Jak środowisko reaguje na związki bez seksu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Jestem z moją narzeczoną w związku od 5 lat właściwie to chyba juz od 6 bo 26-tego czerw. Nie ważne. Chodzi o to że nie uprawiamy seksu. Na początku oczywiście pobudzony młodością chciałem z nią  współżyć, ale ze względu na jej młody wiek postanowiliśmy poczekać. Po różnych ekscesach na dzień dzisiejszy na dal nie chce ze mna współżyć.

Zastanawiam się czy jest tu ktoś, kto żyje w takim związku, czy małżeństwie i jak ewentualnie na to reaguje wasze środowisko.

mam 23 lata ona 20, obaj jesteśmy przed inicjacją seksualną. Raczej tak zostanie ponieważ ze względu na moja chorobę nie chcemy mieć dzieci.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

A co środowisku do Twojego łóżka? To wasza sprawa. Chociaż dla mnie dziwna, że tak małe osoby nie mają żadnego libido.

3

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
Alivewolf napisał/a:

mam 23 lata ona 20, obaj jesteśmy przed inicjacją seksualną. Raczej tak zostanie ponieważ ze względu na moja chorobę nie chcemy mieć dzieci.

Jak OBAJ nie chcecie mieć dzieci to może niech tak zostanie smile

A tak serio: zwierzacie się każdemu,że nie uprawiacie seksu? big_smile

4

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Każdemu nie, ale jak to wychodzi w rozmowie, raczej nie mam problemu z rozmową na takie tematy. No al teściowa jak i reszta rodziny często o to dopytywała jak mieliśmy jeszcze te naście lat. Typowo " tylko dzieciaka nie zróbcie", ale też w drugą stronę. Kupowanie bieliźnianych kompletów przez teściową, albo rozmowa z nią po piwku. "czy nie uważamy, że to nie dziwne, tak bez seksu." Chociaż ostatnio jakoś jakby wszyscy dali sobie spokój. Może to z powodu mojej zmiany ale to juz inna sprawa.

Poza tym jej znajomi sa młodsi często i często gęsto nawiązują w rozmowach do seksu, jak to młodzi. Z resztą co ja gadam, też mam kumpli którym wszystko tylko z jednym sie kojarzy...

5

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

No jest to raczej rzadko spotkane, ale w sumie nikomu nic do tego skoro wam to odpowiada.

6

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Dla mnie to dziwne, bo seks to nie tylko stosunek pochwowy, to wiele innych możliwości.
Nie widzę problemu jeżeli ktoś przez lata zadowala się pettingiem, ale jeżeli "seks" kończy się na buziaku to prędzej czy później może pojawić się problem jeżeli jednej ze stron przestanie to wystarczać. 

Chyba że obojgu odpowiada białe małżeństwo.

7

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Jesli wam to pasuje to ok. Wasze zycie, wasza sprawa, wazne byscie byli szczesliwi w zwiazku, jestescie jeszcze mlodzi, to ze wasi znajomi uprawiaja seks a wy jeszcze nie to nic takiego, macie czas ale duzo rozmawiajcie , moi znajomi malo rozmawiali o seksie przed slubem a po slubie sie okazalo ze kolezanka nie zamierza wogole uprawiac seksu i tak zyja w bialym malzenstwie, ostatnio jej maz sie zwierzyl mnie i mojemu mezowi ze jest mu bardzo ciezko tak żyć

8

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

jeżeli pasuje to wam obojgu to ok, wasza sprawa
ale po co tłumaczyć się innym?

9

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Oj tam, zrozumcie go. Chciał sprawdzić, czy uważacie, że to coś dziwnego, a nie od razu rezygnować ze stylu bycia, który przyjęli w związku. Przynajmniej nie napisałeś nic o tym, że chcesz to zmienić.
Jak wam to odpowiada, to nie widzę sensu, byś się przejmował. Ludzie są różni. Jedni idą do łóżka na pierwszej randce, inni dopiero po 6 i więcej, niektórzy czekają na właściwy moment, lub aż do ślubu. Wszystko przed wami.

