kochane Netkobietki, wiele się słyszy na temat lęku przed wizytą u dentysty. Rzadko kiedy słyszymy : ja się nie boję, lubię chodzić itp.
Ja nie mam z tym aż takiego problemu, w sumie do stomatologa chodzę wtedy kiedy muszę, jak większość osób. Co nie jest właściwe. No ale spotkałam się z gorszym przypadkiem, który dotyczy mojego faceta.
On ma 32 lata, zęby mu się psują, sypią, jest tragedia. Ma tragiczne wspomnienia z dentystą w czasów gdy był młodszy, nawet kiedyś zemdlał. Chcę naprawić zęby, bardzo mu na tym zależy, ale panicznie się boi. Dla mnie jego lęk wydawał się dziwny, wręcz dziecinny, bo on na co dzień jest w 100% odpowiedzialnym,dojrzałym chłopem, a tu taki paradoks, odzywa się w Nim mały chłopczyk gdy mowa jest o dentyście. Cierpi na dentofobię. Jak mam mu pomoc? już nie wiem co robić. Jutro jest zapisany na wizytę. Ale już ma nastawienie, że nie chcę iść, boi się itd. Chciałabym, żeby chociaż poszedł i porozmawiał o sposobie leczenia ze stomatologiem, bo to jest XXI w., nie średniowiecze. Jak się ma kasę to można zrobić dużo i bez bólu. Miałyście do czynienia z dentofobią?
Takie rzeczy się często zdarzają, szczególnie gdy jest dużo do naprawy. Jest to spowodowane niską jakością materiałów dentystycznych, które są szorstkie albo odpryskują i są niezgodne z tkanką zęba. Wszystkie te rzeczy są wyczuwalne i bardzo przeszkadzają. Może się okazać że po naprawie będzie gorzej niż przed dlatego rozważałbym wycofanie się z tej naprawy.
haha a to super rada, lepiej być szczerbatym
fajne masz podejście do życia ;P
Ja panicznie bałam się dentystów,miałam przed oczami ciągłą wizję dłutowania z dzieciństwa.
Długo walczyłam z lękiem,nie tyle bałam się borowania,co usunięcia zęba. Przez dwa lata pozwalałam zatruwać zęba,wypełniać,aż w końcu dojrzałam i doszłam do wniosku,że to kompletnie bez sensu.Jeden ząb szedł w tysiące złotych,a i tak leczenie gó... pomagało.
Postanowiłam wybrać się do jednej z klinik,która cieszyła się świetną opinią.Tam przyjął mnie stomatolog,tak nieziemsko przystojny i do tego taki czuły i delikatny,że aż ..... ;-)
Przed usunięciem zęba drżałam (nie ja wręcz skakałam na tym fotelu),zalewały mnie zimne poty,czułam,że zemdleje...na szczęście doktor zapytał dlaczego się tak boję,rozmawiał ,że często występuje trauma z dzieciństwa,że dziś wszystko wygląda inaczej. Mówił w taki logiczny i ciepły sposób,że w końcu dotarło do mnie,że jak się nie przekonam,czy to boli,czy nie to będę z tą traumą żyła do końca życia.Oczywiście miałam plan awaryjny,że jak będzie źle,to przerwę i poddam się narkozie,żeby go usunąć.Nic nie czułam,czekałam na jakieś ciągnięcie zapamiętane z dzieciństwa,tym czasem dziś już nie "rwą" zębów,a ukruszają i wyjmują po kawałeczku,na dodatek TOTALNIE BEZBÓLOWO :-) Nikt mi głowy nie musiał trzymać (a tak było w dzieciństwie)
DZIŚ MÓWIĘ UWIELBIAM DENTYSTÓW!!!
Wybierzcie dobry gabinet,nie oszczędzajcie przy tym ,niech Twój dentofob,powie jakie ma urazy z dzieciństwa (dobry lekarz to zrozumie i odpowiednio do tego podejdzie).Przecież nic na siłę mu robić nie będą,najpierw lekarz musi obejrzeć co i jak jest do zrobienia,ustalić plan leczenia (to nie boli).Dziś również mamy prawo zawsze poprosić w trakcie leczenia o chwilę przerwy,lub o mocniejsze znieczulenie.Najgorsza ta pierwsza wizyta,później już z górki,a uśmiechnięci ludzie zawsze wyglądają atrakcyjniej ;-)
Jakby co to powiedz,że zawsze jest możliwość np usunięcia zęba (zębów) w narkozie :-) Może alternatywa go uspokoi.
POWODZENIA
I napisz jak poszło.......
