Mieisac pozniej przyleciala do mnie na tydzien. Czulem sie jak w domu. Domu o ktorym zawsze marzylem.
Pod koniec pobytu zaczely sie drobne sprzeczki. Ja mam ciezki chaI ordered  a grass, should be delivered on Thursday.  sie przyznac.

Po pobycie Angel w Anglii postanowilismy ze nastepnym razem poznam jej corki,
Pojechalismy nad morze. Byla zima. Zakochalemsie w nich odrazu. Mlodsza sie do mnie tulila ale starsza byla bardzo nieufna gdyz widziala we mnie zagrozenie dla swojego Taty.

Ja tez nie rozumialem wielu rzeczy gdyz po raz pierwszy zakochalem sie w Kobiecie z 2 dzieci.
Bylem gotowy sie nimi opiekowac. Wiedzialem ze nie zastapie jej Taty ale chcialem byc dla niej przykladem.


Podczas kolejnej wizyty Angel cos bylo nie tak. Ja bylem porywczy gdyz mialem problemy w pracy a Ona nie byla zainteresowana. W dniu wylotu mielismy razem leciec do jej miasta, spoznilismy sie na samolot.

Po prylocie do Polski poprosila mnie o chwile czasu na zastanowienie i wyslala mnie 700 km do mojego rodzinnego miasta.

Po mooim powrocie do Anglii nadal utrzymywalismy kontakt, Rzadko sie klocilismy, mowilismy sobie Kocham Cie az do pewnego dnia. W tym dniu oswiadczyla mi ze poznala kogos i ze jet to TEN.
Bylem zdruzgotany. Nie chcialem wierzyc w to. Ale tez nie chcialem puscic bo nigdy do nikogo nie czulem tej milosci.

Jej zwiazek sie rozwijal a ja nadal walczylem. Wysylalem kwiaty, balony zaranzowalem polfinaliste The Voice of Poland aby pojechal do Angel i zaspiewal jaj piosenke Lionel Richi  Hello.
Tak tez zrobil wraz z saksfonista.

Powiedziala ze wlozylem klina w furtke. Podczas jej zwiazku z innym nie bylo tygodnia bez kontaktu. Kiedy ja odpuszczalem i nie oddzywalem sie to ona jakby to czujac podejmowala konwersacje.

Wkoncu zaczelismy czesciej pisac. Cos wybuchlo na nowo. Nazwala swoj zwiazek z panem X jako Ucieczka.
Spotkalismy sie  w neutralnym miejscu, Bylo nam cudownie.
Dwa tygodnie pozniej znowu sie widzielismy mimo tylu kilometrow.

W miedzyczasie duzo rozmawialismy ale wyczulem ze jest cos nie tak. Nie pokazywala ze jej zalezy, ograniczala kontakt.
#ja stalem sie natarczywy bo chcialem zobaczyc ze jej zalezy ze ma uczucia do mnie ze to jest milosc. Zaczely sie klotnie.
Kiedy chcialem przyleciec to odmawiala zobaczenia sie ze mna. Bylem coraz bardziej natarczywy. Chcialem zobaczc ze jej zalezy ze nie trace czasu, ze mnie kocha.

Wkoncu poprosila o tydzien bez kontaktu. Chciala wszystko przemyslec.  Po tym tygodniu napisala ze chce walczyc ze ja jestem ten jedyny,

Bylem najszczesliwszym czlowiekiem. Planowalismy 5 dnii w weekend majowy ze soba. Nad mozem tylko my i plaza.
W miedzyczasie zaczela wymagac wiecej miejsca, zebym nie dzwonil. Zaczela usprawiedliwiac sie ze jest matka, ze pracuje  i ze nie ma czasu. Wczesniej nigdy nie slysszalem takich  pretensji.

Tydzien przed naszym spotkaniem zadzwonilem okolo 23 wbrew jej woli. Chcialem ja uslyszec i powiedziec dobranoc.
Telefon byl zajety .... przez poltorej godziny.
Dzien pozniej oswiadczyla,

Ze spotkala kogos na stacji benzynowej. Pomogl jej i wymienili sie numerami. Powiedziala mu ze ma kogos ale zle sie dzieje miedzy nami.
Mowila mi ze rozmawiaja codziennie przez ponad 2 tyg, Obliczylem ze to tydzien po tym jak obiecala walczyc i mowila ze jestem ten jedyny.

cos mnie tknelo i wszedlem na portal randkowy gdzie sie poznalismy.
Zaniemowilem... byla Ona pod innym #Imieniem i inna nawa miasta.


Skonfrontowana zaczela wymyslac wymowki.
Drogie Panie
Moj rozum mowi nie ale jest jeszcze moje serce ktore chce jej wybaczyc.


Czego mam sie sluchac?

Co mam zrobic.


Z powazaniem

Pan X lat 33

Witam.

Masz słuchać siebie.

Napiszę jak ja to widzę.
Kobieta z "braku laku" spotykała się z Tobą.
Dla mnie jeżeli ktoś nagle prosi o zmniejszenie częstotliwości spotkań, dzwonienia i tym podobne jest równoznaczne, z tym, że tak naprawdę danej osobie nie zależy.
Jasne, że niby można przemyśleć swoje uczucia i dojść do wniosku, że jednak to  "TO" , ale ja w takie coś nie wierzę, ponieważ jeżeli naprawdę to było "TO" to nawet przez myśl by nikomu nie przeszło, że trzeba przystopować.

A Ona niby doszła do wniosku, że jesteś najważniejszy, a tu nagle pojawia się Ktoś i Ona temu Facetowi daje swój numer telefonu, mówi o swoim związku, jaka to nieszczęśliwa i gada z obcym Facetem po 2 godziny dziennie.

Portal randkowy... .


Więc ja to tak widzę, ale decyzja należy tylko i wyłącznie do Ciebie.

Wiele moge wybaczyc.
Ale rodza sie nastepne pytania.
Czy bedzie miala szacunek do mnie wiedzac ze 2 razy jej wybaczylem.
Czy bede tylko jak to okreslilas z Braku laku ?

I najwazniejsze Czy w tym kontekscie moge myslec iz byla to zdrada ?

8

Odp: Jak to mozna nazwac ???

