Witam ,mam problem z donosami do opieki ze strony skonfliktowanej rodziny. Mianowicie: wychowuję niepełnosprawną córke (niepelnosprawność w stopniu średnim) . pobieram na nią zasiłek pielęgnajny o opiekunczy. Wywiązuje się z moich obowiązków. Córka chodzi rególnie do szkoły ,jest czysta i zadbana ( czasem mogą zdarzyć się nieświeże włosy ze wzgledu na okres dojzewania). niczego jej nie braknie. problem w tym , że wredna bratowa wykrzykuje mi że jestem leniwa ,bo nie pracuje a ona musi . z tym że ja nie mogę iść do pracy ze wzgledu na opiekę nad córką . By mi dokuczyć regularnie wysyła do opieki spolecznej donosy że źle zajmuje się córka. (że chodzi głodna ,brudna nawet, że nie daje jej podpasek ) oskarża mnie o nadużywanie alkoholu (nigdy nie miałam z tym problemu).Martwie się ,że to wpłynie na moją opinię i zaważy nad losami mojej córki,że mogą mi ją odebrać . Dziś odwiedziła mnie Pani z opieki . Niby pocieszała mnie , że nie wierzy w to bo zna sytuacje ale skoro był donos to ona musi przeprowadzić kontrole. jednak ja sie martwie .Jest mi przykro ,ze mam taką rodzinę i nie potrafie sobie z tym poradzić .Dodam ,,ze nie jestem samotną matką i mam inne zdrowe dzieci. Jak sobie z tym poradzic?
Nie zwracaj na to uwagi. Jeśli faktycznie nie masz nic na sumieniu, to nikt Ci dziecka nie zabierze.
TYLE TYLKO ,ZE TO WSTYD I PRZYKRE
ja tez mam sasiadke ktora tylko donosi , juz przez 15 lat sie przyzwyczailam
W moim przypadku to własna rodzina sprawia mi problemy. tylko dlatego że ja nie pracuje a ona tak . Nawet kiedyś wykrzyczała ,że tylko paznokcie maluje.
nie licz na opiele rusz sie do pracy
nie licz na opiele rusz sie do pracy
umiesz czytać ?
Witam ,mam problem z donosami do opieki ze strony skonfliktowanej rodziny. Mianowicie: wychowuję niepełnosprawną córke (niepelnosprawność w stopniu średnim) . pobieram na nią zasiłek pielęgnajny o opiekunczy. Wywiązuje się z moich obowiązków. Córka chodzi rególnie do szkoły ,jest czysta i zadbana ( czasem mogą zdarzyć się nieświeże włosy ze wzgledu na okres dojzewania). niczego jej nie braknie. problem w tym , że wredna bratowa wykrzykuje mi że jestem leniwa ,bo nie pracuje a ona musi . z tym że ja nie mogę iść do pracy ze wzgledu na opiekę nad córką . By mi dokuczyć regularnie wysyła do opieki spolecznej donosy że źle zajmuje się córka. (że chodzi głodna ,brudna nawet, że nie daje jej podpasek ) oskarża mnie o nadużywanie alkoholu (nigdy nie miałam z tym problemu).Martwie się ,że to wpłynie na moją opinię i zaważy nad losami mojej córki,że mogą mi ją odebrać . Dziś odwiedziła mnie Pani z opieki . Niby pocieszała mnie , że nie wierzy w to bo zna sytuacje ale skoro był donos to ona musi przeprowadzić kontrole. jednak ja sie martwie .Jest mi przykro ,ze mam taką rodzinę i nie potrafie sobie z tym poradzić .Dodam ,,ze nie jestem samotną matką i mam inne zdrowe dzieci. Jak sobie z tym poradzic?
okropna osoba musi być z tej kobiety, a reszta rodziny nie może na nią wpłynąć, żeby przestała, może mąż, teściowa?
9 2015-05-21 18:21:17 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2015-05-21 18:22:49)
smerfietka napisał/a:nie licz na opiele rusz sie do pracy
umiesz czytać ?
Dolaczam sie do tego pytania
Współczuje Ci dziewczyno, Ja bym wolała pracować nawet i w kamieniołomach niż opiekować się niepełnosprawną córką. Jesteś bardzo silna, zawsze podziwiałam takich rodziców, mi by chyba serce pękło, albo mi się tak wydaje.
