Hej.Mam pytanie...Mówimy,ze młodośc ma swoje prawa,każdy ma prawo do błędów,nikt nie jest idealny...Tylko co robic jesli popełniamy wciąż te same błedy?I jeszcze jedno pytanko...czy przejmujecie sie opinią na wasz temat ludzi?
puk,puk,puk!!czy nikt nie chce wziąc udziału w dyskusji?;(;(:(:(
3 2015-05-08 19:37:45 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-08 20:31:08)
W każdym wieku popełnia się błędy... .
Oczywiście, że młodość ma swoje prawa tak jak i każdy inny wiek.
Niektórzy wyciągają wnioski na przyszłość, inni nie widzą swoich błędów a jeszcze inni dostrzegają swoje błędy, ale mają taki charakter, że pomimo wiedzy dalej popełniają te same błędy.
Tak naprawdę to czy będziemy się uczyć na swoich czy też cudzych błędach, zależy od wielu czynników:
1. Jaki to jest błąd.
2. Jakimi jesteśmy ludźmi.
3. Na jakim etapie życia jesteśmy.
A co do przejmowania się opiniami na swój temat, to owszem "przejmuję się," ale nie wpływa to na mnie destruktywnie ( zaraz pewnie znowu ktoś nie zrozumie o co mi chodzi i nazwie "blondynką"), tak jak kiedyś(było analizowanie, było mi przykro, brałam wszystko do siebie).
Jestem już w takim wieku, że zdaję sobie sprawę, iż nie każdy musi mnie lubić i rozumieć.
Aczkolwiek myślę, że każdy z nas lubi być zrozumiany, lubiany.
P. S. Dzisiaj "przejmuję się" tylko na chwilę. Występuję taki moment, ale "dlaczego nie jestem zrozumiana" przy czym nie wgłębiam się w to za bardzo. Przyjmuję do wiadomości, że ktoś mnie nie rozumie i tyle, na początku próbuję dyskutować, ale jak ktoś nawet nie "raczy" spojrzeć na "problem" inaczej to odpuszczam sobie.
Przykład z tego forum, ktoś tam nazwał mnie "blondynką" , a najlepsze, że wtedy nawet nie "dyskutowałam" z tą Osobą.
Ni stąd ni zowąd "wyleciał z takim hasełkiem" i tyle.
Na początku chciałam polemizować, ale doszłam do wniosku, że Facet (bo to chyba Facet)ma prawo mieć jakąś tam opinie na mój temat i tyle.
I żeby nie było, podaje to tylko, jako przykład, ponieważ jest to "świeża sprawa" i pamiętam to jeszcze:)
Poruszylas dwie rozne kwestie.Odnosnie bledow-czlowiek albo je powtarza(dzieje sie tak przy pomocy schematu,ktory dziala bez udzialu swiadomosci) albo unika-pod warunkiem,ze wykona duzo pracy w tym kierunku.Potrzebna jest samoswiadomosc ,chec zmiany(szczegolnie jezeli z tytulu bledow mamy silnie odczuwalne straty),cierpliwosc.A co do przejmowania sie opinia innych...duzo zalezy od naszej samooceny.Jezeli bardziej w siebie wierzymy i akceptujemy samych siebie,wtedy krytyka od strony innych jest prawie bezbolesna.Oczywiscie,nie nalezy popadac w samouwielbienie i brak krytycyzmu.Czasami krytyka jest konstruktywna-czasem jest obiektywny powod krytyki od innych,bo naprawde zachowalismy sie naprawde zle.Nie nalezy przesadnie troszczyc sie opinia innych,ale tez nie nalezy zyc mysl zasady"nic mnie nie obchodza uczucia i mysli innych"-nalezy pamietac,ze zyjemy w spoleczenstwie.Pzdr.