To musisz sam sobie odpowiedzieć na te pytania.

Ja tylko wyraziłam swoje zdanie przeczytawszy Twojego posta i tyle.

To Ty wiesz jaka jest prawda. Ty w tym "siedzisz" nie ja.

A myślisz, że Ona Cię zdradziła? A jeżeli tak to w jakim sensie?

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Krejzolka82 napisał/a:

To musisz sam sobie odpowiedzieć na te pytania.

Ja tylko wyraziłam swoje zdanie przeczytawszy Twojego posta i tyle.

To Ty wiesz jaka jest prawda. Ty w tym "siedzisz" nie ja.

A myślisz, że Ona Cię zdradziła? A jeżeli tak to w jakim sensie?

W moim tiki rozumowania jezeli ktos mowi mi ze mnie kocha ze chce walczyc ze jestem tym jedynym a tydzien pozniej zaklada profil na stronie randkowej oraz daje innemu napotkanemu numer telefonu zachecajac do kontaktu to jest zdrada. Moze nie fizyczna ale zdrada.
Myle sie ?

10

Odp: Jak to mozna nazwac ???

panie co zrobilem zle ?, dla mnie żeś pan albo troll, albo miękki fajfus bez honoru.
jeśli to prawda, a wątpię, to ona wytarła Tobą podłogę, zdeptała Twój honor, napluła w twarz. i to nie raz. i nie dwa. no jak tak można się dać zeszmacić? przecież to nawet nie jest już niesmaczne. każdy zdrowy człowiek w połowie tytułowego posta puści pawia.

panie co zrobilem zle ?, o ile nie jest pan troll, to idź pan po swoje jądra, zabierz ze sobą, idź do szpitala i każ je przyszyć z powrotem.

11

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

To musisz sam sobie odpowiedzieć na te pytania.

Ja tylko wyraziłam swoje zdanie przeczytawszy Twojego posta i tyle.

To Ty wiesz jaka jest prawda. Ty w tym "siedzisz" nie ja.

A myślisz, że Ona Cię zdradziła? A jeżeli tak to w jakim sensie?

W moim tiki rozumowania jezeli ktos mowi mi ze mnie kocha ze chce walczyc ze jestem tym jedynym a tydzien pozniej zaklada profil na stronie randkowej oraz daje innemu napotkanemu numer telefonu zachecajac do kontaktu to jest zdrada. Moze nie fizyczna ale zdrada.
Myle sie ?

...nie mylisz się...

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Clint Jones napisał/a:

panie co zrobilem zle ?, dla mnie żeś pan albo troll, albo miękki fajfus bez honoru.
jeśli to prawda, a wątpię, to ona wytarła Tobą podłogę, zdeptała Twój honor, napluła w twarz. i to nie raz. i nie dwa. no jak tak można się dać zeszmacić? przecież to nawet nie jest już niesmaczne. każdy zdrowy człowiek w połowie tytułowego posta puści pawia.

panie co zrobilem zle ?, o ile nie jest pan troll, to idź pan po swoje jądra, zabierz ze sobą, idź do szpitala i każ je przyszyć z powrotem.

Witam

Dziekuje pani Clint Jones za wklad w konwersacje.
Cenie sobie wszystkie wypowiedzi moze mi pan wierzyc badz nie.
Przeciez dlatego napisalem posta zeby zasiegnac opinii.

Jednak mam inne poglady niz pan.

Kwestia jak to pan okreslil "jaj"

Dla mnie wyznacznikiem mestwa badz posiadania jaj nie jest odpowiadanie na plucie pluciem.
Jezeli na to samo odpowiadamy tym samym to kolo sie zamyka.
I jak osoba plujaca ma wiedziec ze zrobila zle jezeli odpowiadamy tym samym ?
Ktos musi blendne kolo przerwac inaczej nie pokazesz ze takie zachowanie jest zle.

To co napisalem taka jest prawda. Nie bylo jak to pan ujal wycierania podloge wiecej niz 2 razy.

To iz napisalem posta nie przesadza wcale iz bede o nia walczyl badz zejdziemy sie.

Dla mnie wykladnikiem honoru nie jest to jaka nienawiscia ziejemy tylko jak potrafimy wybaczac.
I przyjdzie taki czas dla pana iz serce bedzie mowilo inaczej a honor inaczej wtedy bede ciekawy jak pan postapi?

Ppzdrawiam

P.s prosze sie nie martwic o Moje jaja. Zawsze byly I beda

13

Odp: Jak to mozna nazwac ???

ależ mi nie chodzi o odpowiedź typu plucie, nienawiść. bynajmniej!
mi chodzi o odpuszczenie sobie tej damy, o uratowanie strzępów męskości jakie jeszcze pozostały, których ta pani jeszcze nie obśmiała. ciężko takie będzie znaleźć, ale jak pan da jej szanse, to może jej się to udać.

14

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:

To iz napisalem posta nie przesadza wcale iz bede o nia walczyl badz zejdziemy sie.

Dla mnie wykladnikiem honoru nie jest to jaka nienawiscia ziejemy tylko jak potrafimy wybaczac.

Zasadnicze pytanie, czy ta pani prosi o wybaczenie? Z opisanej historii nijak to nie wynika. Raczej wygląda na to, że kobieta wije już sobie gniazdko z innym panem.

15

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Chcesz jej wybaczyć ale ona stara się żebyś to zrobił? Przeprasza? Żałuje? W ogołe działa w tym kierunku?
Na czym ma polegać to Twoje wybaczenie? Na zabieganie o jej względy kolejne miesiące? Jeśli masz zamiar przekonywać ją dalej do siebie to nawet tego nie rób.
To ona powinna teraz starać się 5 razy bardziej po tym co zrobiła a Ty ewentualnie zobaczyć na ile te jej starania są szczere i podjąć dopiero wtedy jakąs decyzje. Tu nie wystarczy powiedzieć ''będę walczyła'' tylko trzeba pokazać tę walkę a jak na razie to ona pokazuje jak bardzo ma Cie gdzieś, nic więcej.
Nie wiem czy widziałeś kiedyś jak zachowuję się kochająca kobieta.. na pewno nie tak jak Twoja wybranka...

