Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Hej. Mam obawy odnośnie mieszkania z moim partnerem. Jesteśmy razem 4 lata. Ja mam 24, on 27 lat, więc nie jest to szczeniacki związek (pragne uniknąć niepotrzebnych odpowiedzi). Rozmawialiśmy już o małżeństwie i narazie nie zdecydowaliśmy się na konktetny termin. Mój prosi abym wprowadziła się na stałe do jego mieszkania, aczkolwiek boje się że poprzez to nigdy nie weźmiemy ślubu bo niby po co, i tak bd żyć jak w małżeństwie. Kolejnym takim aspektem jaki mnie męczy to strach przed tym że wprowadzę się a kiedy w przyszłości miało by się coś rozpaść bd ciężko się wyprowadzić wynieść do rodziców, pozbierać na nowo. Wymyśliłam już pewien plan i go realizuje.(Powiedziałam mu że: moja mama nie godzi się na to abysmy mieszkali razem przed ślubem) Wracam przynajmniej na jeden czy dwa dni do domu, ale czuje się z tym okropnie. Wolała bym być z nim, mieszkać i żyć. Co mam zrobić porozmawiać z nim. Ale jak pomyśli sobie że zgłupiałam. Z góry dziękuje za rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.
midnight21 napisał/a:

Jesteśmy razem 4 lata. Ja mam 24, on 27 lat, więc nie jest to szczeniacki związek

Wymyśliłam już pewien plan i go realizuje.(Powiedziałam mu że: moja mama nie godzi się na to abysmy mieszkali razem przed ślubem)

Skoro uważasz, iż nie jesteście szczeniakami ani "w szczeniackim związku", to dlaczego wymyślasz szczeniackie uzasadnienie zamiast powiedzieć wprost o Twoich obawach?

Kolejnym takim aspektem jaki mnie męczy to strach przed tym że wprowadzę się a kiedy w przyszłości miało by się coś rozpaść bd ciężko się wyprowadzić wynieść do rodziców.

Czyli gdybyś nie była związku, to mieszkałabyś z rodzicami do 40-tki albo i dłużej? Może Ty boisz się nie tyle mieszkania z nim, co dorosłości? Nawet, gdybyś się z nim rozstała, to wcale nie oznacza, iż masz wracać do rodziców z podkulonym ogonem.

3

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Boje się rozmowy z nim,nie wiem jak zacząć żeby nie zostać źle odebraną.  A jeśli chodzi o mój dom rodzinny to był przykład bo mogła bym wynająć mieszkanie, czy kupić itp. Chodzi mi o same podejście do moich obaw czy rade odnośnie rozmowy.

4 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-05-25 19:01:34)

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Dlaczego nie powiesz mu wprost, że chciałabyś ślubu? Po 4 latach już się wie, czy to jest to? Jeśli nie chcesz z nim mieszkać bez ślubu, to mu powiedz a nie wykręcaj się mamą. To są Twoje oczekiwania i poglądy. Jako osoba najbliższa i zainteresowana życiem z Tobą, on powinien je znać.

5 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-05-25 20:24:43)

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.
midnight21 napisał/a:

Boje się rozmowy z nim,nie wiem jak zacząć żeby nie zostać źle odebraną.  A jeśli chodzi o mój dom rodzinny to był przykład bo mogła bym wynająć mieszkanie, czy kupić itp. Chodzi mi o same podejście do moich obaw czy rade odnośnie rozmowy.

Jak chcesz brać ślub z kimś, z kim "boisz się rozmawiać"?

Ja bym najnormalniej w świecie powiedziała o co chodzi. Prosto z mostu "ślub jest dla mnie bardzo ważny i obawiam się, że trudniej będzie się nam na niego zdecydować, gdy już zaczniemy żyć jak "małżeństwo" ".

Chociaż, mnie osobiście tego typu "obawy" nie przekonują. Naprawdę zdecydowana większość par, która znam i ze sobą zamieszkała, wzięła także ślub. Czy aby na pewno to nie była wymówka?

6

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.
bakalia napisał/a:
midnight21 napisał/a:

Boje się rozmowy z nim,nie wiem jak zacząć żeby nie zostać źle odebraną.  A jeśli chodzi o mój dom rodzinny to był przykład bo mogła bym wynająć mieszkanie, czy kupić itp. Chodzi mi o same podejście do moich obaw czy rade odnośnie rozmowy.

Jak chcesz brać ślub z kimś, z kim "boisz się rozmawiać"?

Dokładnie tak . Jeśli boisz się mu mówić o swoich potrzebach, to on może myśleć, że np. Tobie nie zależy na ślubie, a jak on nie ma potrzeby formalizować związku sam z siebie, to będziecie się męczyć w takich niedopowiedzeniach.

7

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Sprawe ślubu mamy wyjaśnioną. Jestem osobą ostrożną i bardzo wrażliwą jeśli chodzi o wybory życiowe i rozmowy z partnerem.