10

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

ja jestem po ślubie 14 lat, i tez nie uprawiam z mężem seksu, próbowaliśmy ale jakoś nie wychodziło. więc dał spokój, teraz nawet na pocałunek nie mam szans. nie wiem czy to normalne, nawet się zastanawiam czy nie ma innej, rozmawiać tez nie che na ten temat.

11

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Abstynencja i to, czy Wam to odpowiada, to jedno - jak odpowiada, to OK.
A samo pytanie mnie rozwaliło big_smile Jakoś nigdy nie spowiadałam się nikomu z mojego zycia intymnego, ani odkąd uprawiam seks, ani gdy go nie uprawiałam. Na aluzję czy pytanie w tym temacie odpowiedziałabym, że to moja osobista sprawa, i nie dążyła szczególnie do rozmów z taką osobą...

12

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Nie znam nikogo kto by w środowisku rozpowiadał o swoim życiu erotycznym w związku w którym jest. Męskie gadki dla jaj albo tego typu gadki z niektórymi kobietami zawsze bez wyjątku dotyczyły eksów (szczególnie krótkoterminowych) i były przede wszystkim śmiechowe (na zasadzie zaskakujących nietypowych doświadczeń), albo (rzadziej) przeczytanych gdzieś tam głupich artykułów czy historyjek.

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Mam kolegę, który otwarcie wszystkim opowiadał, "jakie to on panienki zaliczał", ile ich było i w jakich pozycjach. Wszyscy myśleliśmy, że krowa która dużo muczy mało mleka daje, ale on to mówił z taką pewnością, że nie dało się nie wierzyć.

Po latach przyznał się, że niedawno przeżył swój 1. raz (około 22 lat).

W tym czasie koledzy, którzy nie mówili nic zaczynali swoje przygody, bardziej lub mniej urozmaicone.

Do czego zmierzam? Jasne, że z kumplami czasem dyskutuje się, jak było itd. Ale po 1 - wcale nie trzeba się tym chwalić, można temat przemilczeć. Po 2 - nie można bezgranicznie ufać we wszystko co mówią znajomi. Po 3 - co mnie miałoby mnie obchodzić zdanie moich kolegów w tak indywidualnej sprawie?

14

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

I mysl o swojej dziewczynie, jak masz do niej szacunek to nie bedziesz kumplom opowiadal co i jak z nia w lozku

15

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
pomocnikgargamela napisał/a:

Mam kolegę, który otwarcie wszystkim opowiadał, "jakie to on panienki zaliczał", ile ich było i w jakich pozycjach. Wszyscy myśleliśmy, że krowa która dużo muczy mało mleka daje, ale on to mówił z taką pewnością, że nie dało się nie wierzyć.

Po latach przyznał się, że niedawno przeżył swój 1. raz (około 22 lat).

W tym czasie koledzy, którzy nie mówili nic zaczynali swoje przygody, bardziej lub mniej urozmaicone.

Do czego zmierzam? Jasne, że z kumplami czasem dyskutuje się, jak było itd. Ale po 1 - wcale nie trzeba się tym chwalić, można temat przemilczeć. Po 2 - nie można bezgranicznie ufać we wszystko co mówią znajomi. Po 3 - co mnie miałoby mnie obchodzić zdanie moich kolegów w tak indywidualnej sprawie?

Zgadzam się. Często właśnie jak ktoś się przechwala aż tak, to może być tak, że nie ma doświadczenia i przez to ma kompleksy i tak gada. Ogólnie takie przechwalanie się jest dla mnie dość żałosne. Żarty o seksie rozumiem, ale takie mówienie co to nie on, że ma ciągle kobietę i jakieś historie to dla mnie śmieszne niż fajne i cóż sami się ośmieszają. A to z kim sypia się i czy w ogóle to kwestia indywidualna, więc też nie widzę potrzeby, by o tym opowiadać wszystkim. A jakby oceniał mnie ktoś, kto mnie słabo zna, to nie byłoby to dla mnie ważne, a bliska osoba raczej nie oceni nas źle, tzn zrozumie prawo do naszych wyborów i nie musimy przy niej się obawiać zwierzyć. Tyle, że trzeba kogoś bliżej poznać.