Bratowa jest bardzo egoistyczna.. Nikt Ci dziecka nie weźmie jak już pisano skoro to tylko pomówienia.. Jak następnym razem ktoś z mopsu Cię odwiedzi to wyjaśnij sytuację, że to wścibska bratowa dla własnego komfortu psychicznego. Ewentualnie możesz ją kiedyś nagrać i podać do sądu.. Ale czy masz na to czas i chęci. Może wtedy coś byś wskórała?
mariola856 napisał/a:smerfietka napisał/a:nie licz na opiele rusz sie do pracy
umiesz czytać ?
Dolaczam sie do tego pytania
Ja też się dołączam do pytania.
Nie zwracaj na to uwagi. Jeśli faktycznie nie masz nic na sumieniu, to nikt Ci dziecka nie zabierze.
Niestety w naszym kraju wszystko jest mozliwe, kiedys slyszalam ze dziadkom chcieli odebrac wnuczka ktorym sie opiekowali bo... byl za gruby. Niestety taka osoba moze naprawde narobic klopotow a nie ma jak temu zapobiec, takie osoby po prostu nie rozumieja lub nie chca zrozumiec jaka jest sytuacja i mozna sie dwoic i troic i nic to nie da a ust jej nie zakneblujesz. Gdyby ta bratowa byla osoba myslaca to tego problemu by nie bylo
konflikt z nią jest od lat . Wolała bym iśc do pracy jeżeli tylko moje dziecko było zdrowe. nikomu nie zyczę takiej sytuacji. Odpowiadając na jedno z pytań nie liczę na opieke . Nigdy nie pobierałam zapomogi czy czegoś w tym rodzaju, bo radzimy sobie finansowo. Ja pobieram zasiłki na córke tylko te które prawnie mi się należa . Jestem świadoma, że to wszystko przez zawiść i mały iloraz inteligencji ze strony bratowej . Jednak przytaczając to co powiedziała jedna z Pań, w naszym kraju możliwe są różne sytuacje.
a co na to mąż tej twojej bratwoej, czyli brat meża jak rozumiem, może on jest madrzejszy
15 2015-05-22 10:59:59 Ostatnio edytowany przez di leydi (2015-05-22 11:01:49)
Jej mąż jest neutralny. Nie ingeruje w to . Podejżewam , że nie popiera Swojej żony ale też nie wyraża zdania .
każdy " odpowiedzialny " rodzic decydując się na dziecko powinien zapewnić jemu byt !! to nie sztuka natrzaskać dzieci a państwo niech łozy ........
Kamoa nie sztuka jest ,,natrzaskac,, komentarz bez zastanwowienia, trzeba być odpowiedzialnym za swoje słowa, bo mogą ranic. Twoja empatia i wrazliwosc jest pokroju słonia w składzie porcelany.
Przykro mi ,ze rozczaruje cie . Nie trzaskalam dzieci bez zastanowienia. A jeśli potrafisz czytać ze zrozumieniem to napisałam przecierz, że nie pobieram dodatkowych zasiłków tylko to co sie należy . Chetnie bym oddała opiekończe byleby dziecko było zdrowe ale niestety na to wpływu nie mam. Mój problem nie dotyczy kwestii finansowych tak jak już pisałam tylko kłopotów rodzinnych i moralnych...Więc jeśli ktoś nie wie co mi doradzić , niech się wstrzymma ze zbędnymi komentarzami.
wlasnie dawno zauwazylam ze na tym forum jest wiecej krytyki osadzania w ciemno a nawet obrazania innych stale bywalczynie forum czuja sie jak bossy
di leydi z każdego problemu można wyjść , najlepiej na forum rodziny przy bratowej "wygarnąć" co na duszy leży i albo się wypowiedzą pozytywnie lub negatywnie , po co Ci bratowa do życia potrzebna ? fałszywych się usuwa ....