8

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.
midnight21 napisał/a:

Boje się rozmowy z nim,nie wiem jak zacząć żeby nie zostać źle odebraną.  A jeśli chodzi o mój dom rodzinny to był przykład bo mogła bym wynająć mieszkanie, czy kupić itp. Chodzi mi o same podejście do moich obaw czy rade odnośnie rozmowy.

Ale, czy Ty chcesz z nim mieszkać przed ślubem a tylko boisz się późniejszych konsekwencji w postaci zwlekania ze ślubem, czy może wolałabyś pomieszkać sobie sama, żeby podnieść swoje poczucie wartości i przekonać się o swojej samodzielności,  zanim zwiążesz się z chłopakiem na stałe?

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Według mnie jeśli masz obawy przed wspólnym mieszkaniem, to znaczy po prostu, że to nie jest właściwy moment na taką decyzję.
A jesteście chociaż zaręczeni? Jeśli wiesz już,że nie wspólne mieszkanie na kocią łapę Cię interesuje, a małżeństwo, to według mnie, nie warto żebyś z nim zamieszała,dopóki nie będziecie mieli planów konkretnych planów ślubnych, które przecież i tak zawsze podejmuje się z dużym wyprzedzeniem. 
Wspólne mieszkanie jest dla osób, których celem jest przede wszystkim wspólne mieszkanie.
I według mnie twoje obawy są uzasadnione, że wspólne mieszkanie może odwlec decyzję o ślubie jeśli takiej jeszcze nie macie.
Chcesz ślubu, poczekaj na konkrety.

10

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

W Waszym wieku i z Waszym stażem w związku to powinniście się już zaręczyć. Możesz mu powiedzieć, że nie musicie czekać do ślubu z zamieszkaniem, ale że chociaż przed wprowadzeniem się do niego byś chciała mieć pierścionek na palcu smile

Wiele Par mieszka przed ślubem, i uważam że jest to dobre rozwiązanie. Zawsze można się "sprawdzić".... Ja mieszkałem ze swoją była i rozstaliśmy się, a dziś uważam, że w sumie dobrze, że do rozstania doszło przed ślubem. Co by było jakbyśmy wzięli ślub, a potem dopiero zamieszkali i dopiero po ślubie się zaczęli "sprawdzać". Gdy do rozstania doszłoby po ślubie, wtedy byłyby dopiero komplikacje. A tak to przynajmniej sprawdziliśmy się przed ślubem i nie wyszło.. a "nieślubny" związek łatwiej zakończyć. Oczywiście był to już mocno zaawansowany związek.

Napisałaś, że boisz się tego, że gdyby nie wyszło, to głupio Ci wrócić do domu... Po pierwsze po ślubie też może nie wyjść i też musiałabyś wrócić. Po drugie po co zakładać od razu że ma coś nie wyjść? Lepiej postępować tak, aby wszystko wyszło smile

Z moją obecną partnerką, a właściwie narzeczoną też planujemy zamieszkać od sierpnia/września. Tak samo jak Wy, mamy 27 i 24 lata i szczerze gdyby ona mi powiedziała "nie zamieszkamy razem bo mi mamusia nie pozwala" to bym miał wrażenie, że ona ma 16 lat a nie 24....

"Wolała bym być z nim, mieszkać i żyć." więc bądź, mieszkaj i żyj z nim skoro tego chcesz. Nie masz przezcież 18 lat, że wyprowadzka z domu to coś dziwnego.

11

Odp: Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.
midnight21 napisał/a:

Hej. Mam obawy odnośnie mieszkania z moim partnerem. Jesteśmy razem 4 lata. Ja mam 24, on 27 lat, więc nie jest to szczeniacki związek (pragne uniknąć niepotrzebnych odpowiedzi). Rozmawialiśmy już o małżeństwie i narazie nie zdecydowaliśmy się na konktetny termin. Mój prosi abym wprowadziła się na stałe do jego mieszkania, aczkolwiek boje się że poprzez to nigdy nie weźmiemy ślubu bo niby po co, i tak bd żyć jak w małżeństwie. Kolejnym takim aspektem jaki mnie męczy to strach przed tym że wprowadzę się a kiedy w przyszłości miało by się coś rozpaść bd ciężko się wyprowadzić wynieść do rodziców, pozbierać na nowo. Wymyśliłam już pewien plan i go realizuje.(Powiedziałam mu że: moja mama nie godzi się na to abysmy mieszkali razem przed ślubem) Wracam przynajmniej na jeden czy dwa dni do domu, ale czuje się z tym okropnie. Wolała bym być z nim, mieszkać i żyć. Co mam zrobić porozmawiać z nim. Ale jak pomyśli sobie że zgłupiałam. Z góry dziękuje za rady.

Jesli nie jesteście zaręczeni a kwestia slubu jest dla Ciebie wazna to nie dziwię się, ze masz obawy. Sama jestem zdania, ze wspólne mieszkania tylko wtedy gdy facet się określi. Pozniej wiele kobiet sie dziwi, że męzczyznie nie spieszy się do zaręczyn skoro mu dobrze tak jak jest. Po co mu papierek skoro juz zyje jak mąz z zona wink
Pozdrawiam

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Obawa przed wspólnym mieszkaniem z partnerem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024