Dla mnie autorze nie jesteś dziwny z dziewczyną, to po prostu Wasz wybór. Z tym, że podpowiem, że jeżeli Was wstrzymuje strach przed ciążą, to tutaj niepotrzebnie, bo jest wiele dobrych zabezpieczeń.

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
truskaweczka19 napisał/a:

Dla mnie autorze nie jesteś dziwny z dziewczyną, to po prostu Wasz wybór. Z tym, że podpowiem, że jeżeli Was wstrzymuje strach przed ciążą, to tutaj niepotrzebnie, bo jest wiele dobrych zabezpieczeń.

Ja nigdzie nie napisałem, że dla mnie to nie jest dziwne. Jest smile Ale każdy może podejmować decyzje i to jego sprawa, jeśli dobrze się z tym czuje.

Autorze, przedmówczyni ważny temat poruszyła. Czemu właściwie Wy tego nie robicie? Czy chodzi o poglądy, strach przed ciążą, czy raczej przyzwyczajenie, że bez tego też jest dobrze?
Bo jeśli Wasze poglądy - OK.
Jeśli strach przed ciążą - są na to skuteczne sposoby, ale OK (można np. bronić się jak Chelsea - postawić autobus w bramce i nie ma opcji, żeby coś wpadło).
Ale jeśli przyzwyczajenie - to nie boicie się, że w końcu któreś z Was pęknie... Tylko nie ze swoim partnerem?

17 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-19 18:23:43)

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
pomocnikgargamela napisał/a:

Mam kolegę, który otwarcie wszystkim opowiadał, "jakie to on panienki zaliczał", ile ich było i w jakich pozycjach. Wszyscy myśleliśmy, że krowa która dużo muczy mało mleka daje, ale on to mówił z taką pewnością, że nie dało się nie wierzyć.

Po latach przyznał się, że niedawno przeżył swój 1. raz (około 22 lat).

No ja znam takiego od dawna, jego żona złapała świetny kontakt z moją i raz się po pijaku jej zwierzyła że ten gość ma wielkie problemy z potencją (jakaś wada rozwojowa okresu dojrzewania którą ma od tego czasu) i musi się wspierać tabletkami.

Kolejne potwierdzenie że najgłośniej szczekają najmniejsze pieski. A ten jeszcze był psem na baby (przed ślubem i głównie w gadkach)

18

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
pomocnikgargamela napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Dla mnie autorze nie jesteś dziwny z dziewczyną, to po prostu Wasz wybór. Z tym, że podpowiem, że jeżeli Was wstrzymuje strach przed ciążą, to tutaj niepotrzebnie, bo jest wiele dobrych zabezpieczeń.

Ja nigdzie nie napisałem, że dla mnie to nie jest dziwne. Jest smile Ale każdy może podejmować decyzje i to jego sprawa, jeśli dobrze się z tym czuje.

Autorze, przedmówczyni ważny temat poruszyła. Czemu właściwie Wy tego nie robicie? Czy chodzi o poglądy, strach przed ciążą, czy raczej przyzwyczajenie, że bez tego też jest dobrze?
Bo jeśli Wasze poglądy - OK.
Jeśli strach przed ciążą - są na to skuteczne sposoby, ale OK (można np. bronić się jak Chelsea - postawić autobus w bramce i nie ma opcji, żeby coś wpadło).
Ale jeśli przyzwyczajenie - to nie boicie się, że w końcu któreś z Was pęknie... Tylko nie ze swoim partnerem?

Znaczy tak, mnie też może początkowo dziwi, bo wielu ludzi młodych uprawia seks, ale czy np tak wiele różni się np od ludzi, którzy czekają z seksem do ślubu? Może nie ma ich teraz wielu, ale nie uważam ich za dziwnych, to element wiary, ich poglądów. Nie każdy musi być taki sam i uważam to za ok.