Moja Rada-Posłuchałabym na Twoim miejscu rozumu ale jak mówią serce nie sługa a miłość jest ślepa więc decyzja należy do Ciebie.
To Ty masz być szczęśliwy smile

Powodzenia.

16

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

To musisz sam sobie odpowiedzieć na te pytania.

Ja tylko wyraziłam swoje zdanie przeczytawszy Twojego posta i tyle.

To Ty wiesz jaka jest prawda. Ty w tym "siedzisz" nie ja.

A myślisz, że Ona Cię zdradziła? A jeżeli tak to w jakim sensie?

W moim tiki rozumowania jezeli ktos mowi mi ze mnie kocha ze chce walczyc ze jestem tym jedynym a tydzien pozniej zaklada profil na stronie randkowej oraz daje innemu napotkanemu numer telefonu zachecajac do kontaktu to jest zdrada. Moze nie fizyczna ale zdrada.
Myle sie ?

Sam sobie odpowiedziałeś na pytania.
Tylko ciekawa jestem czy wyciągniesz wnioski z odpowiedzi?

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Panie Clint Jones

Rozumiem pana I tez tak samo mysle. Tutaj nie chodzi ze bedziemy razem. Bo to juz jest raczej nie mozliwe gdyz Wiem ze podswiadomie bedac z nia zamiast Ja kochac to bede myslal kiedy znowu mnie " wysteruje"

Moge jej tylko pokazac co zrobila I byc jako znajomy.

Cleopatro

Ta pani nie jest z nikim.
Tak jak Ja spotyka sie z innymi ale nie jest w zwiazku. Bynajmniej z tym panem dla ktore go mnie rzucila.
Czy chce wybaczenia?
Nie sadze gdyz ona dalej twierdzi ze mnie nie zdradzila. I nie widzi tego co zrobila.
Ale oddzywa sie niesmialo nie poruszajac Tego tematu.

Enii

Masz zupelna racje ona powinno sie starac a nie ja.

Wiem jak ta pani potrafi kochac bo naprawde przez krotka chwilke dala mi swoje serce.

Ale widocznie mialemza malo do zaoferowania.

I masz 100%
Racje to Ja mam byc szczesliwy

18

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Faktycznie po tym wszystkim chcesz być Jej znajomym?


co zrobilem zle napisał/a:

Tak jak Ja spotyka sie z innymi ale nie jest w zwiazku. Bynajmniej z tym panem dla ktore go mnie rzucila.

Ja chyba czegoś nie rozumiem, jak Ty się spotykasz z innymi?

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Krejzolka82 napisał/a:

Faktycznie po tym wszystkim chcesz być Jej znajomym?


co zrobilem zle napisał/a:

Tak jak Ja spotyka sie z innymi ale nie jest w zwiazku. Bynajmniej z tym panem dla ktore go mnie rzucila.

Ja chyba czegoś nie rozumiem, jak Ty się spotykasz z innymi?

Od zakonczenia przez nia tego minal miesiac.
Bylem na 2 kolacjach.
Obie to inicjatywa moich znajomych.
Bo jak to znajomi martwia.
Wiem tyle co wiedzialem przed nikt mi nie pomoze. Sam musze sie. Tym uporac.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Faktycznie po tym wszystkim chcesz być Jej znajomym?


co zrobilem zle napisał/a:

Tak jak Ja spotyka sie z innymi ale nie jest w zwiazku. Bynajmniej z tym panem dla ktore go mnie rzucila.

Ja chyba czegoś nie rozumiem, jak Ty się spotykasz z innymi?

Od zakonczenia przez nia tego minal miesiac.
Bylem na 2 kolacjach.
Obie to inicjatywa moich znajomych.
Bo jak to znajomi martwia.
Wiem tyle co wiedzialem przed nikt mi nie pomoze. Sam musze sie. Tym uporac.

MoZe znajomy to duzo powiedziane ale nie odmowie jej pomocy jak bedzie potrzebowala I bede w stanie

21 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-27 15:44:14)

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Faktycznie po tym wszystkim chcesz być Jej znajomym?


co zrobilem zle napisał/a:

Tak jak Ja spotyka sie z innymi ale nie jest w zwiazku. Bynajmniej z tym panem dla ktore go mnie rzucila.

Ja chyba czegoś nie rozumiem, jak Ty się spotykasz z innymi?

Od zakonczenia przez nia tego minal miesiac.
Bylem na 2 kolacjach.
Obie to inicjatywa moich znajomych.
Bo jak to znajomi martwia.
Wiem tyle co wiedzialem przed nikt mi nie pomoze. Sam musze sie. Tym uporac.

Ale co Ty oczekujesz, że dostaniesz wytyczne, krok po kroku, co masz zrobić?
Chociaż niektórzy dosadnie Ci napisali.

Pamiętaj to jest Twoje życie, nikt nie może za Ciebie decydować, jesteś dorosłym Facetem.

Ja to się właściwie, pogubiłam w tym wszystkim, sądziłam, że jesteście razem tylko, że Ty po prostu zaczynasz się zastanawiać nad przyszłością wspólną.

Sorki, dla mnie robisz to samo co Ona.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Krejzolka82 napisał/a:
co zrobilem zle ? napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Faktycznie po tym wszystkim chcesz być Jej znajomym?



Ja chyba czegoś nie rozumiem, jak Ty się spotykasz z innymi?

Od zakonczenia przez nia tego minal miesiac.
Bylem na 2 kolacjach.
Obie to inicjatywa moich znajomych.
Bo jak to znajomi martwia.
Wiem tyle co wiedzialem przed nikt mi nie pomoze. Sam musze sie. Tym uporac.

Ale co Ty oczekujesz, że dostaniesz wytyczne, krok po kroku, co masz zrobić?
Chociaż niektórzy dosadnie Ci napisali.

Pamiętaj to jest Twoje życie, nikt nie może za Ciebie decydować, jesteś dorosłym Facetem.

Ja to się właściwie, pogubiłam w tym wszystkim, sądziłam, że jesteście razem tylko, że Ty po prostu zaczynasz się zastanawiać nad przyszłością wspólną.

Sorki, dla mnie robisz to samo co Ona.

Nie oczekuje krok po kroku ze mi powiedza co mam robic.