5 2015-05-26 17:33:30 Ostatnio edytowany przez nie lubię meczy (2015-05-26 17:39:19)
ale zdublowałam
6 2015-05-26 17:37:47 Ostatnio edytowany przez nie lubię meczy (2015-05-26 17:38:23)
dubel posta
połowa sukcesu to dobry dentysta. Jak ma podejście żeby tylko obsłużyć jak najszybciej i zrobić byle jak to właśnie takie cuda wychodzą po latach. Mam super dentystkę która chyba bardziej przeżywa wizytę niż ja, czasem zaboli ale ogólnie super kobitka bardzo uważa żeby nikogo nie bolało, żeby nikt nie cierpiał. I wcale nie robie zębów prywatnie, te które się da robię na nfz ![]()
więc znajdźcie dobrego stomatologa, a Ty go tam wydźgaj, powiedz że albo tam pójdzie albo nie wpuścisz go do domu, albo idź razem z nim i za rączkę poprowadź, też kiedyś bałem się dentystów wiem jak to jest
a jak prywatnie to już w ogóle, elegancja francja, czasem wizyta u fryzjera bywa bardziej stresująca ![]()
To ja mam super dentystkę. Na NFZ. Nawet jak leczyłam zęba kanałowo nic nie bolało. A było bez znieczulenia nawet. Jakoś tak wszystko delikatnie robi, że wizyta u niej jest niemal przyjemna(niemal, bo jednak zakodowane w głowie jest, że leczenie zębów to zło w czystej postaci
)
kuropatwa87, może niech Twój chłopak spróbuje leczyć zęby w znieczuleniu ogólnym. Będzie sobie słodko spał, a dentysta będzie robił spokojnie swoje. I wtedy może zrobić kilka zębów naraz.
9 2015-05-27 08:23:39 Ostatnio edytowany przez nie lubię meczy (2015-05-27 08:24:52)
Kanałowe leczenie zęba jest bezbolesne,ponieważ ząb jest wcześniej zatruwany,więc biedaczek już nie żyje ![]()
Z tego co pamiętam z przeszłości, to jak dentysta wkładał sobie takie igły do kanałów, to bolało... Ale może teraz te "trutki" są już lepsze, dlatego nie boli ![]()
ale samo trucie boli, bo przecież wbija igłę z trucizną prosto do kanału, a kanał jest wypełniony nerwem, dlatego to tak boli. Ale to tylko chwila, niemniej jednak co wrażliwszy powinien wziąć znieczulenie bo może zawyć z bólu ![]()
Pierwsza kwestia jest taka, że dla pokoleń od ok 30 w górę dentysta to traumatyczne dośwwiadczenie. Pamiętam mojego dentystę w podstawowce- bol, smród, warczenie maszyny, warczenie i krzyczenie dentysty, jakiś totalny horror!!!
Kanałowe leczenie zęba jest bezbolesne,ponieważ ząb jest wcześniej zatruwany,więc biedaczek już nie żyje
Kanałowe boli. To moze zależy od głębokości kanału, ale nerwy są tam sprawne i bardzo to jest nieprzyjemna sytuacja. No i wydaje mi się, że kanałowego się nie robi martwym zębom- bo niby po co, skoro ząb jest zatruty i już nic się z nim nie podzieje?
To ja mam super dentystkę. Na NFZ. Nawet jak leczyłam zęba kanałowo nic nie bolało. A było bez znieczulenia nawet. Jakoś tak wszystko delikatnie robi, że wizyta u niej jest niemal przyjemna(niemal, bo jednak zakodowane w głowie jest, że leczenie zębów to zło w czystej postaci
)
kuropatwa87, może niech Twój chłopak spróbuje leczyć zęby w znieczuleniu ogólnym. Będzie sobie słodko spał, a dentysta będzie robił spokojnie swoje. I wtedy może zrobić kilka zębów naraz.
Bez znieczulenia i bez bolu??? Ale Ci zazdroszczę! Ale to nie jest kwestia dentystki, chociaż nie zaprzeczam,że może być delikatna i to polepsza sprawę... Taki masz ukad nerwowy. Rewelaacja.Czy na inne organy tez masz zawyżony prog bolu?
połowa sukcesu to dobry dentysta. Jak ma podejście żeby tylko obsłużyć jak najszybciej i zrobić byle jak to właśnie takie cuda wychodzą po latach. Mam super dentystkę która chyba bardziej przeżywa wizytę niż ja, czasem zaboli ale ogólnie super kobitka bardzo uważa żeby nikogo nie bolało, żeby nikt nie cierpiał. I wcale nie robie zębów prywatnie, te które się da robię na nfz
więc znajdźcie dobrego stomatologa, a Ty go tam wydźgaj, powiedz że albo tam pójdzie albo nie wpuścisz go do domu, albo idź razem z nim i za rączkę poprowadź, też kiedyś bałem się dentystów wiem jak to jest
a jak prywatnie to już w ogóle, elegancja francja, czasem wizyta u fryzjera bywa bardziej stresująca
Prywatnie niby jest tak świetnie, a ja sobie wyrywałam zęby mądrości u prywaciaża, pierwszy spoko, przy drugim pielęgniarka mnie trzymała, on szarpał. Spuchłam, wyladowałam na pogotowiu i mi dali antybiotyk zdziwieni, że dentysta tego nie zrobił.
Mnie mniej bolał poród niż wyrywanie zęba przez kiepską dentystkę ![]()
dwie pielęgniarki mnie do foteta przyciskały, żeby dentystka moglą skończyć.
Wszystko zależy odd dentysty i tego jak potrafi podać znieczulenie.