Cześć,
Od zawsze byłam osobą, zaradną, miałam pełno znajomych, dużo się wszędzie udzielałam... Jednak coś się stało ze mną, nawet mama mi to powiedziała. Jestem jakby 'za', ' z tyłu za innymi. Nie wiem z czego to wynika. Poszłam na kierunek, który mnie interesował. Jednak jestem też uzdolniona artystycznie po rodzicach. Uwielbiam rysować, malować, ilustrować, wymyślać historie. Chciałam zdać do innej szkoły na kierunek bardziej artystyczny.
Nie mówię, że rodzice załatwiają za mnie sprawy i podejmują decyzje. Ale czuję, że coś nie gra w moim życiu. Że nie robię tego co bym chciała. Że nadal oni uważają mnie za dziecko. Że nadal jestem pod kontrolą. Za dużo myślę i analizuję od pewnego czasu. Nawet profesor mi to powiedział. Nie wiem co mam z tym zrobić, brakuje mi akcji w życiu. Co tydzień chodzę na imprezy, są lduzie poznaje ich, ale też chciałabym z nimi coś robić. Jestem sama jak palec. Obecnie nie należę nigdzie, ani do żadnej organizacji ani nigdzie. Nie wiem co mam zrobić. Moi przyjaciele i znajomi to osoby nastawione do życia w sposób dość 'techniczny' i konserwatywny. A człowiek z kim przestaje takim się staje. W pewnym momenci eteż zauważyłam, że jestem zbyt 'spięta' , konserwatywna.
Robię wszystko później, tak jakbym musiała innych nadganiać. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Nie wiem dlaczego inni jakoś prosto idą przez życie, studiują po 2 kierunku mają pełno znajomych i jeszcze czas na zabawy, a ja nie mogę się ogarnąć. Nie wiem czy to jest problem środowiska w jakim ja przebywam- rodzice, ludzie poważni, starsi ode mnie- już są troche wolniejsi- a tamci znajomi wlasnie są w towarzystwie młodych ludzi, osób aktywnych, które coś robią. Jakies zlecenie, po znajomości coś komuś ktoś załatwi. A u nas się wydaje, że jak już ktoś ma coś załatwiać to najlepiej przez ogłoszenie itp.
Poza tym będąc uzdolnioną chciałam na facebooku zrobić swoje portfolio, aby znajomi wiedzieli, ze coś umiem robić. Do tej pory wiedzą tylko nieliczni, że mam talent. Kiedy rodzice się o tym dowiedzieli powiedzieli, że mam nie robić tego na facebooku ale od razu na profesjonalnych portalach, na portalach dla artystów, grafików... Ale zaraz zaraz, ja nie jestem artystą profesjonalnym jak moi rodzice...
Czasem mi się wydaje, że rodzice albo mnie blokują świadomie albo podświadomie czuję, że tak jest. Chodzi o to, że zawsze byli dla mojej twórczości krytyczni, zawsze się bałam coś pokazać ludziom bo szło przez korekty rodziców- nawet nauczyciele nie byli tak krytyczni. Obecnie nawet im nie pokazuję co robię. Wolę aby zobacyzł to świat a nie oni, bo im pewnie nic nie będzie się podobać, albo zawsze będzie jakieś ALE...
Przez takie słowa też czasem zbyt analizuję, czy powinnam iść w grafikę, w ilustrację czy zostać przy swoim zawodzie. Najbardziej boli mnie to, że widzę, że w obecnych czasach życie diametralnie różni się od tego co było w czasach moich rodziców. Oni upominali mnie abym nie szła do ASP, bo nie będzie z tego pieniędzy. Teraz widze że moi znajomi zarabiają więcej niż moi rodzice obecnie...
Nie wiem co mam robić z życiem. Mam talent, mam wyobraźnię- moja praca zawodowa będzie polegała na wklepywaniu w komputer. Ja wolę iść bardziej w kieurnku sztuki, filmu, muzyki- szeroko pojętej kultury. A nie stricte technicznego zawodu... Ale może dobrze, że go mam?
Poza tym widzę, że ludzie z filmu, sztuki, asp znają się. Wszyscy się znają. U mnie na uczelni kiedy ktoś skonczy studia rozpływa się po firmach informatyczno elektronicznych. Kontakt wtjakaś kiedy się urywa i po tej osobie nic nie słychać... Jestem teraz w takim potrzasku bo nie mam wlasnie grupy znajomych, ludzi o podobnych zainteresowaniach- niektórzy się wykruszyli niektórzy w ogóle wyjechali nie kontaktują się z nikim. Czasem wychodzę z innymi znajomymi- widzę ze znają każdego prawie w mieście- okazuje się że to reżyser, muzyk, malarka, jakaś koleżanka zliceum. A ode mnie wlasnie NIKOGO nie ma. Jestem SAMA. Nie wiem jak mialabym się 'wkręcić' czy lepiej pozostać samej sobie? Nikt do mnie na facebook nie pisze. Niby mam znajomych, ale to są powierzchwone znajomości. Każdy robi swoje, ma innych znajomych. ![]()