Chcialem tylko xasiegnac waszej opinii.

Serce jedno a rozum drugie.
Kazdy ma znajomych i wie my ze znajomi zawsze stoja po twojej stronie.

Ja chcialem swiezego spojrzenia.
Nic nie ubarwialem nic nie zmyslalem.
Moze chcialem potwierdzenia Tego co juz wiem.

W kazdym razie dziekuje za wasze opinie I wklad.

23 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-27 17:26:55)

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
co zrobilem zle ? napisał/a:

Od zakonczenia przez nia tego minal miesiac.
Bylem na 2 kolacjach.
Obie to inicjatywa moich znajomych.
Bo jak to znajomi martwia.
Wiem tyle co wiedzialem przed nikt mi nie pomoze. Sam musze sie. Tym uporac.

Ale co Ty oczekujesz, że dostaniesz wytyczne, krok po kroku, co masz zrobić?
Chociaż niektórzy dosadnie Ci napisali.

Pamiętaj to jest Twoje życie, nikt nie może za Ciebie decydować, jesteś dorosłym Facetem.

Ja to się właściwie, pogubiłam w tym wszystkim, sądziłam, że jesteście razem tylko, że Ty po prostu zaczynasz się zastanawiać nad przyszłością wspólną.

Sorki, dla mnie robisz to samo co Ona.

Nie oczekuje krok po kroku ze mi powiedza co mam robic.

Chcialem tylko xasiegnac waszej opinii.

Serce jedno a rozum drugie.
Kazdy ma znajomych i wie my ze znajomi zawsze stoja po twojej stronie.

Ja chcialem swiezego spojrzenia.
Nic nie ubarwialem nic nie zmyslalem.
Moze chcialem potwierdzenia Tego co juz wiem.

W kazdym razie dziekuje za wasze opinie I wklad.

Tak naprawdę to ja nie rozumiem tego wątku, czy chciałeś otrzymać opinię na temat tej Kobiety czy opinie czy powinieneś  Jej wybaczyć.
Niby wybaczyć, bo tak wynika z tego co napisałeś:"Moj rozum mowi nie ale jest jeszcze moje serce ktore chce jej wybaczyc."

A prawda jest taka, że nie jesteście razem już od miesiąca i Ty się zastanawiasz nad wybaczeniem Jej, chociaż jak zapytały Dziewczyny tutaj, czy Ona w ogóle chce żebyś Jej wybaczył? O ile mi wiadomo to ktoś może komuś wybaczyć, jeżeli dana osoba przyzna się do błędu i poprosi o wybaczenie. W Twoim przypadku chyba tak nie było i w ogóle chyba nawet nie było rozmowy o powrocie do siebie.


Wiem, Twoje pytanie powinno brzmieć, "Czy jest sens walczyć o Kobietę?".

Twoje rozmyślenie powinno brzmieć tak:" Mój rozum mówi nie, ale jest jeszcze serce, które chce abyśmy byli razem i które jest gotowe na wybaczenie w razie Jej chęci powrotu do mnie".

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Chcialem przedstawic sytuacje I zasiegnac opinii.

Dziekuje Krejzolko ze powiedzialas mi prawde wink

25

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Hahaha, co za laska. Dwójka dzieci, a ona nadal taka kochliwa, skacze sobie z kwiatka na kwiatek, każdemu obiecuje że jest jedynym.
Okropna matka z niej musi być - jej dzieci co chwilę poznają nowego tatusia.

Założę się o milion, że to, czym głównie Cię ujęła to wygląd i/lub jej wysoki temperament seksualny.

26

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Założę się o milion, że to, czym głównie Cię ujęła to wygląd i/lub jej wysoki temperament seksualny.

Czasem to drugie w zupełności wystarczy niektórym panom, zwłaszcza tym zdesperowanym, którzy mieli dłuuuga przerwę wink lub po prostu takich o równie dużym temperamencie, wtedy wygląd schodzi na dalszy plan - trust me wink

Ale w przypadku autora mam wrażenie, że mogło nawet nie dojść do zbliżenia, wystarczyło, że babka umiejętnie dawała mu odczuć, że jest zajebistym misiem - to jest to o czym dyskutowałyśmy z dziewczynami w innym wątku: flirt, granie seksualnością itp. itd. - mało facetów się na to nie nabierze smile a później lament, bo to zawsze big love

27

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Elle88 napisał/a:

Założę się o milion, że to, czym głównie Cię ujęła to wygląd i/lub jej wysoki temperament seksualny.

Czasem to drugie w zupełności wystarczy niektórym panom, zwłaszcza tym zdesperowanym, którzy mieli dłuuuga przerwę wink lub po prostu takich o równie dużym temperamencie, wtedy wygląd schodzi na dalszy plan - trust me wink

Ale w przypadku autora mam wrażenie, że mogło nawet nie dojść do zbliżenia, wystarczyło, że babka umiejętnie dawała mu odczuć, że jest zajebistym misiem - to jest to o czym dyskutowałyśmy z dziewczynami w innym wątku: flirt, granie seksualnością itp. itd. - mało facetów się na to nie nabierze smile a później lament, bo to zawsze big love

Można prosić o link do tego wątku? ;]

28 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-05-27 20:14:21)

Odp: Jak to mozna nazwac ???

http://www.netkobiety.pl/t77606.html  - to sub wątek tego wątku. 2 - 3 ostatnie strony wink

29

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Pomijając wszystko - czy ona żałuje, tego co zrobiła, czy nie, czy autor ma jaja, czy nie... Przecież to i tak nie ma sensu, on a Anglii, ona w Polsce, na dokładkę z dwójką dzieci. Nawet gdyby się dogadali, to szybko wyrośnie kolejny problem - ona do UK, czy on do Pl? Ona wątpię, bo ma dzieci, szkoła, itp, to byłby dla nich spory szok. On do Pl też wątpliwe. I znów kleks.

Autorze,
mało to kobiet w UK? Polek i innych? Do wyboru do koloru - dosłownie. Można sobie znaleźć jakąś fajną, szczerą babkę na miejscu. Po co ciągnąć jakiś chory układ z kobietą, która nie umie się zdecydować, która rozgląda się na prawo i lewo, bo ciągle kogoś szuka? Ona chyba zdaje sobie sprawę, że związek na odległość nie ma sensu.

