prośba o radę / chyba mój związek się kończy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

witam Was i bardzo proszę o kilka słów bo wariuję sama w domu. w swoich myślach zapętlam sie i mam wrażenie, ze przestaję racjonalnie myśleć...
tak w skrócie - 10 m-cy temy poznałam mężczyznę, mieszkamy w innych miastach - 300km od siebie, bardzo sie polubiliśmy, on często do mnie przyjeżdzał, po kilku miesiącach tak ułożyło się moje życie, ze stanęłam przed wyborem szukania nowej pracy no i zadecydowaliśmy, ze chcielibysmy wspólnie zamieszkac. przeprowadziłąm się do niego / mieszkamy 2 miesiące razem i niestety zauważyłam, ze przeprowadzka nie wyszła nam na dobre. mogłam to przewidzieć bo mam już ponad 30lat ale byłam zaślepiona miłością wink brakuje nam prywatności, mój męzczyzna jest młodszy ode mnie i powiedział mi że przestraszył się tego wszystkiego (jestem jego pierwszą dziewczyną); generalnie oznajmił mi, że nie chce się wiązać i boi się tego, ze staje się to takie poważne. doszlismy do wniosku, ze sie wyprowadzę.

no i teraz to co mnie boli najbardziej: mimo, ze nie zostało to powiedziane, że się rozstajemy - - > czuje, że to jest początek końca. chciałabym walczyc ale tak naprawdę nei mam z czym walczyć bo nikogo zmuszać nie będę... dużo rozmawialiśmy, wiemy, ze jestesmy do siebie mocno przywiązani i jest to dla nas obojga bardzo trudne.
ja też nie oczekiwałam czegoś wielkiego od tego związku, nie naciskałam, dużo zobowiązań wypłynęło właśnie od mojego chłopaka. chciałam się tylko cieszyć tym co jest.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

przez te miesiące nic nei zapowiadało obecnej sytuacji; nei miałąm pojęcia, ze on czuje się niekomfortowo...
myslę, ze chyba  wyprowadzka jest jedyną słuszną decyzją... tylko boję się tego bardzo, że to już początek końca.
nawet jak bedziemy się potem spotykali  - to już nie bedzie to samo ///teraz już nei jest to samo

3

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

pobzykał sobie i już mu się znudziłaś.
ile to jesteś starsza?

4

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Cześć wink jesli masz trzydziestkę to trochę już przeżyłas i to co napisałaś ma sens. To znaczy ze moze chłopak sie przestraszył zobowiązaniem jakie niesie zamieszkanie i bycie razem. Ile starsza jesteś od niego? Masz racje na sile nie uratujesz związku. Dostałaś prace w mieście którym mieszkacie? Jesli tak, to chyba nie wrócisz do siebie te 300km.bo to by oznaczało ze praca była tylko wymówka zeby tak szybko razem zamieszkać.

5

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

jestem starsza 5 lat z kawałkiem.
w gruncie rzeczy to mój chłopak nie wydawał sie kimś kto szuka tylko przygody i tylko dlatego zgodziłąm sie na spotkania i potem zamieszkanie razem... głównie to on chciał podtrzymać relację. liczyłąm sie z tym, ze może tak być, ze chce tylko spróbować jak to jest być dłużej z dziewczyną...
teraz też trochę go rozumiem, ja już byłam w związku i trochę życia znam. rozumiem, ze on może nie chcieć sie dalej angażować i jednoczesnie wiem, ze moze to wspólne mieszkanie, konto i kilka innych rzeczy trochę go przytłoczyły

6

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

nie chce go tak bardzo tłumaczyć ale on jest dobrym człowiekiem... i dlatego tak mi tego szkoda...
boję sie że już po wyprowadzce - będzie to równia pochyła.
ale jednoczesnie wiem, zę potrzebujemy prywatności i tkwienie nadal razem spowoduje, ze bedziemy robić coś wbrew sobie

7

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy
ogrodniczka12 napisał/a:

nie chce go tak bardzo tłumaczyć ale on jest dobrym człowiekiem... i dlatego tak mi tego szkoda...
boję sie że już po wyprowadzce - będzie to równia pochyła.
ale jednoczesnie wiem, zę potrzebujemy prywatności i tkwienie nadal razem spowoduje, ze bedziemy robić coś wbrew sobie

Jak sie wyprowadzisz to zostaniesz w mieście ? Wtedy będziecie mogli sie widywać i nie uciekniesz do siebie tylko zaczniesz żyć w nowym miejscu.