No, ale oczywiście dodałam o tych zabezpieczeniach, bo jak chcą seksu, bo autor pewnie by chciał, skoro już kiedyś chciał, a jak boją się ciąży, to naprawdę są też dobre zabezpieczenia i czasem warto pokonać strach.

19

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

A ja nie rozumiem za bardzo tematu.
Tzn rozumiem, że ktoś jest aseksualny, nie ma libido i seks w jego życiu nie istnieje, po prostu. Subiektywnie nie rozumiem, czym się taki związek różni taki związek od przyjaźni, ale rozumiem brak potrzeby seksu.

Natomiast tu czytam:

mam 23 lata ona 20, obaj jesteśmy przed inicjacją seksualną. Raczej tak zostanie ponieważ ze względu na moja chorobę nie chcemy mieć dzieci.

Czyli libido jest, chęć seksu jest, przynajmniej z Twojej strony, bo Twoja partnerka, po różnych ekscesach (jakich ekscesach?) nie chce z Tobą współżyć, a jedynym powodem braku współżycia jest lęk przed zajściem w ciążę?
A antykoncepcja ewentualnie sterylizacja, jeśli jesteście 100% pewni, że nie chcecie dzieci?

20

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Ja na razie jestem w takim związku, ale to na pewno nie na całe życie. Jestem z chłopakiem niecałe 2 lata i po prostu jeszcze nie zdecydowaliśmy się na współżycie. On raczej już by chciał, ale ja jeszcze nie jestem gotowa, a poza tym nie bardzo mamy warunki póki co. Zarówno dla mnie jak i dla niego byłby to pierwszy raz. Mamy obydwoje po 20 lat.
Mimo, że nie współżyjemy tak z penetracją to zadowalamy się w inny sposób, oralnie itp.

Ja opowiadam moim przyjaciółkom (rzecz jasna bez szczegółów) o moich doświadczeniach w sferze seksualnej. One też zwierzały mi się ze swoich pierwszych przeżyć. Mój P też rozmawia z bliskimi kolegami o takich rzeczach (tak jak mówię be szczegółów).
Koleżanki dziwią się, że tak długo z tym zwlekam, one zdecydowały się raczej szybciej. Jego koledzy w większości też nie ogarniają jak to tak, bo oni maja do tego inne podejście.
Za to rodzice są dość konserwatywni i religijni, więc mają nadzieję, że poczekam z tym do ślubu, choć nie mają oczywiście pojęcia czy współżyję z chłopakiem czy nie, bo oczywiście się im nie zwierzam.

Moja sytuacje jest jednak diametralnie różna, bo ja za jakiś nieokreślony czas planuje zacząć współżycie i nasza abstynencja nie jest na stałe.

A jakie macie powody, żeby powstrzymywać się od współżycia?

21

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

ola_15, no ale fakt faktem dziewicą już nie jesteś, no wiadomo dziewictwo to nie tylko błona, dlatego petting, to też seks tylko oralny i już tak naprawdę dziewicą się nie jest. Pewnie petting jest dobry, by poznać swoje ciało, choć u mnie, mimo że seks był akurat szybko - po 2 tygodniach związku, to seks oralny trochę później, tzn też szybko, ale np po paru miesiącach, bo jest dla mnie bardziej intymny, ale oczywiście to kwestia indywidualna. Tylko nie obawiasz się, że skoro jesteście 2 lata i pewnie od dawna petting, to czy nie przyzwyczaicie się za bardzo do tego? Tzn jako pewien okres, to tak, ale tak dłużej, to chyba można za bardzo się do tego przyzwyczaić.