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Do zblizenia wink

Hehe

Juz klaruje niejasnosci.

Odnosnie wygladu :
Jest zgrabna Kobieta owszem. Napewno panowie sie za nia ogladaja.

Odnosnie temperamentu  to niestety nie trafione gdyz to Ja mam o wiele wyzszy temperament.

Pojawil sie watek  dluzszej przerwy seksualnej.

Nie z mojej strony to zapewniam. Prowadze regularne zycie seksualne nie wywyzszajac sie badz chwalac.

Przepraszam ale anime twierdzic ze wyzsze od wielszosci tu komentujacych.
Naprawde nie chce aby to bylo zle odebrane.

Pojawil sie watek dzieci.
Zgodze sie ze poNawanie tzw. Nowych tatusiow nie jest dobre.
Ale przy 2 probie dzieci nie wiedzialy ze sie spotykamy tylko ze kontaktujemy sie sporadycznie jako znajomi.


Zakochalem sie w jej usmiechu, w jej smiechu ( chociaz dla niektorych moze byc odpychajacy)
Zakochalem sie w  tym jak spii, jak wyglada po przebudzeniu, w tym ze Potrafi byc zlosliwa.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:

Do zblizenia wink

Hehe

Juz klaruje niejasnosci.

Odnosnie wygladu :
Jest zgrabna Kobieta owszem. Napewno panowie sie za nia ogladaja.

Odnosnie temperamentu  to niestety nie trafione gdyz to Ja mam o wiele wyzszy temperament.

Pojawil sie watek  dluzszej przerwy seksualnej.

Nie z mojej strony to zapewniam. Prowadze regularne zycie seksualne nie wywyzszajac sie badz chwalac.

Przepraszam ale anime twierdzic ze wyzsze od wielszosci tu komentujacych.
Naprawde nie chce aby to bylo zle odebrane.

Pojawil sie watek dzieci.
Zgodze sie ze poNawanie tzw. Nowych tatusiow nie jest dobre.
Ale przy 2 probie dzieci nie wiedzialy ze sie spotykamy tylko ze kontaktujemy sie sporadycznie jako znajomi.


Zakochalem sie w jej usmiechu, w jej smiechu ( chociaz dla niektorych moze byc odpychajacy)
Zakochalem sie w  tym jak spii, jak wyglada po przebudzeniu, w tym ze Potrafi byc zlosliwa.

Ja jestem osoba o trudnum charakterze.
Ciezko mnie zdominowac  I jeszcze ciezej narzucic wymogi.

Jezeli sie myle to przyznam sie do bledu.

I nigdy nie klamie I przytakuje drugiej polowie jezeli Wiem ze jest to sprzeczne z tym co czuje.

Zawsze ale to zawsze jestem szczery. Czasami az do bolu.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
CatLady napisał/a:

Pomijając wszystko - czy ona żałuje, tego co zrobiła, czy nie, czy autor ma jaja, czy nie... Przecież to i tak nie ma sensu, on a Anglii, ona w Polsce, na dokładkę z dwójką dzieci. Nawet gdyby się dogadali, to szybko wyrośnie kolejny problem - ona do UK, czy on do Pl? Ona wątpię, bo ma dzieci, szkoła, itp, to byłby dla nich spory szok. On do Pl też wątpliwe. I znów kleks.

Autorze,
mało to kobiet w UK? Polek i innych? Do wyboru do koloru - dosłownie. Można sobie znaleźć jakąś fajną, szczerą babkę na miejscu. Po co ciągnąć jakiś chory układ z kobietą, która nie umie się zdecydować, która rozgląda się na prawo i lewo, bo ciągle kogoś szuka? Ona chyba zdaje sobie sprawę, że związek na odległość nie ma sensu.

kestem pod wrazeniem. Bardzo sensownie.

Pozwol ze odpowiem.

Jestem wlascicielem firmy w UK.
Pod koniec roku firma ktora prowadze bedzie samowystarczalna. To znaczy ze bede mogl prowadzic Ja z Polski latajac raz na miesiac do uk.  4. - 5 dni w miesiacu.
Reszte bede w stanie prowadzic z polski.

Dlaczego szukam kobiety w polsce? Bo chce zyc w moim kraju.
Rodzaj biznesu ktory prowadze stawia mnie powyzej przecietnej w UK.
W polsce znacznie wyzej.
Wystarczajaco by zapewnic utrzymanie mojej rodzinie.

33

Odp: Jak to mozna nazwac ???

To skoro tak dobrze ci się wiedzie finansowo to może czas przyjrzeć się swoim wyborom sercowym?

To pierwsza kobieta, która sobie z tobą pogrywa otwarcie i to uruchamia w Tobie "uczucie"? Czy to już precedens i zakochujesz się tylko w kobietach, które z jakichś powodów nie są zainteresowane niczym poważniejszym z Tobą?

O ile może się czasem nie udać zgrać z drugą osobą i ludzie się rozchodzą - to norma, ale Twoja fiksacja po miesiącu znajomości jest co najmniej dziwna..

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Elle88 napisał/a:

To skoro tak dobrze ci się wiedzie finansowo to może czas przyjrzeć się swoim wyborom sercowym?

To pierwsza kobieta, która sobie z tobą pogrywa otwarcie i to uruchamia w Tobie "uczucie"? Czy to już precedens i zakochujesz się tylko w kobietach, które z jakichś powodów nie są zainteresowane niczym poważniejszym z Tobą?

O ile może się czasem nie udać zgrać z drugą osobą i ludzie się rozchodzą - to norma, ale Twoja fiksacja po miesiącu znajomości jest co najmniej dziwna..

Ciezko sie zakochuje I nie czesci. to jest moja 2 milosc w zyciu.
Szczera. Wiec jak poczuje cos w Sercu to nie zamiezam Tego tlamsic I zastanawiac sie tylko chce to poczuc a dopiero pozniej miec watpliwosci badz cieszyc sie

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Elle88 napisał/a:

To skoro tak dobrze ci się wiedzie finansowo to może czas przyjrzeć się swoim wyborom sercowym?