8

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

tak chcę zostać... plan był taki żeby nadal sie widywac ale boję się że to już nei bedzie takie proste po tym jak sie razem mieszkało
była na rozmowię o pracę i w srodę mam drugi etap wiec moze się udać że bede miała tu pracę

9

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

To co z tego, że jest dobrym człowiekiem? Fajnie, że taki jest, bo nie musisz od razu z nim kończyć znajomości, ale nic poza tym... On nie chce dojrzałego związku i tyle. Chciał przygody, więc ją dostał. Ty możesz się teraz od niego wyprowadzić i na spokojnie mu tłumaczyć, że na tym właśnie polega dorosłe życie, aby się wiązać na poważnie.

10

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

tak Myszeczka masz rację.
nic z tym więcej zrobić nie mogę...
tylko cięzko mi na nowo sobie to wszystko układać

11

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

tylko wkurza mnie to, ze to on cały czas chciał tego związku.
no właśnie - stara a głupia --> własnie poprzez wspólne mieszkanie dostał wszystko na talerzu i już nie musiał się starać...

12

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

czy ktoś ma jakies doświadczenia: po wyprowadzce jest jakaś szansa na dalsze wspólne życie czy to już raczej koniec?
mi wydaje się że to początek końca i chyba szukam na siłę info że może byc inaczej...

13 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2015-05-18 10:31:46)

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Po pierwsze to nie pisz post pod postem, bo regulamin tego zabrania. Po drugie: sama sobie zaszkodziłaś, bo tak jak zauważyłaś-facet dostał wszystko na talerzu. Seks miał kiedy chciał i jak chciał i to bez zobowiązań. Teraz możesz tylko wyciągnąć wnioski i na przyszłość postępować inaczej. I przestań się zastanawiać nadal jak TY masz ten związek ratować, bo to on go zakończył, więc to ON powinien nad tym się zastanawiać i się teraz o Ciebie starać.

14

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

tak racja,
jakoś muszę się pozbierać i wyjść z tego z twarzą

15

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Dasz radę. Jesteś od niego starsza i mądrzejsza, bo Tobie przynajmniej zależy na stałym związku. Wyprowadź się szybko od niego i mu na spokojnie tłumacz, że przygody to były w podstawówce, a jeśli on nie chce trwałego związku to nie ma czego u Ciebie szukać i tyle.

16

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

dzięki Myszeczka
potzebuję takich słow potwierdzenia, ze to słuszne.
niestety w takich chwilach człowiek zapętla sie w swym przewrotnym myśleniu i jest gotów zrobić różne niedorzeczne rzeczy, kßórych potem bedzie załował i za które bedzie mu wstyd przed samym sobą.
chodzi mi przede wszystkim o zachowanie twarzy i swojego ja...

17

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Widzę, że przerosła Cię ta sytuacja, miałaś poważne plany, nowe mieszkanie, nowa praca. W konsekwencji to wszystko okazało się, nie takie jak to sobie wyobrażałaś, bańka romantyczności i iluzji prysła, zaczęło się szare życie. Być może twoje wyobrażenie bycia razem, gdzieś pogubiło się, jakieś wcześniejsze, złe doświadczenia, wzięły górę, być może On też stracił zapał, jak tu niektórzy mówią, przeżył przygodę i więcej już nie chce, nie umie się starać...być może teraz ma jakiś kryzys, może jakieś problemy rodzinne, różnie to bywa. W każdym razie rozumiem jak cierpisz Ogrodniczko, ile masz teraz rozterek i żalu. Musisz to przetrwać i wyciągnąć wnioski na przyszłość, ale nikt Ci nie może zarzucić, że nie chciałaś dobrze.