22

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
truskaweczka19 napisał/a:

ola_15, no ale fakt faktem dziewicą już nie jesteś, no wiadomo dziewictwo to nie tylko błona, dlatego petting, to też seks tylko oralny i już tak naprawdę dziewicą się nie jest. Pewnie petting jest dobry, by poznać swoje ciało, choć u mnie, mimo że seks był akurat szybko - po 2 tygodniach związku, to seks oralny trochę później, tzn też szybko, ale np po paru miesiącach, bo jest dla mnie bardziej intymny, ale oczywiście to kwestia indywidualna. Tylko nie obawiasz się, że skoro jesteście 2 lata i pewnie od dawna petting, to czy nie przyzwyczaicie się za bardzo do tego? Tzn jako pewien okres, to tak, ale tak dłużej, to chyba można za bardzo się do tego przyzwyczaić.

To nie do końca tak smile Kiedy zaczęliśmy ze sobą chodzić, ja byłam jego pierwszą dziewczyną, a on moim pierwszym chłopakiem, więc we wszystko wchodziliśmy bardzo powoli, nie tak, że on 2 lat uprawiamy seks oralny. Na samym początku samo przytulanie i śmielszy dotyk by dla nas czymś nowym, bo żadne nie zdobyło jeszcze doświadczenia.
A o przyzwyczajanie się nie muszę się martwić. Widujemy się obecnie średnio raz na miesiąc, ponieważ od października dzieli nas niecałe 300 km. Nawet jak mieszkaliśmy jakieś 10 razy bliżej siebie to również nie spotykaliśmy się zbyt często, tak żeby pobaraszkować. Częściej gdzieś wspólnie ze znajomymi no i codziennie w szkole. Składało się na to sporo obowiązków i brak samochodu.
Z resztą sądzę, że niedługo rozpoczniemy "klasyczny" seks. Nie wiem kiedy to będzie, nic nie planuje. Kto wie kiedy nas najdzie ochota i będą warunki... tongue

23

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
ola_15 napisał/a:

Ja opowiadam moim przyjaciółkom (rzecz jasna bez szczegółów) o moich doświadczeniach w sferze seksualnej. One też zwierzały mi się ze swoich pierwszych przeżyć. Mój P też rozmawia z bliskimi kolegami o takich rzeczach (tak jak mówię be szczegółów).

No to własnie tego nie robię i w ogole sobie nie wyobrażam, fatalnie bym się czuła wobec męza i mam nadzieję, że on wobec mnie również. Dlatego pytanie "co na to otoczenie" nie ma dla mnie racji bytu.

24

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Autorze, czy jesteś w pełni pewny że twoja partnerka ciebie nie zdardza ? Bo skoro żyjecie na odległość to nie masz nad tym kontroli, bo ja miałbym wielkie wątpliwości. Poza tym dlaczego jeszcze tego nie robiliście? Czy czekacie z seksem do ślubu?

25

Odp: Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?
Revenn napisał/a:

Autorze, czy jesteś w pełni pewny że twoja partnerka ciebie nie zdardza ? Bo skoro żyjecie na odległość to nie masz nad tym kontroli, bo ja miałbym wielkie wątpliwości. Poza tym dlaczego jeszcze tego nie robiliście? Czy czekacie z seksem do ślubu?

Już odpowiadam na pytania.

Nie robiliśmy tego nigdy bo, a to nie była na to gotowa, a to nie było kiedy, na tą chwile jesteśmy po pewnej nieprzyjemnej sytuacji która sie ciągnęła z rok. moze to przez to tez że nigdy jakoś o to nie zabiegałem i w końcu przestało mi na tym zależeć.
Chyba sie przyzwyczailiśmy do tego. co sprawiło że całkiem przestały mnie interesować kobiety. Znaczy, podobają mi sie kobiece kształty, ale przestałem na to zwracać uwagę? Tak jakby, ciężko mi to wytłumaczyć. Strach przed ciążą nie ma tu nic do rzecz, przecież jest antykoncepcja.

Zdradzać mnie nie zdradza bo mogłaby to zrobić tylko ze mną, z pewnych względów. Poza tym cały dzień praktycznie mam z nią kontakt, chyba ze sam sie nie odzywam.

To chyba na tyle, może coś źle napisałem ale cóż.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak środowisko reaguje na związki bez seksu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024