To pierwsza kobieta, która sobie z tobą pogrywa otwarcie i to uruchamia w Tobie "uczucie"? Czy to już precedens i zakochujesz się tylko w kobietach, które z jakichś powodów nie są zainteresowane niczym poważniejszym z Tobą?

O ile może się czasem nie udać zgrać z drugą osobą i ludzie się rozchodzą - to norma, ale Twoja fiksacja po miesiącu znajomości jest co najmniej dziwna..

Ciezko sie zakochuje I nie czesci. to jest moja 2 milosc w zyciu.
Szczera. Wiec jak poczuje cos w Sercu to nie zamiezam Tego tlamsic I zastanawiac sie tylko chce to poczuc a dopiero pozniej miec watpliwosci badz cieszyc sie

Zmiany sie juz ponad. 18 miesiecy z czego bylismy osobno przez 8

36

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:

[


Pod koniec roku firma ktora prowadze bedzie samowystarczalna
Dlaczego szukam kobiety w polsce? Bo chce zyc w moim kraju.
Rodzaj biznesu ktory prowadze stawia mnie powyzej przecietnej w UK.
W polsce znacznie wyzej.
Wystarczajaco by zapewnic utrzymanie mojej rodzinie.

Nono smile Gratuluję!
Brzmisz jak rozsądny facet, nie daj się ogłupić. Ja nie mówię, że Angel to zła kobieta jest, ale się zdecydować nie umie, bądź nie chce. Znajdź sobie konkretną babkę, bo u Angel tracisz tylko czas, ona jest jakaś niedojrzała.

37

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Zmiany sie juz ponad. 18 miesiecy z czego bylismy osobno przez 8

No to brzmi to tak samo niepoważnie wbrew pozorom jak opcja, że znacie się około miesiąca i razem spędziliście sylwestra, a Ty odleciałeś. smile

18 m-cy, a babka odpieprza Ci numery jak nastolatka, która nie potrafi się zdecydować. Do tego co to za "związek", gdzie nie widzieliście się 8 mcy?
Come on..

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Elle88 napisał/a:

Zmiany sie juz ponad. 18 miesiecy z czego bylismy osobno przez 8

No to brzmi to tak samo niepoważnie wbrew pozorom jak opcja, że znacie się około miesiąca i razem spędziliście sylwestra, a Ty odleciałeś. smile

18 m-cy, a babka odpieprza Ci numery jak nastolatka, która nie potrafi się zdecydować. Do tego co to za "związek", gdzie nie widzieliście się 8 mcy?
Come on..

wyjasnie bardziej  poznalismy sie w grudniu 2013 bylismy ze soba do Maja 2014.. pozniej byla przerwa do stycznia 2015 gdyz byla w innym zwiazku a ja dalej walczylem, od stycznia 2015  do poczatku maja postanowilismy znowu sprobowac  ale niestey znowu skonczylo sie jak po 1 razie,

Odp: Jak to mozna nazwac ???

W kazdym razie drogie Panie

Dziekuje za wasz wklad w post, mozecie wierzyc badz nie ale cenie sobie bardzo wasze komentarze.

Napewno pomoga mi pojsc w dobrym kierunku smile

I napewno zanim znowu sie zakocham to nie zaniecham spytac sie o wasze zdanie wink

Pierwszy raz w zyciu umiescilem komentarz publicznie, pierwszy raz podzielilem sie tym co czuje z obcymi osobami.


Naprawde jestem Wam wdzieczny zarowno za slowa otuchy jak i za krytyke.

Nie wydaje mi sie zebym byl tutaj czestym gosciem ale napewno nie zaluje ze podzielilem sie z wami tym wszystkim.


Dziekuje smile

40

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Spoko.

Zawsze jest to pewnego rodzaju przykra 'norma', że goście, którzy całkiem dobrze radzą sobie w kwestiach zawodowych uganiają się za jakimiś zdziecinniałymi laskami, które nie wiedzą czego chcą.
Źle pojmowane "wyzwanie" wink

41

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:

W kazdym razie drogie Panie

Dziekuje za wasz wklad w post, mozecie wierzyc badz nie ale cenie sobie bardzo wasze komentarze.

Napewno pomoga mi pojsc w dobrym kierunku smile

I napewno zanim znowu sie zakocham to nie zaniecham spytac sie o wasze zdanie wink

Pierwszy raz w zyciu umiescilem komentarz publicznie, pierwszy raz podzielilem sie tym co czuje z obcymi osobami.


Naprawde jestem Wam wdzieczny zarowno za slowa otuchy jak i za krytyke.

Nie wydaje mi sie zebym byl tutaj czestym gosciem ale napewno nie zaluje ze podzielilem sie z wami tym wszystkim.


Dziekuje smile

Powodzenia:)

P.S. Jak się szczęśliwie zakochasz to gwarantuję Ci, że nie przyjdzie Ci nawet do głowy, żeby nas zapytać o zdanie:)
I tego Ci życzę:)

Pozdrawiam:)

42 Ostatnio edytowany przez co zrobilem zle ? (2015-05-27 23:01:07)

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Elle88 napisał/a:

Spoko.

Zawsze jest to pewnego rodzaju przykra 'norma', że goście, którzy całkiem dobrze radzą sobie w kwestiach zawodowych uganiają się za jakimiś zdziecinniałymi laskami, które nie wiedzą czego chcą.
Źle pojmowane "wyzwanie" wink

Nigdynie traktowalem tego jako Wyzwanie,
Tak jak wspominalem bardzo ale to bardzo rzadko zakochuje sie .
Byla moja 2 miloscia w zyciu a mam 33 lata.

Nawet nie pamietam zebym mial szczeniece miloscie, ze tak ujme.

Ja poprostu wole zaufac sercu  i pojsc za jego glosem. A pozniej sie martwic wszystkim innym.


Wyglada na to ze musze dostroic to Serce;)
Bo jak tak dalej pojdzie to zostane starym kawalerem wink

43

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Nie potrafię rozgryźć, jak to się dzieje, że te kłamliwe, dwulicowe, nic nie warte tak naprawdę babki, które ciągną wiele srok za ogon, trafiają na takich facetów, którzy im wysyłają balony, jeżdżą kilka tys. km by się z nimi na chwilę spotkać.