21 2015-06-07 07:57:37 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2015-06-07 08:13:45)
Witam ,mam problem z donosami do opieki ze strony skonfliktowanej rodziny. Mianowicie: wychowuję niepełnosprawną córke (niepelnosprawność w stopniu średnim) . pobieram na nią zasiłek pielęgnajny o opiekunczy. Wywiązuje się z moich obowiązków. Córka chodzi rególnie do szkoły ,jest czysta i zadbana ( czasem mogą zdarzyć się nieświeże włosy ze wzgledu na okres dojzewania). niczego jej nie braknie. problem w tym , że wredna bratowa wykrzykuje mi że jestem leniwa ,bo nie pracuje a ona musi . z tym że ja nie mogę iść do pracy ze wzgledu na opiekę nad córką . By mi dokuczyć regularnie wysyła do opieki spolecznej donosy że źle zajmuje się córka. (że chodzi głodna ,brudna nawet, że nie daje jej podpasek ) oskarża mnie o nadużywanie alkoholu (nigdy nie miałam z tym problemu).Martwie się ,że to wpłynie na moją opinię i zaważy nad losami mojej córki,że mogą mi ją odebrać . Dziś odwiedziła mnie Pani z opieki . Niby pocieszała mnie , że nie wierzy w to bo zna sytuacje ale skoro był donos to ona musi przeprowadzić kontrole. jednak ja sie martwie .Jest mi przykro ,ze mam taką rodzinę i nie potrafie sobie z tym poradzić .Dodam ,,ze nie jestem samotną matką i mam inne zdrowe dzieci. Jak sobie z tym poradzic?
zawiść ludzka nie zna granic,nie życzę zle twojej bratowej ,ciekawe jak by to jej się stało a życie jest nieprzewidywalne
22 2015-06-07 08:02:23 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2015-06-07 08:14:21)
nie licz na opiele rusz sie do pracy
SMERFETKA dajesz radę o dooopę potłuc!
nie wiem jak bardzo masz niepełnosprawną córkę,ja ci się należy to bierz
w rządzie siedzą i ziewają i biorą dużą kasę
wole by z moich podatków skorzystało chore dziecko i tak już pokrzywdzone przez los
konflikt z nią jest od lat . Wolała bym iśc do pracy jeżeli tylko moje dziecko było zdrowe. nikomu nie zyczę takiej sytuacji. Odpowiadając na jedno z pytań nie liczę na opieke . Nigdy nie pobierałam zapomogi czy czegoś w tym rodzaju, bo radzimy sobie finansowo. Ja pobieram zasiłki na córke tylko te które prawnie mi się należa . Jestem świadoma, że to wszystko przez zawiść i mały iloraz inteligencji ze strony bratowej . Jednak przytaczając to co powiedziała jedna z Pań, w naszym kraju możliwe są różne sytuacje.
spytaj zołzę czy by się z tobą zamieniła?
każdy " odpowiedzialny " rodzic decydując się na dziecko powinien zapewnić jemu byt !! to nie sztuka natrzaskać dzieci a państwo niech łozy ........
ale jestes uczona i odpowiedzialna!
jesli jesteś matką i piszesz do matki takie słowa to gratuluje ci polotu
uważaj abys ty nie na trzaskała dzieci,
skąd takie powiedzenie?
kobieto więcej empatii
di leydi z każdego problemu można wyjść , najlepiej na forum rodziny przy bratowej "wygarnąć" co na duszy leży i albo się wypowiedzą pozytywnie lub negatywnie , po co Ci bratowa do życia potrzebna ? fałszywych się usuwa ....
jaka tu jestes nadgorliwa!
taka zmienność to chyba choroba bordeline
każdy " odpowiedzialny " rodzic decydując się na dziecko powinien zapewnić jemu byt !! to nie sztuka natrzaskać dzieci a państwo niech łozy ........
uważaj abys dziś coś nie natrzaskała!
A czy nie mogłabyś odwdzięczyć się tym samym? Może w końcu skończyły by się te ich najścia ? Baratowa ma dzieci? Zrób to samo. Możliwe, że w ten sposób będziesz miała spokój. Opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym na pewno nie jest lekka. Podziwiam mamy , które mimo przeciwności losu radzą sobie .
Nie reaguj, popieram poprzedniczki. Jeśli zapewniasz dziecku właściwą opiekę, opieka społeczna nie będzie miała podstaw, by zabrać ci dziecko. A kiedy się zorientują, że jesteś w porządku, to też nie będą reagowali na jakieś bzdurne donosy więcej. Nic się nie martw.
Na forum obowiązują zasady, a te wyraźnie mówią, że tematy umieszczamy zgodnie z ustalonym porządkiem, a nie na chybił-trafił. Wątek przenoszę we właściwe miejsce, a Ciebie proszę o zapoznanie się z Regulaminem Forum i stosowanie do jego zapisów.
Z pozdrowieniami, Olinka