Witam, chciałabym was zapytać ile średnio godzin śpicie? Ile potrzebujecie na to żeby sie wyspać...?
Ja jestem z natury śpiochem i nie wiem czy to normalne ze czasem nawet jak spie około 11 godzin wciąż wstaje niewyspana...wczoraj np położyłam sie specjalnie o 21 spać z myślą ze może wreszcie wstanę rano do pracy o 7 wyspana...myliłam sie - historia co rano ta sama - ciężko wstać - każda minuta w łózku jest złotem...
zaczyna mnie to martwic...jak nie ma nikogo w domu jest cisza i nikt mnie nie budzi mogę przespać nawet 15 godzin - wtedy powiedzmy ze czuje sie wyspana i wypoczęta....normalnemu człowiekowi potrzeba 8 godzin skąd u mnie ta przypadłość? jest tak odkąd pamiętam...
przeważnie kładę się około 22 wstaję po 7...- spię do ostatniej chwili - budzik dzwoni o 7 a wstaje o 7.20 - ledwo wyrabiam sie do pracy
2 2009-11-23 14:13:46 Ostatnio edytowany przez Greta (2009-11-23 14:15:11)
Ja nic ci nie doradzę bo też jestem śpiochem .Ale może spróbuj przed spaniem wywietrzyć sypialnię .będziesz bardziej wypoczęta.
ja niestety też nie doradzę, bo mam podobnie
nieważne o której położę się spać, to i tak mam ciężko wstać, zawsze na ostatni moment i zawsze niewyspana
najgorzej jest rano, bo wtedy najbardziej chce mi się spać
4 2009-11-23 22:54:15 Ostatnio edytowany przez ineczka :D (2009-11-23 23:30:50)
Wszystko zalezy od czlowieka
Moj organizm np. regeneruje sie bardzo szybko i nie potrzebuje duzo snu. Wystarcza mi 2/3 godziny snu i czuje sie wypoczeta i gotowa do pracy
Gdy zarwe kilka nocy pod rzad tez nie ma tragedii, bo funkcjonuje normalnie. Ale nie powiem, ze mimo tego nie lubie sobie czasami polezec dluzej w lozku
Jedno wiem napewno...w moim przypadku sen jest krotki, ale gleboki i intensywny, co pomaga mi wypoczac
(Zazwyczaj klade sie spac po godzinie 3, a budze sie okolo 6 - wypoczeta i zrelaksowana.)
Teraz duzy wplyw na nasz organizm ma tez przesilenie zimowe - jestesmy bardziej zmeczeni, senni, itp. Napewno nie zaszkodzi zrobic badana kontrolne - chociazby krwi.
Angielscy naukowcy robili podobno badania i zaobserwowali, że odsypianie po kilku zarwanych nocach nie przynosi oczekiwanych rezultatów, że regeneracja organizmu trwa kilka nocy. Jednak następuje szybciej, jeśli "zrobimy zapasy" przed planowanymi zarwanymi nocami. To tak dla informacji.
I czytając Wasze posty coś sobie uświadomiłam. Kładę się przeważnie między 22-24. Wstaję o 8. Więc śpię od 8 do 10 godzin. I też ciężko mi wstać o 8. Tak koło 10-11, kiedy wiem, że mogę pospać dłużej to już wstaję normalnie. Tylko są to weekendy, więc i kładę się później. I uświadomiłam sobie, że jak obudzę się w nocy po kilku godzinach snu, jestem wyspana. Tak, jak pisała Ineczka. Jakiś czas temu utrudniano mi natarczywie zaśnięcie i przysypałam i budziłam się co chwilę od 23 do 4 rano. Wstałam po 4h snu o 8 i bez problemu przeżyłam cały dzień. Coś jest w tym, co pisze Ineczka, może tak spróbować Desire?
Też mam ten problem ;/ ale mam sposób na siebie.. szkoda mi czasu na spanie więc za wcześnie się nie kładę spać ok 24-1..
Ale budzik ustawiam godzinę przed czasem wstania <budzik 7, a wstaję o 8> i takim sposobem mam kilka dzemek które mnie ratują ![]()
Angielscy naukowcy robili podobno badania i zaobserwowali, że odsypianie po kilku zarwanych nocach nie przynosi oczekiwanych rezultatów, że regeneracja organizmu trwa kilka nocy. Jednak następuje szybciej, jeśli "zrobimy zapasy" przed planowanymi zarwanymi nocami. To tak dla informacji.
taaak w radiu zet o tym ostatnio mówili:) ja bym musiała chyba przez tydzień z łózka nie wychodzić zeby na zapas odespac 3 zarwane nocy...nigdy u mnie nie było mowy o chociażby nocnym uczeniu sie 22- i juz koniec - oczy zamykają sie i dobranoc...na imprezach to troche inaczej wiadomo - towarzystwo muzyka...za to jak dotre do domu to padam bezwładnie na łózko
Ja zauważyłam, że wstaję mi się dużo gorzej jeśli śpię przez więcej niż 8 godzin. Ostatnio w wiadomościach mówili, że długość snu tak na prawdę nie ma znaczenia, bo ważne jest jak śpimy. Ja na przykład mam tak, że kładę głowę na poduszce, od razu zasypiam i śpię bardzo mocno, a osoby, które śpią płytko rzadko się wysypiają tak porządnie. Ważna też jest temperatura w jakiej śpimy, ja wietrze pokój przykręcam kalaryfer tak zeby było poniżej 20 stopni, wtedy śpi mi się idealnie.
Ostatnio jestem troszkę zmęczona i lubię sobie pospać tak z 10 godzin, może to i dużo, ale jeśli organizm potrzebuje...
Hej Śpiochy ![]()
Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama...ufff
Mój mąż ostatnio wyszukał mi artykuł na temat spania. Ponoć wg badań faza snu trwa 1,5h i składa się z części wprowadzającej, głębokiego snu i części wybudzającej. Naukowcy ocenili, że najlepiej wstawać między fazami czyli w okresie tzw snu lekkiego (część wprowadzająca i wybudzająca). Organizm łatwiej to przyjmuje a my budzimy się szybciej i jesteśmy wypoczęci. W skrócie: lepiej spać 7,5h niż 8h. ja staram sie testować ten system, ale na razie drzemki wygrywają ;D
och,skąd ja to znam....śpię po 11 godz. i do tego jakaś drzemka w ciągu dnia,a i tak
chce mi się ciągle spać.
Ostatnio gdzie nie pójdę wieczorem,to chce mi się spać.Katastrofa i najgorsze jest to,że
nie wiem co mam zrobić.
Przesypiać cały dzień?:)