A często fajne dziewczyny, z dobrymi zamiarami, nie mogą poznać nikogo takiego.

Dla mnie to wielka zagadka.
Mój jedyny wniosek to chyba taki, że fajni faceci wolą niefajne kobiety.

44

Odp: Jak to mozna nazwac ???
madoja napisał/a:

Nie potrafię rozgryźć, jak to się dzieje, że te kłamliwe, dwulicowe, nic nie warte tak naprawdę babki, które ciągną wiele srok za ogon, trafiają na takich facetów, którzy im wysyłają balony, jeżdżą kilka tys. km by się z nimi na chwilę spotkać.

A często fajne dziewczyny, z dobrymi zamiarami, nie mogą poznać nikogo takiego.

Dla mnie to wielka zagadka.
Mój jedyny wniosek to chyba taki, że fajni faceci wolą niefajne kobiety.

Ale tak samo można by napisać, że fajne kobiety wolą niefajnych facetów.
Tak dużo facetów mówi tych fajnych:)

Odp: Jak to mozna nazwac ???
madoja napisał/a:

Nie potrafię rozgryźć, jak to się dzieje, że te kłamliwe, dwulicowe, nic nie warte tak naprawdę babki, które ciągną wiele srok za ogon, trafiają na takich facetów, którzy im wysyłają balony, jeżdżą kilka tys. km by się z nimi na chwilę spotkać.

A często fajne dziewczyny, z dobrymi zamiarami, nie mogą poznać nikogo takiego.

Dla mnie to wielka zagadka.
Mój jedyny wniosek to chyba taki, że fajni faceci wolą niefajne kobiety.

To napewno nie jest tak, bo niczego w zyciu nie pragne jak kochajaca kobiete i rodzine. Czy to z jej dziecmi, bo swoichnie posiadam czy bez.

Jestem romantykiem i wierze ze dla kazdego przyjdzie pora smile

A ta milosc trzeba rozwazyc w kategorii niespelnionej smile

46

Odp: Jak to mozna nazwac ???

Osobiście nie wierzę że jest tak, że ktoś totalnie cudowny przemienia się w potwora.
ZAWSZE są drobne znaki, światełka ostrzegawcze, ale osoba zakochana je ignoruje.

47

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Krejzolka82 napisał/a:

Ale tak samo można by napisać, że fajne kobiety wolą niefajnych facetów.
Tak dużo facetów mówi tych fajnych:)

Też prawda big_smile
Widocznie fajni nie mogą wpaść na fajnych. big_smile

Odp: Jak to mozna nazwac ???
madoja napisał/a:

Osobiście nie wierzę że jest tak, że ktoś totalnie cudowny przemienia się w potwora.
ZAWSZE są drobne znaki, światełka ostrzegawcze, ale osoba zakochana je ignoruje.

Wymierajacym gatunkiem sa osoby ktore kochaja tylko sercem a nie glowa i zastanawiaja sie czy to ostrzezenie cy nie.

Ale dzieki wam bede uwazniejszy drogie Panie wink


Bo po co nam uczucia jezeli mamy je ograniczac

49

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
madoja napisał/a:

Nie potrafię rozgryźć, jak to się dzieje, że te kłamliwe, dwulicowe, nic nie warte tak naprawdę babki, które ciągną wiele srok za ogon, trafiają na takich facetów, którzy im wysyłają balony, jeżdżą kilka tys. km by się z nimi na chwilę spotkać.

A często fajne dziewczyny, z dobrymi zamiarami, nie mogą poznać nikogo takiego.

Dla mnie to wielka zagadka.
Mój jedyny wniosek to chyba taki, że fajni faceci wolą niefajne kobiety.

To napewno nie jest tak, bo niczego w zyciu nie pragne jak kochajaca kobiete i rodzine. Czy to z jej dziecmi, bo swoichnie posiadam czy bez.

Jestem romantykiem i wierze ze dla kazdego przyjdzie pora smile

A ta milosc trzeba rozwazyc w kategorii niespelnionej smile

Tylko, żeby to Twoje pragnienie nie stało się kiedyś obsesją i żebyś nie "pchał" się w jakikolwiek związek tylko, żeby być z kimś.

50

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
madoja napisał/a:

Osobiście nie wierzę że jest tak, że ktoś totalnie cudowny przemienia się w potwora.
ZAWSZE są drobne znaki, światełka ostrzegawcze, ale osoba zakochana je ignoruje.

Wymierajacym gatunkiem sa osoby ktore kochaja tylko sercem a nie glowa i zastanawiaja sie czy to ostrzezenie cy nie.

Ale dzieki wam bede uwazniejszy drogie Panie wink


Bo po co nam uczucia jezeli mamy je ograniczac

Tu nie chodzi o "ograniczanie uczuć", tylko brak świadomości kogo się szuka i czego oczekuje po związku i partnerze.
Wbrew pozorom wygląd i śmiech o dźwięku roztrzaskiwanych szklanek to nie wszystko wink

Jeśli ty autorze zakochujesz się zawsze w kobietach, które nie odwzajemniają twojego zaangażowania tzn., że właśnie takie Cie pociągają. Na pewno masz wcześniej tego sygnały, że kobieta nie jest AŻ TAK zainteresowana, ale je bagatelizujesz, bo podnieca Cię podświadomie fakt, że "króliczek ucieka".

Spróbuj znaleźć w pamięci te relacje z kobietami, kiedy to Ty rezygnowałeś i czy aby powodem nie było to, że miałeś poczucie, że im zależy na tobie, a wolisz te, za którymi to Ty będziesz latał i żył w ciągłej niepewności co do tego, czy one coś czują do Ciebie.

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Krejzolka82 napisał/a:
co zrobilem zle ? napisał/a:
madoja napisał/a:

Nie potrafię rozgryźć, jak to się dzieje, że te kłamliwe, dwulicowe, nic nie warte tak naprawdę babki, które ciągną wiele srok za ogon, trafiają na takich facetów, którzy im wysyłają balony, jeżdżą kilka tys. km by się z nimi na chwilę spotkać.

A często fajne dziewczyny, z dobrymi zamiarami, nie mogą poznać nikogo takiego.