18

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Czasymira tak po częsci masz racje...
może za dużo od tego oczekiwałam, jego przerosły wspólne zobowiązania...
w każdym razie już się tego nie zmieni - to jest pewne...
uciekam teraz na spacer bo chyba oszaleję. tyle myśli, nie mogę się jakoś z tym wszystkim pogodzic..

19

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Piękna pogoda, więc się przejdź, to Ci dobrze zrobi niż siedzenie w domu i zamartwianie się.:)
I jest duża szansa, że ten facet zatęskni, ale nie możesz się mu od razu oddawać cała. Zachowaj teraz trochę dystansu i więcej z nim rozmawiaj.:)

20

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

no i mój związek kończy się / muszę się wyprowadzić. Ironia losu jest taka, ze akurat mam propozycję pracy w momencie gd najchętniej chciałabym uciec jak najdalej z tego miejsca.

Proszę o pomoc, rady:
- jak powinnam się rozstac aby nie krzywdzic siebie nawzajem (jak najmniej) - czytam dużo w internecie ale może ktoś ma jakies rady "z życia"
- mam wrażenie, zę zaczynam wariować - że czasami rzeczy stają sie neirealne wokól mnie... - jak zachować trzezwośc umysłu
- jak nei robić z siebie idiotki, tj. nie prosić o pozostanie w związku, nie upokarzać się, szanować się cały czas (wiem, ze to głupio brzmi bo to zalezy tylko ode mnie ale czuję sie tak jak zużyta bateria, nie mam siły / generalnie czuję się strasznie)

z góry dziękuję za komentarz - jestem w nowym miejscu i nie mam tu za bardzo sie komu zwierzyc..

21

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy
ogrodniczka12 napisał/a:

no i mój związek kończy się / muszę się wyprowadzić. Ironia losu jest taka, ze akurat mam propozycję pracy w momencie gd najchętniej chciałabym uciec jak najdalej z tego miejsca.

Proszę o pomoc, rady:
- jak powinnam się rozstac aby nie krzywdzic siebie nawzajem (jak najmniej) - czytam dużo w internecie ale może ktoś ma jakies rady "z życia"
- mam wrażenie, zę zaczynam wariować - że czasami rzeczy stają sie neirealne wokól mnie... - jak zachować trzezwośc umysłu
- jak nei robić z siebie idiotki, tj. nie prosić o pozostanie w związku, nie upokarzać się, szanować się cały czas (wiem, ze to głupio brzmi bo to zalezy tylko ode mnie ale czuję sie tak jak zużyta bateria, nie mam siły / generalnie czuję się strasznie)

z góry dziękuję za komentarz - jestem w nowym miejscu i nie mam tu za bardzo sie komu zwierzyc..

Normalnie bo bariery sa jedynie w Twoje glowie. Po pierwsze sobie cos wynajmnij i nie uwazaj ze jestes do czegos zobowiazana, bo nie jestes, czyli do spotkan, rozmow, wiadomosci, itp. I zyj normalnie dalej. Jego mozesz po prostu juz nie zauwazac. W ten sposob uwolnisz sie od tego "upiora".

22

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

dzięki maniek_z_maniek
tylko często w praktyce niestety jest trudniej to zrobić bo emocje biorą górę....
no ale w kazdym razie będe się starała jakoś normalnie przez to przejść... kurcze dlaczego czasem wszystko sie tak komplikuje???

23

Odp: prośba o radę / chyba mój związek się kończy

A może czeka Cię teraz coś dobrego, coś lepszego? Zobacz: nie zostałaś z tym wszystkim sama, masz możliwość nowej pracy. To tak jakbyś dostała znak, że wraz z rozstaniem zaczyna Ci się od razu coś nowego.:)
Trzeba spojrzeć pozytywnie na to i iść z większym uśmiechem przez życie.:)

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » prośba o radę / chyba mój związek się kończy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024