Dla mnie to wielka zagadka.
Mój jedyny wniosek to chyba taki, że fajni faceci wolą niefajne kobiety.

To napewno nie jest tak, bo niczego w zyciu nie pragne jak kochajaca kobiete i rodzine. Czy to z jej dziecmi, bo swoichnie posiadam czy bez.

Jestem romantykiem i wierze ze dla kazdego przyjdzie pora smile

A ta milosc trzeba rozwazyc w kategorii niespelnionej smile

Tylko, żeby to Twoje pragnienie nie stało się kiedyś obsesją i żebyś nie "pchał" się w jakikolwiek związek tylko, żeby być z kimś.

Bede  o tym pamietal, naprawde

Odp: Jak to mozna nazwac ???
Elle88 napisał/a:
co zrobilem zle ? napisał/a:
madoja napisał/a:

Osobiście nie wierzę że jest tak, że ktoś totalnie cudowny przemienia się w potwora.
ZAWSZE są drobne znaki, światełka ostrzegawcze, ale osoba zakochana je ignoruje.

Wymierajacym gatunkiem sa osoby ktore kochaja tylko sercem a nie glowa i zastanawiaja sie czy to ostrzezenie cy nie.

Ale dzieki wam bede uwazniejszy drogie Panie wink


Bo po co nam uczucia jezeli mamy je ograniczac

Tu nie chodzi o "ograniczanie uczuć", tylko brak świadomości kogo się szuka i czego oczekuje po związku i partnerze.
Wbrew pozorom wygląd i śmiech o dźwięku roztrzaskiwanych szklanek to nie wszystko wink

Jeśli ty autorze zakochujesz się zawsze w kobietach, które nie odwzajemniają twojego zaangażowania tzn., że właśnie takie Cie pociągają. Na pewno masz wcześniej tego sygnały, że kobieta nie jest AŻ TAK zainteresowana, ale je bagatelizujesz, bo podnieca Cię podświadomie fakt, że "króliczek ucieka".

Spróbuj znaleźć w pamięci te relacje z kobietami, kiedy to Ty rezygnowałeś i czy aby powodem nie było to, że miałeś poczucie, że im zależy na tobie, a wolisz te, za którymi to Ty będziesz latał i żył w ciągłej niepewności co do tego, czy one coś czują do Ciebie.

Janie dyktuje swojemu sercu ze wole brunetke czy blondynke, nie dyktuje czy ma byc szczupla czy  jak moge okreslic pulchna. Oczywiscie kazdy ma swoje preferencje.

ale w moim przypadku kobieta musi miec to COS

COS co mnie zwala z nog.

Sytuacje kiedy ja rezygnowalem.  Nie twierdze ze nie rezygnowalem gdy widzialem ze kobiecie zalezy.

Nigdy nie chcialem i nie chce stworzyc zwiazku z osoba do ktorej tak naprawde nie czuje Wysarczajacej Milosci

Pod pojeciem wystarczajacej mam na mysli bezwarunkowej, milosci przy ktorej nie pomysle o innej kobiecie w zadnej kateorii,

Nie twierdze ze nie zranilem zadnej kobiety ale wiem ze iedy widzialem z jej strony zaangazowanie a wiedzialem ze nie moge dac jej tego samego co ona mi to wolalem skonczyc to niz obudzic sie po paru latach z dzieckiem i nieszczesliwym zwiazkiem.

Nigdy tez nie dawalem obietnic bez pokrycia i nie wzbudzalem sztuczneych uczuc badz milosci tylko dlatego bo nie bylem pewien.

53

Odp: Jak to mozna nazwac ???
co zrobilem zle ? napisał/a:
Elle88 napisał/a:
co zrobilem zle ? napisał/a:

Wymierajacym gatunkiem sa osoby ktore kochaja tylko sercem a nie glowa i zastanawiaja sie czy to ostrzezenie cy nie.

Ale dzieki wam bede uwazniejszy drogie Panie wink


Bo po co nam uczucia jezeli mamy je ograniczac

Tu nie chodzi o "ograniczanie uczuć", tylko brak świadomości kogo się szuka i czego oczekuje po związku i partnerze.
Wbrew pozorom wygląd i śmiech o dźwięku roztrzaskiwanych szklanek to nie wszystko wink

Jeśli ty autorze zakochujesz się zawsze w kobietach, które nie odwzajemniają twojego zaangażowania tzn., że właśnie takie Cie pociągają. Na pewno masz wcześniej tego sygnały, że kobieta nie jest AŻ TAK zainteresowana, ale je bagatelizujesz, bo podnieca Cię podświadomie fakt, że "króliczek ucieka".

Spróbuj znaleźć w pamięci te relacje z kobietami, kiedy to Ty rezygnowałeś i czy aby powodem nie było to, że miałeś poczucie, że im zależy na tobie, a wolisz te, za którymi to Ty będziesz latał i żył w ciągłej niepewności co do tego, czy one coś czują do Ciebie.

Janie dyktuje swojemu sercu ze wole brunetke czy blondynke, nie dyktuje czy ma byc szczupla czy  jak moge okreslic pulchna. Oczywiscie kazdy ma swoje preferencje.

ale w moim przypadku kobieta musi miec to COS

COS co mnie zwala z nog.

Sytuacje kiedy ja rezygnowalem.  Nie twierdze ze nie rezygnowalem gdy widzialem ze kobiecie zalezy.

Nigdy nie chcialem i nie chce stworzyc zwiazku z osoba do ktorej tak naprawde nie czuje Wysarczajacej Milosci

Pod pojeciem wystarczajacej mam na mysli bezwarunkowej, milosci przy ktorej nie pomysle o innej kobiecie w zadnej kateorii,

Nie twierdze ze nie zranilem zadnej kobiety ale wiem ze iedy widzialem z jej strony zaangazowanie a wiedzialem ze nie moge dac jej tego samego co ona mi to wolalem skonczyc to niz obudzic sie po paru latach z dzieckiem i nieszczesliwym zwiazkiem.

Nigdy tez nie dawalem obietnic bez pokrycia i nie wzbudzalem sztuczneych uczuc badz milosci tylko dlatego bo nie bylem pewien.

I z tym postem zgadzam się z Tobą w 100%:)

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to mozna nazwac ???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024